WYprawa do Mongolii, Chin - SZUKAMY CHĘTNYCH

Forum to jest przeznaczone do dyskusji na tematy związane z podróżami i szeroko rozumianą turystyką w Rosji. Tutaj zadajemy pytania o noclegi, transport itp.
alatus
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: wt 20 sty, 2009 20:14

WYprawa do Mongolii, Chin - SZUKAMY CHę˜TNYCH

Post autor: alatus » wt 20 sty, 2009 21:56

Hej. W zeszłym roku zasmakowaliśmy azjatyckich klimatów podczas pobytu w Tajlandii, trzy lata temu poznaliśmy ukrainę, teraz kolej na połączenie tych wspaniałych światów podczas wyprawy do Mongolii i Chin (zależnie od grupy). Myślimy o wyjeździe podobnym do tego : http://www.chiny2007.yoyo.pl/home.html

Jesteśmy studentami V roku, w te wakacje będziemy po obronach więc trzeba uczcić tę chwilę wyjątkową podróżą.
Moja żona jest filologiem rosyjskim więc z językiem nie będzie najmniejszego problemu, bilety rezerwujemy przez internet na ZD. Chcielibyśmy 2 dni zatrzymać się w Moskwie i 2 w Peterze ale wszystko zależy od szczegółowych ustaleń. Noclegi w tanich hostelach w ostateczności pod namiotem.
Ja z kolei dobrze znam angielski, jestem typową złotą rączką :) więc wszelkie usterki będziemy usuwać na miejscu :)

Chcemy znaleźć 2-4 osób chcących przeżyć wspaniałe wakacje. Termin wyjazdu to koniec lipca, początek sierpnia. Czas ok 1 miesiąca. Koszt ?? ok 3-5 tys. zł / osobę.

Jeżeli chcesz, to możesz. Padniesz - powstań ;P

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » czw 29 sty, 2009 14:59

Fajny pomysl!
Ja z kolegami i zonka zrobilismy takowa podroz transem 20 lata temu do samego Pekinu (z przygodami):)
Dobrze ze kupujecie bilety przez net, nie bedzie problemu z miejscami i terminem - my jechalismy na "wariata" bylo o wiele trudniej ale za to barwniej:)
Trasa: Gdansk - Terespol- Brzesc- Moskwa-Irkuck-Czita- Zabajkalsk- Mandzuria-Pekin
Najlepiej jechac we 4 lub w 8 osob - wtedy kupujecie 2 wagony tzw coupe. Nie oszczedzajcie na tym kasy bo dzieki temu wyspicie sie luksusowo (jak na pociag) i bezpiecznie - pamietajcie ze ludzie tam beda baaaardzo rozni. Nie radze kupowac miejsc w wagonie obszczim albo plackarcie - chyba ze chcecie caly czas siedziec na klamotach...:)
Pamietajcie ze wszystko ma swoja cene - prad w pociagu rowniez:) naladowanie komorki - to luksus ale 5 dolarow i wodka wypita z prowadnicami (opiekunkami wagonu) zalatwila sprawe na cala podroz. Dobrze jest sie orientowac w jezyku - oni to bardzo cenia.
kazdy wagon ma 4 ochroniazy (2 na sluzbie a 2 spi) trzeba na nich miec oko.
My podpadlismy teoche poniewaz zegar biologiczny nam sie rozregulowal i najlepsze godziny imprez przypadaly na ichniejsza nocke...:/
Pewnie troche przeszkadzalismy choc nie bylo nauki stepowania czy szczegolnie glosnego darcia geby. Niemniej panowie przyszli i chcieli paszporty... Nigdy, przenigdy nie oddawajcie paszportow nikomu oprocz policji!
Zaden napakowany dupek nie ma prawa do waszego paszportu. co zrobicie jak wam zabiora a potem powiedza ze trzeba je wykupic za 500 dolcow?
Z nami chcieli tak zrobic - ale zostali potraktowani dosc krotklo a dowiedziawszy sie ze jestesmy bylymi zolniezami zze sluzby z bylej Jugoslawii spuscili z tonu mocno i nawet przyszli wypic pare glebszych. To oczywiscie nie musi sie zdarzyc jesli nie bedziecie zbytnio przeszkadzac innym:) Warto pamietac ze prysznic tez jest w pociagu i goraca woda (na herbate i pod prysznicem). Pewnie powinna byc za darmo ale my placilismy po 2 dolce od pary za kapiel.
Herbata za free. Moze to buracko zabrzmi ale kupcie troche wodki na zapas bo ta w pociagu jest koszmarnie droga i szybko sie konczy bo nikt jej nie kupuje a zaopatrzenie liche. My wypilismy co mielismy i zapasy z calego pociagu....bo coz mozna robic przez 7 dni...ksiazka i ogladanie widokow za dnia a wieczorem...wiadomo.
Musielismy w Krasnojarsku biec do sklepu po prowiant bo zabraklo...:)
Jesli jestescie niepijacy - to wynudzicie sie troche:) Nastawcie sie tez na odwiedziny podchmielonych innych pasazerow kiedy to nabiora odwagi by zapytac z kad i z czym przychodzicie:) Takie odwiedziny sa bardzo fajne - wiele mozna sie o sobie dowiedziec. Ludzie sa bardzi szczerzy, czestuja wodka i jedzeniem (my jedlismy bez obaw zaszczepieni na wszystko co mozliwe) nie radze robic tego bez szczepien! jedzenie maja naprawde wyborne - jeden armenczyk mial kaczke pieczona z cebula z jakimis przyprawami - smakowala bosko a zarlismy ja w 10 ludzi paluchami:)
na kazdym postoju mozna kupic pierogi z roznym nadzieniem. ja polecam nadzienie z kapusta - z miesem sie troche balem. Babuszki sprzedajace sa gluche i slepe ale rachuja znakomicie - wiec nie probujcie numerow:) zreszta nie sa drogie te ich wymysly - za to pozywne i tluste:)
Tyle swierych uwag na poczatek - jesli macie jakies pytania z checia odpowiem.
Pozdrawiam
PS Bylismy w podrozy tam 11 dni. Wracalismy do polski samolotem z Pekinu.
W Chinach bylismy 19 dni
Nie oszczedzalismy zbytnio (zadnych namiotow!) a calkowity koszt na osobe nie przekroczyl 5,5 tys. PLN

Awatar użytkownika
Goroh
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 301
Rejestracja: wt 03 sty, 2006 20:15
Lokalizacja: Pingdingshan (Chiny)

Post autor: Goroh » czw 29 sty, 2009 16:05

Najlepiej jechac we 4 lub w 8 osob - wtedy kupujecie 2 wagony tzw coupe. Nie oszczedzajcie na tym kasy bo dzieki temu wyspicie sie luksusowo (jak na pociag) i bezpiecznie - pamietajcie ze ludzie tam beda baaaardzo rozni. Nie radze kupowac miejsc w wagonie obszczim albo plackarcie - chyba ze chcecie caly czas siedziec na klamotach...:)
no to stary wojne wywolales hehe
zaraz sie zacznie dyskusja zwolennikow plackatra :D
sam tez preferuje 'placki', wiekszy kontakt z lokalami etc.
i rowniez bezpiecznie, nie siedzialem na klamotach i jakos nic nie zginelo.
gdzies kiedys w jakeis relaci mignelo mi ze komus chceli buty zkroic.
Mimo wszystko to raczej wyatek, ktory potwierdza regule ze 'placek' jest bezpieczny.
cenowa roznica rowniez jest spora.
(Na forum wiekszosc osob potwierdza ta opinie).
Ale wiadomo 'jeden lubi sledzie, 2gi jak mu z mordy jedzie' hehe
kwestia placek vs kupe kazdy musi indywidualnie rozstrzygnac.
Nie zawsze sie trafi ze dostaniesz wszystkie 4 miejsca w jednym przedziale,
ale zawsze mozna probowac dogadac sie z innymi pasazerami...

co do vodki ciezko sie nie zgodzic- prowadnicy 'trochu' zdzieraja!
pzdr
Obrazek

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » czw 29 sty, 2009 20:59

Teraz

Kupe to już duże ceny... inne czasy.

Zresztą... tylko mięczaki podróżują w KUPE ;-)
Plackarta... to się liczy!

seven
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 90
Rejestracja: czw 25 maja, 2006 14:43
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: seven » czw 29 sty, 2009 21:52

Zgadzam się z Arturem, tylko mięczaki podróżują kupe :lol:
A tak serio.... jechałam w 2006 r. do Chin plackartą, trasa Moskwa - Czita - Zabajkalsk - Manzucholi - Pekin. Z powrotem tak samo. Wszystko najtańszymi środkami, plackarta i obszci. W dodatku z 12 letnim wtedy synem :D Nikt nas nie okradł, chociaż na klamotach nie spaliśmy. Czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Wiadomo, trzeba zachować jakieś środki ostrożności, nie zostawiać pieniędzy i dokumentów na widoku ale to chyba wszędzie tak się robi, nie tylko w Rosji :wink: W plackarcie zawsze jest wesoło, coś się dzieje, nie można się nudzić. Ciągle ktoś zagaduje, je się wspólnie posiłki, pije ..... i to nie tylko herbatkę :wink: Znajomości jakie wtedy nawiązałam utrzymuję do dziś. Nie wyobrażam sobie siedzieć w 4 osoby przez kilka dni i gapić się na siebie, chyba byśmy wtedy wszyscy zwariowali hahahaha.... Podróż byłaby wtedy mniej barwna i nudna bo pejzaże za oknem są wciąż takie same. Zdecydowanie polecam plackartę :)

hanutka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 146
Rejestracja: sob 13 wrz, 2008 11:54

Post autor: hanutka » czw 29 sty, 2009 21:56

ja bym się z chęcia n taką wyprawę pisała ale niestety kasy i urlopu będzie brak

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » czw 29 sty, 2009 22:21

SEVEN przebijam stawkę!

jechaliśmy z córką 5 dni .
Lwów->Moskwa->Biszkek!
Córka lat 5! ...plackarta ;-)

seven
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 90
Rejestracja: czw 25 maja, 2006 14:43
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: seven » czw 29 sty, 2009 22:36

Gratuluję! To potwierdza tylko fakt, że dzieci nie ograniczają nas w podróży! A wiele osób twierdzi, że nie można wyjechać tak daleko bo dzieci..... :D
Droga powrotna z Pekinu do Polski zajęła nam 10 dni! Cały czas w drodze, w pociągach z przesiadkami :) I było bardzo wesoło :lol:

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » pt 30 sty, 2009 00:10

Rekord naszej "MIRKI" to 4-5? miesięcy i ... BIAŁORUŚ!

na pewno jest trudniej z BĄBLEM ;-)
ale da się!

PS
MIRKA 6 lat: zaliczone:
Białoruś, Ukraina, ROSJA (MOSKWA), Mołdawia (Kiszyniów), Uzbekistan<->Kirgizja 45dni?, Czechy-Słowacja-Węgry-Rumunia-Bułgaria-Turcja (Istambuł)-GRUZJA (Tbilisi), Tallin-Helsinki, Berlin, Włochy, Austria, Słowacja (Terchowa)...
wspina się "po skałkach" (ma spec-Uprząż!), pływa...
"czort nie dziewczynka" :-/

proponuje utworzyć nowy temat: "Podróże z BĄBLAMI" ;-)

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » pt 30 sty, 2009 09:06

No twardziele To co kupujecie - to rzecz gustu i pieniedzy. O tym sie nie dyskutuje.
Ja lubie troche wygody choc z niejednego piecyka chlebek probowalem. W momencie wyjazdu (kolowalismy miejsca w Moskwie) plackow nie bylo wcale. za obszczi chcieli (lacznie z lapowka) 180 dolkow... My za kupke zaplacilismy po 252 (lacznie z lapowka). Moze dla kogos 70 dolkow to majatek - dla mnie to byla okazja na swiety spokoj gdy tego zechce - czego w innych plackach czy srackach nie uswiadczysz bo musisz sie dostosowac do innych.
Nie chce nikogo obrazic ale slowo mieczak najczesciej slysze od tychktorzy maja klopoty finansowe lub maja po prostu weza w kieszenia a narzeczonej kupuja obraczki z kapselka po tymbarku:)- jesli chcecie mi zaimponowac to bylo pieszo te wyprawe zrobic - najtaniej:)
A zeby was juz zupelnie dobic to wam powiem ze spowrotem lecialem samolotem bo mi bylo czasu szkoda na bujanie sie pociagiem przez 10 dni!:)
A propos - jak sie dobrze poszuka to samolot nie jest taki drogi.
Stracilismy 2 dni na lazenie po roznych biurach podrozy w Pekinie, najtaniej bylo na lotnisku - po prostu>
Kupilismy bilety Pekin-Moskwa-Warszawa za 520 dolkow. Oczywiscie ci ktorym za drogo moga jechac rowerem - sa bardzo tanie w Chinach z tym tylko ze trzeba miec dluuuuugi urlop:)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » pt 30 sty, 2009 10:28

Jak powiadasz...

Każdy ma to co lubi ;-)

Rower niezły pomysł... znam takich którzy na pewno by na to poszli ... od Fanatycy rowerów!

Kasa...
Myślę ze nie ma się czym chwalić czy ktoś ma czy nie ma... ;-)
(może są wśród nas... Ukryci milionerzy którzy lubią dżinsy i plackarte! bywa!)

Z obserwacji wiem ze najwięcej to podróżują "studenty" nie bogate -
....ale "odkrywcze stworzenia" :-)

Klasa średnia... to tak 30%?

"Bogaccy" ... 5-10% max!

Wschód jest jeszcze nie odkryty i jest wiele "mitów"
np. WÓDKA z NIEDŹWIEDZIAMI na placu czerwonym, BIEDA w MOSKWIE! ;-) itd.

Inna sprawa ze LUD PRACUJĄCY urlopy ma krótkie. Więc... 21? 26? dni planuje "ściślej"!!!

Plackarta to Folklor sam w sobie!
KUPE... jesteś nieco zamknięty jak w klatce. Jak jest 4 osoby kompletu.. ok!
Ale jak jesteś we 2-je? to masz, jak mawiał Forest: "Paczkę czekoladek - nie wiesz Kto będzie w środku!"

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » pt 30 sty, 2009 13:35

dlatego napisalem ze najlepiej w kupe to w 4 i 8 osob.
milionerow w placku na pewno nie znajdziesz - nie ludz sie:)
chwalic kasa sie nie powinno i owszem, ale tez ci ktorzy jej nie maja nie powinni wszystkich sprowadzac do swego poziomu a do tego dorabiac sobie ideologii bo to malomiasteczkowe zeby nie rzec wiejskie:)
Skoro masz niewiele dni urlopu proponuje nie tluc sie baną przez 20 dni tylko powrot zalatwic sobie przez internet z wyprzedzeniem 0,5 roku - na pewno trafisz cos ponizej 400 dolkow - my spoznilismy sie o miesiac. Byly bilety do Pekinu i abarotna (lotnicze) za 385 dolkow - to chyba okazja nie?
oczywiscie mam swiadomosc ze podroz koleja - to przygoda, klimat i takie tam...ale raz mi wystarczylo bo to mniej wiecej tak samo jakby wspinac sie wciaz i zawsze na jeden szczyt za pomoca tego samego sprzetu i trasy...nuda!
Poza tym jak juz wspomnialem trzeba wziac poprawke na czas ktory mocno tracimy na kolei... dlatego jesli ktos wybiera sie do Chin to w jedna strone - pociag - zobaczyc, poczuc, poznac, ale w druga strone zamiast podziwiac architektiure Mingow znowu patrzymy na to samo tylko "od tylu":P.
A tak na koniec - to mielismy ( my ktorzy maja juz jakies doswiadczenie) cos tam doradzic a nie spierac sie o placki kupy i inne obszczny za takie czy inne pieniadze:)
pozdrawiam

seven
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 90
Rejestracja: czw 25 maja, 2006 14:43
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: seven » pt 30 sty, 2009 20:31

Hehehe... ale fajna dyskusja się zrobiła :D
Nie wiem jak inni ale ja plackartą do Chin nie podróżowałam ze wględów finansowych. Mieliśmy taką fantazję, zawiesiliśmy działalność gospodarczą (hahaha! stać nas na to :lol: )i pomknęliśmy przed siebie. Nie ograniczał nas za bardzo czas ani kasa. Placarta, jak ktoś wcześniej napisał, sama w sobie jest folklorem, przygodą, tam toczy się życie, można obserwować całe rodziny, poznawać nowe osoby itd. Dla mnie to właśnie przedłużenie przygody, która toczy się dalej, tylko że w pociągu. W kupe czułabym się poprostu tylko jak w podróży i to bardzo długiej gdzie mało co się dzieje.

Ale jak kto woli, każdy wybiera to co mu lepiej pasuje. I bardzo dobrze, że mamy tyle możliwości podróżowania i można sobie zaplanowac wszystko pod swoje potrzeby i siły.

A rower.... Mam taki plan aby kiedyś pojechać do Chin, plackartą oczywiście :lol: kupić zwykły chiński rower i jeździć bez celu po róźnych małych miasteczkach i wioskach. Właśnie to co mnie najbardziej fascunuje w podróżach, to zwykli ludzie, ich kultura obyczaje, zwykła serdeczność itd. A tego można doświadczyć właśnie będąc bliżej nich, np w placku. Dlatego właśnie wybieram taki sposób podróżowania.

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » pt 30 sty, 2009 20:39

Mnie tez spokojnie stać na KUPE, nawet na LUXa ;-) tylko... po co?

Plackarta ma swoje uroki! swój styl, ludzi się poznaje nie w samolocie? czy KUPe...
Tylko własnie w plackarcie te 3-4 dni, tam jadą zwykli ludzie... tacy normalni! i to jest właśnie warte całego uroku poznać ich mentalność, ich problemy taak! i nawet napić się z nimi wódki! bo to tez ludzi jakoś... i miedzy sobą i ogólnie scala, poznaje, odkrywa.

SEVEN.
Na ten rower to ja się pisze ;-)
TRZEBA MIEĆ FANTAZJĘ!

Ja chciałem kiedyś na Syberię iść piechotą... spać jak jest noc, iść jak jest dzień!
A ze jestem uparty... kto wie ;-)

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » pn 02 lut, 2009 10:07

Arturinga - wybacz jezyk ale pierdzielisz bzdety kolego....
Jezeli twierdzisz ze w samolocie nie mozna poznac ludzi to pewnie nie latales nigdy albo latales z kurami.
Jezeli uwazasz ze ludzi poznajesz tylko w placku - to znaczy ze w kupe nie jechales a to oznacza ze niewiele o tym wiesz i z gruntu nie powinienes wypowiadac sie na ten temat.
Jesli zas mowisz ze tylko w placku jezdza "normalni" ludzie i i tylko tam mozna poznac innych i nawet napic sie z nimi wodki...to juz obrazasz wszystkich innych. Uwazalbym na slowa bedac na twoim miejscu bo obrazanie innych nie jest najlepszym sposobem na zdobycie szacunku a raczej zdobycie sliwki pod okiem - co powinienes wiedziec skoro taki globetrotter z ciebie:)
Pisalem juz o tym ale widac nie dowszystkich dotarlo - powtorze zatem:
Kazdy rodzaj transportu czy wyprawy ma swoje ciekawe i mniej ciekawe strony. Kasa jaka mozna na to wydac to indywidualna rzecz i nie powwinno sie o tym dyskutowac. Ty z uporem maniaka walczysz o wyzszosc tego co stoi nad tym co siedzi - prosze cie bardzo - dla mnie mozesz latac nawet na miotle i jesc trawe, pozwol jednak by ci ktorzy chca sie czegos dowiedziec o takiej wyprawie dowiedzieli sie wszystkiego, a nie tylko twojego subiektywnego zdania na ten temat. Pozwol ludziom wybierac towarzyszu - komuna upadla:)
I pamietaj ze slepy upor to totem prostakow.

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » pn 02 lut, 2009 10:15

reddrako

Wildze ze jesteś z serii: "kolejny zadymiarz na forum!"

Najpierw niefrasobliwość o motorze, teraz samolot....
Daj sobie chłopie spokój! ;-)

Bo na wyjazdach faktycznie bywam często... wiec pojecie mam.

Każdy jeździ jak lubi... fakt.
A promowanie czegokolwiek nie ma sensu ... każdy sam ocenia i wybiera.

Skoro byleś ile to lat temu?... to jakie masz pojecie o temacie?!
Plackarte popieram nie tylko ja ale i kilka innych osób bo to dobry sposób na poznanie Rosji.

(Bezsensowne polemiki na maila lub prywatnie ;-) )
PS. KOLEGÓW to ja sobie sam wybieram ;-) wiec TROCHĘ KULTURY.

Awatar użytkownika
mlody78
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2402
Rejestracja: czw 28 kwie, 2005 10:46
Lokalizacja: Uć :)
Kontakt:

Post autor: mlody78 » pn 02 lut, 2009 11:58

daję pierwsze ostrzeżenie...na razie słowne...
rozmowy nie na temat będę kasował...nie mam czasu na edytowanie...
będę wdzięczny za korzystanie na forum z funkcji Szukaj ...przed zadaniem pytania...

Qba
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: wt 10 lut, 2009 07:25
Lokalizacja: wroc

Post autor: Qba » śr 11 lut, 2009 08:39

Myślimy z Żoną nad takim właśnie wyjazdem pod koniec lipca i też szukamy towarzystwa. Być może będą jeszcze dodatkowo 1-2 osoby. Wstępnie rozważaliśmy opcję żeby polecieć do Pekinu samolotem (ceny nie takie straszne a więcej czasu jest się na miejscu), zwiedzić Chiny i Mongolię i wrócić Transsyberią. Myślę że warto było by przemyśleć różne opcje i rozważyć czy jechać wspólnie. Co do wieku to Jesteśmy kilka lat po studiach więc nie powinno być konfliktu pokoleń ;-).

Chiny – na razie brak planów, jeszcze się nie zgłębiałem co i gdzie zobaczyć.
Mongolia – wstępnie, wynajęcie prywatnie Uaz-a no i w kraj. Chodzi mi po głowie jeszcze ekstremum na jazdę konną ale to takie dywagacje ;-)))
Opcje hostel – namiot są jak najbardziej na tak. (Mongolia poza UB raczej tylko namiot).

Alatus jeżeli macie jakieś konkretniejsze wizje to napisz i będziemy myśleć.

Pozdrawiam, Kuba

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » czw 12 lut, 2009 12:47

Dobrze byloby gdybyscie (mowie o Chinach) predzej przygotowali ogolna marszrute i zalatwili przede wszystkim gdzie i za ile noclegi
Mysmy stracili przez takie szukanie czegos niedrogiego sporo czasu.
Jesli bedziecie w Pekinie - mam tam adres do Young Hostelu gdzie 2 lata temu od lba brali 9 dolcow.
4 osobowe pokoje z mozliwoscia dostawki, klima, czysto i schludnie (rowniez w WC)
na dole restauracja - ale to troche wiecej kosztuje niz "na ulicy"
wiele ludzi z europy i stanow - wiekszosc mowi po ang. wiec jesli i Wy dajecie sobie jakos z tym rade to sie dogadacie:)
Jesli potrzeba wiecej info o Chinach a zwlaszcza o pekinie - piszcie.
PS. Polecam Mandzurie:) - tam moglbym odbierac emeryture:)
Wodka tansza od soku!:)
Zarcie praktycznie za grosze a hotel 5* za 10 USD od glowy - po kilkunastu dniach podrozy milo bylo sie wyspac, pojesc w knajpie i zarzyc troche luksusu. Cena jednak byla po negocjacjach z pania z Intouristu (spotkalismy taka w autobusie z Zabajkalska do mandzurii) ktora nam baaaardzo pomogla. Dlatego pytajcie i sluchajcie - a wyjdzie wam na zdrowie
pozdrawiam

Qba
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: wt 10 lut, 2009 07:25
Lokalizacja: wroc

Post autor: Qba » pt 13 lut, 2009 08:01

reddrako, dzięki za chęć pomocy. Napewno się zgłoszę jak będziemy planować konkretnie (myślę że gdzieś od marca). Najpierw chcę obgadać chiny ze znajomymi którzy mieszkali tam 4 lata i niedawno wrócili.

A tak na szybko to
Jakimi liniami lecieliście i jakie miasta objechaliście w Chinach?

Pozdrawiam
Kuba

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » pt 13 lut, 2009 09:31

Nie ma sprawy - skoro masz ludkow co 4 lata byli to znaja sie na tym lepiej niz ja:)
Niestety ze wzgledu na to ze mielismy tylko miesiac urlopu utknelismy troche w podrozy.
Dotarcie do mandzurii zajelo nam 11 dni (jak pisalem wczesniej dlatego ze robilismy to na "dzikusa" bez rezerwacji itd.) W Moskwie u kumpeli zmitrezylismy nastepne 2 dni:)
A Mandzurii nastepne 2 dni (bo bylo rozkosznie tanio:))
Pociag do Pekinu jechal 34 godziny, potem poszukiwanie noclegu, przeprowadzki ku lepszemu itd:)
nalezy pamietac ze wiekszosc "atrakcji turystycznych" zamykana jest ok 16-17:00
Suma sumarum poza Bejing nie wyjechalismy. A raczej wyjechalismy ok 200 km "pobyc" w poblizu muru chinskiego Tam ok 3 dni bawilismy - duzo chodzilismy.W Pekinie zobaczylismy chyba wiekszosc tego co jest do zobaczenia a ze wiedzielismy ze tam wrocimy (do Chin) to bralismy to na relax a nie na bieganie z wyciagnietym jezorem.
Juz po paru dniach postanowilismy wrocic - juz nie do Pekinu ale do Szanghaju na pewno.
Moze Hongkong i tybet przy okazji ale tamtejsza sytuacja polityczna na razie nie nastraja do odwiedzin...
jak juz wspomnialem wczesniej duzo zalezy od transportu i urlopu - jesli jest go malo to olejcie kolej i leccie samolotem. Na przekor tym ktorym to sie nie podoba powtorze jeszcze raz - kolej jest piekna i ma cos w sobie ale dla kogos kto ma ograniczony czas a mniej ogrtaniczone fundusze - to jest impreza na 1 raz
Chyba ze jestescie studentami lub pieknoduchami i czas dla was nie jest istotny - wtedy mozna nawet jechac na rowerze lub isc pieszo (niektorzy sa chetni):)
Samolot z Pekinu najkorzystniej zalatwic sobie....na lotnisku
My stracilismy mnostwo czasu na lazenie bo biurach . na lotnisku kupilismy dosc tanie bilety Aeroflotem do Warszawy z przesiadka w Moscow.
Samolot dobry, obsluga mila - normalnie ameryka:)
jak co to pytajcie

skklub
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 155
Rejestracja: wt 07 paź, 2008 22:18
Lokalizacja: Lubartów

Post autor: skklub » ndz 22 lut, 2009 19:34

Witam,

redrako napisz ile zapłaciłeś za przelot z Pekinu do Warszawy.

reddrako
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 55
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 08:57

Post autor: reddrako » pn 23 lut, 2009 10:31

Witam
Z Pekinu do Warszawy (z przesiadka w Moskwie i 6 godzinnym czekaniem) zaplacilismy ok 480 dlarow na glowe.
Aeroflotem, zadnymi bajecznymi liniami. To bylo "mistrzostwo swiata bo ceny u konkurentow zaczynaly sie od 760 dolkow a konczyly sie na 1400 dolkow (Lufthansa)
Nie mam pojecia czy ktos zrezygnowal z podrozy czy jak - po prostu weszlismy do biura Aeroflotu na lotnisku w Pekinie i kupilismy 5 biletow:) dzieki temu pobylismy w chinach 10 dni dluzej oplacalo sie!
pozdrawiam

skklub
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 155
Rejestracja: wt 07 paź, 2008 22:18
Lokalizacja: Lubartów

Post autor: skklub » pn 23 lut, 2009 21:41

Dzięki reddrako za informacje.

ODPOWIEDZ