O ukraińskich alkoholach.

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
mtrush
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 78
Rejestracja: czw 25 wrz, 2008 14:08

Post autor: mtrush » pt 19 lut, 2010 11:23

jarek1960 pisze:byłem ostatnio na UA i tam nikt o zadnych zakazach nic nie wie
Co nie oznacza, że ich nie ma :)

Awatar użytkownika
pwlzeb
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 812
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008 18:12
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pwlzeb » wt 23 lut, 2010 11:34

jarek1960 pisze:byłem ostatnio na UA i tam nikt o zadnych zakazach nic nie wie
Rozmawialem ze znajomym o tych zakazach. Odpowiedzial mi:
Jak ludzie moga stosowac sie do prawa ustanawianego przez prezydenta, ktorego nikt nie szansuje.

szaman
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 317
Rejestracja: czw 23 lip, 2009 12:53
Lokalizacja: ELBLĄG

Post autor: szaman » wt 23 lut, 2010 11:37

Marny argument.
Пиймо друзі грай музико Нам вже все одно!

jubus83

Post autor: jubus83 » wt 23 lut, 2010 14:53

Ten zakaz przecież bazował chyba na jakiejś ustawie, kiedyś czytałem, że Rada Najwyższa uchwaliła takie prawo jakiś czas temu, ale brak było przepisów wykonawczych. Z drugiej strony trochę to dziwne że ew. rozporządzenie wydaje prezydent a nie premier jak u nas. Ciekawe też, co by ludzie mówili gdyby taki zakaz wydała Julia Tymoszenko, wtedy połowa kraju, która na nią głosowała by się stosowała, a druga nie?? :D
Co do szanowania przepisów to każdy kto parę razy był na Ukrainie wie jak to wygląda, szczególnie przepisów drogowych i czegoś takiego jak czerwone światło przed przejściem dla pieszych. Przepis i tak pozostanie martwy ale ważne że coś takiego jest, to przynajmniej odstraszy to parę osób, a i niektórzy turyści, szczególnie z Polski nie będą przesadzali z alkoholem. Przepis powstał przede wszystkim z myślą o Euro 2012, żeby UEFA uspokoić, jest tu przecież mowa o obiektach sportowych, po to głównie ten przepis wprowadzono.

mtrush
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 78
Rejestracja: czw 25 wrz, 2008 14:08

Post autor: mtrush » wt 23 lut, 2010 16:25

pwlzeb pisze:Rozmawialem ze znajomym o tych zakazach. Odpowiedzial mi:
Jak ludzie moga stosowac sie do prawa ustanawianego przez prezydenta, ktorego nikt nie szansuje.
jubus83 pisze:Ten zakaz przecież bazował chyba na jakiejś ustawie, kiedyś czytałem, że Rada Najwyższa uchwaliła takie prawo jakiś czas temu, ale brak było przepisów wykonawczych. Z drugiej strony trochę to dziwne że ew. rozporządzenie wydaje prezydent a nie premier jak u nas. Ciekawe też, co by ludzie mówili gdyby taki zakaz wydała Julia Tymoszenko, wtedy połowa kraju, która na nią głosowała by się stosowała, a druga nie?? :D
Jakie rozporządzenie, przecież to ustawa (wspominałem o tym wcześniej). Jakie prawo stanowione przez prezydenta? Projekt został wniesiony przez Instytut im. Jarosława Mądrego, przyjęty w 2 czytaniach przez Wierchowną Radę i podpisany przez prezydenta. Dokładnie jak w Polsce, nic w tym dziwnego. Równie dobrze można byłoby powiedzieć, że w Polsce co jakiś czas także Kaczyński wydaje jakąś ustawę...

Szczegóły: KLIK

jubus83

Post autor: jubus83 » wt 23 lut, 2010 17:34

O to mi właśnie chodziło, problem w tym, że to takie prymitywne dość myślenie. Niby zły prezydent (w zasadzie to Juszczence jedyne co można zarzucić to słabość i brak konsekwencji, nie jego wina że miał za słabe kompetencje, brak zaplecza w RN i wrednego babsztyla, Łukaszenkę z warkoczem za jedynego potencjalnego sojusznika), ale to jakie prawo spod jego pióra wychodzi nie zależy od niego. Widać ten cały znajomy jest równie głupi (nie obrażając jego osoby)jak 95% ukraińskiego i jakieś 80% polskiego społeczeństwa, które ślepo wierzy w to co im inni powiedzą, szczególnie telewizja.
Swoją drogą za 5 lat to samo będą mówić o prawie "ustanawianym" przez Wiktora Federowicza, bo nie wierzę, żeby człowiek ten darzony był większym szacunkiem i poparciem niż obecnie Juszczenka.

Awatar użytkownika
pwlzeb
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 812
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008 18:12
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pwlzeb » pt 26 lut, 2010 18:23

Nie zrozumieliscie mnie.

Ustawa, rozporzadzenie... dla ludzi to przeciez bez znaczenia. Przy piwku, nad jeziorem, czy pod cerkwia ludzie rozmawiaja o roznych sprawach. Ktos kto nie jest prawnikiem, politologiem, ma jakies odczucie dotyczace sytuacji politycznej. Prezydent nie byl szanowany, to fakt, w parlamencie ciagle klotnie... Dla ludzi, to prezydent rzadzi. Jest gospodarzem. Jesli jest zakaz, to pewnie prezydent go wydal (takie mysli przecietny obywatel, bez wzgledu na to, jaka jest rzeczywistosc).
Bogu dziekowac, ze macie wieksza swiadomosc, niz przecietniak.

Tak na marginesie. Rozmawialem pare minut z Polka. Dziewczyna konczy studia, za pare tygodni bedzie magisterem nauk humanistycznych (mniejsza o to, kim dokladnie).
Opowiedzialem jej historie belgijskiego polityka Leterme, ktory poproszony o zaspiewaniu hymnu Belgii zaspiewal: "Allons enfants de la Patrie"... Znajoma chyba nie zrozumiala o co chodzi, i z rozbrajajaca szczeroscia spytala: A hymn Polski to jest, yyy Nie rzucim Ziemi? Tak? A nie to jest Rota... Widzac moje zalamanie probowala cos wymyslic, no i po kilkudziesieciu sekundach sie udalo.
A mimo to, nie uwazam, ze jest glupia jak 80% polskiego spoleczenstwa, czy jak 95% ukrainskiego (ciekawe, skad te dane :).
To nasi przedstawiciele wymyslaja ustawy, w ktorej edukacje konczy sie praktycznie w gimnazjum. To dzieki nim na wyzszych studiach trzeba studentow uczyc symboli pierwiastkow chemicznych, rozwiazywania rownan kwadratowych, itd...

A ludzie tym wszystkim sa zmeczeni, bo na zycie nie maja, a jesli maja, to sa utrudzeni biurokracja, oszukiwaniem, bo legalnie malo co mozna zrobic.

Znajomym dach przecieka... Mieszkanie sprywatyzowane w zeszlym roku, ale za dach odpowiadaja wszyscy? Ale rob sobie czlowieku co chcesz, za wlasne pieniadze. Nikt nie pomoze.
Takie zycie...

jubus83

Post autor: jubus83 » sob 27 lut, 2010 07:42

Te dane oczywiście wymyśliłem. Wiem oczywiście, że ludzi polityka nie interesuje, bo tzw. kruchy lód - idąc do polityki albo będzie się na topie albo cie zgnoją i utopią w szambie. U nas i tak nie ma takich afer jak na Ukrainie, Rosji czy we Włoszech(ostatnie aresztowania i gigantyczne kwoty pranych pieniędzy przez mafię), więc trochę się dziwie, że ludzie są zniesmaczeni. A co do prezydenta - niestety to fakt, ustrój państwa ukraińskiego zdecydowanie wyprzedził mentalność, tam jeszcze za 20 lat ludzie będą sądzić że prezydent to władza choć w rzeczywistości realną władzę ma rząd i parlament (tak jak u nas), ale to pokłosie rosyjskiej a potem sowieckiej okupacji. Wynika z tego też, niestety, że za 5 lat Janukowycz będzie miał tyle poparcia co dzisiaj Juszczenka bo będzie kierował się pragmatyzmem a nie tym co chcą ludzie (chociażby w dziedzinie polityki zagranicznej - ludzie chcą sojuszu z Rosją i udziału unii celnej z BY, RU i KZ, a Janukowycz to oleje bo zwyczajnie to sie nie opłaca, lepiej trzymać z UE, bo tam pieniądze, gigantyczny rynek warty 16 bilionów euro a nie ledwo ponad 1.5 tak jak w przypadku unii celnej).
I niestety myślę, że ten zakaz będzie symbolem martwości prawa na Ukrainie - reformy i nowe cywilizowane przepisy będą wprowadzane, ale nikt sobie z tego nie będzie nic robił - taka mentalność niestety.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » wt 21 cze, 2016 00:11

Ukraiński alkohol ma swój specyficzny posmak. Szczególnie wódka i piwo.

Wszyscy zachwalają Nemiroffa z percem, tymczasem kompletnie mi nie podchodzi. To samo z Delikatem, czułem się, jakbym pił perfumę jakąś. :/

Inaczej mają się sprawy jeżeli chodzi o likiery. Czekoladowy Stary Rynek zdecydowanie wymiata. Na uwagę zasługuje też śliwkowe wino Takado, bo naprawdę daje radę, również cenowo. Ok 7zł za 0,7l.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » wt 28 cze, 2016 14:58

Nalewki Moya.

Czy miał ktoś okazję pić którąś z bogatego bukietu smaków? Cena przedstawia się bardzo zachęcająco.

Obrazek

Awatar użytkownika
gorodok
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1139
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 12:20
Lokalizacja: Lwów
Kontakt:

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: gorodok » śr 29 cze, 2016 08:44

mentalist pisze:Nalewki Moya.

Czy miał ktoś okazję pić którąś z bogatego bukietu smaków? Cena przedstawia się bardzo zachęcająco.

Obrazek
kiedyś piłem tego typu rzeczy i nawet mi smakowało :D ale podejrzewam, że to chemia...
LwÓw.sTreFa.pL
LwÓw.pL.Ua

Awatar użytkownika
micaj
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 383
Rejestracja: pn 10 maja, 2010 14:08
Lokalizacja: Lublin

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: micaj » śr 29 cze, 2016 08:47

mentalist pisze:Na uwagę zasługuje też śliwkowe wino Takado
Uwaga wobec tego wina (Takado) jest jedna: do zlewu. Proszę, nie piszmy że wina pokroju Fresco są dobre. Nie są i nigdy nie będą. W tej cenie proszę poszukać win czerwonych, dla przykładu szczepu Saperawi, z winnic w okolicach Berehowego. I tak dalej, i tak dalej.
PKS Kasy Międzynarodowe Lublin
GG: 9594935
tel.: 81 747 74 42

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » śr 29 cze, 2016 09:44

micaj pisze:
mentalist pisze:Na uwagę zasługuje też śliwkowe wino Takado
Uwaga wobec tego wina (Takado) jest jedna: do zlewu. Proszę, nie piszmy że wina pokroju Fresco są dobre. Nie są i nigdy nie będą. W tej cenie proszę poszukać win czerwonych, dla przykładu szczepu Saperawi, z winnic w okolicach Berehowego. I tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli mówimy o naprawdę dobrym winie, choć znawcą nie jestem, to należałoby wydać większą kwotę. Choć spotkałem się z tezą, że a Ukrainie droższe wino, nie znaczy lepsze.

Trzymając się wątku, może ktoś podzielić się swoją opinią na temat win spod szyldu Koblevo? Szczególnie zaciekawiły mnie 2 warianty:

Obrazek

oraz

Obrazek

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » wt 19 lip, 2016 14:49

Ile wynosi na chwilę obecną cena tradycyjnej, półlitrowej butelki wódki, powiedzmy Nemiroff czarny? Chodzi o Lwów.

Awatar użytkownika
gorodok
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1139
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 12:20
Lokalizacja: Lwów
Kontakt:

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: gorodok » wt 19 lip, 2016 15:33

mentalist pisze:Ile wynosi na chwilę obecną cena tradycyjnej, półlitrowej butelki wódki, powiedzmy Nemiroff czarny? Chodzi o Lwów.
Cena minimalna ustawiona z góry za pół litry wódki w tej chwili stanowi 55 hrywien. Nemiroff czarny raczej tyle kosztuje w zależności od sklepu - parę hrywien drożej.
LwÓw.sTreFa.pL
LwÓw.pL.Ua

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » wt 19 lip, 2016 15:42

gorodok pisze:
mentalist pisze:Ile wynosi na chwilę obecną cena tradycyjnej, półlitrowej butelki wódki, powiedzmy Nemiroff czarny? Chodzi o Lwów.
Cena minimalna ustawiona z góry za pół litry wódki w tej chwili stanowi 55 hrywien. Nemiroff czarny raczej tyle kosztuje w zależności od sklepu - parę hrywien drożej.
Dzięki!

Gab001
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 239
Rejestracja: sob 15 lut, 2014 23:21
Lokalizacja: Oświęcim

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: Gab001 » ndz 31 lip, 2016 01:30

Wódki nie lubię. Testuję ukraińskie "koniaki". Pięciogwiazdkowe Szabo i Zakraprcki,Aj-Petri możliwe... Szustow, Koblevo w małych ilościach (50-100 g) przelewają się przez gardło bez negatywnych odczuć ;) Podobnie "koniaki" buczackie... Są niestety i takie, które trzeba by bez degustacji do kanalizacji ;) Taki np. Jean Jaques albo Grynwicz -zdecydowanie mi nie podszedł... Od pierwszego kieliszeczka podchodził chemią... Ale to moje osobiste odczucie. W kolejny weekend przestestuję Potiomkin i Belgorod; trzeba nieco przewietrzyć barek, w którym brakuje już miejsca... ;)
Piszę to z perspektywy człowieka. który w zasadzie każdego dnia mógłby degustować prawdziwy cognac, zatem proszę, by wszyscy nie naznaczeni snobizmem, nie zrażali się skrytykowanymi przeze mnie ukraińskimi "koniakami", sami szukali swojego smaku , bo o ogustach nie dyskutujemy ;)
I jeszcze znak czasu ;) Oficjalnie na Ukrainie przestano nazywać koniakami winne destylaty. Nie należy jednak zapominać, iż wszystko wymaga czasu i wchodząc do sklepu prosząc o taki np. Szustow, wciąż prosimy o koniak ;)

kniazix
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 106
Rejestracja: śr 04 sty, 2006 13:18

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: kniazix » ndz 31 lip, 2016 12:46

co do Kobleva piłem tylko ich portweina. Niestety od produktów nieodżałowanej Masandry jak dla mnie dzieli ich przepaść. Być może w innych typach win jest inaczej.
Moge polecić zakarpackie wina (Чизай) , a przynajmniej mi smakują i cena jest bardzo przystępna. Wybór mają spory i chyba każdy znajdzie coś dla siebie :)
Z ostatnich degustacji kupiłem na spróbowanie butelkę z win Трубецького. I mam ochotę popróbować następnych ;)
Z okolic odesskich jest jeszcze winozavod Колоніст. Ceny za butelkę zaczynają się gdzieś od 150 UAH do idących w tysiące :) Piłem jakieś 2 ichniejsze białe i czerwone i całkiem przyjemne.

marcin-
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 05 lip, 2016 07:24

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: marcin- » pn 08 sie, 2016 10:05

Wie ktoś może czy jeszcze sprzedawane jest piwo Славутич (zwykłe, jasne)?
W kilku sklepach widziałem tylko mixy: cuba libre, lime.

Awatar użytkownika
gorodok
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1139
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 12:20
Lokalizacja: Lwów
Kontakt:

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: gorodok » pn 08 sie, 2016 10:13

marcin- pisze:Wie ktoś może czy jeszcze sprzedawane jest piwo Славутич (zwykłe, jasne)?
W kilku sklepach widziałem tylko mixy: cuba libre, lime.
Podejrzewam, że Carlsberg zrezygnował z tego i produkuje tylko Lvivske Svitle
http://carlsbergukraine.com/brands/lvivske/
LwÓw.sTreFa.pL
LwÓw.pL.Ua

marcin-
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 05 lip, 2016 07:24

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: marcin- » pn 08 sie, 2016 10:20

A szkoda :) Dzięki

B_28
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 118
Rejestracja: pt 19 kwie, 2013 23:04

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: B_28 » sob 13 sie, 2016 21:03

ja piłem ostatnio wino marki Szabo czerwone słodkie
na etykiecie cerkwie
nawet dobre z lodówki zmrożone było
a i na Ukrainie dostałem też koniak Krymski z nazwy na etykiecie Krym i winogrona,
całkiem, całkiem co prawda to nie Koktobell ale z braku laku
co do piwa to Obołon i Czernigwickie Zielone Bio???, czy tylko z nazwy Bio smakowało całkiem dobrze
a z rana Biała Nicz specyficzny smak dobre naprawdę
z wódek preferuje Medoff i Horticja

Awatar użytkownika
Alberto
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 203
Rejestracja: wt 12 lis, 2013 13:51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: Alberto » ndz 14 sie, 2016 01:19

Gab001 pisze:"..estuję ukraińskie "koniaki". Pięciogwiazdkowe Szabo i Zakraprcki..."
Koniaczki to nie do końca mój gust, więc ani nie szukam ani nie podniecam się nimi (no chyba, że w Naddniestrzu, to dla klimatu miejsca [Jacek Hugo-Bader się kłania] to tak). Natomiast wskazówką dla Ciebie może być wniosek z rozmowy z pewnym ukraińcem. Czasem w pracy odwiedzam jedno miejsce gdzie pracuje zaprzyjaźniony ukrainiec (50+). Ostatnio, podczas luźnej rozmowy opowiadał mi o weselu córki. Zapytałem co było lane. Zaskoczył mnie właśnie komentarzem o koniaku. Stwierdził, że najlepszy koniak to koniak Zakarpacki. Po czym zdecydowanie podkreślił, że nie trzy gwiazdkowy, ani nie pięcio, tylko cztero. Dobitnie to podkreślał. Sprawdzę jeszcze w tym miesiącu co i Tobie podpowiadam.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » wt 20 wrz, 2016 15:33

Która z ukraińskich wódek stanowi alternatywę dla czarnego (klasycznego) Nemiroffa? W sieci można natknąć się na kilka polecanych marek, tj Khortytsa, Chlebowy dar, Pervak. Czy każda ukraińska wódka ma swój specyficzny posmak? Jest to coś czego w pl mocnym alkoholu wydaje się być niedostrzegalne, mowa o trunkach w postaci czystej.

Awatar użytkownika
nrb
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 213
Rejestracja: ndz 26 lut, 2012 20:46
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk/Lublin

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: nrb » wt 20 wrz, 2016 16:33

Ja mogę polecić wódkę Morosha. Wiem, że jest kilka kolorów napisów na etykiecie, ja piłem z zielonymi. Żadnego posmaku nie czułem, dzięki czemu nawet przy większych kieliszkach nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.

EDIT: Właśnie doczytałem, że kolor na etykiecie, o ile dobrze zrozumiałem, zależy od wysokości na której znajduje się źródło z którego biorą wodę do produkcji. Czyli w tym moim przypadku było to 470m. Poczatkowo mi się coś pomyliło, że z niebieskimi napisami piłem. Z niebieskimi została na kolejne spotkanie, teoretycznie chyba będzie lepsza :)
http://morosha.com - ciekawą mają stronę.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » śr 21 wrz, 2016 18:01

Dokładnie, strona bardzo ciekawa. Myślę, że wytestuję ją w najbliższym czasie.

sprat
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 340
Rejestracja: czw 17 mar, 2011 14:41
Lokalizacja: Lublin

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: sprat » śr 21 wrz, 2016 21:03

nrb pisze:Z niebieskimi została na kolejne spotkanie, teoretycznie chyba będzie lepsza :)
http://morosha.com - ciekawą mają stronę.
Czy lepsza - hmm rzecz gustu. Mam wrażenie, że zielona jest delikatniejsza, może mniej czuć w niej alkohol. Z kolei ta НА ВОДІ ОЗЕРА СИНЕВИР - czyli cała niebieska butelka ma już nieco więcej posmaku, jest bardziej cierpka itp.

Ale ja tam się na alkoholu znam jak wilk na gwiazdach :D Pamiętam to jednak stąd, żę Morosha to prawdziwy hit wśród moich znajomych z Polski więc siłą rzeczy często mam okazję jej próbować.

a co do tematu wątku - polecam piwo Berdichivske- o dziwo, znalazłem je w małym sklepiku tuż przy granicy z Polską (Uhryniv) Nie moge tylko znalezc zdjecia.
A także опилля; chyba z Tarnopola:

Obrazek

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 553
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: Kshyhu » śr 21 wrz, 2016 23:26

Nie chyba, a na pewno. Ostatnio przywiozłem całą kratę, ale szybko zeszła 8) :lol:
"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny".

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: mentalist » ndz 30 paź, 2016 03:22

Odkryłem całkiem niedawno piwa spod znaku Золотий джмиль. Miał okazję ktoś testować? Czarnośliw brzmi zachęcająco.

Przy okazji - orientuje się ktoś może dlaczego z półek ukraińskich sklepów zniknęła Khortytsa czarnośliw?

Awatar użytkownika
Alberto
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 203
Rejestracja: wt 12 lis, 2013 13:51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

O ukraińskich alkoholach.

Post autor: Alberto » wt 01 lis, 2016 21:51

Spędziłem niedawno ponad 2 tygodnie u naszych przyjaciół zza kordonu. Miałem więcej czasu niż zwykle na zwyczajne ukraińskie życie. Przewinąłem temat alkoholu dość dokładnie (głównie w teorii niestety = antybiotyki).

Został mi przedstawiony nowy kolega. Znajomi zareklamowali mi go jako eksperta od spraw alkoholu właśnie. Zapytałem go co podałby swoim znajomym na stół. Padła jedna zdecydowana odpowiedź Czarny Nemiroff. Osobiście nigdy nie kupuję tej wódki, bo gustuję raczej w produktach, których nie można znaleźć na polskich półkach sklepowych. Pewnie zacznę, bo po bombardowaniu go kolejnymi markami wódek stwierdzał, że to wszystko ... .

Wiadomo, że to jedynie subiektywna opinia jednego człowieka, ale przekonał mnie i jestem pewny, że temat zna wielokrotnie lepiej niż ja.

Piwa: Nowość na salonach - http://ocen-piwo.pl/upload/5c9868a25f99 ... c6b84d.png Faktycznie niezłe, bardzo trudno je dostać. Przydatność do spożycia - jedynie 12 dni. Butelka i etykieta jest tak obleśna, że gdyby mi nie polecono, nawet bym nie spojrzał.

Zakarpacki Koniak**** polecam - najlepiej smakuje rano ;)

ODPOWIEDZ