Strona 1 z 2

Polscy, Ukraił„cy, Rosyjscy panowie a kobiety

: pn 08 sie, 2011 16:41
autor: polaczka
Sobotę i niedzielę spędziłam na Ukrainie :) wypad super :) wpadłam na pomysł rozpoczęcia dyskusji na temat panów i z Polski, Ukrainy, Rosji. Nie chodzi kto lepszy kto gorszy bo wszędzie różne ludzie ale o sposób i podejście do kobiet.
Polacy wiadomo szanują ogólnie kobiety i traktują na równi po partnersku :) pomijając patologie :)

a na Ukrainie zobaczyłam że panowie bardziej traktują po kobiecemu kobiety, podawanie ręki, kwiaty ale też bardziej patriarchalnie tzn jest podział ról na męskie i kobiece ( byłam w kliku domach i nigdzie pan nie pomagał żonie), rozmawiałam z klikoma panami i np rozmowy o karierze kobiet panowie tylko się uśmiechnęli tak jakby to był kaprys :wink:

kolejne spostrzeżenie na kilku weselach widziałam dziewczyny tańczące ze sobą :)
i na Huculszyźnie że panowie witają się miedzy sobą pomijając kobiety :shock:

: pn 08 sie, 2011 20:38
autor: buba
ja sie wiele razy na ukrainie spotkalam (zwlaszcza na glebokiej prowincji) ze kobiete sie traktuje jak czlowieka drugiej kategorii , jak element "chudoby" mezczyzny na rowni z krowami i kurami ;)

Wiadomo ze facet sie wita tylko z innymi facetami, podaje im rece. Nad czym bardzo ubolewam- czesto lejac wodke na spotkaniu - miejscowy leje tylko facetom a "żinka" to powinna skoczyc po zagryche ;)
Jak bylismy pare razy w goscinie u miejscowej rodziny to faceci ida spedzac czas wspolnie np. obejrzec warsztat stolarski a ja w tym czasie zostalam oddelegowana przez pana domu aby isc pomagac w kuchni zonie i corce w przyrzadzaniu obiadu. Ale rownoczesnie laczy sie to tez z solidarnoscia kobiet- bo z owa zona i corka zamiast robic obiad po kryjomu pilysmy malinowke zrobiona przez babcie i skladowana w duzym baniaku w spizarni- miejscu gdzie mezczyzni nie maja wstepu..

Jako ze czesto wedrujemy w grupie gdzie ja jestem jedyna dziewczyna- czesto na wioskach miejscowe kobiety pytaja mnie z troska i niedowierzaniem w glosie- jak ja jestem w stanie upilnowac 4-5 mużyków!! bo im to ciezko z jednym zeby go w ryzach trzymac- bo faceta to trzeba krotko trzymac- bo inaczej bedzie pił, rozrabiał, na dziewczynki chodzil ;)

Ale spotkalam sie tez czesto ze to kobieta pelni funkcje tzw "szarej eminencji". Facet , jak go spotkamy to zawsze w gebie jest gieroj! On rzadzi, a zona/matka/siostra to sa aby mu obiad gotowac i inne poslugi dostarczac... A on "pan i władca"... A potem czesto sie okazuje ze w domu, gdy obcy nie patrza to rzadzi kto inny... Wiele razy nasz bohater z knajpy w domu to dostal scierka przez łeb i zaraz byl calkiem malutki... Jak mamusia opieprzyła to spływal z płaczem ;)

Jedno jest pewne ze trzeba sie nastawic ze jest inaczej niz w polsce gdzie raczej zawsze , nawet na wioskach zabitych dechami spotykam sie z rownouprawnieniem. A na ukrainie jest inaczej. I czesto ciezko sie podrozuje w takiej konfiguracji, ze to dziewczyna zna troche jezyk i załatwia noclegi, bilety, znajomosci rozmawia z miejscowymi, idzie na pierwszy ogien do gadki i kielicha ;) Czesto widac to totalne niedowierzanie na twarzach, niepokoj i lęk , ze zostal zburzony jakis odwieczny porzadek istnienia, ze jest cos nie tak.. Samo to- łapiemy stopa z topeerzem- zatrzymuje sie auto i ja siadam kolo kierowcy- bo jasne ze ja bede z nim gadac a tak bedzie wygodniej. A jemu oczy malo z orbit nie wypadaja i robi sie nerwowy ;)

Ale z drugiej strony pociaga to tez za soba ogromne plusy- nie spotkalam sie na ukrainie aby facet nie pomogl mi niesc siatek ze sklepu, zdejmowac plecak z polki, czesto nawet w gorach miejscowi żałuja ze diewoczka niesie plecak i chca jej pomoc. Jesli leje deszcz to wiadomo ze w gruzawiku dziewczyne sie sadza w szoferce aby nie zmokla albo oddaje jedyny parasol

: pn 08 sie, 2011 21:02
autor: polaczka
Ja byłam na wycieczce składającej się z 19 Polaków i 4 Ukraińców i tak widziałam :)
jedno małżeństwo polka i ukrainiec ok 50 lat ona babka przy kości ale zadbana i elegancka on zapatrzony w nią jak w obrazek :lol: :lol: nawet nie był to człowiek wykształcony, pracował wcześniej w PL na budowach a teraz założył jakiś interes :) całą drogę obejmował żonę :) słodki widok.
drugie to małżeństwo ukraińskie i on jakiś małomówny
i jeden pan jak mu opowiadałam o karierach naukowych kobiet to tylko wywołało to uśmiech na twarzy i tyle :lol:
i we Lwowie jak przewróciłam się to jeden pan pomógł mi wstać i pozbierać rzeczy :) ale potem jak doszło do rozmowy był jakiś zawstydzony :)

: pn 08 sie, 2011 21:59
autor: dasvidania
U mnie teść Rosjanin spróbuje wymienić jego wady i zalety :D
-teściową wyrwał z domu gdzie się jej krzywda działa i zapewnił godne życia jakby ją -ktokolwiek skrzywdził to teść by nie darował tego
całe życie pracował na żone i dwoje dzieci by nikt nie czuł niedostatku uważa że mężczyzna musi umieć utrzymać rodzinę
- dla swoich dzieci dobrym był ojcem
minusy
- konserwatyzm względem kobiet tzn że kobiety nie są do wszystkich czynności ale ma szacunek do kobiet w tym do żony i córki
- czasem lubi wyjść z koleżkami
Więc nie taki diabeł straszny i Ci panowie co chojraków zgrywają w domu są naprawdę całkiem fajni :D to tacy sami ludzie jak my i tak samo im bije serce i też mają uczucia :D

: wt 09 sie, 2011 12:46
autor: buba
polaczka pisze:i jeden pan jak mu opowiadałam o karierach naukowych kobiet to tylko wywołało to uśmiech na twarzy i tyle :lol:
mi tez sie podoba bardziej taki model ze facet utrzymuje rodzine a babka zajmuje sie domem i dziecmi... A nie tak jak u nas ze kobiety robia kariery i robia sie na "kobiety sukcesu" a dzieci wychowuje żłobek a potem ulica i telewizor

: wt 09 sie, 2011 17:13
autor: polaczka
dasvidania ja nie mówię że każdy pan z Ukrainy czy Rosji jest zły :)
buba dosłownie wyjęłaś mi to z ust :) :) sama jestem osobą rodzinną i chciałam być przede wszystkim żoną i matką kariera mnie nie interesowała. Sama osobiście dobrze czułabym się w roli pani domu tzn ja dbam o dom, męża i dzieci. Sama chciałabym kiedyś wyjść drugi raz za mąż i założyć szczęśliwą rodzinę :) może mi się spełni. Żeby tylko człowiek był dobry
A nie tak jak u nas ze kobiety robia kariery i robia sie na "kobiety sukcesu"
będąc w szpitalu spotkałam '' kobiety sukcesu'' w obliczu choroby niestety były one całkiem same :( i żałowały lat które poświęciły na karierę mówiły że jakby mogły cofnąć czas to by wybrały dom i rodzinę.

: wt 09 sie, 2011 19:00
autor: dasvidania
Niestety panuje taki stereotyp że kobieta zajmująca się domem to stłamszona szara mysz bojąca się własnego cienia i słuchająca we wszystkim męża. Na przykładzie moich teściów mogę wymienić zalety niepracującej żony
+ bardzo zadbany dom
+ zawsze Ciepły obiad na stole
+ czas który można poświęcić dzieciom
+ zadbanie o mężczyznę co wraca z pracy :D
jeden minus uzależnienie finansowe od męża ale normalny facet da kobiecie pieniądze na jej potrzeby. Bynajmniej mój teść teściowej nigdy nie rozliczał z pieniędzy brała ile potrzebowała a co na co się jej nie pytał :wink:

: śr 10 sie, 2011 19:26
autor: micaj
Kobieta w domu, tylko mąż pracuje? O.k., ale pod warunkiem, że nie jest to smutną koniecznością, a zdrowym wyborem obojga partnerów. Ich wyborem, a nie kulturowym naciskiem do takiego stanu rzeczy. Mimo to, uważam że każdy powinien trochę pracować. Wiem, że dom to też praca, ale warto wyjść z jednego pudełka i wskoczyć do drugiego, przynajmniej na kilka godzin. Warto się rozwijać, próbować nowych rzeczy, a tu sama opieka nad domem, dziećmi i mężem wracającym z pracy nie wystarczy. Inną sprawą jest jeszcze kwestia ambicji... Proszę się tu nie obrażać. Odrzucam jedynie przypadki, że kobieta nie podejmuje nigdy pracy zawodowej, kończy szkołę podstawową i zaczyna pracę w domu. Co innego rzucić karierę czy edukację i zająć się czymś innym, tj. w tym przypadku domem. Kwestia podejmowania decyzji. Coś podobnego jest z rolnikiem. Możesz być rolnikiem po podstawówce, bo wolał za młodu wino z kartonu pić. Możesz być rolnikiem i mieć stopień magistra i poukładane w głowie. :)

Jak dla mnie nie ma sporych odchyleń w Panów Ukraińców i Panów Polaków. Z Rosjanami nie wiem. Szowinizmu nie zauważyliśmy większego niż w Polsce! I nie klaskałbym za nadto ku szarmanckości Panów Polaków. Co jak co, w Polsce nie ma równouprawnienia. Nie tylko w kwestiach zawodowych, ale i kulturalno - społecznych. O Kościele Katolickim nie wspominając.

Ciekawe spostrzeżenia z Gruzji: Agnieszka pyta policjantów o drogę (to ona mówi po rosyjsku, ja nie bardzo). Ci grzecznie słuchają po czym odpowiadają mi, nie patrząc na nią. Wiedzieli kto komandir. Zdarzyło nam się to również w Albanii. :)

Muezin w Albanii nie był przeciwny Agnieszce, ale dało się wyczuć, że nie chciał żeby zwiedzała meczet. Sam wszedłem. Za to w Sarajewie, choć tam rozmowa po angielsku, wszystko było na równi. Nawet więcej. Muezin był ucieszony, że kobieta chce się czegoś dowiedzieć. :)

Albania: podczas kolacji u miejscowych byliśmy świadkami okropnego zachowania. Rodzina wielopokoleniowa, wspólny stół. Siedzą dziadkowie (oboje), pokolenie niżej już tylko mężczyźni, plus dwóch wnuków. Żony usługują, plus siostra jednego z chłopaków. W pewnym momencie jeden z nich podnosi obgryzione udko kurczaka w górę, po to żeby jego siostra mogła je wyrzucić. Dodam, że na studia poszli jedynie chłopcy. Siostra bez elementarnego wykształcenia! Myślę, że ten system usługiwania trzeba wprowadzić w naszych domach przy okazji Świąt... ;)

: śr 10 sie, 2011 21:11
autor: buba
dasvidania pisze:jeden minus uzależnienie finansowe od męża ale normalny facet da kobiecie pieniądze na jej potrzeby
no to jest jedyny problem jak dla mnie.. wiec wszystko zalezy czy facet zarobi tyle zeby zapewnic calej rodzinie utrzymanie oraz czy jest na tyle w porzadku, ze nie bedzie uwazal "ja zarobilem wiec kasa tylko moja"
polaczka pisze:będąc w szpitalu spotkałam '' kobiety sukcesu'' w obliczu choroby niestety były one całkiem same :( i
Czesto tak jest ze dopiero choroba pozwala nam sie na chwile zatrzymac, pomyslec nad tym co bylo i rozwazyc co tak naprawde w zyciu jest wazne...

Nie zapomne słow mojego dziadka, gdy byl juz bardzo chory: "To co osiagnełas w zyciu mierzy sie iloscia szczesliwie spedzonych dni. Nie zabierzesz na drugi swiat majatku i dóbr materialnych. Zabierzesz jedynie wspomnienia. Nie bedziesz na tym swiecie wiecznie. Pozostaniesz jedynie w pamieci ludzi"..

Zal tych co nie maja co zabrac ani nikt o nich nie wspomni...

micaj pisze:Wiem, że dom to też praca, ale warto wyjść z jednego pudełka i wskoczyć do drugiego, przynajmniej na kilka godzin. Warto się rozwijać, próbować nowych rzeczy, a tu sama opieka nad domem, dziećmi i mężem wracającym z pracy nie wystarczy. Inną sprawą jest jeszcze kwestia ambicji..
Kto mowi ze tylko dom! Oprocz tego mozna jeszcze podrozowac! :D :D :D
micaj pisze:Mimo to, uważam że każdy powinien trochę pracować
No i potem sie przewaznie tak konczy ze oboje - maz i zona zapier**** w biurze/fabryce/zakladzie po 8 godzin, a potem wracaja do domu- on przed telewizor a ona robi zakupy, gotuje, sprzata, pierze ,odrabia z dziecmi lekcje.. U duzej ilosci moich znajomych jest w domu taki model...

Jesli tak wyglada rownouprawnienie to ja podziekuje.. ;)

micaj pisze:Ciekawe spostrzeżenia z Gruzji: Agnieszka pyta policjantów o drogę (to ona mówi po rosyjsku, ja nie bardzo). Ci grzecznie słuchają po czym odpowiadają mi, nie patrząc na nią. Wiedzieli kto komandir.
skad ja to znam.... :roll:

: śr 10 sie, 2011 21:50
autor: polaczka
Jesli tak wyglada rownouprawnienie to ja podziekuje.. ;)
i znów się zgadzamy :) :)

buba ja też po chorobie bardzo ciężkiej - robię po prostu na co mam ochotę :) :) podróżuje mimo ograniczonej sprawności ręki :) na razie 2 dniowe wypady ale będę zwiększała częstotliwość ich.

A i panowie na UA przystojni bardzo :) :) kilku w ciągu 1 dnia wpadło mi w oczko :) tylko na Ukrainie tak ładne dziewczyny więc nie mam chyba wielkich szans u tych panów:
wiek 26, figura ok tylko fałda na brzuchu, kilka blizn pooperacyjnych ale bladych, stan cywilny rozwódka, wykształcenie średnie. A kobiety na UA piękne naprawdę widziałam zwłaszcza na ślubach. Chyba nie mam szans u panów na UA ale pomarzyć zawsze można :) :) o przystojnym Ukraińcu :)

: czw 11 sie, 2011 08:12
autor: micaj
polaczka pisze: A i panowie na UA przystojni bardzo :) (...) ale pomarzyć zawsze można :) :) o przystojnym Ukraińcu :)
Pomarzyć można... A styl? Dres, koniecznie Adidas. Skarpetki i już nie sandały, a klapki. No ni ten boski styl fryzjerski! Przystojniacha. :)

: czw 11 sie, 2011 11:16
autor: buba
polaczka pisze:buba ja też po chorobie bardzo ciężkiej - robię po prostu na co mam ochotę :) :) podróżuje mimo ograniczonej sprawności ręki :) na razie 2 dniowe wypady ale będę zwiększała częstotliwość ich.
naprawde cie podziwiam- ze mimo choroby sie nie poddajesz i realizujesz swoje pasje :) zycze zdrowia i powodzenia na przyszlosc!


micaj pisze:No ni ten boski styl fryzjerski! Przystojniacha
to wlasnie to problem- wiekszosc facetow nosi tam bardzo krotkie wlosy i brak zarostu :( zreszta ostatnio w polsce podobnie.. jakies takie "gładkie " wszystko- niektorzy sie ponoc nawet depiluja...brrrrrr...
chodzac ulicami nie ma na czym oka zawiesic.. :roll: no chyba ze na woodstocku :P

dobrze chociaz ze moj toperz jest przystojny :D :D :D

polaczka pisze:A i panowie na UA przystojni bardzo
kwestia gustu! wedlug mnie to przystojni faceci sa na kaukazie :P

: czw 11 sie, 2011 13:17
autor: polaczka
to wlasnie to problem- wiekszosc facetow nosi tam bardzo krotkie wlosy i brak zarostu :(
a mnie się podobają mężczyźni krótkowłosy i ogoleni :) co kobita to inny gust :) osobiście nie przepadam za panami długowłosymi i zapuszczającymi zarost.

W dresie nie widziałam na UA żadnego pana :) buty to prawda chyba oni za sandałami nie przepadają, jeden co jechał z nami miał buty od garnituru + skarpetki, spodnie kantne, i koszule ale to był strażnik miejski i jechał tak z pracy :)
- kolejne spostrzeżenie przez ''zmiękczanie głosek'' przy rozmowie to jest wrażenie jakby panowie z tamtąd mieli bardzo łagodne usposobienie - może się mylę :?

: czw 11 sie, 2011 13:57
autor: dasvidania
Jak o gustach to ja też się dołożę :D mój mąż to syn polki i rosjanina teściowa ma czarne włosy i brązowe oczy a teść niebieskie oczy i ciemny blondyn a mój mąż ma czarne włosy(po mamie) i niebieskie oczy(po tacie) :lol: :lol: :lol: taki wyszedł Polsko- Rosyjski mieszaniec :D
wiek 26, figura ok tylko fałda na brzuchu, kilka blizn pooperacyjnych ale bladych, stan cywilny rozwódka, wykształcenie średnie. A kobiety na UA piękne naprawdę widziałam zwłaszcza na ślubach. Chyba nie mam szans u panów na UA ale pomarzyć zawsze można :) :) o przystojnym Ukraińcu :)
ee całkiem niezłe walory :D a mnie się coś wydaje że masz szanse i marzenia mogą się spełnić :D a panie co brały śluby to dzień wcześniej pracowało nad nimi wiele ludzi i dlatego były ''odwalone''. Widzę że jesteś wytrwała, inteligentna, ciekawa świata (widać po postach) i 26 lat co całkiem młoda babka z Ciebie
Ja jestem pewna że jakiś pan się TOBĄ zainteresuje może i Ukrainiec :D powodzenia :D

: czw 11 sie, 2011 15:34
autor: micaj
polaczka pisze:W dresie nie widziałam na UA żadnego pana :)
Pytane: czy Ty byłaś na pewno w tym kraju o którym myślę, że rozmawiamy? Mówimy o Ukrainie, prawda? Krainie dresem i miodem płynącej... ;)

: czw 11 sie, 2011 16:57
autor: buba
micaj pisze:
polaczka pisze:W dresie nie widziałam na UA żadnego pana :)
Pytane: czy Ty byłaś na pewno w tym kraju o którym myślę, że rozmawiamy? Mówimy o Ukrainie, prawda? Krainie dresem i miodem płynącej... ;)
panowie w dresach to chyba wystepuja wszedzie- od londynu po wladywostok :lol: a na drugiej polkuli pewnie tez ;)

: czw 11 sie, 2011 20:07
autor: polaczka
Ja jestem pewna że jakiś pan się TOBĄ zainteresuje może i Ukrainiec :D powodzenia :D
na to bym nie liczyła ale cóż... pomarzyć można :)
Pytane: czy Ty byłaś na pewno w tym kraju o którym myślę, że rozmawiamy? Mówimy o Ukrainie, prawda? Krainie dresem i miodem płynącej... ;)
TAK i nie widziałam żadnego przedstawiciela płci brzydkiej w dresach ale też nie w sandałach :)

: pt 12 sie, 2011 00:13
autor: 11agatha1989
micaj pisze:polaczka napisał/a:
W dresie nie widziałam na UA żadnego pana :)


Pytane: czy Ty byłaś na pewno w tym kraju o którym myślę, że rozmawiamy? Mówimy o Ukrainie, prawda? Krainie dresem i miodem płynącej... ;)
Zgadzam się z micaj 'em. Wszyscy moi Ukraińscy koledzy lobują się w dresach. Pamiętam,że na początku mnie to szokowało. Ale dla nich to normalnie, nawet w miejscach publicznych. I chce zaznaczyć,że moi koledzy nie są jakimś marginesem, to normalni studenci :lol:

: śr 17 sie, 2011 19:45
autor: polaczka
Nie studiowałam więc nie wiem jak na uniwersytetach sprawa wygląda :) ale ciężko mi uwierzyć że w dresie ktoś by chodził na uniwersytet :shock: :shock:

ale przypomniałam sobie ok 4 lat temu widziałam kilku panów z UA co pytali się o drogę i mieli dres :) więc prawda to :)

A co do panów to na moim osiedlu jest kosmetyczka Ukrainka robiąc mi kilka zabiegów mówiła że najlepsi są panowie Polacy a od panów z UA trzymała się z dala bo często biją swoje partnerki, piją i nic nie robią :shock: :shock: . A jak powiedziałam jej że panowie z jej kraju mi się podobają to popatrzyła na mnie jak na głupią. I to były słowa Ukrainki o swoich rodakach :shock: :shock:

: śr 17 sie, 2011 21:56
autor: M4rcin
Też mi to samo powiedziała pewna Ukrainka, oczywiście pewnie nie wszyscy ale coś w tym jest.

: czw 18 sie, 2011 00:52
autor: tatanka
Bez przesadyzmu, kolesie którzy biją piją i nic nie robią znajdą się i u nas. Jak i w każdym narodzie;)

: czw 18 sie, 2011 10:42
autor: dasvidania
Ja znam wielu Rosjan i Ukraińców i żaden z nich nie bije swojej żony czy dzieci może od Polaków odróżnia ich większe zamiłowanie do % :P i nieprzepadanie za pracami domowymi. Mi się wydaje że między Polakami czy Ukraińcami są niewielkie lub żadne różnice facet to facet i tyle :D

: pt 26 sie, 2011 10:03
autor: alainen
no nie do końca... "facet jaki jest każdy widzi"... no niby tak ale tego co w środku człowieka siedzi nie widać a to jest najwazniejsze. Skłonna jestem uznać że przynajmniej tych którzy więcej piją jest jednak na Ukrainie... choć i u nas takich wielu...

: pt 26 sie, 2011 15:13
autor: polaczka
tzn że Polka za bugiem nie może znaleść swej drugiej połówki i być szczęśliwa :) raczej panowie polscy biorą z tamtąd panie za żony.

: ndz 28 sie, 2011 20:48
autor: alainen
nie mówie że nie może, nie wrzucam wszystkich do jednego worka... mówię tylko jakie jest moje zdanie

: pt 09 wrz, 2011 21:28
autor: Głupiutka
Ja jestem przykładem że można :) mój skarb pochodzi z Rosji do tego z prowincji i małego miasta. Z chodzeniem do pracy nigdy nie robił mi problemów czy jak chciałam wyjść gdzieś z koleżanką. Znam tylko kilku rosjan i nie wydaje mi się by się zbytnio różnili od polaków. Mentalność jest całkiem podobna
nasze problemy są raczej przyziemne
Mój kochany ma deport na dwa lata dopiero w październiku rok minie ale staramy się kontaktować ze sobą codzienne rozmawiamy na Skrypie i czekam niecierpliwie aż będzie mógł przyjechać do polski i wtedy się pobierzemy :)

: sob 10 wrz, 2011 19:52
autor: polaczka
a ja mam kolejne spostrzeżenie odnośnie panów zza wschodniej
każdy chwali się skończonym jakimś uniwersytetem- niezależnie od wykonywanej pracy. Czyżby Rosjanie byli lepiej wykształconą nacją od Polaków?? Pytam z czystej ciekawości :)
Rosjanki też większość po jakiś uniwersytetach

: ndz 11 wrz, 2011 17:07
autor: alainen
nie uważam żeby w wykształceniu czegoś nam ubywało. Wielu ludzi ma tytuł mgr.... co prawda nie zawsze tytuł przekłada się na umiejętności ale tytuł jest :)

: ndz 11 wrz, 2011 19:10
autor: Głupiutka
mój rosjanin mgr nie jest i studiów nie ma :lol: więc to nie reguła. Wykształcenie często nie wiele ma do wiedzy i obycia

: ndz 11 wrz, 2011 22:02
autor: alainen
pracowałam kiedyś z taką jedną co miała tytuł mgr ale takiego tępaka dawno nie widziałam... tak głupia pinda że szkoda słów....