Mam opcję odwiedzić wysokie góry w Pakistanie

Idealne miejsce do wszelkich rozmów na tematy nie związane z Rosją, Ukrainą i pozostałymi krajami ZSRR. Jest to tzw. "Off-topic".
Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Mam opcję™ odwiedzię‡ wysokie góry w Pakistanie

Post autor: MorgothV8 »

Hej, być może są na forum jacyś "alpiniści", bo chętnie bym się skontaktował.
Sprawa jest taka:
Poznałem gościa z Pakistanu, załatwiam mu prywatne zaproszenie i pomoc wizową do Polski. ma u mnie mieszkać 10 dni (przez sławny klub HospitalityClub HC). Mam mu pokazać Bałtyk, trochę Polskiej wsi i kościoły - to go interesuje. Dogrywamy szczegóły.
W zamian gość zaprasza mnie do siebie do Pakistanu (nie wiem czy pojadę, w życiu o tym nie myślałem).
Poczytałem trochę i okazało się że w Pakistanie jest K2. Do rzeczy:
W Chinach (Tybet, himalaje) wszelkie wycieczki są STRASZNIE restrykcyjne, trzeba różne pozwolenia mieć itd, co najmniej 3 w "wysokie góry", poza tym chodzisz tylko z wycieczką itd - słowem BLEEE nie dla mnie.
A Nazir zapewnia że w Pakistanie pójdzie ze mną w góry tylko z kilkoma znajomymi, zgłosimy to w jakimś biurze i tyle. Nie myślę oczywiście o wchodzeniu na K2 (wariatem nie jestem), ale zobaczyć tą górkę i wejść dajmy na to kilkaset metrów to już coś, poza tym są tam bardzo malownicze lodowce a i oczywiście morze arabskie.

Może ktoś jest chętny na taką wyprawę, albo ma doświadczenie "wysoko górskie" by doradzić mi co w ogóle jest możliwe dla takiego żółtodzioba jak ja (mój rekord dumny to rysy 2499)

PS: ta wyprawa koliduje mi z planami o Jakucku więc nie wiem co w końcu wypali, po prostu chcę się zorientować czy ktoś by reflektował?
Gość na miejscu załatwi mieszkanie, wszelką pomoc i organizację, pojedzie z nami w góry...
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Awatar użytkownika
dubaj
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 227
Rejestracja: pt 06 mar, 2009 23:46

Post autor: dubaj »

Hm...

Planowany budżet i hipotetyczna długość wyjazdu (10 dni czy może dwa miesiące)?
RTS Widzew Łódź!

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

10 dni albo max 14....
ale budżet min 3000 USD
Bądźmy realistami sorry.....
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Awatar użytkownika
dubaj
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 227
Rejestracja: pt 06 mar, 2009 23:46

Post autor: dubaj »

Trzy tysiące baksów?
Tak z 10 tysięcy PLN?

Indywidualny przelot i mieszkanie u kogoś na miejscu?

Rozumiem przelot, wiza... ale coś dużo wyszło.

W pobliskich Indiach wszystko jest śmiesznie tanie, nie sądzę by w Pakistanie było kilkanaście razy drożej.

Ale to tylko na logikę, może są rzeczy o których nie wiem.
RTS Widzew Łódź!

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Na pewno da się taniej, ja po prostu liczę z doświadczenia.
Przelot w obie strony to 3100 PLN, mieszkanie za darmo....
Ale doliczyć trzeba sprzęt w góry i życie tam przez 10 dni, zapewne da się taniej, ja niewątpię.
Pisze po prostu jak to moim zdaniem wyjdzie. Każdy ma inne wydatki :P
Pewnie minimalnie coś koło 5000 PLN bardzo oszczędzając, no ale jak bym jechał na "wycieczkę życia" to bym nie oszczędzał stąd te 3000 USD
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Jakub83

Post autor: Jakub83 »

No to problem bo i Jakuck warty zobaczenia no i ten Pakistan. Tyle, że trzeba pomyśleć, że mając mieszkanie za darmo i parę innych rzeczy, taka okazja może się długo nie trafić. Wyjazd do Indii obecnie to wydatek minimum 10 tys. PLN i to na taki okres właśnie. Pamiętajmy, że tam wszystko jest tanie ale i wszystko jest nieprzewidywalne. Jak ktoś chce się żywić tym co tubylcy to za przeproszeniem sraczka na dwa tygodnie murowana, pamiętać należy, że Indiach, nie wiem jak w Pakistanie nie znają papieru toaletowego, tylko mycie ręką i to lewą (stąd nie jada się nic lewą, tylko prawą), itd.
Mnie klimaty wysokogórskie nie kręcą, ale do Pakistanu z chęcią bym skoczył kiedyś, żeby zobaczyć Pendżab chociażby, gdzie blondydów i jasnookich osób wcale nie mnie niż w Europie (taka pozostałość po Aryjczykach ze starożytności).

Jak masz możliwość jedź teraz, bo będziesz miał przewonika-tubylca, który będzie wiedział gdzie jechać, gdzie nie, jak się zachować, itd. Pakistan jest różnorodny, są i miejsca spokojne i takie gdzie głowy ucinają albo porywają dla okupu typu 1000 dolarów.
Weź pod uwagę jeszcze jedną teorię, ten wyjazd to podpucha i plan Bin Ladena - za pół roku wrócisz jako Talib i będziesz planował atak na Pałac Kultury.... :D

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Myślę że jak gość tu przyjedzie, pogadamy, to wszystko się bardziej wyjaśni.
jakucka nie odpuszczę, to kwestia czasu i ... pieniędzy. Ale takie wycieczki (obie) muszę co najmniej rok wcześniej planować - na kasie nie śpię :(

I w Pakistanie interesują mnie właśnie wysokie góry, chociaż morze też warto by zobaczyć.
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Awatar użytkownika
dubaj
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 227
Rejestracja: pt 06 mar, 2009 23:46

Post autor: dubaj »

MorgothV8 pisze: jak bym jechał na "wycieczkę życia" to bym nie oszczędzał
No fajny wyjazd, ale "wyjazd życia" jeszcze przed nami 8)
Jakub83 pisze:Mnie klimaty wysokogórskie nie kręcą
Widzę więc, że jedziemy razem :wink:, tylko Ty nie prowadzisz 8)
RTS Widzew Łódź!

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Dla mnie "wycieczka życia" oznacza najbardziej szalony wyjazd do jego momentu. Tj po jednej takiej wycieczce życia może być inna. Do tej pory jest to Workuta zimą... ale jak pojadę do Pakistanu w góry lub do Jakucka w zimie to przebiję Workutę.... a potem kto wie?? Życie jest po to by z niego korzystać - na co mam oszczędzać pieniądze jak nie na przygody??
:D
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Jakub83

Post autor: Jakub83 »

MorgothV8 pisze:na co mam oszczędzać pieniądze jak nie na przygody??
:D
W przypadku naszego pięknego kraju jest na co oszczędzać, chociażby na emeryturę, hehe, bo jak na razie to się większości zapowiadają emeryturki rzędu 500-600 złotych. Owszem można równie dobrze popodróżować za młodu a potem palnąć sobie w łeb jak przyjdzie pierwszy wydruk z ZUSu, tak jak chociażby niejakiemu Cugowskiemu, jeżdżącemu obecnie Porsche, który przeszedł ostatnio na emeryturę i dostał niecałe 600 złotych. :D

wilek
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 46
Rejestracja: ndz 19 paź, 2008 23:25

Post autor: wilek »

sam treking do bazy pod K2 trwa kilka dni w jedną stronę, z czego dużą część idzie się po lodowcu
10-14 dni to za mało na to
jest wiele innych pięknych gór, które są widoczne z krótkich treków lub nawet z samej Karakorum Highway (np. Nanga Parbat)

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

No to do bazy by starczyło.
Najwyżej dłużej czasu.
Czy zwykły śmiertelnik do tej bazy dotrze? Byłoby w sam raz dla mnie....
Na jakiej to jest wysokości?
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

wilek
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 46
Rejestracja: ndz 19 paź, 2008 23:25

Post autor: wilek »

baza pod K2 znajduje się na koło 5000m
jest organizowanych sporo treków tam do bazy ale czy samemu tam można pójść to nie wiem
poszukaj w necie relacji z takich treków
sama droga nie jest chyba trudna ale długa no i pojawia się czynnik wysokości i pogody
weź pod uwagę też, że by dotrzeć do miejsca skąd zaczyna się iść to też potrzeba 2-3 dni w jedną stronę
w końcowym fragmencie też trzeba załatwić transport od miejscowych co nie jest pewnie tanie

ja osobiście tym Ci ten trek odradził jako na pierwszy raz w górach wysokich/Pakistanie

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Gadałem z tym Pakistańczykiem, On mówi że spoko, po drodze załatwi noclegi, jego kolega mieszka niedaleko (Skardu) i załatwi jeepa, więc wygląda całkiem OK.
Do Skardu jedzie się z Islamabadu 18-28 godzin, są też samoloty latające w tą okolicę. Ze Skardu można dojść pieszo, podobno o ile wysokość kogoś nie załatwi 9choroba) to spoko do wejścia dla każdego.
Podobno żadnych specjalnych pozwoleń nie trzeba, każdy może, trzeba tylko zgłosić wyjście.
Obczajam temat dokładniej....
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Agmani
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: czw 17 cze, 2010 10:27

Post autor: Agmani »

Mam znajomych z Pakistanu. Wyjątkowo mili i otwarci ludzie, czasem opowiadają tylko dowcipy o Hindusach, jak my o Ruskich. Ale nie o nich chciałam, tylko o mentalności. Przeciętny Pakistańczyk nie ma takich ciągotek do turystyki, jak my (w znaczeniu, jak przeciętny europejczyk). co innego, odwiedzić rodzinę, załatwić interesy, doglądać majątku. Ale jakieś tam typowo poznawcze, w dodatku za kasę, o której tamtejszy Kowalski nawet nie sni? Możliwe, że to akurat pakistański naukowiec, polonista w dodatku, w końcu wszystko możliwe. Ale miej najpierw oczy i uszy dookoła głowy i planów za wiele sobie na razie nie rób. I żeby było od razu jasne, nie rzucam podejrzeń na nieznanego mi człowieka, ale przeciętny Pakistańczyk albo chce się dostać do Europy, żeby tu zostać, albo wjechać (i tu sobie sam dopisz, to region ciekawych upraw).
To jest jednak konfrontacja z zupełnie inną mentalnością, warunkami itd. Weź pod uwagę, że np. niemiecki msz (który naprawdę nie przesadza), ma w tej chwili długą listę ostrzeżeń wobec Pakistanu, ze względu na zagrożenie turystyczne, klęskę żywiołową (monsun w lecie zniszczył prawie 2 miliony domow), napady, porwania itd. (nie chciało mi się czytac do końca, bo naprawdę jest bardzo długa i szczegółowa). nie znasz języków (nie mówię o angielskim, tylko tych plemiennych), nie znasz ich mentalności, nie odczytasz kodu kulturowego. Także najpierw ochłoń, potem sceptycznie i zaściankowo poobserwuj, podowiaduj się, a potem ew. się ciesz na wyprawę. Czego z całego serca życzę, mimo że np. osobiście bym się nie zdecydowała (może częściowo z powodu płci). Do Iranu bym się nie bała, natomiast do Pakistanu tak.

ps. mieszkanie za darmo, czyli za prezenty :lol: Także jeszcze się upewnij w kwestii liczebnosci klanu, zebys nie obraził kuzynki szwagra wujka kuma bratanka siostrzeńca żony... Ale Pakistańczyk MUSI ugościć, a gość co najmniej POWIENIEN miec honor za gościnę odpłacić :mrgreen:

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Wielkie dzięki za informacje!
ja tylko piszę że "mam opcję" - poza tym On najpierw przyjedzie do Nas. Do tego czasu powstrzymuje się od wszelkich planów konkretnych, rozważać zawsze można. Uwierz ja naprawdę staram się najpierw ogarnąć plan.

Poza tym Pakistan vs. Jakuck - nie wiem co wygra, wiem tylko że jak Pakistan to w maj/czerwiec (przed monsunami) a jak Jakuck/Wierchojańsk to styczeń. Oba w 2012 na oba kasy nie starczy, boję się że na jedno będzie ciężko - ale na coś trzeba oszczędzać :D

Pozdrawiam
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Awatar użytkownika
dubaj
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 227
Rejestracja: pt 06 mar, 2009 23:46

Post autor: dubaj »

Agmani pisze:Mam znajomych z Pakistanu. Wyjątkowo mili i otwarci ludzie, czasem opowiadają tylko dowcipy o Hindusach, jak my o Ruskich. Ale nie o nich chciałam, tylko o mentalności. Przeciętny Pakistańczyk nie ma takich ciągotek do turystyki, jak my (w znaczeniu, jak przeciętny europejczyk). co innego, odwiedzić rodzinę, załatwić interesy, doglądać majątku. Ale jakieś tam typowo poznawcze, w dodatku za kasę, o której tamtejszy Kowalski nawet nie sni? Możliwe, że to akurat pakistański naukowiec, polonista w dodatku, w końcu wszystko możliwe. Ale miej najpierw oczy i uszy dookoła głowy i planów za wiele sobie na razie nie rób. I żeby było od razu jasne, nie rzucam podejrzeń na nieznanego mi człowieka, ale przeciętny Pakistańczyk albo chce się dostać do Europy, żeby tu zostać, albo wjechać (i tu sobie sam dopisz, to region ciekawych upraw).
To jest jednak konfrontacja z zupełnie inną mentalnością, warunkami itd. Weź pod uwagę, że np. niemiecki msz (który naprawdę nie przesadza), ma w tej chwili długą listę ostrzeżeń wobec Pakistanu, ze względu na zagrożenie turystyczne, klęskę żywiołową (monsun w lecie zniszczył prawie 2 miliony domow), napady, porwania itd. (nie chciało mi się czytac do końca, bo naprawdę jest bardzo długa i szczegółowa). nie znasz języków (nie mówię o angielskim, tylko tych plemiennych), nie znasz ich mentalności, nie odczytasz kodu kulturowego. Także najpierw ochłoń, potem sceptycznie i zaściankowo poobserwuj, podowiaduj się, a potem ew. się ciesz na wyprawę. Czego z całego serca życzę, mimo że np. osobiście bym się nie zdecydowała (może częściowo z powodu płci). Do Iranu bym się nie bała, natomiast do Pakistanu tak.

ps. mieszkanie za darmo, czyli za prezenty :lol: Także jeszcze się upewnij w kwestii liczebnosci klanu, zebys nie obraził kuzynki szwagra wujka kuma bratanka siostrzeńca żony... Ale Pakistańczyk MUSI ugościć, a gość co najmniej POWIENIEN miec honor za gościnę odpłacić :mrgreen:
Ogólnie się zdziwiłem, że żadni popaprańcy nie krzyczą o rasizmie...
Może powoli zaczyna docierać, że ludzie nie są jednakowi.. szczególnie pod względem kulturowym (lub bezkulturowym)

Bardzo fajny opis, rzeczywiście dający do myślenia.
RTS Widzew Łódź!

Awatar użytkownika
Goroh
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 301
Rejestracja: wt 03 sty, 2006 20:15
Lokalizacja: Pingdingshan (Chiny)

Post autor: Goroh »

Problem z Pakistanem jest taki, ze sytuacja polityczna potrafi sie zmienic z dnia na dzien.
Na dzis, mialbys spory problem dostac wize. Warszawa odmawia wydania wiz do Paku.
Najlatwiej dostac ja na granicy pakistansko-chinskej na KKH., a to Ci lekko nie po drodze.
tak czy siak, powodzenia.
pzdr
Obrazek

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Na razie odpuszczam, ale to dlatego że Jakuck był pierwszy...
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

MorgothV8 pisze:, wiem tylko że jak Pakistan to w maj/czerwiec (przed monsunami) a jak Jakuck/Wierchojańsk to styczeń.
szkoda ze nie jakuck maj/czerwiec... ;) to bym sie pisala na bank..

nie wybierasz sie kiedys do rosji latem? jesli bys sie wybieral to mozesz mnie w ciemno na liste wpisac ;) no i oczywiscie poinformowac z rocznym wyprzedzeniem :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Na razie raczej zima, ale jakbyś chciała to może bliżej w czerwcu lub maju: Murmańsk albo Workuta
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

Kibek
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 257
Rejestracja: pt 19 lut, 2010 00:28

Post autor: Kibek »

buba pisze:
MorgothV8 pisze:, wiem tylko że jak Pakistan to w maj/czerwiec (przed monsunami) a jak Jakuck/Wierchojańsk to styczeń.
szkoda ze nie jakuck maj/czerwiec... ;) to bym sie pisala na bank..

nie wybierasz sie kiedys do rosji latem? jesli bys sie wybieral to mozesz mnie w ciemno na liste wpisac ;) no i oczywiscie poinformowac z rocznym wyprzedzeniem :mrgreen:

Jakuck w lipcu, również chętnie bym się wybrał

Awatar użytkownika
MorgothV8
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1170
Rejestracja: śr 04 mar, 2009 08:13
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: MorgothV8 »

Do Jakucka na pewno nie pojadę w lipcu. TYLKO styczeń.... ale jak ktoś che w zimie to na 90% jadę w styczniu 2012
Były Polarnik na Polskiej Stacji Polarnej "Hornsund"
Teraz programista na swoim
Fuji GSW, Pentax 67, Nikon F4, FM2, D3, D3200 FS + cała szklarnia

ODPOWIEDZ