Miasto Sumy

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
DobryDuch
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 87
Rejestracja: pt 31 sty, 2014 21:00

Miasto Sumy

Post autor: DobryDuch » śr 05 lut, 2014 21:33

Byłem raz na Ukrainie - we Lwowie. Teraz jadę drugi raz - aż do Sum, przy wschodniej granicy i zwłaszcza, że to zima, nie czuję się zbyt pewnie.
Potrzebna mi będzie na pewno mapa Sum. Gdzie ją kupić? Będę szukał we Lwowie i Kijowie, ale zwykłe "knigarnie" mogą nie być pomocne. Może ktoś wskazać jakąś konkretną nazwę sklepu/księgarni, gdzie szukać takiej mapy?
W ogóle nie mogę w Sumach znaleźć hostelu. Czyżby tam były tylko hotele? Napisałem chyba do siedmiu, z czego odpisano mi tylko z dwóch. W jednym chcą 400uah za noc hehe a w drugim trochę lepiej - 210. Chciałbym znaleźć coś do 100-140uah. W ogóle w internecie słabo cokolwiek tam jest po angielsku (poza spoko stroną sumyturism.com)
Z Kijowa do Sum znalazłem przewoźnika SanAvtosanavto.com.ua Ktoś miał może z nimi do czynienia? Czy w ogóle to kursuje i rzeczywiście odjeżdża z miejsc, które podaje "na sajcie"?
W Kijowie będę nocował w hostelu "Why not?", który jest tak nastawiony na Polaków, ale ich maile w polskim języku były dla mnie prawie niezrozumiałe. Dlatego nie liczę na pomoc od nich, bo się z nimi nie dogadam (angielski też za słabo znam).

Szulik
Administrator
Posty: 1883
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Szulik » czw 06 lut, 2014 09:07

Nie uważasz, że lepiej byłoby pojechać pociągiem niż busem?
Pociąg jedzie 5,5h, busik 5h - jednak podróże większością ukraińskich busów nie należą do przyjemności.

Tutaj masz przykładowy rozkład jeżdżącego codziennie pociągu z Kijowa do Sum:
http://uz.gov.ua/passengers/timetables/ ... 44&by_id=1

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3032
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia » czw 06 lut, 2014 20:06

Marszrutki jeżdżą jednak nieco częściej niż pociągi, z Avstostancji Kyjiw (niedaleko dw. kolejowego) chyba co godzinę. Ale z kulturą jazdy i bezpieczeństwem rzeczywiście bywa różnie, kilka dni temu właśnie pod Sumami jedna marszrutka wpakowała się pod pociąg, bo kierowca zignorował rogatkę
Co do hosteli to Sumy nie są miastem szczególnie przyciągającym turystów, wiec takich przybytków rzeczywiście może tam nie być. Zresztą również w Kijowie wiele hosteli (także tych, ogłaszających się na hostelworld. com i podbnych) to de facto hotele robotnicze, w których nocują głównie tamtejsze "słoiki", przyjeżdżające do Kijowa do pracy np. co drugi tydzień (a bywa, że mieszkają tam całymi miesiącami). W Sumach tego może jednak nie być, gdyż stamtąd raczej się wyjeżdża za pracą
Z drugiej strony 210 UAH za jedynkę w hotelu to jakieś 80 PLN, a więc nie tak zła cena, jak na miasto jednak obwodowe

DobryDuch
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 87
Rejestracja: pt 31 sty, 2014 21:00

Post autor: DobryDuch » czw 06 lut, 2014 21:44

Dziękuję za sugestie i pomoc. Rzeczywiście, pociąg to niezła opcja na trasie Kijów-Sumy. Nie wiem czemu nie przyszło mi to do głowy :roll: Na tą trasę raczej biletów nie będzie brakowało, więc zdecyduję się jak już będę w Kijowie.
Rzeczywiście, zarezerwuję jednak tą "gostince" za 120uah za noc (Pan Hotel). Yandex na androida pokazuje kilka miejsc wyglądających na małe motele/zajazdy, lecz niestety za tym idzie to, że nie mają one stron internetowych i rezerwacji mailowych.
Pozostaje mi jeszcze znaleźć księgarnię (we Lwowie lub Kijowie), w której kupię mapę Sum. Mam już w zapasie ściągniętą na offline z Yandexa, ale wielkość ekranów elektroniki nie może równać się do wielkości mapy papierowej, na której jednym rzutem oka orientuję w dużej przestrzeni; na dodatek przy oddalaniu widoku map elektronicznych, znikają nazwy mniejszych ulic, co jest niemało irytujące.

guber
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 238
Rejestracja: wt 25 sie, 2009 11:46
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: guber » pt 07 lut, 2014 20:11

Co do dojazdu do Sum to tak jak pisali poprzednicy chyba najlepszy będzie pociąg. O 14:40 masz pociąg Kijów-Ługańsk i około 20:20 jesteś w Sumach. Bilet na plackarcie kosztuje niecałe 60 hrywien. Najlepiej kup sobie bilet wcześniej przez internet bo w ostatni dzień przed odjazdem nie zawsze się to udaje. Jak nie to kupa różnych marszrutek sprzed dworca kolejowego odjeżdża. Wystarczy pochodzić i się zorientować. Kierowcy stoją i się drą do jakich miast jadą więc znajdziesz szybko. Co do mapy Sum to nie masz się co stresować. Kupisz ją sobie spokojnie w Sumach na miejscu w każdym kiosku i na dworcu na 100%, więc nie zawracaj sobie tym głowy wcześniej bo szkoda czasu. Nie wiem jaki masz budżet na nocleg ale czasami zamiast szukać hotelu lepiej wynająć mieszkanie. W każdym mieście na ukrainie jest kupa mieszkań wynajmowanych dobowo i za jakieś 200-250 hrywien powinieneś coś znaleźć w Sumach spokojnie. Jak masz jeszcze jakieś pytania pisz na priv.

Awatar użytkownika
Alberto
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 222
Rejestracja: wt 12 lis, 2013 13:51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Post autor: Alberto » pn 10 lut, 2014 12:14

Jeśli będziesz we Lwowie to mapę powinieneś dostać w dużej księgarni przy prospekcie Svobody (idąc od opery w stronę pomnika Mickiewicza będziesz ją miał po prawej stronie), wejdź na piętro bo tam mają właśnie mapy i atlasy. B.duży wybór.

DobryDuch
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 87
Rejestracja: pt 31 sty, 2014 21:00

Post autor: DobryDuch » wt 11 lut, 2014 20:17

Alberto pisze:Jeśli będziesz we Lwowie to mapę powinieneś dostać w dużej księgarni przy prospekcie Svobody (idąc od opery w stronę pomnika Mickiewicza będziesz ją miał po prawej stronie), wejdź na piętro bo tam mają właśnie mapy i atlasy. B.duży wybór.
Super, bo akurat tam trafię bez problemu :wink:
pietia pisze:Marszrutki jeżdżą jednak nieco częściej niż pociągi, z Avstostancji Kyjiw (niedaleko dw. kolejowego) chyba co godzinę.
Właśnie wolę jechać marszrutką, bo chcę być wcześniej w Sumach, niż pociąg. No i walor, że jadąc w dzień zobaczę jeszcze kawał krajobrazu. Co godzinę jeździ marszrutka SanAvto (wg. ich www), z tym że swoją "stojankę" (przystanek?) lokalizują na ul. Kominterna.
guber pisze:kupa różnych marszrutek sprzed dworca kolejowego odjeżdża. Wystarczy pochodzić i się zorientować. Kierowcy stoją i się drą do jakich miast jadą
drą się jak w Zakopanem? (i to się nazywa wolny rynek, albo wolny vokzał) :lol: www marszruty "Taxi Prestiż" mówi, że odjeżdżają spod MacDonaldsa przy dworcu kolejowym, więc miejsce też by się zgadzało.

Jeszcze przewodnik po Kijowie z 2009 (Bezdroża), mówi, że do Sum jeżdżą busy z dworca Darnycia, prosp. J.Gagarina 1.
To już chyba się nazywa przesyt informacji, chaos. Pozostaje to zweryfikować doświadczeniem.

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3032
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia » śr 12 lut, 2014 08:18

Dworzec na Kominterna (Petlury) to właśnie avtostancija Kyjiv. Z dworca musisz kawałek pójśc tą ulicą na wprost, zaraz za torami podmiejskimi po lewej stronie zobaczysz hipermarket EKO, a przed nim duży plac postojowy marszrutek, w różnych kierunkach. Te do Sum odjeżdżają chyba z 15. lub 16. stanowiska
Sprzed samego dworca (Mc Donalda) też odjeżdżają jakieś marszrutki, na pewno do Połtawy i Charkowa, bo te kierunki właśnie wykrzykują naganiacze (tacy, jak w Zakopcu, albo i głośniejsi :) . Są też naganaicze, trzymający tabliczki z nazwą konkretnej miejscowości, jak się do nich zgłosisz, od razu zaprowadzą cię do odpowiedniej marszrutki.
Co do dworca na Darnyci, to trudno mi coś powiedzieć, poza tym, że jest on dość daleko, na lewym brzegu Dniepru, czerwoną linią metra prawie do końca

kropek
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: pt 14 lut, 2014 08:48

Post autor: kropek » pt 14 lut, 2014 09:40

Witam, do tej pory byłem obserwatorem forum, ale postanowiłem się zarejestrować, gdy zobaczyłem bieżący wątek o Sumach. Rodzina żony mieszka w tym mieście, więc jeździmy tam regularnie i różnymi sposobami, więc dodam coś od siebie.
Zależy, jakie masz priorytety jeśli chodzi o podróż z Kijowa do Sum. Pociąg jest zdecydowanie tańszą opcją, ale jedzie dłużej i zdecydowanie rzadziej jest w rozkładzie niż marszrutka. Marszrutki w 2012 kosztowały 100 UAH, więc obstawiam że aktualnie więcej niż 150 uah nie powinien Cię przejazd kosztować. Jest to ważne, bo oczywiście możesz trafić na "okazję" za 200-300 uah. Możemy oczywiście polemizować, który sposób podróżowania jest bezpieczniejszy. Nie twierdzę, że Ukraińcy to anioły za kierownicą, ale u nas jeżdżących idiotów też nie brakuje.
Marszrutka ma tę przewagę nad pociągiem, że dojeżdża w Sumach do centrum miasta,a z dworca kolejowego trzeba podjechać trolejbusem lub lokalną marszrutką. Swego czasu na dworcu szukałem pocztówek, nie znalazłem niestety, więc byłbym ostrożny, że bez problemu kupisz tam mapę miasta. Nie twierdzę, że na pewno nie kupisz, ale chyba od razu możesz udać się do jakiejś księgarni (właśnie w centrum takową znajdziesz), niż szukać na dworcu.
Co do atrakcji, to faktycznie i zdecydowanie NIE jest to miasto turystyczne. Oprócz kilkusetmetrowego deptaku w centrum miasta (niedaleko przystanku końcowego sanavto) i cerkwi przy tymże deptaku, to sobie nie przypominam, żeby było coś jeszcze.
Co do obiektów innych, niż tradycyjne z przewodników, to mogę wspomnieć o zamkniętym i opuszczonym lotnisku. Na sąsiednim wątku była relacja z wypadu do lotniska w Łucku. Myślę, że zdjęcia tam zamieszczone można byłoby zatytułować lotnisko w Sumach.
Jest malutki kościółek katolicki, gdzie przy zakrystii parkuje sporo samochodów z polskimi rejestracjami, a do niedawna raz w tygodniu była msza po polsku.
Jest nowootwarte centrum handlowe nad brzegiem rzeki, nie powiem Ci niestety, co tam znajdziesz, bo otworzyli je po moim ostatnim pobycie tam.
Swego czasu, gdy zmieniała się władza w mieście, postanowili pozbyć się pomnika Lenina z głównego placu miasta (niedaleko ww. cerkwi). Ale nie pocięli go na żyletki, tylko wywieźli do lasu na obrzeża miasta. Stoi tam do dziś i nie ustępuję zbytnio wysokością okolicznym drzewom. Tu Ci nie wytłumaczę gdzie on jest,ale jak planujesz być tam w wakacje, to Cię tam zaprowadzę :D
Oczywiście na tej pustyni turystycznej można uznać za atrakcyjne miejscowy bazar sporych rozmiarów,gdzie oczywiście możesz kupić, co chcesz...łącznie z ubraniami z Polski :)
No to chyba tyle w temacie, bo w okolicach miasta turysta tym bardziej nie ma czego szukać.

DobryDuch
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 87
Rejestracja: pt 31 sty, 2014 21:00

Re: Miasto Sumy

Post autor: DobryDuch » ndz 09 mar, 2014 19:32

@kropek z opóźnieniem dziękuję za garść informacji i uwag. Już jestem po wizycie w Sumach, więc zweryfikuję informacje.
:arrow: Z Kijowa jeżdżą faktycznie marszrutki spod marketu EKO, obok dworca kolejowego. Jeżdżą mniej więcej co godzinę. Tylko Sanavto było oznakowane, ale są też inne. Jechałem właśnie nieoznakowaną, za 120 (cena taka sama jak Sanavto). Można podszkolić się z języka oglądając seriale, filmy wyświetlane na ekranie pod sufitem (z tym samym spotkałem się w marszrutce z Sum do Charkowa). Wygodnie, ale jak ktoś jest bojaźliwy i chce czuć się bezpiecznie, to niech jedzie pociągiem :lol: Szaleni kierowcy + fatalny stan dróg na dużych odcinkach, to jedyne stereotypy o Ukrainie, które faktycznie mi się przytrafiły. Przy czym nie narzekam, bo dla mnie to była atrakcja.
:arrow: Co do mapy Sum - właściwie atlas (podobny jak popularny atlas Kijowa), jest do kupienia w knigarni we Lwowie, tej o której była w poprzednich postach mowa. Natomiast w Kijowie w dwóch księgarniach pytałem i nie było. Za to w Sumach można kupić - w księgarni (ulica bodaj Kozacki Wał) 3 minuty od przystanku końcowego marszrutki.
:arrow: Spałem w Hotelu Pan, 5 minut od przystanku końcowego. Chyba pierwszy raz nocowałem w hotelu, więc z góry oceniam jako luksus. Jednoosobowy pokój z łazienką. Wygodne łóżko, codziennie wymiana ręczników i pościeli na świeże, sprzątanie - nie miałem pojęcia o takim zwyczaju hehe. Wi-fi działało bardzo dobrze. 220uah za noc. Niedroga restauracja w hotelu. Co do tańszych noclegów - faktycznie nie zauważyłem żadnego hostelu. Są chyba za to akademiki.
:arrow: Lotnisko w Sumach na pewno jest opuszczone, nieczynne, bo jak pytałem w biurze podróży dokąd można polecieć z Sum, pani się uśmiechnęła i odpowiedziała, że donikąd hehe Nie miałem czasu by się tam - jak i nigdzie poza centrum - wybrać. Ciekawi mnie natomiast gdzie jest ten katolicki kościółek, o którym pisał kropek...?
:arrow: To co najważniejsze napisałem. Teraz taki wór, do którego powrzucam różnorakie dane i wrażenia.
Ogólne wrażenie z miasta jest pozytywne, ale jestem po prostu (świeżym) entuzjastą Ukrainy. Różne źródła mówią o 300-350 tysiącach mieszkańców. Nie jest więc zatłoczone, ani też niepokojąco opustoszałe. Nie jest biedne, zacofane i snobizm też się w oczy nie rzuca. Pewnie prawdą jest, że ludzie stamtąd raczej wyjeżdżają. Można spotkać oferty emigracji do Kanady na przykład. Nazwa miasta "Sumy" nie odnosi się do ryby, ale do walizki czy torby, więc można pół-żartem mówić, że mieszkańcy we krwi mają migracje. Za to chyba Arabowie to ludność, która lubi tam napływać, bo jest ich dużo.
Jasne, że nie jest to turystyczne miasto, ale i to może być walorem, jeśli się lubi Ukrainę jako taką. Nie ma żadnego nadzwyczajnego klimatu, ale za to jest klimat zwyczajny, wolny od nachalnej turystycznej komercji dyktującej i spłycającej wrażenia. Przy czym ta zwyczajność jest swoista dla tego miejsca. Jeśli zaś mówić o rzeczach typowych dla celów turystycznych, to nie mogłem nadziwić się architekturze. Te ich budynki sprawiały wrażenie jakichś zminiaturyzowanych, nawet te wielopiętrowe wydają się jakieś pomniejszone :P Ich gabaryty tworzą takie wrażenie przestrzeni, że czuję się jak w małym miasteczku, a jednocześnie jest szereg bodźców, które temu przeczą. Ten dysonans bardzo mnie kręcił. Pochodzę z małopolski, gdzie dominują style z czasów habsburskich (Galicja) no i sowieckich. Tam Austro-Węgry nie sięgały (w ogóle kiedykolwiek jakieś zachodnioeuropejskie nowożytne mocarstwo? prócz okupacji niemieckiej, która chyba niczego tam nie zdziałała), zaś sowiecki klimat architektoniczny jaki znam z Polski, też nie wysuwa się na czoło. Jest właśnie swoiście i to, że nie potrafię tego zaklasyfikować strasznie mnie rajcuje.
Przed wyjazdem zastanawiałem się jak tam będzie z wi-fi w lokalach. Pod tym względem nie ma żadnego problemu. Na przykład w pizzerii Celentano. W wielu różnego typu miejscach obsługa mówi w j.angielskim.
Kończąc już całkiem subiektywnie, to miasto przypadło mi do gustu bardziej niż Lwów. To, że Kijów jest inną bajką na skalę Ukrainy, każdy wie. Turystycznie tamte miasta są atrakcyjne, ale dla mnie zbyt tłoczne i szumne. Natomiast Sumy nie są małe ani zbyt duże. Sądząc po wyglądzie są najmniej europejskie, ale przez to intrygujące. Nie ma zatrzęsienia turystycznych atrakcji, więc przewodniki nie wytyczają za nas tylu tras, że musimy się spinać, żeby czegoś nie ominąć. Jeśli kogoś to miasto zaintryguje tak jak mnie, można je zwiedzać na luzie, pomysły w którą pójść stronę same przychodzą do głowy z ciekawości, itd.

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3032
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Re: Miasto Sumy

Post autor: pietia » pn 10 mar, 2014 09:09

DobryDuch pisze:Za to chyba Arabowie to ludność, która lubi tam napływać, bo jest ich dużo.
Na pewno to byli Arabowie? Czy może raczej przybysze z Kazukazu i Azji środkowej, których sporo w Rosji, a i na Ukrainę zaczynają już przenikać

DobryDuch
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 87
Rejestracja: pt 31 sty, 2014 21:00

Re: Miasto Sumy

Post autor: DobryDuch » śr 12 mar, 2014 20:39

pietia pisze:
DobryDuch pisze:Za to chyba Arabowie to ludność, która lubi tam napływać, bo jest ich dużo.
Na pewno to byli Arabowie? Czy może raczej przybysze z Kazukazu i Azji środkowej, których sporo w Rosji, a i na Ukrainę zaczynają już przenikać
Pewności mieć nie mogę. Nie przyszło mi do głowy, żeby pod tym kątem ich rozróżniać. Sądzę jednak, że znacznie się nie pomyliłem. Widziałem też arabskie imiona, nazwiska na fun-page'u VK tego miasta... jeśli to czegokolwiek dowodzi :P

ODPOWIEDZ