Rosyjska Cerkiew Prawosławna jest obecnie największym religijnym zrzeszeniem w Federacji Rosyjskiej, na Białorusi i na Ukrainie. Będąc kościołem autokefalicznym pielęgnuje jednak swój zasięg na całym obszarze byłego ZSRR. Od 1990 roku głową Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej jest Patriarcha Aleksiej II, 50. patriarcha w jej historii, który realizuje rządy wraz ze Świętym Synodem1.

Rozumiejąc autokefaliczność jako samodzielność i niezależność organizacji kościelnej w jednym państwie od hierarchii, czyli władz duchownych w innym państwie można przyjąć, że naturalne jest zwierzchnictwo kościoła rosyjskiego nad prawosławnymi wiernymi w tej części świata (obszar byłego ZSRR). Jednocześnie nie uznaje on jakiejkolwiek zwierzchności innych patriarchatów, bez względu na ich rolę w historii chrześcijańskiego kościoła. Wręcz przeciwnie, uważa się, że misja Konstantynopola jako przewodniczącego wschodniego chrześcijaństwa z racji przebywania tam cesarza, który był świeckim i najwyższym zwierzchnikiem Kościoła, zakończyła się. Natomiast Moskwa miałaby pełnić rolę „Trzeciego Rzymu”. Mimo iż określenie to stosowane było już za czasów Piotra I, to nadal jest ono żywe w mentalności niektórych Rosjan.

Jednakże chrześcijański kościół wschodni nie stworzył centralnej instytucji łączącej i nadzorującej wszystkie autokefalie, na wzór zachodniego, katolickiego kościoła2, co musiało wpłynąć na zaistnienie różnic między poszczególnymi cerkwiami. Trudno mówić dzisiaj o znaczących różnicach, są one raczej wynikiem odrębności narodowych a nie dogmatycznych. Podczas gdy w Rosji prymat Cerkwi wśród innych kościołów i religii jest niekwestionowany, to na Ukrainie spotyka on się z silnie zakorzenionymi i posiadającymi liczną grupę wiernych, Ukraińską Cerkwią Prawosławną Patriarchatu Kijowskiego i z Ukraińską Autokefaliczną Cerkwią Prawosławną.

Już na tej bazie zarysowuje się obraz wzajemnych relacji kościołów chrześcijańskich na linii Watykan - Moskwa. Jedynie patriarchat moskiewski wyraża zdecydowany sprzeciw wizycie papieża na Ukrainie, natomiast dwa pozostałe nie są przeciwne pielgrzymce Jana Pawła II nad Dniepr3. (Tekst ten pisany był przed pielgrzymką – jak wiemy – Papież do Kijowa przybył, ale stosunek Cerkwi prawosławnej był taki jak opisano wyżej, chociaż trudno mówić o szczególnej przychylności prawosławnej hierarchii ukraińskiej).

Początkowo, po II soborze powszechnym w Watykanie (1962 – 1965), a także po 1989 roku, duch ekumenizmu wydawał się realny i zdawał się być naturalną konsekwencją, a reformy stworzone za pontyfikatów papieży: Jana XXIII i Pawła VI, oraz upadek komunizmu miały stanowić bramę do owego odrodzenia, jeżeli nawet nie jedności, to współpracy i dialogu.

Jednak dzisiejsze stanowisko Cerkwi Prawosławnej w Rosji wobec innych kościołów chrześcijańskich dalekie jest od ducha ekumenicznego. Nie stoi ona na stanowisku łączenia i współpracy. A wręcz przeciwnie, słabe głosy wzywające do ożywienia dialogu, coraz częściej zastępowane są przez nawoływania podkreślające niezależność, odrębność i wyższość prawosławia. Za tym idzie zdecydowany protest przeciw wszelkim próbom zbliżenia się. Działania takie mają charakter przede wszystkim antypapieski. To właśnie działalność misyjna Jana Pawła II powoduje najwięcej emocji. Oczywiście wszelkie takie reakcje mają ciągle charakter oddolny, oficjalnie Cerkiew nie sformułowała stanowiska tak jednoznacznego, aczkolwiek nie jest ono przychylne, a o wizycie głowy kościoła rzymskiego w Moskwie nie ma na razie mowy. Pojawiają się wypowiedzi, że agresywność Watykanu wzrosła po wyborze na papieża Polaka, któremu udało się oderwać Polskę od Rosji i obecnie nadal trwa walka w tym kierunku4. Natomiast w kwestii wiary Moskwa zarzuca Watykanowi, że uprawia na terenie b. ZSRR prozelityzm (nakłanianie do zmiany wyznania)5.

Tymczasem biskup Jerzy Mazur – przewodniczący komisji ekumenicznej – twierdzi "Odrzucamy prozelityzm, pojmowany jako nawracanie przemocą na daną wiarę, czy też nakłanianie i przyciąganie do niej niewłaściwymi środkami. Ale każdy człowiek ma prawo do przyłączenia się do Kościoła katolickiego, jeśli tylko tego pragnie"6
Hierarchowie prawosławni, jak na przykład biskupi krasnojarski czy irkucki, nie są nastawieni przychylnie do Kościoła katolickiego. Zazwyczaj okazują obojętność i starają się "oficjalnie" nie zauważać jego istnienia. Nie korzystają z zaproszeń na uroczystości odbywające się w Kościele katolickim ani nie przysyłają na nie swoich przedstawicieli. Prawosławni księża często zajmują wrogą postawę wobec katolików. Zdarza się, że w odniesieniu do wiernych Kościoła katolickiego używają określenia „sekta”. Również w europejskiej części Rosji kler prawosławny niechętnie odnosi się do katolików. 
Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz (administrator apostolski europejskiej części Rosji) wyraża się dosyć optymistycznie ale nadal nie jest zadowolony z jakości stosunków z hierarchami prawosławnymi. W swej wypowiedzi zauważa, że: "(...) wciąż jeszcze są trudności, najgorsze jest to że dzisiaj praktycznie nikt nie przychodzi na nasze nabożeństwa, może nie tyle że nie przychodzi, tylko nie chce brać czynnego udziału w tych uroczystościach"7.

Całość tej dosyć trudnej i przykrej dla chrześcijan sytuacji ma źródło w dwóch czynnikach.
Pierwszy to kultywowana pamięć wydarzeń z przed tysiąca lat, gdy nastąpiło trwałe rozbicie Kościoła Chrześcijańskiego. Obawa przed bratnim kościołem katolickim jest o wiele większa aniżeli przed muzułmańskim południem. Przyczyną jest fakt, że różnica doktrynalna obu kościołów jest dla przeciętnego wiernego trudna do uchwycenia. Różnią się one podejściem tylko wobec kilku aspektów. Bizantyńczycy zakwestionowali włączenie do zachodniego wyznania wiary formuły Filioque, zgodnie z którą Duch Święty miałby pochodzić od Boga Ojca i Syna Bożego. Taka formuła, zwłaszcza w tłumaczeniu greckim mogła - zdaniem Focjusza - błędnie określać wzajemne relacje osób Trójcy Świętej8. Na bazie tego a także różnego sposobu pojmowania pierwszeństwa papieskiego nad innymi kościołami powstała schizma wschodnia, kiedy to w 1054 r. reprezentujący papiestwo kardynał Humbert i patriarcha Michał Cerulariusz obłożyli się wzajemnie klątwami. Ta wzajemna ekskomunika okazała się trwała.

Drugi, być może istotniejszy, to słabość dzisiejszej Cerkwi Prawosławnej w Rosji, a niechęć czy czasem wrogość do rzymskich katolików jest wyrazem owej słabości. Jest ona wynikiem oddziaływania poprzedniej epoki, gdy za wiarę w Chrystusa umierały tysiące wiernych. "(...) ich ofiara, ich osobisty heroizm nie mogły się stać tarczą dla reszty prawosławnego ludu ani dla tej Cerkwi, która od roku 1943 zaczęła wieść ledwie tolerowaną, nieśmiałą egzystencję w warunkach niepewnej i ograniczonej legalności, a potem ponownie wpadła w tryby szaleńczych Chruszczowowskich prześladowań" pisze w swojej książce Aleksander Sołżenicyn9 . Należy zatem pamiętać, z jakiego upadku i z jakiego poniżenia, a także z jakiego spustoszenia i ograbienia podnosi się rosyjska Cerkiew, pozbawiona dotąd materialnego wsparcia. Dzisiejsza Cerkiew poszukuje wiernych, tzn. stara się ich odzyskać po latach ateizacji życia społecznego. Wobec tego zrozumiałym może teraz wydawać się, że póki nie okrzepnie póty wszelakie antagonizmy będą podsycane, zwłaszcza przez szukających rozgłosu demagogów (przykład: nacjonalista Żyrinowski). Jednakże stan obecny w porównaniu do początków ubiegłego dziesięciolecia jest znacznie korzystniejszy. Dzisiaj rosyjska Cerkiew Prawosławna liczy 123 diecezje (w 1989 było ich 67), mniej więcej 19 tysięcy parafii (w 1989 było ich 6893), 480 monasterów (1990 - 18). Duszpasterstwo obejmuje 150 biskupów, 17500 kapłanów, 2300 diakonów. Funkcjonuje 5 duchownych akademii, 26 seminariów duchownych i 29 uczelni duchownych, których od lat nie było wcale10 . Przytoczone cyfry unaoczniają wszechstronną odnowę cerkiewnego życia w Rosji.

Jednocześnie i owe słabe głosy dążące do dialogu również znajdują swoje ujście. Stanowisko oficjalne patriarchatu rosyjskiego w dziedzinie stosunków z innymi religiami jest próbą pokazania normalizacji. Zauważamy tam11 , że do zadań, w ramach zewnętrznych kontaktów m.in. należą: "urzeczywistnianie związków Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z zagranicznymi prawosławnymi cerkwiami, nieoficjalnymi cerkwiami i religijnymi zrzeszeniami, niechrześcijańskimi religiami, religijnymi i świeckimi międzynarodowymi organizacjami, państwowymi, politycznymi społecznymi, kulturalnymi, naukowymi, ekonomicznymi, finansowymi i innymi podobnymi instytucjami i organizacjami czy środkami masowego przekazu"12 . Przy czym słowa "religijne zrzeszenie" należy tutaj odnieść również do kościoła katolickiego. Takie sformułowanie pokazuje stale obecne poczucie pierwszeństwa prawosławia wśród chrześcijańskich religii, co jest zresztą zrozumiałe, gdyż u katolików spotykamy się właściwie z tym samym.

Prawdziwy duch ekumenizmu wynika ze słów ojca Borisowa z Moskwy, który wyraził nadzieję, że kościół katolicki jak najszybciej kanonizuje Matkę Teresę, uważał to za sprawę nie tylko katolików, także prawosławnych bowiem "święci należą do całego Kościoła Chrystusowego"13.

Ten sam arcybiskup Kondrusiewicz, tak ubolewający nad brakiem zaangażowania strony moskiewskiej w zacieśnianiu wzajemnych stosunków, widzi pozytywne zjawiska mówiąc, że jest wiele dobrego, gdyż od 1994 roku istnieje Międzykonfesjonalny Konsultatywny Komitet trzech współprzewodniczących: "metropolita Cyryl, ja i pastor Piotr Konowalczyk, który jest baptystą" 14. Do tej pory zorganizowano trzy konfesje, chociaż zgodnie wszystkie strony potwierdzają, że nie jest łatwo. Ale widać efekty współpracy, w postaci wspólnych deklaracji np. jak była sytuacja na Bałkanach, czy teraz wobec innych problemów, które dotyczą po prostu całego społeczeństwa. Wspólne nawet zdarzają się wystąpienia do Dumy w sprawach zwrotu mienia kościelnego, podatków, czy polityki kościelnej. Teraz wspólnie bronią się przed tym, żeby nie było ministerstwa do spraw religii. Jednak ciągle podkreśla, że "współpraca jest, ale nie taka jakiej by się chciało"15.

Prawosławny Kościół rosyjski jest ciągle w dużej mierze upolityczniony i to ma zdecydowanie znaczny wpływ na jego postępowanie. Znajduje to korzenie w tym że osoba władcy była zgodnie z tradycja grecką, utożsamiana z głową kościoła, zatem w okresie cesarstwa rosyjskiego, car był również zwierzchnikiem religijnym narodu. Ma to swoje przełożenie na dzisiejszą sytuację. Ciągle stanowisko państwa odgrywa duża rolę w kształtowaniu decyzji i sposobu organizowania się przez Cerkiew. 
Można zatem słusznie stwierdzić, że dopóki rosyjskie prawosławie będzie zdominowane przez czynniki polityczne, dopóty dialog ekumeniczny będzie niemożliwy, a wrota Rosji będą dla Papieża zamknięte.

Autor: Michał Patyna

Przypisy

  1. Por. z http://www.russian-orthodox-church.org.ru
  2. Co jest jedną z przyczyn rozejścia się dróg obu kościołów.
  3. http://www.gazeta.pl, 14 maja 2001r.
  4. http://www.opoka.org.pl, 15 maja 2001 r.
  5. http://www.gazeta.pl, 14 maja 2001r.
  6. http://www.opoka.org.pl, 20 kwietnia 2001r.
  7. ibidem
  8. Encyklopedia Historyczna Świata tom IV Średniowiecze, opracowanie naukowe doc. dr hab. Maciej Salamon i dr Anna Waśko, str. 209
  9. Aleksander Sołżenicyn, Rosja w zapaści, str.117,
  10. Por. z http://www.russian-orthodox-church.org.ru
  11. ibidem
  12. ibidem
  13. Jan Strzałka, Mikołaj II i Aleksander Mień, czyli kto jest świętym, Tygodnik Powszechny, nr 38,2000r
  14. http://www.opoka.org.pl, 20 kwietnia 2001r.
  15. ibidem

Cerkiew Wasilija Błażennovo

Chyba najbardziej znaną Cerkiwą w Rosji jest Chram Wasilija Błażennovo znajdujący się na Placu Czerwonym w Moskwie. Jego bajkowe kopuły przyciągają uwagę natychmiast po wejsciu na ten plac. Historia tego chramu zaczyna się prawie pół tysiaca lat temu.

W XVI w. na tym miejscu stała kamienna cerkiew Trójcy z niewielkim cmentarzem, na nim pochowany był Wasilij Błażennyj, który skonał 2 sierpnia 1555r.

W 1552r. 2 października rosyjskie wojska zdobyły Kazań - stolicę Kazańskiego Chanstwa. Na cześć tego zwycięstwa car Iwan IV Groźny postanowił zbudowac na Placu Czerwonym 7 drewnianych świątyń, na miejscu któych w latach 1555 - 1561 wzniesiono kamienną świątynie imienia Pokrowa. Dzień na który przypada święto Pokrowa, był akurat dniem gdy po dwumiesięcznym oblężeniu rozpoczęto szturm Kazania. I też temu świetu poświęcona była cerkiew - centralna basznia. 

Rosja, Moskwa, chramCztery wieże cerkwi rozmieszczono na 4 strony świata.
  • Północna imienia Cypriana - w ten dzień wzięto Kazań ostatecznie. W 1786 roku zabiegiem bogatej ofiarczyni Natalii Chruszczowej cerkiew tą oświęcono imieniem Adriana i Natalii.
  • Południowa wieża poświęcona imieniem Nikołaja Wielikorieckiego - co także było związane z Kazańską wyprawą.
  • Zachodnia wieża pod wezwaniem Wejścia do Jeruzalem - związane z uroczytstym powrotem wojsk do Moskwy.
  • Wschodnia wieża imienia Trójcy - przeniesiona z wcześniejszego soboru, który tu się znajdował.

Wieże, te rozlokowane po przekątnych, poświęcone były licznym wydarzeniom wyprawy kazańskiej. Północno - zachodnia cerkiew Grigorija Armjanskiego (dzień wzięcia Baszty Arskiej); południowo - wschodnia wieża Aleksandra Swirskiego (pogrom 30-to tysięcznego oddziału jazdy tatarskiej, dowodzonej przez tatarskiego wodza - Japanczę;północno - wschodnia wieża Trzech Patriarchów Aleksandryjskich - dzień panięci tych świętych wyróznia to samo wydarzenie co Aleksandra Swirskiego; południowo - zachodnia wieża Warłama Chutynskiego- jedyna nie związana z kampanią kazańską.

W 1588 r. nad grobem Wasilija Błażennovo była dobudowana cerkiew upamiętniająca jego cześć i od tej pory sobór Pokrowa znany jest jako sobór Wasilija Błażennovo. 

W latach 1584 - 98 hełmowe kopuły świątyni zamienione zostały na cebulowate kształty. Które zresztą są niesamowicie piękne, czy wręcz bajkowe. Od tego czasu światynię nachodziły pożary a także była przebudowywana (1626, 1668, 1737 r.)

W 1670r. wzniesiono dzwonnicę

W 1744 roku założono wszystkie łuki dolnej galerii. 

W 1812 roku sobór został ograbiony, w dolnych pomieszeniach zrobiono stajnię. I jedynie przypadkiem jest, ze przetrwał kampanię zimową Francji, bowiem Napoleon kazał go wysadzić. 
Już w 1813 sobór został doprowadzony do porządku a miejsce wokół niego zagospodarowano. 

W 1817 wzniesiono podpierająca ścianę. Czas działał na niekorzyść budowli.

Rosja, Moskwa, chram W 1896 r. I.I.Kuzniecow badacz moskiewskich zabytków odkrył w starych księgach biblioteki Rumiancewa imiona budowniczych świątyni - mistrzowie Barma i Postnik (Posnik) 

W 1918 r. Chram został uznany za pomnik architektury i w 1923 ogłoszony artystyczno - architektonicznym muzeum. 

W latach 1927 - 30 usunięto ślady późniejszych przeróbek zniekształcających pierwotny wygląd. Odsłonięto łuki pod gankami i placykami pierwszego piętra (wtaroj etaż). Odbudowano drewniany cokół północnej i wschodniej fasady. 

W latach 1954 - 55 prowadzono kolejne prace restauracyjne. Metalowe pokrycia zostały zamienione na miedziane. 

W 1966 r. odrestaurowano artystyczne freski na ścianach i sklepieniach wewnętrznej galerii.

Chram Wasilija Błażennovo to piękna, baśniowa budowla składająca się ostatecznie z 9 baszni cerkiewnych upiększonych kopułami o różnorodnej formie i zabarwieniu. Ze względu na jego muzealny charakter (Państowe Historyczne Muzeum)nie odprawiane są w nim regularne nabozeństwa. Jednak pierwsze nabożeńswo - uwzględniając długi okres bez mszy - odbyło się 14 października 1991 roku.

Autor: Michał Patyna

 
 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? - Zapraszamy na FORUM!!! 
Tam zadasz pytanie, na które na pewno ktoś odpowie!

Przeczytaj także podobne artykuły:

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!