Jezioro Sevan - podejście nr 2: Szorża

W związku z tym, że krajobrazy wokół Dilijanu były zbyt swojskie zrezygnowaliśmy z dalszego eksplorowania północnej Armenii. Postanowiliśmy dać jeszcze jedną szansę jezioru Sevan. Tym razem wybraliśmy miejscowość z dala od zgiełku. Wybór padł na położoną na wschodnim wybrzeżu jeziora Szorżę. Intuicja nas nie zawiodła. Było to miejsce gdzie szpaki zawracają i nawet diabeł nie mówi dobranoc (przynajmniej na przełomie września i października).

Ku zdziwieniu kierowcy wybraliśmy drogę nie przez tunel a górą, przez przełęcz. Widoki były fajne, głównie na północną stronę. Tylko nasza Łada ich nie doceniła - ze dwa razy trzeba było schładzać silnik.

armenia awaria lady

armenia przelecz dilijan

 

W stronę jeziora widoki były mniej imponujące, może dlatego, że pod słońce, a może dlatego, że różnica wysokości między przełęczą i taflą jeziora jest niewielka, w porównaniu z różnicą między Dilijanem i przełęczą. na poniższym zdjęciu w oddali widać jezioro Sevan:

armenia przelecz sevan

 

W Szorży wysiedliśmy pod sklepem. To było centrum kulturalne miejscowości. Na wstępie wypiliśmy kawę (parzoną w sklepie) i kupiliśmy 0,5l wódki by odkazić ranę po znalezionym właśnie kleszczu. Czy nie wspominałem, że w Dilijanie było zbyt podobnie do polskich klimatów? Nawet kleszcze tam są!

W sklepie załatwiliśmy także nocleg: były to położone niedaleko domki kempingowe. Wprawdzie wyglądały na opuszczone ale ponoć to wina końca sezonu. Może to dlatego na podłodze rozsypana była trutka na myszy?

Po zostawieniu plecaków w naszych barakach poszliśmy się przejść. Na mapie zachęcająco wyglądała górka, nieco na południe od Szorży, położona na niewielkim półwyspie, który w połączeniu z znanym już nam półwyspem na Zachodzie jeziora rozdziela Sevan na dwie części. Nasza górka była widoczna gołym okiem. Miała wprawdzie ok 2500m. npm, ale wyglądała tak jakby dało się na nią wejść i zejść w ciągu godziny. Oto widok na z Szorży:

armenia szorza

 

Szybko okazało się, że w godzinę to my nawet nie wejdziemy na połowę jej wysokości, mimo, iż towarzyszył nam bohaterski kundel mieszkający na co dzień pod naszym domkiem (dosłownie pod, nie obok).

Takie oto widoczki z drogi pod górę:

armenia szorza sevan

 

Im wyżej się wspinaliśmy tym Szorża stawała się coraz mniejsza. Na poniższym zdjęciu widać Szorżę w całej okazałości. Jak widać dzielnice sypialne znajdują się w głębi lądu, zaś część turystyczna, rozrywkowa i węzeł komunikacyjny bliżej brzegu jeziora. Widoczna linia kolejowa kończyła się u podnóża góry, na którą wchodziliśmy. Pasażerskich pociągów tam brak, zresztą towarowych wydawało nam się, że również nie ma. One jednak były. Jeździły w środku nocy. A, że nasze baraki stały kilka metrów od torów to po każdym przejeździe takiego pociągu z prędkością ok 5km/h budziliśmy się z przekonaniem, że właśnie nastąpiło trzęsienie ziemi. 

armenia szorza-gora

 

Ze szczytu góry rozpościerał się piękny widok na jezioro i okoliczne góry. Grzbietem tych gór biegła granica z Azerbejdżanem:

armenia szorza granica

 

A tu widok na południowa stronę jeziora:

armenia szorza widok na jezioro

 

Po powrocie do Szorży zaczęliśmy się rozglądać za czymś do jedzenia. Oczywiście z pomocą przyszedł nam sklep. Okazało się, ze pełni on także funkcję kuchni i restauracji. Gość powiedział, że w tej chwili wszystkie (tzn. jeden) stolik na zapleczu ma zajęty ale jak przyjdziemy za godzinę to będzie dla nas ryba z grilla. Tak też się stało, przy czym była to zdecydowanie jedna z najlepszych ryb jaką jadłem w życiu. Nie przeszkadzało nawet to, że była wsadzona na gorąco do arkusza papiero-chleba i włożona do reklamówki. Nie przeszkadzało, że jedliśmy ją brudnymi łapami bo sztućców nie było. Później okazało się, że tą rybą był pstrąg sewański, który znajduje się pod ścisłą ochroną.

Najedzeni poszliśmy łapać ostatnie promienie słońca na brzegu jeziora. Miejscowi wykorzystywali plażę to mycia swoich ład. Po takim posiłku naprawdę nam to nie robiło różnicy. Wieczorem do naszych baraków zapukał stróż, który przyniósł nam świeżo ugotowane raki. Wspomnienia sprzed kilku dni na nowo odżyły: Sevan, raki, baraki, paliwo rakietowe... Tym razem postanowiliśmy nie igrać z losem i ograniczyliśmy się tylko do raków.

armenia szorza raki

 

 
 

Pomóż nam ulepszyć stronę!

  • Widzisz nieaktualne dane na stronie?
  • Możesz uzupełnić treść artykułów?
  • Chcesz opublikować własny artykuł?

 

Skontaktuj się z nami!

mapa rosja, ukraina

 
Copyright © 2001 - 2016 RosjaPL.info
 
Wszystkie prawa zastrzeżone!