Strona 1 z 1

Trasa Morza Pół‚nocnego: Syberii i Arktyki Rosyjskiej

: ndz 18 lip, 2010 21:51
autor: inostraniec1
Jakby ktoś miał za dużo kasy to proponuje 25 dniowy rejs po morzach arktyki. Kajuta 3 osobowa 27390 USD
Więcej szczegułów na stronie :http://www.russiadiscovery.ru/tours/12976.html

: ndz 18 lip, 2010 21:52
autor: MorgothV8
Człowieku zawsze takie klimaty, ale nie za tą kasę :( :(( :[
NO AŻ NIE MOGĘ- MARZENIE MOJEGO ŻYCIA!!!!!!!!!! jedyne 28000 USD!!
Skąd taką kasę wziąć?? Obrabować bank?
Jaka wielka szkoda że niestety nie moje progi :( :(

Może zrzuta na 3 osoby, tak za 3-4 lata?? Są chętni??? jak 10000 USD odłożę....

: pn 19 lip, 2010 17:39
autor: khan.tengri
To już chyba taniej by wyszło łapać morskiego stopa i dać każdemu w łapę, od kapitana do majtka ;)

: pn 19 lip, 2010 18:16
autor: MorgothV8
Pewnie tak i nie byłoby to głupie.
Ale złap statek (statki) odwiedzające: Ziemię Franciszka Józefa, Nową Ziemię, Ziemię Północną (Severnaya Zemlya), Wyspy Nowo syberyjskie, wyspę Wrangla.... chyba ciężko - a tutaj "pakiecik", ale jak to z pakiecikami cena zabija

: pn 19 lip, 2010 22:28
autor: inostraniec1
MorgothV8 byłeś w Wierchojansku?

: wt 20 lip, 2010 06:32
autor: MorgothV8
Nie.

: wt 20 lip, 2010 15:21
autor: inostraniec1
a gdzie byłeś na takiej extremalnej wyprawie po rosji

: wt 20 lip, 2010 16:01
autor: MorgothV8
ja byłem tylko w Workucie i Murmańsku.

: wt 20 lip, 2010 22:23
autor: BARTixR
Innostranec a Ty byleś w Verhoyanske ?

podobna w sumie wysokośc geograficzna do murmanska..
Verhoyansk

: śr 21 lip, 2010 10:39
autor: inostraniec1
Ja tylko bylem z dalekich nad bajkalem i we Wladywostoku

: pn 16 sie, 2010 14:43
autor: blazey
khan.tengri pisze:To już chyba taniej by wyszło łapać morskiego stopa i dać każdemu w łapę, od kapitana do majtka
MorgothV8 pisze:Pewnie tak i nie byłoby to głupie.
Ale złap statek (statki) odwiedzające: Ziemię Franciszka Józefa, Nową Ziemię, Ziemię Północną (Severnaya Zemlya), Wyspy Nowo syberyjskie, wyspę Wrangla.... chyba ciężko - a tutaj "pakiecik", ale jak to z pakiecikami cena zabija
Tamtedy musza plywac lodolamacze, moze nie udaloby sie dokladnie zrealizowac zamiaru wg wyznaczonej trasy i bylby to troche zywiol, ale zawsze taniej.

: pn 16 sie, 2010 15:01
autor: MorgothV8
Żywioł to nawet lepiej :D
Jakby coś takiego było możliwe, za rozsądną cenę to chętnie się łapie, i dopłacam 4000 PLN temu co to wszystko zorganizuje, ja się nie podejmuję takiej organizacji, trochę o tym wiem, dużo prostsze rzeczy wydają się łatwe a w praktyce pochłaniają sporo zasobów czasowych, pieniężnych i trzeba się natrudzić.... ale WARTO!

: pn 16 sie, 2010 16:23
autor: Jakub83
28 tys. dolarów to i tak nie jest taka wygórowana suma, a raczej standard w przypadku takich "biur podróży" dla ludzi z Zachodu. Kiedyś patrzyłem ile kosztują zorganizowane wycieczki na Kamczatkę, jedno z brytyjskich biur podrózy oferowało, podobnie jak tutaj ponad 3 tygodniową wycieczkę za jakieś 30 tys. zł na osobę, czyli podobnie jak tutaj. Z tego co się dowiadywałem we własnym zakresie taką wycieczkę dałoby radę zorganizować za jakieś 10 tys. złotych no może te 2-3 tys. zł dorzucić.
Tak więc we własnym zakresie, w grupie da radę takie coś zorganizować też pewnie za jakieś 10, kilkanaście tysięcy złotych.

Inna sprawa że ta wycieczka (o której tutaj mowa) jest strasznie nudna, za takie pieniądze dałoby radę polecieć samodzielnie do Chile czy Argentyny i załapać się na jakiś statek płynący na Ziemię Ognistą. (Z tego co patrzyłem to drożej wyjdzie polecieć do Chile niż popływać statkiem pośród gór lodowych przez parę dni).

PS. Widzę, że ta cena (28 tys. USD) to dla jednej osoby, czyli bandytyzm w jawnej postaci. Za 100 tys. złotych to dałoby radę polecieć i do Chile i na Alaskę i jeszcze pewnie wrócić jakimś wycieczkowcem via Karaiby.

: pn 16 sie, 2010 18:18
autor: MorgothV8
Lepiej samemu, ale ciężko cokolwiek z tych "atrakcji" samemu zorganizować.
Ja na ten przykład chciałbym po prostu na Nową Ziemię - całkiem niedaleko, tyle co do Workuty.
Dla niewiedzących: bardzo duża (właściwie dwie) wyspa w Arktyce, na której detonowano car-bombę. Tundra zapolarna, totalnie bezludna, do tego góry i radioaktywność oraz zakaz wstępu nawet dla 95% Rosjan....

: pn 16 sie, 2010 18:29
autor: MorgothV8
Coraz bardziej się zaczynam zastanawiać nad zorganizowaniem pół-profesjonalnej wyprawy polarnej, uruchomić znajomych w Rosji, wysępić pozwolenie (jak to by się udało to z górki), w ciągu 2-3 lat zorganizować sprzęt i pojechać np. na w/w Nową Ziemię albo Severną Zemlyę..... wszystko pozałatwiać profesjonalnie, telefony satelitarne, transport, ekwipunek - koszty zabójcze, ale marzenia trzeba realizować....

: pn 16 sie, 2010 19:24
autor: Kaczor
Szukaj sponsora ;)

: pn 16 sie, 2010 19:34
autor: MorgothV8
Powiem szczerze że chyba sam postaram się dać radę - bez sponsora. jak pomyślę że całe życie przesiedzę w domu, ewentualnie pojadę do paru kurortów w stylu: Egipt, Tunezja.... a nawet Krym to mnie skręca....

: pn 16 sie, 2010 21:28
autor: Jakub83
To może do Chile, potem na Ziemię Ognistą, a potem już tylko kawałek i będzie Antarktyda. Jak dla mnie taki pobyt dużo ciekawszy bo chyba bardziej niedostępny niż Nowa Ziemia. Swoją drogą to ta radioaktywność na Nowej Ziemi jest równie zmyślona jak ta z Czarnobyla. Od detonacji minęło 50 lat, wiatr sporo już rozwiał, poza tym sama eksplozja nie była wcale tak silna jak się ją przedstawia (jedyne 50 megaton), faktycznie Car miał siłę dwa razy mniejszą, ale Sowiety obniżyli jej moc w obawie przed zbyt duży opadem radioaktywnym.

: pn 16 sie, 2010 21:39
autor: MorgothV8
To może do Chile, potem na Ziemię Ognistą
NIE, ale Antarktyda? Dawaj zrzucamy sie!
a potem już tylko kawałek i będzie Antarktyda.
Ja jestem za slaby, mam za małe jaja na to.... może kiedyś 3 wyprawy później...
Jak dla mnie taki pobyt dużo ciekawszy bo chyba bardziej niedostępny niż Nowa Ziemia.
Mylisz się -Nowa Ziemia jest niedostępna - uwierz mi. A ja nie wierzysz to załatw pozwolenie -zarobisz ode mnie 4500 PLN - zadzwoń - mówię serio +48693582014 ! Dogadamy się!
Swoją drogą to ta radioaktywność na Nowej Ziemi jest równie zmyślona jak ta z Czarnobyla. Od detonacji minęło 50 lat, wiatr sporo już rozwiał, poza tym sama eksplozja nie była wcale tak silna jak się ją przedstawia (jedyne 50 megaton), faktycznie Car miał siłę dwa razy mniejszą, ale Sowiety obniżyli jej moc w obawie przed zbyt duży opadem radioaktywnym.
Masz 100% rację - popieram - zgadamy się 50/50 ?? 100% serio mówię?? Dawaj PW

: wt 17 sie, 2010 07:46
autor: Jakub83
Ja nigdzie nie napisałem że chce mi sie tam jechać. Po prostu ciekawiło mnie i chętnie bym pojechał na taką wyprawę na południe Chile popatrzyć na lodowce na drugiej półkuli, potem Ziemia Ognista, potem stanąć na Antarktydzie. Takie rejsy i podróże w odróżnieniu od tej (o której tutaj mowa)są dosyć popularne, a co za tym idzie dużo tańsze. O to chyba chodzi.

Mi się raczej wydaje że te wszystkie zezwolenia i obostrzenia (jak np. konieczność posiadania pozwolenia na wjazd do Norylska dla obcokrajowców) to tylko jest zrobione dla picu....i dla kasy. Skoro w regionach biednie, nie ma na pensje lub są one niziutkie to można dorobić na "wycieczkach". Założę się że co najmniej z 1/3 tych opłat w ramach rejsu idzie na łapówy, a potem na dodatki do pensji dla ludzi z administracji w tych regionach.

Ja tam na Twoim miejscu poczekał bym z jakieś 15-20 lat, wpierw pojechał sobie na Kamczatkę, odwiedził Madagan, Góry Putorana (tutaj żeby dotrzeć trzeba chyba posmarować tym z Norylska, żeby wjechać) i parę innych ciekawych rzeczy. Jak się w Rosji sytuacja może trochę unormalizuje, za jakieś 20 lat to nie będzie żadnych zezwoleń, a takie wycieczki, nawet włączając w to Nową Ziemię będą dostępne za 10 procent ceny. :D :D

: wt 17 sie, 2010 07:56
autor: MorgothV8
Zapewne masz rację.
ja tez nie jestem skłonny tyle płacić, ale zorganizować samemu w rozsądnej cenie to czemu nie.... lubię Arktykę i Rosję też - właśnie te obostrzenia są chyba jednak dobre, a jak zrobi się taka komercja o jakiej piszesz to właśnie będzie źle ... dlatego nie warto czekać, tyle że na taką wyprawę na pewno poczekam a na 70% to w ogóle mi się nie uda.

: wt 17 sie, 2010 12:38
autor: Jakub83
Chłopie nikt z tego komercji robił nie będzie. To co napisałem, to bazowałem na ofercie JEDNEGO biura podrózy zlokalizowanego w Kolonii w Niemczech, które specjalizuje się w tego typu wyjazdach do Chile, na Ziemię Ognistą i Ziemię Grahama. Z tego co wczoraj sobie, z ciekawości popatrzyłem to biur podróży to oferujących jest kilka, kilkanaście na świecie, ale ceny są znośne.

Poczekajmy choć kilka lat, aż takich biur na świecie, oferujących podróże na Nową Ziemię czy Wyspę Wrangla albo Kamczatkę będzie 2-3 razy więcej niż jest teraz to ceny też spadną.

Ja sobie komerchy na tym kierunku raczej nie wyobrażam, raczej trudno nazwać komerchą 10-20 biur podrózy(w skali światowej) organizujących wyjazd w danym, specyficznym kierunku. :wink:
Zawsze to jednak lepiej niż jak jest monopolista, czy 2-3 firmy które organizują takie wycieczki za 5-10 razy większą kwotę.

: wt 17 sie, 2010 12:43
autor: MorgothV8
No w tej kwestii masz rację, zapewne źle się zrozumieliśmy :P

: sob 28 sie, 2010 08:45
autor: djds
Cześć! Mój pierwszy post na forum :) Powiem tak - także jestem zafascynowany wschodem, zwłaszcza miejscami niedostępnymi lub, co tu dużo mówić, zakazanymi. Wśród mojego obszernego wachlarza pomysłów znajduje się również Nowa Ziemia. Wiadomo, jest to teren, gdzie de facto wstępu nie ma. Nie wiem nawet, czy da się dotrzeć bez komplikacji do Amdermy (chociaż gdzieś w Internecie wyczytałem, że lata tam coś linii Nordavia, będących "północnym" odłamem Aeroflotu).

Tutaj jeszcze link do pierwszej części dokumentu o Nowej Ziemi (jest pięć części). Niestety, po niemiecku:

: sob 28 sie, 2010 09:32
autor: MorgothV8
Do Amdermy można dotrzeć, chociaż pobrzeże nawet morza Karskiego jest "lekko zakazane", z Workuty na północ do wybrzeża są wioski, wstęp tam wzbroniony bez przepustek, ale to mogą sprawdzić samolotem, autobusem a tak tam nie dotrzesz. A jak przyjedziesz ciężarówką po lodzie lub Sniegohodem z Workuty z lokalnym myśliwym to (podobno) będzie inaczej, no nic wygląda na to że się przekonam, jak Wiktor zorganizuje transport (ciężarówkę do jazdy po zamarzniętych rzekach i tundrze) i jak nie będzie to powyżej mojego portfela.

: sob 28 sie, 2010 12:01
autor: djds
270 km śniegochodem? Musi być ciekawie ;) Może Twój znajomy z Workuty będzie wiedział coś na temat sposobu przedostania się na brzeg Morza Karskiego (byle jak najbliżej Nowej Ziemi)? Musi być jakiś sposób, może da się to jakoś załatwić za pieniądze :roll:

Na podstawie strzępków informacji z Internetu dowiedziałem się, że do Amdermy dwa razy w miesiącu z Narjan-Mar lata transportowy samolot z zaopatrzeniem...

: sob 28 sie, 2010 12:09
autor: MorgothV8
To nie jest 270, do najbliższego punktu jest około 200. (po linii prostej najbliżej to 150)
A swoją drogą zrobiliśmy z Wiktorem około 250 km śniegochodem przy -35/-40 więc da się.
Ale nie ukrywam - jest ostro - o to chodzi.
My ten dystans zrobiliśmy w lutym!! Za Kołem Podbiegunowym! (ale to nie było nad morze ale prze Polarny Ural - czyli w góry, jeszcze większy hardcore). W jedną stronę około 110 km, to jakieś 6-7h jazdy. Musisz być STRASZLIWIE ciepło ubrany, tam gdzie masz szczelinę to odmrożenie, u nas były tylko lekkie pomiędzy maską, szalikiem a googlami

: sob 28 sie, 2010 12:36
autor: djds
Ha! Właśnie o to chodzi - jeśli miałbym tam pojechać to tylko szczerą zimą :)