Inna droga do Karabachu

Wszystko co związane z podróżami po Kaukazie
Simon
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 358
Rejestracja: pn 06 lip, 2015 19:50
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Inna droga do Karabachu

Post autor: Simon » śr 13 sty, 2016 19:26

Byc moze przy okazji pobytu na Kaukazie odwiedzimy Gorski Karabach (NKR). I teraz: jechal ktos moze tam inna droga niz przez Goris? (np. przelecz Sotk) wiem, ze takie drogi istnieja, ale trudno znalezc jakies sensowne informacje w internetach - jedni mowia, ze jest posterunek, inni, ze nie ma... itp. itd.

Generalnie chodzi mi o jakas trase na polnocy NKR [o przeleczy Sotk wiem, ale w miare aktualny (powiedzmy do 3 lat) opis jakiegos przejazdu tamtedy bardzo chetnie przeczytam]

Do NKR wjedziemy pewnie od Armenii (granica NKR/AZ zamknieta). [aha, i prawdopodobnie odpuszczamy Azerbejdzan - nie chcemy, zeby braklo nam czasu, a mozemy jechac tylko na 3 tygodnie z niewielkim okladem :( ]

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Inna droga do Karabachu

Post autor: buba » śr 13 sty, 2016 19:42

Przez przel. Sotk jechalismy we wrzesniu 2014, jadac od strony Karwaczaru byl po drodze posterunek ze szlabanem, gosc w srodku spal albo czytal gazete i nawet nie spojrzal jak przejezdzalismy. Szlaban byl polotwarty wiec sie pod nim auto zmiescilo i przemknelo. Ale chyba czasem tam kontroluja bo Ormianin z ktorym jechalismy troche sie bal ewentualnej kontroli tam i mocno dal po gazie. Na samej przeleczy posterunku nie widzialam.
Miejscowi nam tez mowili ze ostatnio droga przez Sotk jest dopuszczalna do ruchu dla turystow jako droga wyjazdowa. Wjezdzac nia na teren Karabachu ponoc nie wolno. I ze prawidlowe procedury wygladaja tak ze sie jedzie na granice tam za Goris, tam jest posterunek, tam cie spisuja, w Stepanakercie wyrabiasz wize i przez Sotk wracasz pokazujac po drodze w razie kontroli wize w paszporcie. (mysmy wizy nie mieli wiec mielismy troche pelne gacie ale sie udalo :P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Simon
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 358
Rejestracja: pn 06 lip, 2015 19:50
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Inna droga do Karabachu

Post autor: Simon » śr 13 sty, 2016 19:44

buba pisze:Przez przel. Sotk jechalismy we wrzesniu 2014, jadac od strony Karwaczaru byl po drodze posterunek ze szlabanem, gosc w srodku spal albo czytal gazete i nawet nie spojrzal jak przejezdzalismy. Szlaban byl polotwarty wiec sie pod nim auto zmiescilo i przemknelo. Ale chyba czasem tam kontroluja bo Ormianin z ktorym jechalismy troche sie bal ewentualnej kontroli tam i mocno dal po gazie. Na samej przeleczy posterunku nie widzialam.
Miejscowi nam tez mowili ze ostatnio droga przez Sotk jest dopuszczalna do ruchu dla turystow jako droga wyjazdowa. Wjezdzac nia na teren Karabachu ponoc nie wolno. I ze prawidlowe procedury wygladaja tak ze sie jedzie na granice tam za Goris, tam jest posterunek, tam cie spisuja, w Stepanakercie wyrabiasz wize i przez Sotk wracasz pokazujac po drodze w razie kontroli wize w paszporcie. (mysmy wizy nie mieli wiec mielismy troche pelne gacie ale sie udalo :P
a jaka tam jest jakosc drogi? I sa jakies ciekawe miejsca po karabachskiej stronie (na polnocy)? :)

[chyba pojedziemy przez Goris, a powrot przez Sotk :) ]

PS. A te przejscia na poludnie od Goris? Np. Nerkin Hand?

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Inna droga do Karabachu

Post autor: buba » śr 13 sty, 2016 20:09

Simon pisze: PS. A te przejscia na poludnie od Goris? Np. Nerkin Hand?
Tam nie bylam, nie wiem jak sie nazywa, ale jest jedno glowne przejscie za Goris, glowna droga tam leci wiec raczej pobladzic sie nie da.
Tak wyglada skrzyzowanie z ta droga do Karabachu bocznej drogi z Khndzoresku.

Obrazek
Simon pisze:sa jakies ciekawe miejsca po karabachskiej stronie (na polnocy)
no napewno cieple zrodla (Zuar, Istisu i inne bo co chwile jakies sa), klasztorek w Dadivank, a poza tym to dzikie doliny, ruiny dawnych wsi i miny po krzakach :P acz do Istisu osobowka raczej nie dojedzie, do Zuaru, Dadivanku tak. Karwaczar ponoc lepiej minac dolem "obwodnica" (my tak zrobilismy) bo tam siedzi wojsko i ponoc nie zawsze chce puscic dalej..

Z rad miejscowych, ktorzy przestrzegali aby w rejonach Karwaczaru nie spac w namiocie. Lepiej zagadac do ludzi i spac u nich albo w aucie. Z racji na duza ilosc niedzwiedzi.
Simon pisze: a jaka tam jest jakosc drogi?
szeroki, raczej dobry szuter, ruch niewielki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

to juz po ormianskiej stronie, za przelecza , zjazd w strone Vardenis

Obrazek

Obrazek

jest kilka przewezen i przepasci gdzie lepiej nie spotkac sie z ciezarowka i trzeba jechac ostrozniej

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Simon
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 358
Rejestracja: pn 06 lip, 2015 19:50
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Inna droga do Karabachu

Post autor: Simon » śr 13 sty, 2016 21:18

to, co lubie! Dzieki! :) :)

ODPOWIEDZ