Niewielkie emocje budziły mające się odbyć 14 marca 2004 r. wybory prezydenckie. Wszyscy zgodnie obstawiali urzędującego prezydenta jako bezwzględnego faworyta z zbliżających się wyborach. Mało kto twierdził, że Putinowi do reelekcji potrzebne będą dwie tury wyborów.  Przyczyną takiego myślenia był nie tylko utrzymujący się wciąż wysoki ranking prezydenta, który od początku 2000 r. tylko na krótkie chwile spadał poniżej poziomu 50%, ale także brak kontrkandydatów, posiadających realne poparcie społeczeństwa. Jedynie W. Żyrynowski mógłby liczyć na poparcie ok. 20% społeczeństwa ale nie zdecydował się na udział w wyborach.

Do niedawna liczącą się siłą byli komuniści lecz wewnętrzny kryzys tej partii odbił się wyraźnie na notowaniach KPRF już podczas grudniowych wyborów parlamentarnych. W związku z powyższą sytuacją udziału w wyborach nie wziął dotychczasowy lider komunistów G. Zjuganow. Spośród 6 zgłoszonych do wyborów kandydatów tylko dwóch było liderami poważnych partii politycznych: I. Hakamada z Sojuszu Sił Prawicowych i S. Głaziew z "Ojczyzny". Majac za przeciwników niezbyt popularnych polityków prezydent Putin mógł być pewny swojej reelekcji. Stąd też kampania przedwyborcza była raczej spokojna, a do kreowania pozytywnego wizerunku Putina wykorzystano tzw. zasoby administracyjne. Jedyną niespodzianką w wyborach była frekwencja. W przypadku, gdyby nie osiągnęła ona wymaganych 50% wybory uznane zostałyby za nieważne. Byłaby to nie tylko ogromna skaza na autorytecie Putina, ale także utrata możliwości kandydowania w powtórzonych wyborach. W związku z tym, śmiało można stwierdzić, że największym przeciwnikiem Putina była frekwencja.

Najciekawszym wydarzeniem kampanii przedwyborczej było zdymisjonowanie w dniu 24 lutego 2004 r. rządu Michaiła Kasjanowa. Był to nieoczekiwany manewr, który zdaniem rywali Putina miał zapewnić rozgłos i jednocześnie wpłynąć pozytywnie na frekwencję. W oficjalnym wystąpieniu Putin stwierdził, iż jego działanie było podyktowane chęcią przedstawienia kierunków dalszego rozwoju państwa po 14 marca 2004 r. Prezydent zaznaczył, że jego ocena gabinetu Kasjanowa jest pozytywna lecz sytuacja w Rosji wymaga zmian. Dymisja rządu była na tyle nieoczekiwana, że nikt z obserwatorów sceny politycznej nie był w stanie nazwać głównego kandydata na stanowisko szefa rządu. Ostatecznie, w dniu 5 marca 2003 r. prezydent mianował na premiera mało znanego Michaiła Fradkowa. Według sondaży o osobie nowego premiera nie słyszało wcześniej aż 89% respondentów. Do czasu powołania na urząd premiera Fradkow pełnił funkcję przedstawiciela, w randze ministra Federacji Rosyjskiej przy różnych komisjach Unii Europejskiej. We wcześniejszych latach zasłynął także jako uczestnik skandali. Był m.in. podejrzany o malwersacje finansowe.  

Wybory, które odbyły się 14 marca 2004 r. nie przyniosły niespodzianek. Prezydent Putin osiągnął ponad 70% poparcia społeczeństwa, zaś drugi na liście komunista Charitonow uzyskał zaledwie 13,7%. Nie sprawdziły się także pesymistyczne wizje dotyczące frekwencji. Wyniosła ona ostatecznie ponad 64%. Szczegółowe rezultaty przedstawia tabela:


Kandydat

Uzyskane poparcie w %

W. Putin

71,3%

N. Charitonow

13,7%

S. Głaziew

4,1%

I. Hakamada

3,8%

O. Małyszkin

2,0%

S. Mironow

0,7%

Przeciw wszystkim

3,4%

 

            Zgodnie z oczekiwaniami wybory, zarówno parlamentarne, jak i prezydenckie umocniły pozycję i autorytet włodarzy Kremla. Wprawdzie opozycja i politycy zachodni zarzucili Putinowi wprowadzanie rządów autorytarnych, to jednak ten twardo bronił się, twierdząc, że postępuje zgodnie z wolą narodu. Nie ulega wątpliwości, że wybory stały się kolejnym elementem umacniającym władzę centralną w Rosji. Należy również zaznaczyć, że tak silna pozycja ekipy rządzącej pozwala na przeprowadzanie kolejnych reform, również tych najbardziej niepopularnych. Przykładem może być decyzja o monetaryzacji ulg socjalnych, która wyzwała falę protestów na początku 2005 r.  Z drugiej jednak strony prawie całkowity monopol Kremla w podejmowaniu kluczowych decyzji może spowodować obniżenie jakości sprawowanej władzy. Niedopuszczani do głosu opozycyjni politycy mogliby przecież wnieść nowe pomysły, ulepszając tym samym stanowione prawo. Istnieje również zagrożenie, że obecni włodarze Kremla będą się starali w następnych latach utrzymać władzę za wszelką cenę, nawet gdyby miało to oznaczać przeciwstawienie się woli narodu.      

 


UWAGA! Kopiowanie tego tekstu w całości lub w fragmentach bez zgody autora jest kategorycznie zabronione. Powyższe działanie narusza ustawę o prawie autorskim i podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Ponadto przepisywanie tekstu do swoich prac jest nie tylko nieuczciwe, ale także łatwo wykrywalne (systemy typu plagiat). Nie akceptujemy oszustów. W uzasadnionych przypadkach może zostać wyrażona zgoda na przedruk niniejszego tekstu. W tym celu proszę zwracać się do autora.

Aby ograniczyć nieuczciwe wykorzystywanie tego tekstu wszelkie przypisy zostały celowo usunięte.

Jeśli chcesz się powołać w swojej pracy na poniższy tekst - pamiętaj by umieścić odpowiednie przypisy.

 
 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? - Zapraszamy na FORUM!!! 
Tam zadasz pytanie, na które na pewno ktoś odpowie!

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!