Powrót z Ukrainy

Foto: Flickr, Grzegorz Kochan

Podobnie jak w przypadku dojazdu z Polski na Ukrainę, tak w przeciwnym kierunku istnieje kilka możliwości dostania się do Polski z terenów zachodniej Ukrainy. Jeśli podróżujemy samochodem, wówczas nasze pole manewru ogranicza się do wyboru przejścia granicznego. 

Gdy chcemy wrócić do Polski publicznym środkiem transportu mamy do wyboru:

1. Autobus ze Lwowa i innych miejscowości zachodniej Ukrainy do Przemyśla, Rzeszowa, lub Katowic.
Jest to rozwiązanie dość wygodne, lecz, jak na warunki ukraińskie dość kosztowne. Ceny biletów do Polski są czesto znacznie droższe niż z Polski. Czas podróży ze Lwowa do Przemyśla wynosi ok. 3 godziny. Jadąc autobusem do Polski należy się spodziewać długich postojów przed i na granicy. Przed wjazdem na przejście graniczne kierowca często oczekuje na różnego towary, które są ładowane do autobusu - trwa to od kilku minut do godziny. Przed granicą do autobusu zabierani są podróżni/przemytnicy, przez których odprawa na granicy znacznie się wydłuża. 

Celnicy ukraińscy nie mają w zwyczaju przeszukiwania bagaży podróżnych, czasem pobierają "drobne opłaty" od Ukraińców. Polscy pasażerowie nie powinni mieć problemów z odprawą graniczną przy opuszczeniu granicy, wyjątek stanowią formalności paszportowe. jeśli nasz paszport jest w złym stanie, lub znajdują się w nim dziwne pieczątki możemy zostać wezwani do wyjaśnienia. Trwa to jednak kilka chwil i w zasadzie dowolne wyjaśnienie jest akceptowane.

Inaczej sytuacja wygląda po polskiej stronie granicy. Najpierw odprawa paszportowa, której boją się tylko często odwiedzający nasz kraj Ukraińcy, później zaczyna się cyrk z celnikami. Gdy autobus stoi jeszcze w kolejce wśród wielu Ukraińców i "mrówek" zaczyna się ruch. Zaczynają oni obładowywać się papierosami i spirytusem w workach foliowych. Niemalże za każdym razem, gdy przekraczamy granicę polscy celnicy nakazują wszystkim wyjść z autobusu i zabrać ze sobą swoje bagaże. Autobus jest sprawdzany przez celników z psami, zaś podróżni podchodzą pojedynczo do przygotowanego stolika. Jeśli wyglądamy na turystę nie powinniśmy się niczego obawiać, nawet jeśli limit wwozowy został przez nas przekroczony. Na pytanie celnika o rodzaj i ilość wwożonego towaru najlepiej jest udzielić krótkiej i wyczerpującej odpowiedzi: "tyle ile wolno, tj. 1l wódki, 2 wina, paczka papierosów". Celnicy doskonale rozpoznają turystów od stałych bywalców granicy, dlatego niemal zawsze możemy liczyć na lepsze traktowanie. 

W ten sposób jesteśmy znów w Polsce. Ale nie dla wszystkich przekroczenie granicy zakończyło się sukcesem. Jeśli jesteśmy wśród mniejszości, tj. wśród tych, którym udało się przejechać granicę to może się zdarzyć, że autobus, którym podróżowaliśmy zostanie zawrócony na Ukrainę. Wówczas pojawia się problem, gdyż nie wolno nam opuścić przejścia granicznego piechotą, jeśli wjechaliśmy na nie autobusem. Oczekiwanie na autobus może trwać kilka godzin i nie jest powiedziane, że on wróci. Najlepiej jest przejechać przez szlaban w złapanym przez nas samochodzie. Jest to jednak utrudnione, gdyż kierowcy, którym udało się szczęśliwie przekroczyć granicę wraz z przemyconym towarem ani myślą o braniu stopowiczów, nawet na kilkadziesiąt metrów. Od przejścia granicznego do Przemyśla jest 13 km. Odległość tę można pokonać busem, pieszo, łapiąc stopa (rzadki) lub licząc na kursowy PKS lub pociąg (rzadko).

Reasumując, podróż autobusem ze Lwowa do Przemyśla, z reguły nie wymaga przesiadek, ale czas oczekiwania na przejściu granicznym może nas mocno zniecierpliwić i zdenerwować.

Zobacz rozkład jazdy autobusów ukraińskich.


2. Pociągiem (lub busem) do granicy, dalej busem, pieszo przez granicę, busem do Przemyśla.
Jest to rozwiązanie najtańsze i często najszybsze, ale wymagające od nas kilku przesiadek. Ten sposób jazdy polecam podróżującym w dzień. Wieczorem możemy mieć problemy z połączeniami.
Jedziemy do dworca podmiejskiego we Lwowie. Jest to osobny dworzec kilkadziesiąt metrów od głównego dworca kolejowego (na dworcu głównym można wsiąść także do busa jadącego do Szegini) . Kupujemy bilet na pociąg do Mościsk. Jedziemy ok. 1,5 -2h. Wysiąść należy na przedostatniej stacji (Mostyska; poznamy po tym, że większość współpasażerów tam wysiada), skąd z dworca jedziemy busem do granicy, którą przekraczamy pieszo, a do Przemyśla jedziemy busem. Całkowity koszt podrózy jest niewielki, a czas jazdy jest porównywalny z czasem jazdy autobusem (pod warunkiem, że ten nie utknie w korkach na granicy). Na pieszym przejściu należy szybko dać do zrozumienia celnikom, że jesteśmy turystami, wówczas zostaniemy szybko odprawieni. 

Jeśli wysiedlibyśmy na ostatniej stacji pociągu (Mostyska II), czeka nas marsz przez pola i las do drogi Lwów-Przemyśl. Drogą trzeba jeszcze przejść ok. 6km. do granicy, na stopa nie ma co liczyć (las, granica). Trasa polecana chcącym trochę pospacerować :)


3. Pociągiem przez Chyrów/Krościenko.

Niestety ta opcja od pewnego czasu jest niedostępna ze względu na likwidację połączenia kolejowego...
Aby dostać się na pociąg z Chórowa do Zagórza trzeba wpierw dojechać do Sambora, zaś z Sambora kursują często pociągi do Stażawy i Nowosielców. Z Chyrowa pociąg do Polski kursuje dwa razy dziennie (rano i wieczorem). W Chyrowie należy udać się do budynku dworcowego i podbić w kasie bilet kupiony w Polsce (chyba, że kupujemy nowy). Następnie należy stanąć w kolejce do odprawy celnej (korytarz na lewo od głównego wejścia na dworzec). Po odprawie wsiadamy do pociągu i już jesteśmy w Polsce. UWAGA! Przy planowaniu godzin odjazdu pociągu do Polski należy wziąć pod uwagę różnicę czasu!


4. Pociagiem międzynarodowym przez Medykę.
Odprawa, jak odprawa - ale najciekawsza jest zmiana podwozia w wagonach. Podróż jest dość droga, co odstrasza wielu turystów. Należy się spodziewać długiego postoju na granicy, dusznych wagonów i niemiłych celników. Generalnie do tego rodzaju podróży odnosi się większość uwag zamieszczonych powyżej.

 

 
 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? - Zapraszamy na FORUM!!! 
Tam zadasz pytanie, na które na pewno ktoś odpowie!

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!