Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Forum wyłącznie dla zamieszczania relacji z podróży
anomander
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: anomander » pn 14 wrz, 2015 12:35

Ciąg dalszy relacji z wypraw w pustkowia Syberii:
viewtopic.php?f=21&t=10388
viewtopic.php?f=21&t=11136

Tym razem zdjęcia z mojego dotychczasowego największego projektu. Spędziłem
samotnie dwa tygodnie na wędrówce w najbardziej bezludnym, najmniej poznanym, i
najbardziej odizolowanym rejonie Arktyki i Syberii: wschodniej części Gór
Byrranga na Półwyspie Tajmyr, oraz polarnych pustyniach w rejonie gór.
Dodatkowo byłem 2 dni nad Jeziorem Tajmyr, oraz łącznie tydzień w wiosce
Chatanga, dopinając ostatnie kwestie związane z logistyką i wędrując 4 dni po
lasotundrze.

Zdjęcia i info:
https://picasaweb.google.com/1067403809 ... 9697194994

Obrazek

Obrazek

Byrranga: chyba najbardziej „mentalnie” odizolowany rejon półkuli północnej.
Biegun północny jest dalej, ale jeździ tam znacznie więcej turystów/ekspedycji.
Wioska Khatanga: 500km na południe. Pierwotne ludy Północy nigdy się tam nie
zapuszczają, mówią o tym obszarze: „Tam jest królestwo złych duchów, tam tylko
kamień i lód. Tam śmierć.”. W te góry nikt nie jeździ, niezwykle trudno jest się tam
dostać. Przykładowe (kilka z wielu) wyzwania logistyczne, żeby tam się dobrać:


- jeden sposób to lot 500km wynajętym helikopterem. W zależności od pogody,
oczekiwanie na wylot może trwać i do miesiąca (!!!). Zerowa infrastruktura
turystyczna, bardzo dużo czasu zajmuje znalezienie i dojście do właściwych ludzi.
- inny, dużo niebezpieczniejszy sposób: rejs 600km wynajętą łódką po wzburzonym
morzu Arktycznym i rzece Chatanga. Znowu, zerowa infrastruktura, niemal zero
możliwości załatwiania na odległość. Wąskie okno czasowe, żeby się dostać na północ:
tylko druga połowa sierpnia, poza tym nie jest to możliwe z powodu lodu w rzece
i na oceanie. W tym roku dotarcie tym sposobem było w ogóle niemożliwe (lód
był cały rok). Ta opcja jest też bardziej niebiezpieczna z powodu wielkiej liczby
niedźwiedzi polarnych w rejonach przy oceanie.
- konieczność załatwiania wielu pozwoleń: od FSB w Norylsku na wjazd w rejon
"zakazany", pozwolenie od parku narodowego, pozwolenie na wjazd w strefę
przygraniczną.

Nie znalazłem nigdzie żadnych zdjęć ze wschodniej części gór. Pierwsza
naukowa (geologiczna/biologiczna) publikacja w języku angielskim o tym miejscu
została wydana 10 lat temu.

W góry dostałem się helikopterem z wioski Chatanga. Helikopter zostawił mnie
samego na pustkowiach 500 km od wioski i wrócił po dwóch tygodniach.

Największe wyzwanie: samotność połączona z potwornie ponurym otoczeniem, na
które składały się przez niemal 12 dni: niskie i pochmurne niebo, wyjący
nieustannie wiatr, marznący deszcz, i strasznie surowy i monotonny krajobraz,
najczęściej brudnoszare kamienne pustkowie upstrzone kępami mchu, tu i ówdzie
brudne lodowce i połacie śniegu.


Były też nieliczne miejsca pełne kolorowej trawy i gór. Urzekające w swym surowym
pięknie.

Zdjęcia (krajobrazy) oraz różne ciekawe informacje są tutaj:
https://picasaweb.google.com/1067403809 ... 9697194994

(1) Opis trasy i terenu:

- Bogata fauna na całym obszarze: wilki, woły piżmowe, renifery, lisy polarne,
górskie barany (?), ...
- ~180 km samotnego marszu przez polarne pustynie, rzeki, i góry.
- Płaskie polarne pustynie poprzecinane głębokimi kanionami rzek i urwiskami.
- Niemal zupełny brak roślinności. Przeważają rozległe kamieniste i gliniaste
podmokłe pustkowia upstrzone mchem, czasem gołoborza. Miejscami rzadka trawa,
czasem niewielkie łąki przy wiekszych rzekach.
- Przyjeziorne rozległe hale górskie i bagniska porośnięte różnokolorową trawą.
- Wszędzie ponure czarne głazy o fantazyjnych kształtach wyrastające ponad
pustkowiami.

(2) Ciekawsze fakty i przygody:

- Łącznie 12 dni wypełnionych: Zachmurzonym niebem (100%), wyjącym wichrem
(zazwyczaj 25-40 km/h, max: > 100 km/h), opadami deszczu i śniegu. Łącznie
dwa słoneczne dni. Tylko jedna noc bezwietrzna.
- Temperatura: zazwyczaj od -1 do 5 C. Wilgotność: >95% (jeden dzień około 80%)
- Przekraczałem na bosaka wezbraną rzekę Leningradskaya. W trakcie
przekraczania woda nagle sięgneła pasa. W trakcie ratowania aparatu przed
zamoknięciem, silny nurt zerwał mi ze stóp obydwa sandały. Popłynęły do
Morza Karskiego :) Doszedłem do brzegu na bosaka.
- Wielokrotnie obserwowałem pasące się stada wołów piżmowych.
- Zobaczyłem wyraźnie zainteresowanego wilka, jakieś 200 m ode mnie,
odstraszyłem go rakietą sygnalizacyjną (okrzyki nie poskutkowały).
- Wieczorem pośliznąłem się i wylądowałem w strumieniu, przemaczając część
odzieży. Kontynuowałem marsz, szukając miejsca na biwak.
- Napotkałem zaskoczone stado reniferów, 100 m ode mnie.
- Wspinaczka w zupełnej mgle i silnym wietrze na okoliczne szczyty w pierwszym
paśmie górskim, jakie napotkałem.
- Wspinaczka na szczyty w okolicach jeziora Merzloye. Tego wieczoru była dobra
pogoda, zobaczyłem centralną część gór. Urzekająco piękna w swojej surowości.
- Teren był wymagający. Marsz przy rzekach oznaczał konieczność wielokrotnego
ich przekraczania. Marsz dalej od rzek to pokonywanie częstych podmokłych
obszarów oraz zmaganie się z silnym wiatrem.
- Zapierający dech w piersi swym pięknem wschód Słońca, które rozświetlało
pędzące po niebie chmury. Obserwowałem go ponad 2 godziny przy wichrze
pędzącym 100 km/h.
- Zaobserwowałem stado intrygujących zwierząt w oddali. Wydaje mi się, że były
to górskie barany.
- Pewnego popołudnia dostałem info na telefon satelitarny: "Idzie na Ciebie
potężny sztorm, wiatr do 110km/h. Znajdź dobre schronienie". Miałem 5 godzin
na znalezienie miejsca, gdzie nie rozerwie mi namiotu. Bardzo trudno jest w tych
rejonach znaleźć miejsce na namiot, wszędzie ostre kamienie i otwarte przestrzenie.
Na szczęście, z Boską pomocą udało się zdążyć na czas.
- Na sam koniec przygoda z helikopterem. Najpierw była informacja, że przyleci
po mnie 3 dni wcześniej niż planowałem. Gnałem z gór jak szalony, żeby
zdążyć. Potem okazało się, że być może przyleci po mnie dopiero ~2 tygodnie
po ustalonym terminie. Oczekiwanie kilka dni w niepewności szarpało nerwy.

Najlepsze chyba zdjęcie:

Obrazek


Szulik
Administrator
Posty: 1838
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: Szulik » wt 15 wrz, 2015 10:05

czapki z głów!!!


pasqudek
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: ndz 20 wrz, 2015 18:49

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: pasqudek » ndz 20 wrz, 2015 19:32

Niektórzy mają kasę :cry:


Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2077
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: buba » czw 01 paź, 2015 17:59

Przez cale dwa tygodnie nie spotkales zadnego czlowieka ani sladu osad?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/


anomander
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: anomander » pt 02 paź, 2015 15:51

@buba

Nie, ale wiedziałem z góry, że tak będzie - po to między innymi tam pojechałem :)

Ludy pierwotne tych rejonów (głównie Dołganie i Nganasanie) mają swoje siedziby
w rejonie Niziny Północnosyberyjskiej, ~500 km na południe, bliżej Gór Putorana.
Dwa pojedyncze odizolowane osiedla (Syndassko i Novorybnaya) są po drugiej stronie
Zatoki Chatanga. Bliżej nie ma NIC, żadnych osiedli, czasami tylko może jakieś stado reniferów
podejdzie bliżej latem, ale to i tak zawsze kierując się na południowo-zachodnie
wybrzeża jeziora Tajmyr. Nad samym jeziorem (jakieś 200-300km od miejsc, gdzie byłem)
jest mini baza z zapasem paliwa dla helikoptera i przez kilka miesięcy w roku
jest tam kilka osób, ale to miejsce jest w praktyce jeszcze bardziej odległe niż Chatanga,
bo żeby się tam dostać piechotą, trzebaby przepłynąć jezioro i\lub wielkie rzeki (Niżnaja
Tajmyra etc).

Poza tym - pustka absolutna.

Co ciekawsze, ponad tym obszarem nie latają też żadne samoloty. Kiedy byłem
w górach Jakucji, zdarzało się słyszeć jakiś samolot wysoko nad głową. W Byrrandze -
zero. Dwa tygodnie żadnego dźwięku poza wyciem wiatru i szumem rzek ;-)

@pasqudek

Zależy, to nie jest tania wycieczka, ale też nie są to koszta jak np. w przypadku
wyprawy dalej na Północ. Wszystko zależy... Mi udało się podpiąć
pod grupę ludzi, którzy przylecieli z Moskwy i lecieli nad Jezioro Tajmyr na dwa dni
na ryby, także udało się koszta helikoptera zamortyzować i nie płacić za całość.
Z powrotem też zostałem zabrany trochę (ale nie do końca) "po drodze". Z tego, co widziałem, to
jak jest się już na miejscu (Chatanga), to jest spora szansa, żeby podpiąć się
pod jakiś lot, tam latają np. na Czeluskin z zapasami, itp...


Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2077
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: buba » ndz 04 paź, 2015 22:33

anomander pisze:Co ciekawsze, ponad tym obszarem nie latają też żadne samoloty. Kiedy byłem
w górach Jakucji, zdarzało się słyszeć jakiś samolot wysoko nad głową. W Byrrandze -
zero. Dwa tygodnie żadnego dźwięku poza wyciem wiatru i szumem rzek ;-)


kurcze, nie sadzilam ze sa takie miejsca na ziemi! ze nie tyle zadnego czlowieka ale tez zadnego sladu po nim!

anomander pisze:Dwa pojedyncze odizolowane osiedla (Syndassko i Novorybnaya) są po drugiej stronie
Zatoki Chatanga


Ciekawe czym zajmuja sie ludzie w takich miejscach? to osiedla pasterzy koczownikow czy jakies pokolchozowe historie?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/


boguszi
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 3
Rejestracja: wt 22 wrz, 2015 11:29

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: boguszi » pn 05 paź, 2015 19:01

A możesz mniej więcej podać ile kosztowała Cię taka wyprawa?


anomander
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: anomander » pt 09 paź, 2015 14:37

@buba:

Tak, są takie miejsca :-) Rosyjska Arktyka to jedno z nich. Jest jeszcze kilka...

Chatanga to typowa rosyjska pokołchozowa wioska, w sensie jest jakiś szczątkowy
przemysł, rybołóstwo, itp. Wioseczki na północ to już bardziej osady pasterzy reniferów.

Bardzo dużo fajnych zdjęć z tego rejony (Chatanga i wioski na północ) możesz zobaczyć
na blogu mojego znajomego, Sergeya Karpuchina, fotografa:

http://karpukhins.livejournal.com/167751.html

To zdjęcia z jego 2-miesięcznej ekspedycji w 2014. Popłynęli na trimaranie z Jakucka, wzdłuż Leny
do Tiksi, potem wzdłuż wybrzeży Oceanu Arktycznego na Tajmyr, i do Chatangi.

@boguszi

Niech będzie, że bardzo dużo :) Ale żeby były jakieś konkrety:
cena za jedną godzinę lotu smigłowca Mi-8 to 200,000 rubli.


anomander
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: anomander » pt 09 paź, 2015 15:52

@buba:

Tak sobie myślę, że przeze mnie otwarłaś chyba sobie przysłowiową Puszkę Pandory :)
Na stronie Sergeya jest masa bardzo ciekawych zdjęć z ekspedycji Lena-Tajmyr i z wielu
innych, sporo pejzaży (jak u mnie), ale przede wszystkim ciekawe zdjęcia o tamtejszych
plemionach (Jakucja itp). Pewnie stracisz na niej trochę czasu :D


Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2077
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: buba » pt 09 paź, 2015 17:48

anomander pisze:Tak sobie myślę, że przeze mnie otwarłaś chyba sobie przysłowiową Puszkę Pandory :)


noooooooooooooooo :mrgreen: no to juz nie spie, nie jem :lol: ladnie mnie zalatwiles! :mrgreen:

anomander pisze:do Tiksi


to mam nadzieje ze beda zdjecia z Tiksi (moze tez z tego podziemnego?) miasto to znam tylko z ksiazki koperskiego gdzie niestety zdjec nie bylo a opis byl interesujacy wielce!

anomander pisze:ale przede wszystkim ciekawe zdjęcia o tamtejszych
plemionach (Jakucja itp).



O super- bo tak jak ciebie dzika przyroda to mnie najbardziej interesuje czynnik ludzki w takich miejscach!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/


Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2077
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: buba » pt 09 paź, 2015 18:27

buuuu, filmiki z pierwszego dnia pisze ze sa niedostepne :(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/


anomander
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: anomander » pt 09 paź, 2015 22:53

Serio? Podeślij linka. U Sergeya z reguły wszystko działa, chociaż przyznam sie, że
zazwyczaj oglądam u niego zdjęcia, nie filmiki.

Gorąco polecam też:

101 dni w Jakucji:
http://karpukhins.livejournal.com/128327.html

Suntar Chajata, przepiękne jesienne zdjęcia
http://karpukhins.livejournal.com/8811.html

Zachodnia Putorana:
http://karpukhins.livejournal.com/84242.html

No to Pucha Pandory stoi otworem :wink:

Z Tiksi ma zdjęcia, kojarzę, że oglądałem kiedyś.

Dla mnie przyroda jest ważna, ale generalnie najważniejsza jest
pustka, przestrzeń, i izolacja w stopniu jak najwyższym. To takie
trochę chyba skrzywienie psychiczne :wink: Ale bardzo lubię się czasem
mentalnie tak powyżymać. Ale bardzo dziwne jest to, że - mimo iż
teoretycznie na Antarktydzie jest największe ekstremum - to
nieporównywalnie mocniej ciągnie mnie na Syberię i w rosyjską
Arktykę. Cóż, kolejne skrzywienie :wink: Jest jeszcze jeden
rejon, też gdzieś w Azji... Gdzie też się kiedyś wybiorę. Ale
tam to dopiero za jakiś czas. Byrranga pod kątem logistyki
jest dużo prostsza w porównaniu z tym miejscem... Chociaż
izolacja chyba podobna.


Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2077
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: buba » pn 12 paź, 2015 23:01

anomander pisze:Serio? Podeślij linka. U Sergeya z reguły wszystko działa, chociaż przyznam sie, że
zazwyczaj oglądam u niego zdjęcia, nie filmiki.


Zaden filmik z wyprawy Lena mi sie nie otwiera... :cry:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/


mariakup
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: ndz 18 paź, 2015 11:14

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: mariakup » czw 22 paź, 2015 11:25

A możesz napisać ile mniej więcej Cię taka wyprawa kosztowała?


Awatar użytkownika
MorgothV8
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 927
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontaktowanie:

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: MorgothV8 » śr 31 sie, 2016 10:50

Paaaaanie jesteś moim nowym Bogiem.
Moje marzenie od conajmniej 12 lat.
Niestety nie stać mnie.
Szacuję koszty na 100000 PLN??

A może kolega ma ochotę się przyłączyć do wypadu do Jakucka/Magadanu w styczniu 2017?
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia


Awatar użytkownika
Yakin
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 276
Rejestracja: pn 02 kwie, 2012 22:37

Samotna ekspedycja w najmniej znany rejon Arktyki/Syberii: Góry Byrranga na Półwyspie Tajmyr, sierpień/wrzesień 2015

Postautor: Yakin » śr 15 lut, 2017 11:05

buba pisze:Żaden filmik z wyprawy Lena mi sie nie otwiera... :cry:


Buba, zadziałały ci te filmiki? Wiem, że dawno było, ale może pamiętasz :). A sama wyprawa anomandera świetna, choć ja osobiście bym się nie wybrał. Wolę zdecydowanie cieplejsze klimaty :D.



Wróć do „Relacje z Podróży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość