W Polsce panuje powszechne przekonanie, że znamy naszego wschodniego sąsiada lepiej niż własną kieszeń. "Znawców" Rosji jest w naszym kraju mniej więcej tylu co ekspertów od piłki nożnej, czy medycyny. A o rzeczywistej znajomości futbolu, czy medycyny niech świadczy jakość rodzimej piłki i stan zdrowia przeciętnego Kowalskiego. Podobnie kruchy jest powszechny mit o znajomości Rosji. Choć wielu rodaków twierdzi, że wschodni sąsiedzi nie mają przed nim tajemnic a wszelkie kontrowersje wszechwiedzący jest Polak w stanie rozstrzygnąć jednym definitywnym stwierdzeniem, to jednak prawda jest zgoła inna. Nasza pozorna wiedza jest oparta w znakomitej większości na powszechnie panujących stereotypach nie zawsze mających przełożenie w rzeczywistości.


W tym krótkim artykule pragnę zwrócić uwagę na źródła mądrości narodu, pragnę skupić się na powszechnie panujących stereotypach na temat Rosjan.

 

Tytułem wstępu - "Ruscy" - kim tak naprawdę są?

Najpopularniejszym określeniem przybysza zza wschodniej granicy jest wiele mówiące słowo "rusek". Dla przeciętnego Polaka gdy usłyszy on charakterystyczny wschodni akcent, a już tym bardziej język rosyjski nieważne jest pochodzenie danej osoby, jego narodowość, obywatelstwo - osoba ta staje się "ruskiem". Ukrainiec, Łotysz, Osetyniec, czy nawet Tatar - to dla nas jest bez różnicy. Po co zawracać sobie głowę różnymi narodowościami skoro można ich wszystkich określić jednym jedynym słowem - "rusek". "Ruscy" handlowali na bazarach, "ruska" mafia siała postrach wśród rodzimych gangsetów itd.

Szczęśliwie się składa, że choć same słowa "rusek" oraz "ruscy" mają negatywny wydźwięk w języku polskim to osoby określane nimi z reguły nie obrażają się słysząc te epitety pod swoim adresem. W języku rosyjskim osoba narodowości rosyjskiej nazywana jest: "russkij" i absolutnie nie ma to pejoratywnego wydźwięku. Na określenie "ruscy" obrazić się mogą jedynie osoby innych, niż rosyjska narodowości. Jednak w większości wypadków pomimo poczucia własnej dumy narodowej osoby te są w stanie zaakceptować sytuację, w której przebywając za granicą myleni są z Rosjanami, zwłaszcza z powodu języka.

W języku polskim powinniśmy osoby rosyjskiej narodowości określać mianem "Rosjanie". I znów podobieństwa językowe okazują się pozornymi. Po rosyjsku "Rassijanin" oznacza obywatela Federacji Rosyjskiej. Jako, że Rosja jest krajem wielonarodowościowym (czy jak wolał Stalin: "naród radziecki jest wielonarodowościowy") nie każda osoba zamieszkująca ten kraj jest rosyjskiej narodowości (tj. "russkim"). Tak więc, Czuwasz, Czukcza, czy Buriat to "Rassijanie", lecz w żadnym wypadku nie "russkije".

 

Czy Rosja faktycznie jest wiecznie pijana?

rosyjska wodkaNa całym świecie panuje stereotyp o umiłowaniu Rosjan do wódki i innych wyskokowych napojów. Dla wielu europejczyków (w tym także Polaków) Rosjanie są wiecznie pijani, alkoholizm to cecha narodowa, a ilość wypijanej przez przeciętnego Rosjanina wódki nie mieści się wielu w głowach. 

Foto: Yuri Samoilov

Na początek pragnę zwrócić uwagę na dane prezentowane przez Światową Organizację Zdrowia. W 2001 r. W Polsce średnia ilość wypijanego czystego alkoholu przez osoby dorosłe (pow. 15 roku życia) wynosiła 8,68 litra rocznie (wódka 4), w Rosji wskaźnik ten jest wyższy i wynosił w 2001 r. 10,58 l. Różnica jest więc znaczna. Ale na przykład w Czechach słynących z tradycji picia piwa wskaźnik ten wynosi aż 16,21 l. co znacznie przekracza "rosyjski" wynik (dane pochodzą ze strony who.int). Warto dodać, że w ostatnich latach struktura wypijanego w Rosji alkoholu znacznie się zmieniła. W porównaniu do lat poprzednich zanotowano duży wzrost udziału piwa i innych napojów niskoalkoholowych w ogólnej konsumpcji alkoholu. Oczywiście w Rosji wciąż zdecydowaną część wypijanego alkoholu spożywa się w postaci czystej wódki, podczas gdy w Czechach ponad połowa "wlewana" jest pod postacią piwa. Nie zmienia to jednak faktu, że Czesi, Francuzi, Hiszpanie, czy Szwajcarzy są zdecydowanie częściej pod wpływem alkoholu niż Rosjanie. Dlaczego to jednak Rosjanie (ale także Ukraińcy i inne narodowości zamieszkujące b. ZSRR) cieszą się sławą niesłychanych miłośników alkoholu? Dlaczego spora część dowcipów o Rosjanach jest oparta na stereotypie związanym z alkoholem?

Jednoznacznej odpowiedzi  na powyższe pytania nie da się udzielić. Z cała pewnością działa tutaj po części prosty mechanizm: jaki jest najmocniejszy alkohol? - "czysta", a kto najwięcej pije wódki? - Rosjanie!

Myli się jednak ten, kto sądzi, że rosyjskie ulice są pełne pijanych mężczyzn wracających do domu na "gazie". Otóż w Rosji, w przeciwieństwie do Polski szanuje się tradycję spożywania wódki. Dla wielu słowa "wódka" i "kultura" są sprzeczne, jednak w rzeczywistości niemal każdy Rosjanin doskonale zna elementarne zasady spożywania mocnego alkoholu. Najważniejszą rzeczą w czasie picia wódki jest zagryzanie. Rosjanie bez przysłowiowej zagrychy raczej nie zabierają się za flaszkę. Obcy jest im zwyczaj popijania alkoholu sokami, czy wodą. Wielu spotkanych przeze mnie Rosjan opowiadało, że ojciec lub dziadek ma niepisany obowiązek nauczenia dorastającego chłopaka przyjętych zasad spożywania alkoholu. Dlatego też niemal każdy Rosjanin/Ukrainiec doskonale wie do jakich alkoholi jakie potrawy najlepiej pasują. Nawet w spartańskich warunkach chcąc się napić, Rosjanin zawsze postara się o jakąś zakąskę, nawet jeśli miałby to być wyłącznie ciemny chleb.

Dzięki zwyczajowi zagryzania Rosjanie są w stanie wypić znacznie więcej niż Polacy, którzy ograniczają się z reguły do zapijania sokiem. Wypijając większe ilości alkoholu Rosjanie bardzo rzadko robią się agresywni. Ponadto większość Rosjan woli pić wódkę w domu, a nie w knajpie czy w parku. Przez to skutki libacji są znacznie łagodniejsze. Absolutnie nie chcę powiedzieć, że w Rosji nikt nie chodzi po ulicy po pijaku. Służby mundurowe są jednak wyczulone na pijane osoby i szybko przewożą je do licznych w Rosji izb wytrzeźwień. Dzięki temu na rosyjskich ulicach ilość pijanych osobników nie jest wyższa niż w Polsce.

Warto zwrócić także uwagę na "technikę" picia wódki w Rosji. Pije się ją tam większymi miarkami. Normą jest 100g, a picie szklankami nie należy do rzadkości. W związku z powyższym większa część spożywanej wódki wchłania się dopiero w żołądku, a nie jak w przypadku picia małymi kieliszkami w bardzo ukrwionym przełyku. Dzięki temu, ta sama ilość alkoholu pita większymi haustami ma zmniejszone działanie. Tej prostej zależności zawdzięczamy rosyjski wynalazek dla spragnionych alkoholu. W Rosji nazywa się go "Tjurą". Polega on na piciu wódki łyżkami stołowymi z miski, w której pokruszono chleb. Chleb ma za zadanie jedynie "złagodzić" smak, zaś dzięki "jedzeniu" wódki łyżką - alkohol przedostaje się do krwi w przełyku. "Tjura" sporządzona z pół litra wódki jest w stanie pokonać 3 mężczyzn.

Rosjanie słyną także z masowej produkcji bimbru. Jest on nieodłącznym elementem życia, zwłaszcza na wsi. Bimber pędzi się na różne uroczystości. Dobry samogon ma lepszą renomę niż nawet najlepsza wódka w sklepie. Podobnie jak w przypadku spożycia, proces pędzenia jest zwyczajem, tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Chyba w żadnym kraju na świecie nie wydano tylu książek poświęconych technice pędzenia bimbru co w Rosji. 
Podsumowując. Wódka jest nieodłącznym elementem życia w Rosji, jednak absolutnie nie należy traktować Rosjan za naród alkoholików.

 

Rosyjska wieczna zima

rosyjska zimaRosja słynie na całym świecie z wyjątkowo chłodnego klimatu. Ileż razy wracając z letniej  podróży po Rosji pytano mnie, czy chodziłem tam w kurce i czapce. Ponownie pokutuje tutaj utarty stereotyp lodowatej Rosji, której mieszkańcy koncentrują się przede wszystkim na przetrwaniu zimy. Prawda jest nieco odmienna. 

Foto: Olga

Rosja, jak wiadomo jest krajem ogromnym, spora jej część (ok. 75%) leży w Azji, a odległość między zachodnim i wschodnim krańcem państwa wynosi kilkanaście tys. km. W związku z powyższym kraj ten jest niezwykle zróżnicowany klimatycznie. Północne rubieże Rosji od Półwyspu Kolskiego po Czukotkę leżą poza kołem podbiegunowym, spora część Syberii leży w granicach wiecznej zmarzliny, w związku z tym nie trudno jest wskazać na mapie Rosji miejsca, gdzie faktycznie jest bardzo zimno. Jest jednak małe "ale". Otóż wspomniane tereny są praktycznie niezamieszkane przez człowieka. Nieliczne skupiska ludności na dalekiej północy to głownie ośrodki wydobywcze, w których żyją wyłącznie pracownicy kopalni, odwiertów itp. Gdzieniegdzie można także spotkać ludność autochtoniczną, prowadzącą od wieków koczowniczy tryb życia. Natomiast lwia część Rosjan mieszka w strefie klimatycznej znacznie łagodniejszej. Wystarczy wspomnieć, ze aż 75% ludności Rosji mieszka w części europejskiej, gdzie klimat jest bardziej przyjazny dla człowieka.

Nie znaczy to jednak, że w miejscach, gdzie występują największe skupiska ludności nie ma srogich zim. Należy jednak zaznaczyć, że tam, gdzie temperatury zimą są bardzo niskie występuje z reguły niska wilgotność powietrza co znacznie łagodzi skutki mrozu. Mieszkańcy Syberii, gdzie -20, -30 stopni zimą jest normą, twierdzą, że zdecydowanie łatwiej jest żyć przy tak niskich temperaturach i braku wilgotności. Ich zdaniem klimat moskiewski, który jest znacznie cieplejszy poprzez dużą wilgotność jest trudniejszy do wytrzymania.

Trzeba także zaznaczyć, że zima w Rosji nie trwa cały rok. na zdecydowanej większości obszaru lato jest ciepłe, a nawet gorące. Dzięki kontynentalnemu klimatowi w wielu regionach Rosji w lecie utrzymuje się przez długie tygodnie piękna pogoda. W zależności od szerokości geograficznej długość lata znacznie się waha się. Za najmniej przyjazne człowiekowi regiony wskazuje się choćby okolice Magadanu gdzie temperatura zimą nie jest zbyt niska (-10), natomiast latem jest chłodno (ok. +10). Z tego powodu na tych terenach nie ma możliwości uprawy większości roślin. Najzimniejszym punktem w Rosji jest miasteczko Ojmiakon (dosł. ciepłe źródło - sic!), gdzie temperatura -50 nie jest niczym nadzwyczajnym, a rekordy znacznie przekraczają -70 stopni. 
Warto pamiętać, że w Rosji są także regiony wyjątkowo ciepłe. Na przykład wybrzeże Morza Czarnego charakteryzuje klimat śródziemnomorski. Lata są upalne, a zimy bardzo łagodne. Również na sporej części Syberii latem panują iście tropikalne upały. W Krasnojarsku, czy Irkucku w lipcu temperatura często sięga 40 stopni.  

 

Mit o biednym Rosjaninie

rosyjska wiesDla przeciętnego Kowalskiego Rosja jest przykładem biednego kraju. Wielu chętnie zaliczyłoby Rosję do grupy państw "trzeciego świata". Czy oby naprawdę w Rosji było tak źle? Czy w Rosji panuje głód i nędza?

Foto: Sergey Norin

Nie ma idealnej recepty na określenie zamożności narodu. Ze wskaźników ekonomicznych możemy odczytać wiele danych lecz nie mają one dokładnego przełożenia na jednostkę. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy kraj, którego wszyscy obywatele zarabiają po 500$ miesięcznie jest krajem biedniejszym, czy bogatszym od sąsiada, w którym połowa zarabia 800$, a druga połowa 200$. Swego czasu w mediach głośno było o porównaniu budżetu Rosji do analogicznego wskaźnika maleńkiej Holandii. Czy jednak takie porównanie ma jakikolwiek sens? Mimo wszystko wskaźniki makroekonomiczne mogą trafnie wskazywać pewne tendencje panujące w danym państwie. 

Rzeczywistość jest jednak zgoła odmienna od wizji Kowalskiego o powszechnym ubóstwie panującym w Rosji. Owszem, w Rosji istnieje problem głodu i biedy. Spora część społeczeństwa zmuszona jest do życia bardzo skromnego. Emerytury i świadczenia socjalne są wciąż na niskim poziomie co nie przynosi chwały państwu, które ma ogromny potencjał gospodarczy, a jego zasoby wydają się być niewyczerpane.

Warto jednak pamiętać, że przeciętny Rosjanin nie jest nędzarzem. Ma z czego żyć, jest w stanie odłożyć pewną część pensji, stać go na wakacje, naukę dzieci itd. Zarobki w Rosji rosną bardzo szybko, ma to bezpośredni związek ze wzrostem gospodarczym, jaki obserwujemy w tym kraju od kilku lat. Standard życia z roku na rok podnosi się i dzisiejsza Rosja z pewnością nie jest państwem ubogich.

W Rosji bardzo wyraźne są kontrasty pomiędzy miastem i wsią, warstwą najbogatszych i najbiedniejszych. Te różnice rzucają się w oczy. Bogata Moskwa, czy Petersburg nijak nie mają się do małych wiosek na dalekiej Syberii. Zarobki "miastowych" wielokrotnie przewyższają te wiejskie. Jest to poważny problem gospodarczy, a także społeczny. Jednak mówiąc o biedzie w Rosji i wskazywaniu na pustoszejące wioski zamieszkałe głównie przez emerytów należy także pamiętać o tych milionach Rosjan, którzy żyją godnie i w dostatku.

W tym miejscu warto także wspomnieć o tzw. "nowych ruskich" - wąskiemu gronu milionerów, którzy nie zawsze zgodnie z prawem dorobili się fortun w krótkim czasie. Osoby te, w sporej części niewykształcone, nieobyte w świecie, dzięki pieniądzom znalazły się w nowej dla siebie sytuacji. Można śmiało powiedzieć, że wkroczyli na salony ze słomą w butach. Dlatego też grupa ta szybko stała się obiektem żartów i tematem dowcipów. Tak to już w życiu jest, że za pieniądze nie da się kupić wiedzy, czy kultury osobistej. Z drugiej strony przeciętni Rosjanie często wyśmiewają rodzimych nuworyszy także ze zwykłej, ludzkiej zazdrości. Bo kto nie chciałby jeździć luksusową limuzyną i wypoczywać w dowolnym miejscu na świecie? Przesadą jest jednak stwierdzenie, że bogaci Rosjanie to tylko "nowi ruscy".

 

Stereotyp: ogromna przestępczość w Rosji

Rzekoma szalejąca przestępczość to kolejny element stereotypowego wyobrażenia Rosji. Niektórym wydaje się, że morderstwa czy kradzieże są typowymi zjawiskami w Rosji. Sytuację taką potęgują różne filmy dokumentalne poświęcone przestępstwom popełnianym w Rosji. Samo  istnienie pojęcia "Ruska mafia" także nie sprzyja budowaniu pozytywnego wizerunku Rosji.

Myli się jednak ten, kto ulegnie panującemu stereotypowi. Rosja nie jest krajem ani szczególnie niebezpiecznym, ani oazą porządku. Najłatwiej będzie nam porównywać sytuację w Rosji z tą, znaną nam z Polski. I po przeanalizowaniu danych statystycznych co się okazuje? Otóż w Rosji rocznie popełnianych jest ok. 3 mln przestępstw, w Polsce ponad dwukrotnie mniej, jednak Rosja jest prawie czterokrotnie bardziej zaludniona niż Polska. Wynika stąd, że liczba przestępstw w przeliczeniu na osobę jest w Rosji niższa niż u nas, w Polsce. 

Wielokrotnie pytano mnie o kwestie bezpieczeństwa w czasie podróży na Wschód. Dlatego też powstała specjalna strona o zagadnieniach bezpieczeństwa w Rosji i na Ukrainie

 
 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? - Zapraszamy na FORUM!!! 
Tam zadasz pytanie, na które na pewno ktoś odpowie!

Pomóż nam ulepszyć stronę!

  • Widzisz nieaktualne dane na stronie?
  • Możesz uzupełnić treść artykułów?
  • Chcesz opublikować własny artykuł?

 

Skontaktuj się z nami!

mapa rosja, ukraina

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!