2 Stanowisko i działalność klubów

 

a Klub Ukraińsko-Białoruski

Przedstawiciele UNDO (Ukraińskie Narodowo-Demokratyczne Zjednoczenie), którzy zdobyli mandaty poselskie, jeszcze przed otwarciem prac Sejmu II kadencji podjęli starania w celu stworzenia wspólnego ukraińskiego klubu parlamentarnego. W dniu 16 marca 1928 r. we Lwowie odbyło się zebranie posłów i senatorów UNDO. Postanowiono na nim zwrócić się z oficjalną notą do wszystkich ukraińskich ugrupowań parlamentarnych z postulatem stworzenia jednego klubu ukraińskiego. Właściwe działania w tym kierunku zostały powzięte przez CK UNDO 17 marca 1928 r. Wynik podjętej akcji był łatwy do przewidzenia, Sel-Rob (obie grupy) i UPP (Ukraińska Partia Pracy) zbyt bardzo odstawały programowo, aby przystąpić do wspólnego klubu. Liczono jednak, że uda się pozyskać posłów i senatorów wybranych z listy nr 22 (bloku wyborczego ukraińskich socjalistycznych włościańsko-robotniczych partii) i członków Sel-Sojuza, startujących z listy nr 18. W dniach 24 i 25 marca 1928 r. odbyła się wspólna konferencja przyszłych parlamentarzystów wybranych z wymienionych list. Nie doszło jednak do porozumienia. Przedstawiciele listy nr 22 postanowili utworzyć osobny klub sejmowy24. W takiej sytuacji członkowie UNDO zdecydowali powołać do życia Klub Ukraiński. Do tego grona przyłączyła się grupa czterech posłów Białoruskich wybranych z listy nr 18. Tak powstał liczący 30 osób: Ukraińsko-Białoruski Klub Sejmowy25.

Posłowie białoruscy w ramach powstałego klubu tworzyli jednostkę autonomiczną z tym, że prezydium Klubu Ukraińskiego stanowiło jednocześnie prezydium Klubu Ukraińsko-Białoruskiego. Przewodniczącym został wybrany Dymitr Lewicki, zastępcami przewodniczącego: Włodzimierz Celewicz i Sergiusz Chrucki, sekretarzem Jan Błażkiewicz. Należy dodać, że początkowo zastępcą przewodniczącego był Włodzimierz Zahajkiewicz, jednak po wyborze na wicemarszałka Sejmu zrzekł się tej funkcji26. Klub liczył 26 posłów ukraińskich i 4 białoruskich. Do pierwszej zmiany w jego składzie doszło w połowie kwietnia 1928 r., gdy to rezygnację z mandatu poselskiego zgłosił Jan Kuroweć, wybrany z okręgu nr 52 (Stryj) z listy nr 18. Decyzja została uzasadniona złym stanem zdrowia wymagającym dłuższego leczenia. Miejsce zrzekającego się mandatu poselskiego J.Kurowecia zostało zajęte przez Antoniego Maksymowicza, który przystąpił do Klubu Ukraińsko-Białoruskiego27.

Posłowie białoruscy pozostawali w klubie do listopada 1928 r. Utworzyli oni wówczas osobny klub sejmowy28. Pierwsze posiedzenie Sejmu II kadencji odbyło się 27 marca 1928 r. Jego przebieg miał burzliwy charakter, w trakcie otwarcia obrad policja wyniosła przemocą i aresztowała kilku posłów, wśród nich byli przedstawiciele Klubu USRPR (Ukraińskiej Socjalistyczno-Radykalnej Parlamentarnej Reprezentacji): dr Lew Baczyński i Semen Żuk. Wobec zaistniałej sytuacji stanowisko zajęli przedstawiciele „Klubu Ukraińsko-Białoruskiego”. W imieniu jego członków przemawiał Włodzimierz Zahajkiewicz. Złożył on protest przeciw ograniczaniu swobody przedstawicielom społeczności ukraińskiej i pogwałceniu praw gwarantowanych konstytucją. Było to pierwsze wystąpienie przedstawiciela „Klubu Ukraińsko-Białoruskiego” w Sejmie II kadencji29.

Przedstawiciele klubu niezwykle aktywnie brali udział w obradach izby. Przez cały czas zajmowali stanowisko opozycyjne wobec rządu.

Do przedstawienia deklaracji programowej formacji doszło po raz pierwszy podczas trwania dyskusji budżetowej na trzecim posiedzeniu Sejmu w dniu 29 marca 19298 r. Zabrał wówczas głos przewodniczący klubu Dymitr Lewicki.

Początek swej mowy poświęcił przedstawieniu danych mających dać obraz liczebności społeczności, którą reprezentował oraz wielkości obszaru, zamieszkiwanego przez nią w granicach II Rzeczypospolitej. Wskazywał, że: „Zwyż sześć miljonów ukraińskiej ludności żyje zwartą masą w Polsce, stanowiąc znaczną i niewątpliwą większość w Galicji Wschodniej wraz z Łemkowszczyzną, w Chełmszczyźnie, na Podlasiu, Polesiu i na Wołyniu [...] i zajmuje na południowo-wschodnich i wschodnich ziemiach RP wielki i jednolity obszar około 200 000 km²” 30. W dalszej części wystąpienia D.Lewicki odwołując się do historii ukazał drogę Ukraińców do niepodległości. Powiedział, że została ona jednak stracona wskutek przemocy ze strony Rosji, Polski i Rumunii. Najwyższym, świętym i niezachwianym ideałem, według jego słów, było ukraińskie państwo narodowe obejmujące wszystkie ziemie ukraińskie. Przeciwstawiał się uznaniu postanowień zawartych w podpisanym 18 marca 1921 r. traktacie ryskim i decyzji Rady Ambasadorów w Paryżu z 14 marca 1923 roku31. W mowie D.Lewickiego nie było żadnych treści dotyczących obranej przez klub taktyki względem rządu. Nie poruszono zagadnień ogólnopaństwowych. Następnego dnia na 4 posiedzeniu Sejmu w dniu 30 marca 1929 r. przemawiał poseł Stefan Baran. Złożona przez niego tego dnia deklaracja była kontynuacją mowy D.Lewickiego. Zwrócił uwagę na zagadnienia aktualne, a opozycyjne wobec rządu stanowisko argumentował względami rzeczowymi. Krytykował go za prowadzoną politykę względem ludności ukraińskiej. Uważał, iż postępuje on wbrew wydanym przez państwo ustawom. Zapowiedział, że „Klub Ukraiński” będzie głosować przeciw ustawie o prowizorium budżetowym32.

Przed przystąpieniem do dyskusji nad preliminarzem budżetowym na rok 1928/1929 przyznano klubom kontyngenty czasowe. Klub Ukraińsko-Białoruski otrzymał na przemówienia i referaty 4 godziny i 30 minut. Dla każdego członka klubu przypadało średnio 9 minut33.

Na 12 posiedzeniu Sejmu w dniu 30 maja 1928 r. ponownie przemawiał przewodniczący Klubu Ukraińskiego D.Lewicki. Jak sam sugerował, jego wystąpienie miało usunąć wszystkie wątpliwości co do stanowiska klubu. Na początku stwierdził, że za cel i zadanie sesji budżetowej uważa wyjaśnienie stanowiska klubów sejmowych. W związku z tym odpowiednio przygotował swoją mowę. Podkreślił, że zasadnicze stanowisko przedstawił 29 marca w swym wystąpieniu sejmowym. Wskazał na wywarty przez nie oddźwięk34.

Opowiadał się za zjednoczeniem wszystkich ukraińskich ziem etnicznych w jedną całość. Powołując się na rozwój wypadków w byłym imperium rosyjskim w 1917 r. dowodził, że musi dojść do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego. To państwo miałoby się upomnieć o 6 mln Ukraińców w Polsce. Jako przedstawiciel partii narodowej D.Lewicki zaznaczył wrogi stosunek do „międzynarodówki komunistycznej” i „dyktatury bolszewickiej”. Mówił: „Stojąc na tej platformie, nie omijamy żadnych środków, aby głosić całemu światu słuszność naszej panukraińskiej sprawy narodowej, protestować przeciw polityce eksterminacyjnej, stosowanej wobec nas przez rządy polskie i walczyć o polepszenie bytu naszego narodu, narodu pokonanego, lecz nie zwyciężonego"35. Następnie dowodził, że kwestia ukraińska w II Rzeczypospolitej powinna być traktowana jako zagadnienie międzynarodowe. Władze polskie powinny dążyć, według niego, do popierania idei powstania potężnego państwa ukraińskiego jako gwaranta sił w Europie Wschodniej. Potępił rządy Chjeno-Piasta oraz te „pomajowe”36. Kończąc swoje przemówienie D.Lewicki powiedział: „Przeciw naszej woli znaleźliśmy się w Polsce. Państwu Polskiemu dajemy rekruta i podatek, spełniamy te obowiązki, jakie musi spełniać każdy obywatel Polski. Dlatego domagamy się, aby Rząd traktował nas jak wszystkich innych obywateli, abyśmy nie byli obywatelami drugiej czy trzeciej klasy, aby i do nas zastosowywano Konstytucję i prawa obowiązujące w równej mierze, jak wszystkich obywateli Polski, aby naszą religję, nasze szkoły, nasze życie gospodarcze traktowano równomiernie, jak równomiernie płacimy podatki i dajemy rekruta”37. W dniu 10 listopada 1928 r. w Sejmie odbyło się uroczyste posiedzenie z okazji 10-lecia odbudowy Państwa Polskiego. Posłowie ukraińscy z wszystkich klubów solidarnie nie wzięli w nim udziału. Dzień wcześniej Klub Ukraiński wraz z Klubem Białoruskim wystosowały pismo do marszałka Sejmu Ignacego Daszyńskiego. W piśmie tym uzasadniono powód planowanego nie uczestniczenia na posiedzeniu. Posłowie wskazywali, że witaliby też z radością fakt wyzwolenia narodu polskiego, ale jako dowód samostanowienia narodów. Jednak Polska nie uznała praw do samostanowienia innych i przyłączyła część ziem narodów ukraińskiego i białoruskiego. Dlatego postanowiono nie brać udziału w obchodach 10-lecia państwa38. Na początku 1929 roku posłowie z Klubu Ukraińskiego ponownie przedstawili swe stanowisko wobec rządu. W dniu 31 stycznia w trakcie debaty budżetowej na 42 posiedzeniu Sejmu przemawiał poseł Dymitr Palijiw. W swej mowie zaznaczył nieprzychylne stanowisko klubu wobec rządu. Uznał go za bardziej wrogi w stosunku do Ukraińców niż poprzednie rządy prawicowe. Wysuwał zarzuty wobec Ministra Spraw Wewnętrznych Felicjana Sławoja Składkowskiego39. Co do państwa polskiego oświadczył, że: „Ukraina jutra, Ukraina niepodległa i zjednoczona zdaje sobie sprawę z tego, iż istnienie Polski niepodległej jest ze względów geograficznych koniecznością. Więc stoimy na jedynie racjonalnem stanowisku, że Polska, jeżeli chce istnieć, jeżeli w przyszłości chce mieć poparcie narodu ukraińskiego może istnieć na zasadzie tylko samookreślenia narodów. Nie jesteśmy więc wrogami państwa polskiego, ale jesteśmy wrogami tej omyłki historji, jaką jest Polska w granicach dzisiejszych”40. D.Palijiw wskazywał, że ukraiński ruch narodowy czerpał siły żywotne z silnej świadomości mas i z przekonania, iż życiem można byłoby nazwać tylko życie wolne. Przed zakończeniem wystąpienia poruszył problem zamykania i utrakwizowania szkół oraz zamykania cerkwi na Wołyniu i Chełmszczyźnie41. Wszystkie powyższe wywody miały być uzasadnieniem negatywnego stanowiska wobec rządu, który jak powiedział D.Palijiw za posłem PSL-„Piast” Maciejem Ratajem: „[...], bez względu na to, co Sejm uchwala i jaki jest budżet, wydaje to co mu się podoba” 42. Na tym samym posiedzeniu Sejmu przemawiał kolejny przedstawiciel Klubu Ukraińskiego, był nim Ostap Łucki. W przeciwieństwie do D.Palijiwa poruszył wyłącznie kwestie gospodarcze. Uważał, że gospodarka ukraińska uległa niszczącej tendencji spowodowanej brakiem poparcia ze strony banków państwowych. Politykę polską porównał do tej prowadzonej dawniej przez państwa reakcyjne. Wskazywał, że ogromne nadwyżki budżetowe pochodziły z nadmiernego opodatkowania społeczeństwa. Jego zdaniem zbyt wielkie środki zostały przeznaczone na wojsko i policję43. O.Łucki zwrócił również uwagę na problem przeludnienia wsi ukraińskiej, który według niego powinien być dawno rozwiązany. Tymczasem, jak mówił, na ziemiach zamieszkałych przez Ukraińców sporo ziem przeznaczono na osadnictwo wojskowe i cywilne. Regulacja rzek i budowa dróg miała być prowadzona na mniejszą skalę niż na terenie rdzennej Polski. Stwarzać miano trudności w budowie i rozwoju spółdzielni. Kończąc wystąpienie powiedział: „Kto w dzisiejszym czasie chce panować nad niewolnikami, ten w głębi duszy nie jest niczem innym, jak tylko zbiegłym niewolnikiem!”44. W dniu 13 marca 1929 r. w Sejmie toczyła się debata nad ratyfikacją protokołu Llitwinowa. W czasie jej trwania głos zabrali przedstawiciele wszystkich klubów ukraińskich. Ze względu na swój charakter szczególną uwagę zwróciło wystąpienie przedstawiciela Klubu Ukraińskiego Pawła Wasyńczuka45. Rozpoczynając wystąpienie zaznaczył, że jego klub nie przyłączy się do ratyfikacji protokołu Litwinowa, gdyż utrwalał on stan podziału ziem ukraińskich. Podziału, który został dokonany przemocą wbrew woli narodu ukraińskiego. P.Wasyńczuk odmówił prawa wypowiadania w imieniu ziem ukraińskich państwom, które podpisały protokół. Kończąc oświadczył że,: „[...] żadna akcja zaborców ziem ukraińskich, zmierzająca do umocnienia obecnego stanu faktycznego, zupełnie nas nie obowiązuje i nie może związać niepowstrzymanych dążeń do odbudowy niepodległej Ukrainy”46. Kolejną okazją zaprezentowania swego stanowiska wobec rządu i państwa była dla posłów z Klubu Ukraińskiego dyskusja nad preliminarzem budżetowym za okres od 1 kwietnia 1930 do 31 marca 1931 roku. W związku z nim na 62 posiedzeniu Sejmu 5 grudnia 1929 r. głos zabrał prezes D.Lewicki47. Rozpoczynając wystąpienie wskazał na zaostrzenie się stosunków polsko-ukraińskich. Zaprzeczył temu, że Ukraińcy tylko krytykują i nie wysuwają programu pozytywnego. Odciął się od aktów terroru mówiąc, że jego partia i cała ukraińska reprezentacja parlamentarna nie mają z nim nic wspólnego. Sprzeciwił się stanowisku ministra spraw zagranicznych, który zepchnął sprawę mniejszości narodowych do rzędu spraw „wewnętrznych” każdego państwa. Rozwiązanie jej miało polegać, według tego stanowiska, na prowizorycznych metodach, których treścią byłyby rozporządzenia i środki władz administracyjnych sprowadzające się do szykan i prześladowań48. D.Lewicki porównał rządy sanacyjne i endeckie uważając, że te pierwsze w początkowej fazie posługiwały się frazeologią o tolerancji narodowościowej i równouprawnieniu narodowym. Utrakwizm społeczny i gospodarczy „sanacji moralnej” postrzegał jako pułapkę na dusze ukraińskie. Tworzenie wspólnych organizacji polsko-ukraińskich w terenie porównał do BBWR. Posłowie ukraińscy, którzy weszli w jego skład nie mieli nic do powiedzenia. Zaznaczył, że pisma sanacyjne w artykułach propagują teorię etnicznej odrębności ludu ukraińskiego, ruskiego, huculskiego, bojków i łemków. Widział w tym działania zmierzające do zakwestionowania odrębności narodu ukraińskiego49. Ówcześnie obrany przez rząd kurs nazwał „polityką silnej ręki”. W zakończeniu przemówienia wyraźnie zaznaczył stanowisko klubu mówiąc: „Mając więc do wyboru między wrogim nam Sejmem a wrogim Rządem, wybieramy wrogi Sejm, albowiem w Sejmie tym istnieje przynajmniej ta trybuna, z której wolno nam powiedzieć i Sejmowi i Rządowi słowa prawdy. Słowa te ciągle odbijają się o uszy i serca Panów, jak groch o ścianę, ale przecież kiedyś historia wyda sąd, kto z nas miał rację, a nam na sądzie historji zależy”50. Na 67 posiedzeniu Sejmu z 15 stycznia 1930 r. toczyła się rozprawa w związku z expose Prezesa Rady Ministrów Kazimierza Bartla. W rozprawie tej imieniem Klubu Ukraińskiego głos zabrał poseł O.Łucki. Poseł słowa premiera: „W sprawie mniejszości narodowych powtórzę raz jeszcze, że lojalny wobec Państwa obywatel Rzeczypospolitej bez różnicy wyznania i narodowości winien mieć zapewnione wszystkie prawa i przywileje, z treści Konstytucji wynikające”, ostro skrytykował. Uważał, że taka recepta na lojalność wobec prawa przeżyła się stanowiąc zużytą formułę polityczną51. O.Łucki zarzucał premierowi, że w swoim wystąpieniu sprawie mniejszości narodowych poświęcił najmniej czasu i to w sposób bardzo ogólnikowy. Kierował pod adresem premiera pytanie, które dotyczyło odebrania Ukraińcom samorządów, szkół a nawet kredytów nawozowych. Odwoływał się do słów premiera, który mówił, że tylko jednostki ukraińskie są nielojalne. Stwierdził dobitnie: „Jeśli i naszą nielojalność widzi się w tem, że w swoim czasie w Sejmie oświadczyliśmy wyraźnie, że naród ukraiński dąży do własnego państwa narodowego, to odpowiadamy na to, że tak jest, że to jest jednak dobrem prawem każdego narodu”52. Poseł co do prowadzonej polityki narodowościowej stwierdził, że nie wzbudziła ona wśród Ukraińców zaufania. Miała to być odpowiedź na wystąpienie premiera. Szczególny charakter miało wystąpienie prezesa D.Lewickiego wygłoszone podczas generalnej dyskusji budżetowej w dniu 3 lutego 1930 r. Wyjątkowa waga tego wystąpienia polegała na tym, iż zostało one wygłoszone w imieniu trzech klubów sejmowych: „Klubu Ukraińskiego”, „Klubu USRPR” i „Klubu Białoruskiego”53. Na wstępie Lewicki zaznaczył, że trzymiliardowy budżet spotęguje ogólne rozmiary kryzysu gospodarczego. Wskazał przy tym, że 1/3 część budżetu została przeznaczona na wojsko i policję. Państwo określił mianem policyjno-militarnego. Piąta część budżetu miała pochodzić, według jego słów, od społeczności ukraińskiej i białoruskiej, które dostawały od państwa zbyt mało w porównaniu z tym co dawały. W związku z powyższą argumentacją D.Lewicki w imieniu trzech klubów wypowiedział się przeciw budżetowi54.

Rozpatrując stanowisko i działalność Klubu Ukraińsko-Białoruskiego należy zaznaczyć, że tworzący go w znacznej mierze posłowie byli członkami UNDO i w związku z tym reprezentowali oni nurt polityczny zgodny z wytycznymi programu tej partii. Oprócz tego, że klub tworzył najliczniejszą formację ukraińską w Sejmie II kadencji na uwagę zasługiwało również to, iż z inicjatywy jego członka Ukraińcy po raz pierwszy w dziejach Sejmu polskiego przeprowadzili swój wniosek. Do wydarzenia tego doszło 19 czerwca 1928 r. Przyjęto wówczas w związku ze sprawą zamknięcia pięciu klas gimnazjum państwowego w Stanisławowie za nie wzięcie udziału w obchodach dnia 3 maja wniosek posłanki Mileny Rudnickiej55. Członkowie Klubu Ukraińsko-Białoruskiego wielokrotnie zajmowali stanowisko zgodne z tym reprezentowanym przez ugrupowania lewicy sejmowej, lewicy rewolucyjnej i innych mniejszości narodowych. Tak na przykład było, gdy wystąpiono przeciw rządowemu projektowi ustawy o podwyższeniu stawek podatków gruntowych i ustawie o podatku gruntowym56.

 

b Klub Ukraińskiej Socjalistyczno-Radykalnej Parlamentarnej Reprezentacji

 

Posłowie, którzy weszli do Sejmu II kadencji z listy nr 22 (Blok wyborczy ukraińskich socjalistycznych włościańsko-robotniczych partii), utworzyli Klub Ukraińskiej Socjalistyczno-Radykalnej Reprezentacji Parlamentarnej. Prezesem klubu został Lew Baczyński, wiceprezesem Semen Żuk, sekretarzem Dymitr Ładyka, skarbnikiem Osyp Kohut. Klub tworzyło ośmiu posłów57. Stanowisko klubu wobec władz i państwa zostało po raz pierwszy przedstawione na 4 posiedzeniu Sejmu w dniu 30 marca 1928 r. przez posła D.Ładykę. Prowadzono wówczas dyskusję nad prowizorium budżetowym. D.Ładyka ówczesną sytuację na Ukrainie nazwał rozbiorem dokonanym przez Polskę, Moskwę, Rumunię i Czechosłowację. Uważał, że będzie to tylko stan chwilowy. Odrzucał postanowienia traktatu ryskiego i decyzji Rady Ambasadorów z 14 marca 1923 roku. Podkreślił, że walka o samostanowienie Ukrainy ma charakter walki ludu pracującego z kolonialnymi ośrodkami szlachecko-burżuazyjnymi Bukaresztu, Pragi, Warszawy i państwowo-kapitalistycznej Moskwy. D.Ładyka miał wizję zjednoczonego organizmu państwowego w postaci Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki. Wyrażał gotowość współpracy z innymi narodami: „[...] jeśli tylko narody te zsolidaryzują się z jego dążeniami (tj. narodu ukraińskiego) i zaniechają myśli interwencji zbrojnej na ziemiach ukraińskich”. Ustosunkowując się do rządu poseł stwierdził dosadnie, że: „Do rządów polskich, bez względu na to, kto na ich czele stać będzie, zajmiemy stanowisko opozycyjne i każdy rząd będziemy zwalczać, dopóki nie uzna on praw naszego narodu do samostanowienia o sobie”58. Przed dyskusją nad preliminarzem budżetowym przyznano klubom limity czasowe. Klub USRPR uzyskał kontyngent wynoszący 1 godzinę i 28 minut, dla jednego posła przypadało średnio 11 minut59. W dniu 30 maja 1928 r. na 12 posiedzeniu Sejmu poseł S.Żuk zaprezentował stanowisko klubu podczas dyskusji nad preliminarzem budżetowym na rok 1928/1929. Sporą część mowy poświęcił na krytykę polityki narodowościowej rządu prowadzonej w stosunku do Ukraińców. Wskazywał, że ukraiński lud pracujący gotowy będzie do zawarcia pokoju z sąsiadami pod warunkiem, że uznane zostanie jego prawo samostanowienia o sobie i wszystkich jego ziemiach60. S.Żuk rozwiązanie sprawy ukraińskiej widział w zbudowaniu „Wielkiej Ukraińskiej Demokratycznej Rzeczpospolitej”. Miałaby ona zjednoczyć ziemie zamieszkałe przez Ukraińców w Polsce, Rumunii i Czechosłowacji. „Rozwiązanie [...] w formie autonomji terytorialnej w granicach Państwa Polskiego” uważał, że nie wyczerpuje nawet uznanego przez partie socjalistyczne prawa narodów do samostanowienia o sobie61. Ponownie stanowisko Klubu Ukraińskiej Socjalistyczno-Radykalnej Parlamentarnej Reprezentacji w stosunku do rządu i państwa polskiego zostało zaprezentowane w trakcie dyskusji nad preliminarzem budżetowym na rok 1929/1930. W dniu 31 stycznia 1929 r. na 42 posiedzeniu Sejmu przemawiał w imieniu klubu poseł Kłym Stefaniw62. Zwalczał on myśl jakoby Ukraińcy byli wrogami państwowości polskiej. Uzasadniając tą myśl oświadczył, że ukraińscy socjaliści radykalni bezspornie uznają prawo każdego do własnej państwowości. W ten sposób wyznawano to samo prawo w stosunku do narodu polskiego, ale na jego ziemiach etnicznych. Kończąc K.Stefaniw powiedział: „Będąc przekonani, że pełne narodowe i socjalne wyzwolenie osiągnąć możemy tylko w swojem samodzielnem państwie, w którem władza należałaby do ukraińskiego ludu pracującego, nie damy sobie nikomu wydrzeć tego prawa samostanowienia o sobie, a siły nasze, choć rządy polskie używają wszelkich sposobów do osłabienia ich, i konieczność dziejowa, gwarantują nam, że cały naród ukraiński pracujący, zjednoczony tą wielką ideą zdobycia niezależnego państwa na wszystkich jego ziemiach, odniesie ostateczne zwycięstwo”63. W dniu 1 lutego 1929 r. na 43 posiedzeniu Sejmu dyskutowano nad budżetem Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej. W imieniu Klubu USRPR głos zabrał poseł O.Kohut64. Rozpoczynając przemówienie zaznaczył, że działalność Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej nie różni się od polityki prowadzonej przez rząd. Wyeksponował ciężkie położenie ludności ukraińskiej, a zwłaszcza mieszkańców wsi. Jako przykład jej niedoli podał, że ludność wiejska bezrolna i małorolna pracuje w okresie żniw od świtu do nocy za złotówkę. W przemyśle uskarżał się na uprzywilejowanie polskich robotników65. Kończąc wystąpienie O.Kohut krytycznie wypowiedział się o Funduszu Bezrobocia. Uważał, że robotnicy płacą składki wysokie w stosunku do zarobków. Natomiast, gdy zachodzi potrzeba skorzystania z funduszu okazuje się, że kasa została opróżniona. Zapowiedział stanowisko negatywne wobec budżetu ministerstwa66. Kolejną okazją zaprezentowania stanowiska Klubu USRPR była dyskusja nad budżetem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Odbywała się ona 7 lutego 1929 r. na 47 posiedzeniu Sejmu . W imieniu klubu przemawiał S.Żuk67. Na wstępie wypowiedział bardzo ostre słowa: „Gdy bowiem inne ministerstwa dążą do zniszczenia materialnego narodu ukraińskiego, do stworzenia takich warunków, pod względem administracyjnym i prawnym, by każdy członek narodu ukraińskiego znajdował się poza prawem to polityka Ministerstwa Oświaty w zamiarach swych sięga po duszę narodu naszego”68. Następnie S.Żuk znaczną część mowy poświęcił ukazaniu zniszczenia szkolnictwa ukraińskiego. Dowodził, iż nastąpiło ono wskutek wydania ustawy szkolnej z dnia 31 lipca 1924 roku69. W stosunku do rządów sanacyjnych wskazał, że ofensywnie ustosunkowały się do szkolnictwa ukraińskiego. Ministra spraw wewnętrznych Felicjana Sławoja Składkowskiego oskarżył o nastawanie na towarzystwa i swobody obywatelskie Ukraińców. Twierdził jednak, że na tej ciężkiej drodze naród ukraiński wytrwa i odniesie zwycięstwo70. W dniu 5 grudnia 1929 r. odbyło się pierwsze po dłuższej przerwie posiedzenie Sejmu. Dyskutowano na nim na temat preliminarza budżetowego na okres od 1 kwietnia 1930 do 31 marca 1931 r. Była to kolejna okazja aby zaprezentować stanowisko Klubu USRPR. W jego imieniu przemawiał prezes klubu L.Baczyński. Na wstępie skrytykował rządy pomajowe, które według jego słów, nie przestrzegały żadnych ustaw. Dążyły poprzez działalność ministra F.Skladkowskiego do niszczenia samorządności71. W dalszej części wystąpienia poruszył temat łamania wolności słowa i konfiskowania ukraińskiej i białoruskiej prasy. Baczyński wskazywał, że opozycja mogłaby w każdej chwili doprowadzić do obalenia rządu. Jednak byłoby to bezcelowe, gdyż następni ludzie należeliby też do marionetek sterowanych odgórnie. Krytyce poddana została postawa przewodniczącego UNDO Dymitra Lewickiego za to, że gotów był on zadowolić się kulturalną autonomią w granicach państwa polskiego72. Kończąc przedstawiciel Klubu USRPR zapowiedział, że jeżeli jakieś stronnictwo podejmie się obalenia rządu to zostanie poparte przez członków jego formacji. Wobec budżetu zapowiedział stanowisko negatywne73.

c Klub Ukraińskiego Włościńsko-Robotniczego Socjalistycznego Zjednoczenia

„Klub Ukraińskiego Włościańsko-Robotniczego Socjalistycznego Zjednoczenia” przedstawił swoje stanowisko wobec rządu i budżetu na piątym posiedzeniu Sejmu w dniu 31 marca 1928 roku. Tego dnia w imieniu klubu przemawiał poseł Maksym Czuczmaj. Wskazał, że stoi na stanowisku bezkompromisowej walki rewolucyjnej prowadzonej przez szerokie ukraińskie masy pracujące o klasowe i narodowe wyzwolenie. Zapowiedział, że ta walka będzie również prowadzona na terenie Sejmu „z faszystowskim systemem gwałtu i terroru, stosowanym przez Rząd Marszałka Piłsudskiego.”. Następne zdanie posła M.Czuczmaja wskazujące na ucisk klasowy i narodowościowy zostało zakłócone przez Walerego Sławkwa (BBWR), który powiedział z ławy sejmowej: „Masy nie są gnębione, tylko agitatorzy unieruchomiani.”. Kontynuując przedstawiciel społeczności ukraińskiej poruszył temat sfałszowania wyborów oraz wciągnięcia pracującego ludu ukraińskiego w knowania wojenne kapitalizmu międzynarodowego. Miało to prowadzić, według niego, do walk bratobójczych chłopów i robotników ukraińskich, białoruskich i polskich z „robotnikami i chłopami Republik Radzieckich”74. W dalszej części przemówienia w bardzo surowy sposób dokonał podsumowania UNDO: „ jako organizacji elementów drobnomieszczańskich i klerykalnych” stojącej na płaszczyźnie wszechukraińskiej kontrrewolucji. M.Czuczmaj zarzucił członkom UNDO, że są przedstawicielami ugody społecznej i narodowej na terenie ziem zachodnioukraińskich, podszywającymi się pod hasła społeczne i narodowo-wyzwoleńcze. Po nazwaniu UNDO wrogiem i zdrajcą klasowych oraz narodowych interesów ukraińskiego ludu pracującego na ławach prawicy ukraińskiej wybuchła olbrzymia wrzawa. Kończąc wystąpienie M.Czuczmaj stwierdził, że kapitalizm międzynarodowy wydał ziemie „zachodnio-ukraińskie na łup imperializmu polskiego, rumuńskiego i czechosłowackiego”. W związku z czym postulował i zapowiedział walkę o samookreślenie, która miała się zrealizować w jednej republice socjalistycznej. W tym momencie przemówienie zostało przerwane przez powstałą wrzawę i okrzyki: „Agent rosyjski! Bolszewicki szpieg! Do Moskwy!”. M.Czuczmaj zdążył powiedzieć jeszcze tylko dwa zdania: „Do Moskwy nie pójdę. Niech żyje rząd robotniczo-włościański”, powstała na nowo wrzawa uniemożliwiła mu kontynuowanie przemówienia75. Tego samego dnia w imieniu Sel-Rob Lewicy przemawiał Cyryl Walnicki. Rozpoczynając przemówienie od słów „Wysokij Sojme” został natychmiast upomniany. Musiał rozpoczynać przemówienie od początku, tym razem jednak po polsku. W związku z tym złożył protest domagając się możliwości używania innych języków niż polski w Sejmie. Pierwszą część swojej mowy poświęcił nieprawidłowościom w trakcie przeprowadzania wyborów. Zarzucał rządowi, że na Zachodniej Ukrainie tysiące wyborców wsadzono do więzień a setki mężów zaufania i kandydatów aresztowano. C.Walnicki w dalszej części poruszył temat ciężkiej sytuacji Ukraińców. Wskazał, że od początku odbudowy państwa polskiego sytuacja na ziemiach wschodnich była ciężka. Według niego prowadzona przez państwo kolonizacja obszarów wschodnich stać się miała czynnikiem zmierzającym do wojny narodowościowej. Poseł uskarżał się na niszczenie szkolnictwa ukraińskiego oraz niweczenie praw języka ukraińskiego. W dalszej części przemówienia poruszył wątek klasowy. Uznał, że chłop i robotnik ukraiński tak samo jak z burżuazją polską będzie walczyć ze swoją rodzimą. Zakończenie przemówienia C.Walnickiego było wielokrotnie przerywane i zakłócane przez głosy z sali obrad. Pojawiły się w nim wątki typowo ideologiczne prowadzące do tego, że tylko rząd chłopsko-robotniczy byłby zdolny „zaspokoić głód wolności mas pracujących”. Dlatego wobec innych wypowiedział otwartą walkę. Oświadczył również, że nie będzie tolerować art. 93 konstytucji, mówiącego, że obywatele są zobowiązani szanować władzę prawowitą, gdyż nie do przyjęcia było szanować władzę burżuazji i polskiej szlachty. Znamienne były ostatnie słowa, które wzbudziły oklaski skrajnej lewicy: „Tu w tym Sejmie i poza Sejmem będziemy bronili interesów tego ludu pracującego, będziemy walczyli za jego społeczne wyzwolenie, będziemy walczyli za wyzwolenie narodowe ludów ujarzmionych”76. Przed debatą budżetową klubom zostały przyznane kontyngenty czasowe. Posłowie Sel-Rob (Prawicy) otrzymali łącznie 48 minut, średnio 12 minut dla posła. Natomiast posłowie Sel-Rob Lewicy otrzymali 24 minuty, dla jednego posła przypadało tu średnio też 12 minut77.

W październiku 1928 r. posłowie Sel-Rob Lewicy Cyryl Walnicki i Mikołaj Cham utworzyli nowy klub sejmowy. Był to: Klub Włościańsko-Robotniczej Socjalistycznej Jedności, (Sel-Rob Jedność). Do formacji tej przystąpił również poseł Adrian Seniuk, który 7 października opuścił Sel-Rob (Prawicę)78. Na 42 posiedzeniu Sejmu w dniu 31 stycznia 1929 r. swoje stanowisko w związku z dyskusją nad preliminarzem budżetowym zaprezentował Klub Sel-Rob Jedność. Tego dnia w imieniu klubu przemawiał C.Walnicki. Rozpoczynając mowę określił panujący w Polsce system gospodarki jako kapitalistyczny. Wskazał, że jego istota to ucisk klasowy. Budżet postrzegał jako plan utrwalenia tego systemu. Na podstawie danych liczbowych przedstawił dysproporcje istniejące między Polakami i Ukraińcami w stanie posiadania ziemi. Według niego chłop ukraiński i białoruski pracował nie chroniony przez żadne ubezpieczenia społeczne w warunkach przypominających pańszczyznę79. W dalszej części wystąpienia C.Walnicki prowadzoną w Polsce gospodarkę określił mianem kolonialnej mówiąc o jej negatywnych skutkach. Prowadzoną politykę nazwał „polityką bata” i „polityką drobnych koncesji i przekupstw w stosunku do burżuazyjnych wierzchołków tego narodu”80. Kolejnym poruszonym zagadnieniem była sprawa szkolnictwa ukraińskiego. Przytoczony został przykład Wołynia, gdzie miały pozostać tylko 4 szkoły ukraińskie. Podobnie wyglądała, według słów posła, sytuacja w innych dziedzinach życia zbiorowego. Skrytykował rząd za szukanie rozwiązania zagadnienia narodowościowego przez fundusze dyspozycyjne81. Kończąc przemówienie C.Walnicki powiedział: „Będąc przekonani, że pełne narodowe i socjalne wyzwolenie osiągnąć możemy tylko w swojem samodzielnem państwie ukraińskiem, w którem władza należałaby do ukraińskiego ludu pracującego, nie damy sobie nikomu wydrzeć tego prawa samostanowienia o sobie, a siły nasze, choć rządy polskie używają wszelkich sposobów do osłabienia ich, i konieczność dziejowa, gwarantują nam, że cały ukraiński lud pracujący, zjednoczony tą wielką ideą zdobycia niezależnego państwa na wszystkich jego ziemiach, odniesie ostateczne zwycięstwo. Dlatego nasze stanowisko wobec omawianych tutaj spraw budżetowych nie może być inne jak tylko negatywne”82. Jedna z ostatnich wypowiedzi przedstawiciela Sel-Robu w Sejmie II kadencji miała miejsce 3 lutego 1930 r. w czasie dyskusji generalnej nad budżetem na rok 1930/1931. W imieniu klubu przemawiał poseł Stefan Wołyniec83. Jego mowa w znacznej części potwierdzała zajęte przez klub stanowisko na początku kadencji. Charakterystyczne były słowa jakie zostały wypowiedziane w końcowej części wystąpienia: „Omawiany tu budżet ma czysto wojenno policyjny charakter. Wyciśnięty przy pomocy śruby podatkowej ciężko zapracowany grosz szerokich mas pracujących ma być użyty na kule przeciwko tym masom, na więzienie dla tych mas, na nowy terror, znęcania i jeszcze silniejsze ujarzmienie ich”84. S.Wołyniec zapowiedział, że klub będzie głosował przeciwko budżetowi. Podobne stanowisko w imieniu Sel-Rob Jedności zajął poseł A.Seniuk85. Wskazał, że Polska jako jedno z najmniej ustabilizowanych państw kapitalistycznych dotkliwie odczuła kryzys. Tak samo jak wcześniej poseł S.Wołyniec zaznaczył, że przeszło miliard złotych wydobytych z kieszeni ludu pracującego przeznaczono na policję i wojsko. Podtrzymując stanowisko klubu zaznaczył, że jego celem będzie walka o rząd robotniczo-chłopski86.

 
 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? - Zapraszamy na FORUM!!! 
Tam zadasz pytanie, na które na pewno ktoś odpowie!

Pomóż nam ulepszyć stronę!

  • Widzisz nieaktualne dane na stronie?
  • Możesz uzupełnić treść artykułów?
  • Chcesz opublikować własny artykuł?

 

Skontaktuj się z nami!

mapa rosja, ukraina

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!