Strona 2 z 2

"РОССИЯ 2018" Workuta

: pn 10 cze, 2019 11:15
autor: iwo
Kradso pisze:
ndz 29 paź, 2017 18:26
16 Czerwca stacja Косью (Kosju)
Jeśli chcesz iść w góry, to musisz wysiąść na stacji Kożym albo w miejscowości Инта, bo tylko stamtąd są drogi, inaczej trzeba się przebiajć przez dziki teren co zajmie wiele dni. Z Kożym pod najbliższą górę jest ok. 20 km marszu w jedną stronę z przekraczaniem kilku brodów (które w czerwcu mogą być głębokie, bo jeszcze śnieg topnieje w górach), samo zdobywanie gór uralskich to co jest dużo bardziej męczące i czasochłonne niż to, co mamy u nas. W każdym razie wypad spod linii kolejowej ze zdobyciem jakiegoś szczytu to nie jest impreza jednodniowa, ja bym liczył ze 3. Turyści na ogół żeby oszczędzić czas płacą za przejazd Uralem głębiej w góry (szczególnie z Inty, bo tam jest dużo dalej). Dodatkowo, cały ten obszar leży w obrębie parku narodowego Югыд ва i trzeba uzyskać od nich zezwolenie na pobyt (mają wszystko opisane na https://yugyd-va.ru/), jej brak grozi mandatem rzędu paru tys. rubli (ja będąc tam byłem źle doinformowany, zezwolenia nie miałem i mandatu udało mi się nie dostać, ale to było chyba takie szczęście głupiego). Żeby przejść się w góry, tak jak ci doradzano, najlepiej podjechać pociągiem na tą stację 101 kilometr na Uralu Polarnym.
Kradso pisze:
pn 02 kwie, 2018 11:52
Chciałbym zapytać się forumowiczów, czy próbował ktoś z Was przedostać się z rejonów Workuty nad brzeg Morza Karskiego?
Spod Workuty nad morze Karskie idzie droga Gazpromu i można tam złapać stopa (rozmawiałem z Rosjaninem, który tak zrobił), może jest też jakiś bardziej oficjalny sposób. Przy czym też trzeba mieć przepustkę.

Latarka ze względu na dzień polarny nie jest potrzebna, chyba że będziesz właził do starych kopalni.

Do Halmer-ju (opuszczone osiedle i kopalnia na północ od Workuty) jest jakieś 80 km po rozebranej linii kolejowej, zdaje się, że można też tam podjechać taksówką.

"РОССИЯ 2018" Workuta

: pn 10 cze, 2019 11:22
autor: MorgothV8
Potwierdzam, byłem w Halmer-ju w 2010 w lutym. byliśmy tam skuterami, przepustek nei trzeba - miasto widmo.