Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Podróże po Azji Centralnej
Szulik
Administrator
Posty: 1853
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: Szulik » czw 21 maja, 2015 16:53

Znów wielka polityka staje na przeszkodzie turystom jadącym do Pamiru. Kilka dni temu wprowadzono zakaz wjazdu do Pamiru
Obecnie go zniesiono jednak nie wiadomo co się będzie działo dalej...

Nie ukrywam, że śledzę wydarzenia z dużym niepokojem bo niedługo mam jechać w Pamir.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » czw 21 maja, 2015 17:24

Uuuuuuuuu, niedobrze... i co, mimo wszystko probujesz tam sie latem jakos przedostac?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Szulik
Administrator
Posty: 1853
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: Szulik » czw 21 maja, 2015 18:03

Mam już bilety, wizę i pozwolenie na Pamir więc pojadę. Jeśli Pamir znowu zamkną to pojadę kolejny raz w góry Fan i dalej przez Chodżent do Kirgistanu (wylot mam z Osz). Oby jednak Pamir pozostał otwarty...

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » czw 21 maja, 2015 20:47

Pamietam ze w 2013 mazeno tez mial jakies problemy z wjazdem w Pamir z racji jakis zawirowan polityczno-bandyckich i objezdzal glowne drogi a wiec i posty kontrolne gdzies gorami. Moze zapytaj jego to cos ci doradzi na wszelki wypadek jak sie tam dostac w razie problemow z droga oficjalna
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » czw 21 maja, 2015 20:54

szulik, jak pamir bedzie zamkniety, to probuj do osz dolina garm (raszt) i na karamik - moze ja otworza na czas zamkniecia pamiru. tak mialem w 2012 - wjezdzalem z kzg do tjk i wyjezdzalem z powrotem wlasnie tamtedy, otworzyli na jakies 3 tygodnie.

ale uwaga - zorientuj sie zawczasu, czy kirgizi wpuszczaja, bo jak wyjedziesz z tjk, to do postu kirgiskiego jest kilka kilometrow, a wize tjk ci wlasnie zakonczyli (chyba ze masz dwukrotna) - i klops: zostajesz na ziemi niczyjej.

ta droga (duszanbe-darband-karamik-darut korgon-sary tasz-osz) jest warta przejechania po obu stronach granicy - na obu wyjazdach (w 2012 i 2014) najezdzilem sie w te i we w te po okolicy i jeszcze moglbym.

po tadzyckiej stronie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i po kirgiskiej, dolina wielkiego alaju:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a potem jeszcze odcinek z sary tasz do osz:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ino jesli jedziesz w lipcu to bedziesz mial bardziej zielono - te moje zdjecia sa z wrzesnia (zarowno z 2012 jak i z 2014).

w ogole pamir, jesli jest zamkniety, to - mowimy o stronie zachodniej - to dopiero od posterunku daszt-i-szer (za tawildara), az do doliny obikingob (wlacznie) wjedziesz bez problemu, tu jest posterunek (do dol. obikingob trza jechac lewym brzegiem rzeki): https://goo.gl/maps/ZGlAq
co prawda jest jeszcze jeden posterunek wczesniej, na rozjezdzie z duszanbe na pamir i na karamik: https://goo.gl/maps/pyPgs - ale jak tam powiesz, ze jedziesz najwyzej do tawildara (lub obikingob), to cie puszcza.

procz tego z wiekszych dolin po zachodniej stronie dostepnych w razie zakmniecia pamiru (pomijamy mniejsze) masz jeszcze doline muksu (boczna od dol. garm): https://goo.gl/maps/k0zKb - piekna dolina na trekking, podchodzisz w okolice ismail somoni. ja wjechalem "na chwile" (na nocleg) i zalowalem, ze nie mam wiecej czasu, bo moglem wjechac w bok gdzies na pastwiska duzo powyzej (inna sprawa, ze troche scykorzylem, bo szla burza i obawialem sie sylu, ktory moglby mnie odciac z wyjazdem. syl to gwaltowna, nagla ale krotka powodz w waskiej dolinie, ktora niszczy po drodze wszystko).

dolina muksu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

efekt sylu w dol. muksu, dalej nie dalo rady jechac, stad jest ok. 4 dni w okolice pika ismail somoni:

Obrazek

a tego miejsca sie balem, ze mnie odetnie na amen w przypadku sylu:

Obrazek

co do tego objazdu gorami - jedyne co mi sie udalo ostatecznie, to dojechac do kalai khumb - przez most w tawildara https://goo.gl/maps/3C1sk i dalej przez gory (chyba tedy, ale nie dam glowy, przel. sariob? https://goo.gl/maps/ZbpmA )* az do okolicy przel. chaburabot (tu wjechalem znowu na pamirski trakt: https://goo.gl/maps/6qg8v ale tamtedy oczywiscie nic nie jezdzi normalnie, czasem tylko jakis miejscowy, nawet milicjaniery w kakai khumb nie znaly tej drogi), dalej cudem przejechalem jeszcze dwa posterunki - na chaburabot po prostu odmachalem, bo byli zajeci, a juz ponizej w dolinie po prostu mnie puscili, skoro juz tam bylem. ale w kalai khumb dalej na wschod juz nie puscili - a innej mozliwosci nie ma. musialem jechac na zachod wzdluz granicy z afg przez kuliab do duszanbe.

----
* - podjazd na kluczowa przelecz (sariob?) wyglada tak (jest cholernie stromy - jechalem na reduktorze na jedynce, wyrywajac kamienie spod kol, po drodze 2x mi sie zagotowal silnik, choc go naprawde trudno zagrzac):

Obrazek

Obrazek
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » czw 21 maja, 2015 21:30

nie moge juz wyedytowac posta, a chcialem jeszcze mapy dorzucic, to tu masz poprawki do ostatniego akapitu:

co do tego objazdu gorami - jedyne co mi sie udalo ostatecznie, to dojechac do kalai khumb - przez most w tawildara https://goo.gl/maps/3C1sk i dalej przez gory (chyba tedy, ale nie dam glowy, przel. sariob? https://goo.gl/maps/ZbpmA )* az do okolicy przel. chaburabot (tu wjechalem znowu na pamirski trakt: https://goo.gl/maps/6qg8v ), ale tamtedy oczywiscie nic nie jezdzi normalnie, czasem tylko jakis miejscowy, nawet milicjaniery w kakai khumb nie znaly tej drogi.
dalej cudem przejechalem jeszcze dwa posterunki - na chaburabot ( https://goo.gl/maps/p5dVH ) po prostu odmachalem, bo byli zajeci, a szlabanu nie bylo, a juz ponizej w dolinie (tu: https://goo.gl/maps/rC8vM ) po prostu mnie puscili, skoro juz tam bylem. ale w kalai khumb dalej na wschod juz nie puscili (tu gdzies chyba byl post, na ktorym mnie cofneli https://goo.gl/maps/VcamX ) - a innej mozliwosci (przez gory) nie ma. musialem jechac na zachod wzdluz granicy z afg przez kuliab do duszanbe.
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » czw 21 maja, 2015 21:58

swoja droga - pardon za miecho - wqrwilem sie tematem.
auto do remontu, ja nie mam piniondzorow, a znow bym pojechal...
nie moglby ktos napisac, ze tam jest brzydko i cywilizacja?

Obrazek
Obrazek
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

Szulik
Administrator
Posty: 1853
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: Szulik » czw 21 maja, 2015 22:13

mazeno, ogromne dzięki za wszystkie wskazówki. Mam nadzieje, że się nie przydadzą ale przyszedł czas na myślenie nad planem B.

PS. Zdjęcia jak zawsze masz zajebiste
mazeno pisze:auto do remontu, ja nie mam piniondzorow, a znow bym pojechal...
To pisz książki lub wydawaj albumy ze zdjęciami - bo to co wrzucasz jest znacznie lepsze niż większosć tego co ukazuje się w druku... :)

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » czw 21 maja, 2015 22:19

mazeno pisze: auto do remontu, ja nie mam piniondzorow, a znow bym pojechal...
a ja myslalam ze ty teraz do Afryki jedziesz?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » pt 22 maja, 2015 01:04

jedziesz-sredziesz.
nigdzie nie jade.
ogloszenie wisi (musze wywalic, bo to historia swiata, jakie dziwne propozycje dostaje), ale nic z tego nie bedzie, bo nie ma chetnych az na 2-3 miechy, a w 6 tygodni to co najwyzej dojade do mali. juz pomijam, ze wiekszosc myli ten wyjazd z wakacjami w chorwacji na plazy.
wiec afyka w tym roku odpadla.

na albumy tez chetnych nie ma - ludzie wola fejsbuka i kiepskich w tv niz albumy.
jak se normalnie nie zarobie, to nie pojade.
a na razie slabo.
moze jak juz wszyscy do irlandii wyjada, bedzie lepiej, bo mniejsza konkurencja.
dobra, tej dosc polityki.

jak nikt nie napisze, to sam se napisze: pamir jest brzydki i cywilizowany. tien szan tez. i nie jade.
Obrazek
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

Szulik
Administrator
Posty: 1853
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: Szulik » pt 22 maja, 2015 08:46

mazeno pisze:jak nikt nie napisze, to sam se napisze: pamir jest brzydki i cywilizowany. tien szan tez. i nie jade.
Tak jest! :)

Ale przyjdzie wojna i będzie spokój.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » pt 22 maja, 2015 11:05

mazeno pisze: wiekszosc myli ten wyjazd z wakacjami w chorwacji na plazy.
Wakacje w Chorwacji moga byc tez nienajgorsze! wlasnie z takowych wrocilam i mysle ze tez bys sie tam odnalazl! :mrgreen: Nie wiem do jakiej Chorwacji ludzie jezdza ale tam gdzie ja bylam to glownie slady wojny- opuszczone wsie, miny, porzucone bazy wojskowe wysoko w gorach. Drogi tak pogmatwane ze non stop nas wyrzucalo na zielona granice... Plaze oczywiscie tez sa, puste, z towarzystwem jedynie jezowcow i rozgwiazd. Hotele darmowe. Zyc nie umierac!
Tu troche o tym napisalam jakby kogos interesowalo
viewtopic.php?f=11&p=92767#p92767
Szulik pisze: Ale przyjdzie wojna i będzie spokój.
Wiesz..ostatnio tak rozmawialismy ze znajomymi o roznych terenach w ktore mozna pojechac i.. doszlismy do bardzo dziwnych wnioskow. Ze albo sa miejsca gdzie jest spokojnie i bezpiecznie ale zwykle nie ma tam po co jechac bo jest komercja i beznadzieja, albo sa zarabiste tereny gdzie chcialoby sie byc natychmiast ale jest tam wojna, zamieszki, albo teren zniszczony wojna, zaminowany, pelen grasujacych band rozbojniczych. I jest bardzo malo terenow lezacych pomiedzy tymi dwoma swiatami. Istnieja takie i poki co staramy sie tam jezdzic ale one nie sa stabilne i zwykle wczesniej czy pozniej ewoluuja w jedna lub druga strone...
mazeno pisze: jak nikt nie napisze, to sam se napisze: pamir jest brzydki i cywilizowany. tien szan tez. i nie jade.
A pewnie ze tak! Wogole wszedzie na wschodzie jest brzydko! jest brudno, mozna sie spocic albo dostac sraczki. A cywilizacja i tak jest wszedzie- juz nawet w Erewaniu jest McDonald! Lepiej zostac w domu, posiedziec na fejsiku i obejrzec kiepskich :P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » pt 22 maja, 2015 11:29

ta chorwacja to obrazowo.
wiadomo o co chodzi - piec gwiazdek, drinki z palemka i nawet na plaze nie wychodzimy, bo na basenie hotelowym jest klima. przeciwienstwo mojego "spania po rowach".
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » pt 22 maja, 2015 12:10

mazeno pisze: wiadomo o co chodzi - piec gwiazdek, drinki z palemka i nawet na plaze nie wychodzimy, bo na basenie hotelowym jest klima.
i co tacy ludzie pisali do ciebie w sprawie tej Afryki? toz tam jest na stronie czarno na bialym ze chodzi o spanie po rowach z zyrafa podskubujaca spiwor :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

mazeno
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 141
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: mazeno » pt 22 maja, 2015 13:31

pisali, dzwonili...
i co z tego, ze jest napisane, co z tego, ze mowie szczegolowo przed wyjazdem, jak to bedzie wygladalo.
kazdy ma swoja wizje, ktora niekoniecznie pokrywa sie z rzeczywistoscia, najczesciej to wlasnie wizja "chorwacji".
no to potem jest jak jest (zajrzyj na travelbit do watku, gdzie wrzucilem ogloszenie o afryce).
ciezko jest przeprowadzic rekrutacje wsrod osob, ktore maja myslenie "place-wymagam", choc zdecydowanie o tym rowniez pisalem i mowilem.
wiem, ze wiekszosc (niemal wszyscy, choc sa nieliczne wyjatki) nawet nie czyta dalej niz dwa pierwsze akapity (i bez skrupulow przyznaja sie do tego).

poszczegolnych przypadkow odpowiedzi na afrykanskie ogloszenie nie chce opisywac publicznie, bo jeszcze mnie do sadu podadza ;) ale w niektorych przypadkach (nie we wszystkich, bo zdarzylo sie kilka osob rozsadniejszych na "pierwszy rzut ucha", ale te znow byly bez takiej kasy lub czasu) naprawde bylo grubo. gruuubo!
czasem po takiej rozmowie, to nie wiem, czy sie smiac czy plakac.

afryke wiec na razie olewam, knuje inne, o wiele bardziej ambitne plany, ale z kasa bida.
pzdr -
mazeno
megaprzygoda.pl

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2168
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Kłopoty z wjazdem do Pamiru

Post autor: buba » pt 22 maja, 2015 15:22

mazeno pisze: bo zdarzylo sie kilka osob rozsadniejszych na "pierwszy rzut ucha", ale te znow byly bez takiej kasy lub czasu
To jest wlasnie chyba najwiekszy problem ze jak ktos ma kase to nie ma czasu i odwrotnie.. jak ktos ma 3 miesiace wolnego to zwykle pojedzie do Tadzykistanu czy na Kamczatke stopem albo na rowerze i bedzie sie staral zamknac w budzecie 1000zl (albo duuuzo mniej - tak jak np. Michał Pater). Albo ma tysiac wlasnych pomyslow na wakacje. A jak ktos moze 15 tys bez problemu rzucic to zwykle ma problem wygospodarowac 3 tygodnie a poza tym by chcial zeby mu uslugiwac bo jasnie pan placi...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

ODPOWIEDZ