Jezioro Song-kul

Pod dworcem autobusowym w Karakolu stoją kierowcy gotowi na dalekie podróże. Gotowi, za wyjątkiem benzyny. A tankują tyle ile trzeba by dojechać do miejsca docelowego, ani kropli więcej. Pojechaliśmy za naprawdę niewielkie pieniądze do Koczkoru, chyba najbrzydszego miasta w Kirgistanie. Same budy, bazar w centrum miasta i kilka sklepów. Oto główna ulica:

kirgistan Koczkor

 

Był tam też oddział CBT (Community Based Tourism), czyli organizacji turystycznej skupiającej lokalnych właścicieli "agroturystyk", koni, samochodów etc. Nasz chytroplan zakładał, że podjedziemy z Koczkoru kawałek autem a następnie w 2 dni konno dotrzemy nad jezioro Song-kul. Szybko sprowadzono nas jednak na ziemię gdyż okazało się, że w górach spadł śnieg i nie tylko nie będzie koni ale także nie wiadomo czy pasterze nie zejdą na zimę w dół przez co nasz nocleg w jurtach również stanął pod znakiem zapytania. 

Ostatecznie okazało się, że jurty jeszcze stoją ale jedyną możliwością dojechania tam jest samochód terenowy, czyli Audi 100 z 1990r. Nie sądzę by producent przewidział, że auto to będzie pokonywać rzeki w bród na wysokości ponad 3000 m npm. Jazda po nachyleniach bocznych ok 30% też nie stanowiła przeszkody dla tego samochodu. Miły kierowca, który raczył nas coverami muzyki filmowej najbardziej zdziwił się gdy powiedziałem mu, że u nas bazarów praktycznie nie ma, że w miastach są jeszcze place z marchewkami, ale takich bazarów z prawdziwego zdarzenia uże niet. Po chwili milczenia zadał mi jedno z ważniejszych pytań jakie usłyszałem: "a jeśli chcesz kupić konia albo osła to w takim razie dokąd jedziesz skoro nie macie bazarów?". 

Po drodze mija się kilka przełęczy. Tak to jest słupek przy drodze:

kirgistan Song-kul

 

Trochę jaków:

kirgistan relacja 496

 

Niezłych widoków:

kirgistan relacja 499

 

I stref klimatycznych:

kirgistan Song-kul

 

Samo jezioro położone jest na nieco ponad 3000 m npm. Prowadzi do niego kilka dróg przez przełęcze na wysokości 3200 - 3500 m. npm. Po ujrzeniu z przełęczy tafli jeziora wydawało nam się, że już dojechaliśmy. Okazało się, że to tylko złudzenie, gdyż do jeziora było jeszcze kilkanaście kilometrów po stepowych ścieżkach.

W obozowisku CBT stało kilkanaście jurt, których część była przeznaczona dla turystów. W kilku mieszkali pasterze, którzy na co dzień wypasali bydło, konie i osły na okolicznym stepie. Co ciekawe na jednym niewielkim wzniesieniu dało się złapać sygnał GSM. A zorientowaliśmy się dopiero gdy lokalsi zaczęli pielgrzymować do tego wzgórza. Nam sygnał GSM nie był niezbędny do życia, tak jak i zasilane solarnie radio, którego słuchali gospodarze.

 

Oto nasz dom:

kirgistan jurta

 

Nasze osiedle pośród stepu:

kirgistan relacja 541

 

Brzeg jeziora Song-kul:

kirgistan song-kul

 

Węzeł sanitarny:

kirgistan osioł

 

Następnego dnia stwierdziliśmy, że jest tak cholernie zimno, że nie zostaniemy tam na drugą noc. W jurcie śpi się na kilku kocach i pod kilkoma pierzynami. Mimo to podmuchy zimnego wiatru przechodzą pomiędzy warstwami skór i wychładzają wnętrze. Prószący śnieg czasami zawiewał do naszej jurty. Wprawdzie w każdej jurcie stoi piecyk-koza opalany suszonym gównem to jednak ciepła nam bardzo brakowało. Nawet mroźna noc pod przełęczą Ala-kul nie dała nam w kość tak jak cały dzień na wietrznym stepie i noc w zimnej jurcie.

Przed wyjazdem postanowiliśmy spróbować swoich sił w jeździe konnej. O tę atrakcję nie było trudno:

kirgistan songkul - konie

 

Ciekawym doświadczeniem była jazda konno (umiejętności brak) i napierające tuż przed tobą stado rżących osłów, które właśnie zerwały się ze sznurka...

A to przyszły tragarz wody - w tym stepie osły pełniły głownie tę rolę :)

kirgistan osiołek

 

W drodze powrotnej tuż za przełęczą:

kirgistan przełęcz song kul 

 

Po kilku kilometrach wjazd do innej strefy klimatycznej - szybko trzeba było zdejmować ciepłe warstwy:

kirgistan songkul

 

W pięknym inaczej Koczkorze zjedliśmy obiad i znaleźliśmy najbardziej rozwaloną taksówkę (oczywiście Audi 100), którą ruszyliśmy do Tamczy nad północnym brzegiem Issyk-kula...

 
 

Pomóż nam ulepszyć stronę!

  • Widzisz nieaktualne dane na stronie?
  • Możesz uzupełnić treść artykułów?
  • Chcesz opublikować własny artykuł?

 

Skontaktuj się z nami!

mapa rosja, ukraina

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!