Uzależnienia

Idealne miejsce do wszelkich rozmów na tematy nie związane z Rosją, Ukrainą i pozostałymi krajami ZSRR. Jest to tzw. "Off-topic".

Od czego jesteśmy uzależnieni

Papierosy
5
19%
Kawa
7
26%
Alkohol
3
11%
Narkotyki
2
7%
Leki/przeciwbólowe/uspokajające/ nasenne
4
15%
Praca(pracoholizm)
1
4%
Partner życiowy
1
4%
Internet
4
15%
 
Liczba głosów: 27

spinca
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 86
Rejestracja: śr 06 kwie, 2011 15:06

Post autor: spinca » śr 28 wrz, 2011 09:11

Ja naprawdę współczuję ludziom uzależnionym, nie podpisuję się pod jednostronnym "miał czego chciał, sam sobie winien".
Zgadzam się z alainen, to może dałoby chociaż cień szansy temu dziecku :( i wcale nie jestem pewna czy to jest brutalne. Odwrócenie się plecami jest brutalne.

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » śr 28 wrz, 2011 11:32

Heroina najgorsze uzależnienie albo prowadzi do grobu albo do więzienia
http://nasygnale.pl/kat,1025341,page,2, ... omosc.html

czy narkotykowy nałóg usprawiedliwi morderstwo :?: :?:

spinca
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 86
Rejestracja: śr 06 kwie, 2011 15:06

Post autor: spinca » śr 28 wrz, 2011 12:40

Nic, poza obroną własną, tego nie usprawiedliwia :( Przerażające i bardzo, bardzo smutne :(

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » śr 28 wrz, 2011 15:52

może po tych 25 latach w Zakładzie Karnym uda się tej osobie wrócić do normalności czego jej życzę

spinca
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 86
Rejestracja: śr 06 kwie, 2011 15:06

Post autor: spinca » śr 28 wrz, 2011 16:53

Też jej tego życzę, acz wątpię, oj, wątpię

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » ndz 02 paź, 2011 20:59

co tak zacichli? nikt już nie jest od niczego innego uzalezniony? czy ja wspominałam że jeszcze buty i torebki kupuje w ilościach nieograniczonych? ostatnio kupiłam buty i po dwóch dniach nie mogłam sobie przypomnieć jaki maja kolor... to jest dopiero uzaleznienie.... :D

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » pn 03 paź, 2011 13:58

a ja kolczyki, staniki torebki też tylko mi ciężko znaleść jakąś na siebie bom wysoka

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » pn 03 paź, 2011 18:03

kolczyki staram się ograniczać... :) acha, i jeszcze jestem uzalezniona od zakupu kosmetyków... szczególnie drogich a balsamów to już w nieograniczonych ilościach... :D

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2293
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » pn 03 paź, 2011 18:28

Oj to ja nienawidze robic zakupow, zwlaszcza jak widze sklep kosmetyczny to mnie trzepie.. no chyba ze chodzic po bazarze i kupowac jedzenie!! :P to w kazdych ilosciach :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

tatanka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 131
Rejestracja: pt 10 lip, 2009 11:13

Post autor: tatanka » pn 03 paź, 2011 22:12

zakupy, zwłaszcza ciuchów, to jest nieprzejściowy koszmar dla mnie. Nienawidzę. Łazisz, nic nie pasuje, nic sie nie podoba, wszędzie te same sklepy, te same duszne ohydne galerie; a cos kupić trzeba, bo szmaty z tyłka już lecą. Wchodzisz, przymierzasz, świecą te okropne światła w przebieralniach, w lustrze widzisz zapocone, wypryszczone monstrum, z uwydatnionymi przez cholerne światło czerwonymi plamkami/naczynkami/zylakami/piklami/niepotrzebne skreślić. Po trzeciej przymiarce spodni trafia mnie zawsze szlag i wychodzę wściekła.
brrrrrr!

Ide potem ulica i nie pojmuję, gdzie się te wszystkie fajne dziewczyny z klasą i charakterem odziane ubrały. No gdzie? W Londynie, w Paryżu, czy w Paradyżu, do cholery?

no, to sobie ulżyłam;
a uzależniona jestem od kupowania map. No nie wytrzymuję, trzeba mnie siłą powstrzymywać. Kiedyś jeszcze byłam od chloru w basenie:)

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » wt 04 paź, 2011 09:29

tzn ja jestem uzalezniona od kosmetyków, butów i torebek. Nienawidzę kupować ciuchów bo tez zawsze rozmiar nie taki czy coś ... a zakup spodni doprowadza mnie do szewskiej pasji bo musze mierzyć czego nienawidzę... jesli juz kupuje to może jakąś bluzkę której mierzyć nie muszę... Nienawidzę przymierzania....



ja tez mam sporo map pozbieranych :D

tatanka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 131
Rejestracja: pt 10 lip, 2009 11:13

Post autor: tatanka » wt 04 paź, 2011 09:42

Alainen, w takim razie z tym przymierzaniem to się rozumiemy;)
I żeby nie było, że uważam zakupy ciuchów za jakaś straszną stratę czasu. Ja zazdroszczę dziewczynom, które sie przy tym nie męczą, nakupią , potrafią wybrać coś ładnego i fajnie potem wyglądać, eh, nie wszystko dla każdego.

Mapy to jakiś fioł. Jak wejdę do mapiarni, to kupuję nawet mapy, których nie muszę, ale np, wydaje mi się że niedługo tam pojadę...

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2293
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » wt 04 paź, 2011 10:36

tatanka pisze: Ide potem ulica i nie pojmuję, gdzie się te wszystkie fajne dziewczyny z klasą i charakterem odziane ubrały. No gdzie? W Londynie, w Paryżu, czy w Paradyżu, do cholery?
zapewne w lumpeksie :mrgreen: tam sa najfajniesze ciuchy!
bo do galerii to by mnie kijem nie zagonil.. jak juz musze wejsc do jakiego marketu czy galerii to zaraz jest mi slabo, kreci mi sie w glowie i mi duszno..
tatanka pisze:a uzależniona jestem od kupowania map. No nie wytrzymuję, trzeba mnie siłą powstrzymywać. Kiedyś jeszcze byłam od chloru w basenie:))
tatanka pisze: Mapy to jakiś fioł. Jak wejdę do mapiarni, to kupuję nawet mapy, których nie muszę, ale np, wydaje mi się że niedługo tam pojadę..
To ja mam identycznie- map w domu mam chyba pare setek a jak zobacze jakas nowa mape jakiej nie mam to mnie wołami nie odciagnie.. A potem siedze i sie godzinami wgapiam w ta mape ;)

I tez uwielbiam chlorowana wode z basenu.. nie mam pojecia dlaczego..

A i jeszcze zapach niskooktanowej benzyny! Normalnie bym wsadzila nos do rury wydechowej :mrgreen:

A jesli chodzi o uzaleznienie od zakupow to ja jestem uzalezniona od kupowania ryb! Tzn wolalabym sama łowic ale pod domem mi tylko odra plynie :(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » wt 04 paź, 2011 16:57

a ja jestem uzależniona od łażenia po lesie i zbierania grzybów :) generalnie od łażenia po lesie i zbierania czekokolwiek... borówek, jagód czy jakoś ciekawie pokręconych gałęzi do dekoracji przedszkola.... Mogłabym chodzić całymi dniami po lesie i zbierać grzyby... nie musze ich jeść... kocham zbierać... :D

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » wt 04 paź, 2011 20:26

ja ciuchy mam z 3 źródeł
galerie, katalogi, lumpeksy.
Katalog Hallens jest super :) :)
z lumpeksów też mam pare fajnych ciuchów
najmniej fajnych jest w galeriach :(

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » wt 04 paź, 2011 21:07

ja tez mam fajne ciuchy z lumpeksu :) w galeriach głównie na wyprzedażach kupuje bo tak mnie raczej nie stac.... no i tylko kosmetyki w galerii kupuje wyjątkowo - w Sephorze i Rossmanie :) no i głównie buty i torebki.

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » wt 04 paź, 2011 21:08

generalnie w galeriach są szmaty.... gatunkowo beznadziejne a jak coś sensownego to kosztuje majątek...za to uwielbiam sushi a tylko w naszej galerii jest bar sushi... :(

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » wt 04 paź, 2011 22:06

Ja tak:
Hallens ulubiony katalog mam z niego wiele ciuchów :)
Bon Prix średni mam dwa ciuchy z niego ale dwa odesłałam bo były inne niż w katalogu
Lumpeks jak coś upoluje to super

Kosmetyki: Avon katalog, Inglot ( tylko sama wybieram) kiedyś panie wybrały mi kosmetyki do mej cery i okazało że się makijaż co doradziły okazał się klapą i mnie wręcz oszpecał :( . Odkąd sama kupuje kosmetyki to o wiele lepszy makijaż mi wychodzi :)
raz cienie dobrze mi doradził pan sprzedawca w Iglocie ale to wyjątek :lol: ale już nie pracuje tam :( a szkoda bo miał zmysł wizażysty.

W galerii odwiedzam 3 miejsca
-Drogerie
- Empik (bo książki i prasa)
- Inglot

czasem po ciuchach pogrzebie :)

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » wt 04 paź, 2011 22:26

ja generalnie cienie i pudry, pędzelki, szminki i pomadki, tusze itp z Sephory, kremy z Rossmana. Buty z Boti, CCC ale raczej nie z Daichmana bo zebrałam już wiele kiepskich opinii o ich produktach. Torebki w Leopardzie na wyprzedazy bo fajną można już znaleźć za 40zł. A w empiku przynajmniej u nas guzik jest... muzyka rosyjska praktycznie żadna, płyty mojego ukochanego Il Divo- brak... książki wątpliwej jakości czytelniczej mimo ładnej okładki...szerokim łukiem omijam sklepy Solar (bo drogi), C&A (bo totalna tandeta).... a tak generalnie przelece po innych i ide na bar sałatkowy do Pizza Hut :D

taki dzień planuje jutro lub pojutrze :)

spinca
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 86
Rejestracja: śr 06 kwie, 2011 15:06

Post autor: spinca » śr 05 paź, 2011 09:28

Jak Was czytam to uświadamiam sobie, że kawa i fajki to nie jedyne przestępstwa w moim marnym żywocie. Od wszystkiego jestem uzależniona? Grzyby, ryby, buty, lakiery Inglota itd itd ..... czas na terapię??? :shock:

I się wypowiem w sprawie tego przymierzania. Zanim przeszłam cyckową metamorfozę (znaczy zanim zostałam uświadomiona w sensie odpowiedniego rozmiaru stanika) nienawidziłam zakupów, bo we wszystkim wyglądałam jak w worku na ziemniaki. Ale od kiedy mam bieliznę, która właściwie umiejscawia to co było zupełnie nie tam gdzie powinno, zakupy są nawet przyjemne.

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » śr 05 paź, 2011 09:57

ja nienawidzę samego pójścia do przymierzalni i przymierzania... szczególnie spodni... bo większość za mała, za duża w pasie i do cholery trzeba sie rozbierać... nienawidzę!


a gdzie kupujesz bielizne? bo ja zazwyczaj w Esotiq.. uwielbiam gorsety a tam mają takie fajne.. :)

tatanka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 131
Rejestracja: pt 10 lip, 2009 11:13

Post autor: tatanka » śr 05 paź, 2011 11:26

Ty, Bubo masz jeszcze pociąg do opuszczonych miejsc, nieprawdaż? I ogólnie do malowniczo rozpadających się industriali i nie tylko? Myślałam o Tobie podczas tegorocznego wyjazdu do Gruzji, żeby Ci się na pewno podobało. Zresztą, i nam się bardzo podobało. Jest tam takie miejsce, kilkanaście, może wiecej km ciągną się fabryki i fabryczki, częśc pracuje, część się rozleciała, kopalnie manganu, niszczejące wagoniki cały czas jeżdżą, czasami spełniając funkcję komunikacji miejskiej - z bloku na górze zwożąc ludzi na dół. Jak jechaliśmy tamtędy na rowerach, to nie mogłam się opędzić od myśli - ta Buba z forum byłaby tu zachwycona.;)

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2293
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » śr 05 paź, 2011 13:26

Ty, Bubo masz jeszcze pociąg do opuszczonych miejsc, nieprawdaż? I ogólnie do malowniczo rozpadających się industriali i nie tylko?
taaaak! :D :D :D :D nie tylko industriale, wszystko co opuszczone- domy, bloki, koscioly, zamki, palace, wraki wszelakie, ostatnio nawet znalazlam "opuszczone jezioro" ;)
https://picasaweb.google.com/1009065624 ... Mietkowski#
tatanka pisze:Myślałam o Tobie podczas tegorocznego wyjazdu do Gruzji, żeby Ci się na pewno podobało. Zresztą, i nam się bardzo podobało. Jest tam takie miejsce, kilkanaście, może wiecej km ciągną się fabryki i fabryczki, częśc pracuje, część się rozleciała, kopalnie manganu, niszczejące wagoniki cały czas jeżdżą, czasami spełniając funkcję komunikacji miejskiej - z bloku na górze zwożąc ludzi na dół. Jak jechaliśmy tamtędy na rowerach, to nie mogłam się opędzić od myśli - ta Buba z forum byłaby tu zachwycona.;)
tak mysle zeby w przyszlym roku pojechac do gruzji-jak nic nie pokrzyzuje planow to moze sie uda. Gdzie to opisywane przez ciebie miejsce sie znajduje dokladnie? Jezeli bede w gruzji to koniecznie musze sie tam wybrac!
masz stamtad jakies zdjecia?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

tatanka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 131
Rejestracja: pt 10 lip, 2009 11:13

Post autor: tatanka » śr 05 paź, 2011 13:50

O, wybierz się koniecznie, i to jak najszybciej, bo tak jak wszędzie - będzie się tam zmieniało.

Zamierzam w najbliższym czasie uporządkować swoje zdjęcia z Gruzji i ładnie je opisać, gdy to zrobię, zamieszczę link w dziale relacje. niestety, chyba nie jestem w stanie (czytaj: brak talentu) napisac długiej ciekawej relacji tak jak Ty czy Mi; ale chociaż dam długie opisy pod fotkami.

Miejsce o którym piszę, ciągnie się przy drodze od miejscowości Sachkhere (საჩხერე), do Chiatura (ჭიათურა), a potem jeszcze podobno do Zestaponi (ზესტაფონი) - ale myśmy w Chiatura odbijali w górę. Po jednej stronie wznosi się góra - po drugiej ciągna się fabryczki, mosty, krajobraz - malowniczy industrial w rozpadzie. jacek, mój chłopak, strasznie żałowaj, żeśmy sie nie przejechali komunikacją wagonikową w Chiatura;) Szkoda - ale rowerzysci tak, mają, zawsze są jakies tam inne priorytety;) Ja tam w okolicy za wiele zdjęć nie zrobiłam, ale mój facet coś tam napstrykał;) Jak uporządkuje fotki, to i jego galerię podlinkuję obowiązkowo.
Jeszcze jednego strasznie żałujemy: próbowalismy zdążyć na uroczą kolejke wąskotorową, która jedzie historyczną, chyba ponad 100-letnią (?) trasą, na pewno mega-widokową - z Bakuriani do Borjomi. Niestety! Odjeżdżała po 14, doganialiśmy ją potem na trasie od czasu do czasu rowerami i aż serce pękało z żalu, że nie siedzimy w środku gramolącej się po górze kolejeczki a gnamy asfaltem w dół:(

W ogóle w Gruzji mnóstwo pozostawionych sobie budynków. Np. trafiliśmy na wpół zawalony tartak, nawet nie uprzątneli maszyn (chyba jeszcze działających). Sporo zrujnowanych fabryczek nie-wiadomo-czego - o których na pierwszy rzut oka można by stwierdzić - do rozbiórki - okazywało się funkcjonować;)

Serdecznie polecam Gruzję, więcej napiszę jak zamieszczę w odpowiednim dziale lineczkę. Chętnie też dam jakieś rady a propos dróg czy map..

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » śr 05 paź, 2011 17:12

to ja wam polece jeszcze dwa miejsca: nie do końca opuszczony zespół pocysterski w Lubiążu (drugi co do wielkości obiekt sakralny na świecie, największy klasztor cysterski na świecie, dwa i pół raza większy od wawelu, powierzchnia dachu - 2,5 ha, fasada główna ma 223 i jest najdłuższą fasadą barokową w Europie). Jest przecudowny choć zaniedbany... uwielbiam tam łazić, szczególnie jesienią...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i coś co pewnie też Bubie by się spodobała - zbiornik poflotacyjny Żelazny Most. Z jego wałów rozpościera się księżycowy krajobraz, niestety ochrona szczelnie pilnuje żeby nikt na te wały nie wlazł, jest też szczelny monitoring a dookoła jeżdżą samochody terenowe ze strażą...Na jego potrzeby zalano trzy miejscowości

Obrazek
Obrazek
Obrazek

wały
Obrazek

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2293
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » czw 06 paź, 2011 12:37

alainen pisze:nie do końca opuszczony zespół pocysterski w Lubiążu
fajne miejsce- acz tak normalnie to trudno sie wbic do srodka klasztoru zeby pozwiedzac. Mnie sie raz udalo wlezc do srodka w czasie jak sie odbywa 'slot art festiwal" to bramy sa otwarte i mozna sie wszedzie tam pokrecic
https://picasaweb.google.com/zabka.z.cz ... 807_Lubiaz
W lubiazu, przy wyjezdzie z miejscowosci jest tez bardzo fajny wiatrak:
https://picasaweb.google.com/pulchny.wa ... 6163971570
https://picasaweb.google.com/pulchny.wa ... 7046341026
alainen pisze:i coś co pewnie też Bubie by się spodobała - zbiornik poflotacyjny Żelazny Most
na zbiornik poflotacyjny zasadzalismy sie juz dwa razy.. Raz bylo juz ciemno wiec i tak zdjecia by nie wyszly a poza tym jakies pojazdy gasienicowe jezdzily po pobliskiej czesci wału, a drugi raz zgarnela nas ochrona :( wiec niestety tylko poogladalismy sobie wał (ktory tez robi wrazenie), ekrany w Rudnej wskazujace dosyc duze zapylenie oraz rozsiane po okolicznych wsiach opuszczone palacyki. Przypuszczam ze jeszcze kiedys ponowimy proby odwiedzenia tego miejsca
https://picasaweb.google.com/pulchny.wa ... 9146783794

znajomy kiedys tam byl i nie mial problemow z ochrona- nie wiem czy mial szczescie czy dawniej bylo tam inaczej:
http://www.miejsca.com/z_most.html

Wogole uwielbiam te tereny w okolicy legnicy, lubina, polkowic. Jak rowniez lezace nieopodal pogorze kaczawskie. Bardzo obfituja w ruiny wszelakie. :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » czw 06 paź, 2011 14:22

spinca pisze:Jak Was czytam to uświadamiam sobie, że kawa i fajki to nie jedyne przestępstwa w moim marnym żywocie. Od wszystkiego jestem uzależniona? Grzyby, ryby, buty, lakiery Inglota itd itd ..... czas na terapię??? :shock:

I się wypowiem w sprawie tego przymierzania. Zanim przeszłam cyckową metamorfozę (znaczy zanim zostałam uświadomiona w sensie odpowiedniego rozmiaru stanika) nienawidziłam zakupów, bo we wszystkim wyglądałam jak w worku na ziemniaki. Ale od kiedy mam bieliznę, która właściwie umiejscawia to co było zupełnie nie tam gdzie powinno, zakupy są nawet przyjemne.
o dałabyś mi namiary na te osobę nie mam dużych piersi ale zawszę się przyda :)

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » czw 06 paź, 2011 18:10

wystarczy po paczce chusteczek higienicznych i od razu bedziesz miała większe :D

polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka » czw 06 paź, 2011 18:49

chodzi mi o dobre dobranie stanika i tyle :) a powiększa pusch-up :)

alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen » czw 06 paź, 2011 19:16

pusch-up czyni cuda :D

ODPOWIEDZ