WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
Awatar użytkownika
gorodok
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1327
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 12:20
Lokalizacja: Lwów
Kontakt:

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: gorodok » pn 13 mar, 2017 12:16

Wizzair anonsował uruchomienie nowych rejsów z ukraińskich miast. Ze Lwowa od 18 czerwca w środy i niedziele polecimy do Berlina. Natomiast z Kijowa od 25 sierpnia będą uruchomione połączenia z Poznaniem, Lublinem, które będą odbywać się w poniedziałki i piątki oraz Framkfurtem - wtorki, czwartki oraz soboty.

https://www.avianews.com/ukraine/2017/0 ... kiev.shtml
LwÓw.pL.Ua
sTreFa.LwÓw.pL.Ua

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 13 mar, 2017 19:16

Słyszałem o tym. Z ciekawości przejrzałem ceny. Przeważają bilety po 209zł, ale również za 89zł kilka rodzynków się trafiło. Pozycja raczej dla biznesmenów, bądź osób, które muszą nagle dostać się z Polski do stolicy Ukrainy. To nie są połączenia na kieszeń studencką.

Większość osób wybierze patent z dostaniem się np do Lwowa i dalej pociągiem do Kijowa. Tanio, dość wygodnie.

Gdyby dali ofertą Lublin - Odessa i też można by było nabyć bilet za 89zł to bym się nawet połasił.

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » pn 13 mar, 2017 19:21

mentalist pisze:Gdyby dali ofertą Lublin - Odessa i też można by było nabyć bilet za 89zł to bym się nawet połasił.
Ja też, ale wątpie, żeby było nas wielu, a w tym byłby problem. Większość osób, której mówię o tym, że każde wakacje spędzam w Odessie mówią "oszalałeś? tam wojna!". Mimo wszystko, te kierunku będą w zdecydowanej większości dla Ukraińców, Polaków będzie mniejszość. Chociaż może sezonowo mogliby odpalić coś tam ;)

Ciekawi mnie co tam Ryanair odpali, bo pojutrze konferencja Ryanaira w Kijowie i Lwowie. Może Szczecin - Lwów?

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 13 mar, 2017 19:39

barciur pisze:Ja też, ale wątpie, żeby było nas wielu, a w tym byłby problem. Większość osób, której mówię o tym, że każde wakacje spędzam w Odessie mówią "oszalałeś? tam wojna!". Mimo wszystko, te kierunku będą w zdecydowanej większości dla Ukraińców, Polaków będzie mniejszość. Chociaż może sezonowo mogliby odpalić coś tam ;)
Eh... Skąd ja to znam. Z jednej strony przykro słuchać takich komentarzy od ludzi, którzy są wgl nieświadomi rzeczywistości jaka tam panuje, z drugiej.. Co się będziesz przejmować takim gadaniem. Sam wiesz jak jest, jakie walory ma taki wyjazd, jak dużo można zaoszczędzić względem wczasów w Polsce, czy na zachodzie/południu Europy. Najlepsze jest to, że zapewne te uwagi związane są z tym, że ci ludzie sami nigdzie nie jeżdżą, bo są zaryglowani codziennością i nie mają w sobie krzty chęci by coś zmienić a taki wyjazd to idealna okazja do tego.

Ukraińcy myślę, że też nie będą tak prężnie korzystać z tych połączeń, prędzej przedsiębiorcy, jak nadmieniłem, ewentualnie studenci w pilnej potrzebie.

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3023
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: pietia » pn 13 mar, 2017 20:58

barciur pisze:Ciekawi mnie co tam Ryanair odpali, bo pojutrze konferencja Ryanaira w Kijowie i Lwowie. Może Szczecin - Lwów?
Myślę, że może być coś do Modlina, może Wrocławia

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » pn 13 mar, 2017 21:27

mentalist pisze: Co się będziesz przejmować takim gadaniem. Sam wiesz jak jest, jakie walory ma taki wyjazd,
Oczywiście, aczkolwiek sprawia to, że trudniej się tam dostać. Chociaż teraz jak już się do Lwowa można bez problemu dostać to nie ma problemu. Ja osobiście tęsknie za bezpośrednim wagonem z Lublina do Odessy - zapłaciłbym te 150 zł żeby wsiąść w Lublinie i wysiąść w Odessie, a większość ceregieli granicznych itp. przespać elegancko. :) Ech, marzenia.
mentalist pisze:Ukraińcy myślę, że też nie będą tak prężnie korzystać z tych połączeń, prędzej przedsiębiorcy, jak nadmieniłem, ewentualnie studenci w pilnej potrzebie.
Nie wiem. Wiem, że większość ludzi póki co korzystających z Lwów - Wrocław to Ukraińcy, ale jaki rodzaj klienteli to nie wiem ;)

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 13 mar, 2017 21:38

barciur pisze:Oczywiście, aczkolwiek sprawia to, że trudniej się tam dostać. Chociaż teraz jak już się do Lwowa można bez problemu dostać to nie ma problemu. Ja osobiście tęsknie za bezpośrednim wagonem z Lublina do Odessy - zapłaciłbym te 150 zł żeby wsiąść w Lublinie i wysiąść w Odessie, a większość ceregieli granicznych itp. przespać elegancko. :) Ech, marzenia.
Rynek przewozów z Lublina do Lwowa śledzę od kilku lat, jednak na poważnie zainteresowałem się nim w 2015 roku. Jeśli mnie pamięć nie myli to przez wiele lat była mniejsza konkurencyjność wśród przewoźników i symbolem trasy Lublin - Lwów był poczciwy Ikarus. Jednak może to być błędna teza, w razie czego proszę mnie poprawić. Jednak do czego zmierzam. W związku z rosnącą liczbą połączeń na trasie Lublin - Lwów, bezproblemowym rozwiązaniem jest dostanie się tam, skąd już do Odessy pojechać nie problem. Z moich ustaleń wynika, że można to zrobić za mniej niż 50zł (licząc przejazd z Lublina do Lwowa). :) A i klimat ukraińskiej kolei można poczuć.
Swoją drogą jak wspominasz tamten pociąg? Ile trwała podróż, przeważali Polacy, czy Ukraińcy? Skład miał metkę "przemytnika"?
barciur pisze:Nie wiem. Wiem, że większość ludzi póki co korzystających z Lwów - Wrocław to Ukraińcy, ale jaki rodzaj klienteli to nie wiem ;)
Wrocław jest bogatszym miastem od Lublina, a więc i poziom życia mieszkańców odpowiednio wyższy. Być może Wrocławianie, czy ludność napływowa (również z Ukrainy) mogą sobie pozwolić na loty bardziej od mieszkańców tzw "ściany wschodniej".

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » pn 13 mar, 2017 22:31

mentalist pisze:Swoją drogą jak wspominasz tamten pociąg? Ile trwała podróż, przeważali Polacy, czy Ukraińcy? Skład miał metkę "przemytnika"?
Ja nim nie jeździłem niestety, bo w tamtych czasach też się nie interesowałem tym rynkiem, a żałuję. Wiadomości mam tylko od ludzi, którzy jeździli oraz z różnych rzeczy, które zdążyłęm skompletować przez internet. Pociąg ogólnie był dosyć drogi a jechał naprawdę długo. Z tego, co widziałem na rozkładach, to podróż Odessa - Warszawa trwałą półtorej doby, bo pociąg parę godzin czekał na przyłączenie do składów krajowych i tak się wlókł. A cena wcale nie zaspokajała. Rzeczywiście, teraz jest o tyle fajnie, że za 50 zł (a nawet troszkę taniej, jak się zapłaci u kierowcy ;) ) można dojechać na luzie do Lwowa w 5-6 godzin (zależnie od granicy). A na upartego to i 7h jazdy pociągiem z przesiadką w Przemyślu - o ile nie nawali spalinowa lokomotywa PKP. :)

Reasumując, masz pełną rację, teraz wychodzi dużo ekonomiczniej - można za 80 zł pojechać z Lublina do Odessy, bo plackarta do Odessy oscyluje właśnie w okolicach 30 zł jak mnie pamięc nie myli. A sypialnym z Lublina to było z tego co kojarzę 200+ złotych. ;)

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 13 mar, 2017 23:18

barciur pisze:Rzeczywiście, teraz jest o tyle fajnie, że za 50 zł (a nawet troszkę taniej, jak się zapłaci u kierowcy ;) ) można dojechać na luzie do Lwowa w 5-6 godzin (zależnie od granicy). A na upartego to i 7h jazdy pociągiem z przesiadką w Przemyślu - o ile nie nawali spalinowa lokomotywa PKP. :)
50zł bym za trasę Lublin - Lwów raczej nie dał, cena oscylująca między 30zł a 40zł jest tutaj optymalna i jak najbardziej dostępna. Oczywiście jeśli chodzi o rejsy autokarowe między tymi dwoma miastami. Druga opcja zakłada przejazd do Przemyśla porannym busem o 6:00 (9:00 na miejscu) a stamtąd starym jak świat sposobem do Lwowa. Cena takiego busa to w taryfie normalnej 35zł, lecz można zamortyzować ten koszt kupując bilet przez internet. Przejazd pociągiem na trasie Lublin - Przemyśl najzwyczajniej w świecie nie opłaca, tak finansowo (jeśli nie mamy zniżki studenckiej), jak i czasowo (wieczorne godziny przyjazdu składu do Przemyśla - nie pokrywają się z niedawno otwartą linią Przemyśl - Kijów (przez Lwów).
barciur pisze:Reasumując, masz pełną rację, teraz wychodzi dużo ekonomiczniej - można za 80 zł pojechać z Lublina do Odessy, bo plackarta do Odessy oscyluje właśnie w okolicach 30 zł jak mnie pamięc nie myli. A sypialnym z Lublina to było z tego co kojarzę 200+ złotych. ;)
W mojej ocenie nie ma sensu przepłacać, jeśli z Lublina jedziemy tylko do Lwowa, a jeśli dalej np Kijów, Odessa, to po prostu warto zrobić przesiadkę we Lwowie w lokalny pociąg. I tutaj aktualizacja Twoich informacji, bo z tego co zajrzałem, to kupując najtańszy bilet na trasie Lwów - Odessa zapłacisz ok 15 - 20zł (kl. III). Jeśli ktoś chwilkę nad tematem przysiądzie oszczędzi sporo pieniędzy, jak i czasu. Bo jechać autokarem na trasie Lublin - Odessa to dopiero wyzwanie (a takowe połączenie jest). :) Uważam, że sam dojazd nie powinien pochłaniać niepotrzebnych dodatkowych kwot, które warto rozdysponować już na miejscu wedle uznania.
Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że mamy też wielu pasjonatów kolejnictwa i tutaj cena nie gra większej roli. Ja stawiam raczej na to, na co nie mogę sobie pozwolić w Polsce, a przynajmniej nie na taką skalę - zakupy.

Awatar użytkownika
Yakin
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 315
Rejestracja: pn 02 kwie, 2012 22:37

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: Yakin » pn 13 mar, 2017 23:37

mentalist pisze:I tutaj aktualizacja Twoich informacji, bo z tego co zajrzałem, to kupując najtańszy bilet na trasie Lwów - Odessa zapłacisz ok 15 - 20zł (kl. III).
Sporo jeździłem kolejami ukraińskimi, ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam ;). Plackarta za 30 zł tak jak to pisze barciur jest wg mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest praktycznie żadna :).

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 13 mar, 2017 23:45

Yakin pisze:Sporo jeździłem kolejami ukraińskimi, ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam ;). Plackarta za 30 zł tak jak to pisze barciur jest wg mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest praktycznie żadna :).
Wydaje mi się, że miałeś na myśli wagon kupiejny. Plackarta to właśnie najtańsza opcja. Natomiast jeśli chodzi o to, że odradzasz, możesz powiedzieć coś więcej? Wiem, że na forum wątek kolei ukraińskich był wielokrotnie poruszany dość precyzyjnie opisywany, niemniej ciekawi mnie co masz na myśli. Aspekt prywatności (w zasadzie jej braku), bezpieczeństwa?

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » wt 14 mar, 2017 01:33

mentalist pisze:50zł bym za trasę Lublin - Lwów raczej nie dał, cena oscylująca między 30zł a 40zł jest tutaj optymalna i jak najbardziej dostępna.
Hmm, może masz rację. ;) Ja w sumie staram się nie jeździć tymi bezpośrednimi autobusami. Jak w 2015 jechałem z Lublina to płaciłem 45 zł, a ze Lwowa 40 zł w ubiegłym roku. ;)
mentalist pisze:. Druga opcja zakłada przejazd do Przemyśla porannym busem o 6:00 (9:00 na miejscu
To się zgadza. Ale jako fan kolei ciężko mi było to znieść i po 3 godzinach w rozklekotanym busie z wyjącą klimatyzacja stwierdziłem, że basta, do Lwowa marszrutką nie jadę, podjechałęm do Mościsk i tam 3km pieszo na Mościska II gdzie dojechałem elektriczką :mrgreen: Koniec końców wyjechałęm z Lublina o 6 i na miejscu byłem o 14:30, ale przygoda była fajna i przy okazji Mościska zwiedziłęm, wieć źle nie było
mentalist pisze: jak i czasowo (wieczorne godziny przyjazdu składu do Przemyśla - nie pokrywają się z niedawno otwartą linią Przemyśl - Kijów
Jest pociąg z przesiadką o 8:40, a od 11 czerwca będzie bezpośredni pociąg o 9:00 do Przemyśla, w celu umożliwienia przesiadki na ten skład. Jeśli się kupi odpowiednio wcześnie, to cena z 59 zł schodzi do 41,30 zł, co już sprawia, ze jakoś to w miarę można przeboleć, jeśli zależy nam na pociagu.
Fakt faktem, że wychodzi trochę dłużej, ale... :)
mentalist pisze:ednocześnie zdaję sobie sprawę, że mamy też wielu pasjonatów kolejnictwa i tutaj cena nie gra większej roli
Ja właśnie takim jestem, stąd jechałem Kiev-Expressem ubiegłego lata i dwa razy Lwowem Express :mrgreen: Teraz czekam na zaliczenie IC+ oraz mam nadzieję pociągu Kowel - Chelm :)
mentalist pisze: to kupując najtańszy bilet na trasie Lwów - Odessa zapłacisz ok 15 - 20zł (kl. III).
A to ciekawe. Też pewnie zależy od godziny i w ogóle. A może w lecie na te kierunki są trochę droższe, stąd pamiętam płacenie 30 zł? Ewentualnie wybieraliśmy trochę droższy pociąg bo nam godziny lepiej pasowały. Tak czy inaczej, to są naprawdę drobne w porównaniu z tym, co się płaci, żeby w cywilizowanych warunkach podróżować po Polsce albo na zachodzie. :)
Yakin pisze:ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam
Też mnie ciekawi, czemu nie polecasz. Ja jechałem do Omska z Moskwy (42h) w plackarcie i było całkiem spoko. Z Odessy raz też wracałem plackartą, bo w kupe ani luxie nie było już miejsc. Na pewno może przeszkadzać fakt, że caly czas prawie ktoś chodzi po wagonie, może być głośno, jak ludzie wsiadają i wysiadają itp. To może przeszkadzać. Natomiast jest bezpiecznie. To nie jest dla każdego, to fakt. Ale w kolejach ukraińskich to nawet ta druga klasa nie jest jakimś nadszarpnięciem dużym budżetu. :)
mentalist pisze:autokarem na trasie Lublin - Odessa to dopiero wyzwanie (a takowe połączenie jest).
Wiem właśnie, że jest i zastanawiam się, kto nim jeździ. Być może po prostu do punktów na trasie?

Awatar użytkownika
Yakin
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 315
Rejestracja: pn 02 kwie, 2012 22:37

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: Yakin » wt 14 mar, 2017 11:26

mentalist pisze:
Yakin pisze:Sporo jeździłem kolejami ukraińskimi, ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam ;). Plackarta za 30 zł tak jak to pisze barciur jest wg mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest praktycznie żadna :).
Wydaje mi się, że miałeś na myśli wagon kupiejny. Plackarta to właśnie najtańsza opcja. Natomiast jeśli chodzi o to, że odradzasz, możesz powiedzieć coś więcej? Wiem, że na forum wątek kolei ukraińskich był wielokrotnie poruszany dość precyzyjnie opisywany, niemniej ciekawi mnie co masz na myśli. Aspekt prywatności (w zasadzie jej braku), bezpieczeństwa?
barciur pisze: Też mnie ciekawi, czemu nie polecasz. Ja jechałem do Omska z Moskwy (42h) w plackarcie i było całkiem spoko. Z Odessy raz też wracałem plackartą, bo w kupe ani luxie nie było już miejsc. Na pewno może przeszkadzać fakt, że caly czas prawie ktoś chodzi po wagonie, może być głośno, jak ludzie wsiadają i wysiadają itp. To może przeszkadzać. Natomiast jest bezpiecznie. To nie jest dla każdego, to fakt. Ale w kolejach ukraińskich to nawet ta druga klasa nie jest jakimś nadszarpnięciem dużym budżetu. :)
Panowie, trochę się nie zrozumieliśmy :). Przecież napisałem, że plackarta jest OK :). Ale plackarta, to plackarta. Natomiast kiedyś w kolejach ukraińskich (nie wiem jak teraz, bo niestety ostatnio nie miałem kiedy się wybrać) funkcjonowała III klasa w pociągach osobowych, nawet na tych długich trasach, gdzie były tylko miejsca siedzące na drewnianych ławkach bez rezerwacji :lol: . Wyleciało mi z głowy jak te wagony się nazywały, ale coś mi się kojarzy, że ktoś z forum, kiedyś jechał podobnymi na Krym.

Awatar użytkownika
gorodok
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1327
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 12:20
Lokalizacja: Lwów
Kontakt:

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: gorodok » wt 14 mar, 2017 12:34

Yakin pisze:
mentalist pisze:
Yakin pisze:Sporo jeździłem kolejami ukraińskimi, ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam ;). Plackarta za 30 zł tak jak to pisze barciur jest wg mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest praktycznie żadna :).
Wydaje mi się, że miałeś na myśli wagon kupiejny. Plackarta to właśnie najtańsza opcja. Natomiast jeśli chodzi o to, że odradzasz, możesz powiedzieć coś więcej? Wiem, że na forum wątek kolei ukraińskich był wielokrotnie poruszany dość precyzyjnie opisywany, niemniej ciekawi mnie co masz na myśli. Aspekt prywatności (w zasadzie jej braku), bezpieczeństwa?
barciur pisze: Też mnie ciekawi, czemu nie polecasz. Ja jechałem do Omska z Moskwy (42h) w plackarcie i było całkiem spoko. Z Odessy raz też wracałem plackartą, bo w kupe ani luxie nie było już miejsc. Na pewno może przeszkadzać fakt, że caly czas prawie ktoś chodzi po wagonie, może być głośno, jak ludzie wsiadają i wysiadają itp. To może przeszkadzać. Natomiast jest bezpiecznie. To nie jest dla każdego, to fakt. Ale w kolejach ukraińskich to nawet ta druga klasa nie jest jakimś nadszarpnięciem dużym budżetu. :)
Panowie, trochę się nie zrozumieliśmy :). Przecież napisałem, że plackarta jest OK :). Ale plackarta, to plackarta. Natomiast kiedyś w kolejach ukraińskich (nie wiem jak teraz, bo niestety ostatnio nie miałem kiedy się wybrać) funkcjonowała III klasa w pociągach osobowych, nawet na tych długich trasach, gdzie były tylko miejsca siedzące na drewnianych ławkach bez rezerwacji :lol: . Wyleciało mi z głowy jak te wagony się nazywały, ale coś mi się kojarzy, że ktoś z forum, kiedyś jechał podobnymi na Krym.
Te wagony to są wagony zahalne (загальні) po ukraińsku lub obszczije (общие) po rosyjsku. Ja jeździłem z biletem tej klasy kilka razy - ale był to ten sam wagon plackartny i teoretycznie 3 osoby miało siedzieć na dolnych ławkach. W zasadzie, to kto był pierwszy ten lepszy :D i od razu właził na górną półkę. Dlatego przy wsiadaniu do pociągu nieraz zdarzały się dantejskie sceny :D Dwie moje znajome z Polski kiedyś były zmuszone jechać w obszczim wagonie z Symferopola do Odessy w strasznym upale i stwierdziły że to dopiero była przygoda. Wagon ten dostał od nich nazwę obszczany. :lol:
Siedzenie na dłuższą metę w takim wagonie jest bardzo męczące i wyglądało to mniej więcej tak:
Obrazek
Chociaż to zdjęcie nazwałbym jeszcze sielankowym obrazowaniem tego co działo się w tych wagonach. Często też w te wagony sprzedawali bilety bez umiaru i wtedy ludzie już nie mieli gdzie się podziać. W tej chwili już coraz mniej jest takich wagonów ale jeszcze się spotykają na krótszych trasach. Przykład to pociąg Lwów-Rachów, zwany potocznie rachowozem na którym jeszcze do niedawna jeździł ten wagon:
Obrazek
LwÓw.pL.Ua
sTreFa.LwÓw.pL.Ua

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » wt 14 mar, 2017 15:35

A nie jest to przypadkiem IV klasa pociągów? Dlatego się nie zrozumieliśmy? ;)

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3023
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: pietia » wt 14 mar, 2017 20:02

Wydaje mi się, że klasy w ukraińskich (także rosyjskich itp.P są następujące:
I klasa - lux (CB) - przedział z 2 miejscami leżacymi
II klasa - kupe-przedziały 4-osobowe
III klasa - płackarta, wiadomo
IV klasa - obszczij/zahalnyj - miejsca do siedzenia, często są to te same wagony płackartne, z tym że sprzedają nie 54 miejsca, a 81.Jeśli jednak zapełnienie jest takie sobie, można się nawet położyć :)
Oddzielna kategoria to elektryczki

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » wt 14 mar, 2017 23:33

barciur pisze:Hmm, może masz rację. ;) Ja w sumie staram się nie jeździć tymi bezpośrednimi autobusami. Jak w 2015 jechałem z Lublina to płaciłem 45 zł, a ze Lwowa 40 zł w ubiegłym roku. ;)
Jazda bezpośrednimi autobusami ma sens, kiedy podróżujesz nocą i masz ogarnięty hostel na zaś. Bez możliwości przekimania, nie polecam, przerabiałem podczas jednodniowego tourne do Lwowa.
barciur pisze: To się zgadza. Ale jako fan kolei ciężko mi było to znieść i po 3 godzinach w rozklekotanym busie z wyjącą klimatyzacja stwierdziłem, że basta, do Lwowa marszrutką nie jadę, podjechałęm do Mościsk i tam 3km pieszo na Mościska II gdzie dojechałem elektriczką :mrgreen: Koniec końców wyjechałęm z Lublina o 6 i na miejscu byłem o 14:30, ale przygoda była fajna i przy okazji Mościska zwiedziłęm, wieć źle nie było
Masz tu na myśli marszrutkę z Przemyśla? Czy może busa porannego z Lublina do Przemyśla? Mościska to zdaje się jedna wielka przystań kontrabandy. Ktoś coś o tym wspominał tu na forum...
barciur pisze: Jest pociąg z przesiadką o 8:40, a od 11 czerwca będzie bezpośredni pociąg o 9:00 do Przemyśla, w celu umożliwienia przesiadki na ten skład. Jeśli się kupi odpowiednio wcześnie, to cena z 59 zł schodzi do 41,30 zł, co już sprawia, ze jakoś to w miarę można przeboleć, jeśli zależy nam na pociagu.
Fakt faktem, że wychodzi trochę dłużej, ale... :)
Pociąg z przesiadką pachnie mi dodatkowymi kosztami, doliczając do tego kolejne godziny wydłużające podróż? Nie, to nie dla mnie. Wiem, że pociągiem można upolować fajne okazje, nie wiem czy nadal obowiązuje taryfa - wcześniej taniej i tak odpowiednio do daty zakupu biletu przed podróżą można liczyć na 10, 20 lub 30 % rabat. Tym samym mając legitymację studencką, kupując bilet na miesiąc wcześniej można z Lublina do 3miasta dostać się za 19 czy tam 25zł. Tak przynajmniej było w 2015. Ale nie wszyscy mają legitkę studenta. PKP niby nadrabia biletem podróżnika, czy weekendowym, lecz to nadal nie jest ten poziom, którzy można osiągnąć w transporcie samochodowym. We wspominanym wcześniej 2015 roku dostałem się z Lublina z przesiadką w Warszawie do Gdańska za 21 bądź 23zł w jedną stronę, więc...
barciur pisze:Ja właśnie takim jestem, stąd jechałem Kiev-Expressem ubiegłego lata i dwa razy Lwowem Express :mrgreen: Teraz czekam na zaliczenie IC+ oraz mam nadzieję pociągu Kowel - Chelm :)
Sam bym się nim chętnie przejechał gdyby cena na odc Lublin - Kijów bywa na poziomie 50 do max 75zł.
barciur pisze: A to ciekawe. Też pewnie zależy od godziny i w ogóle. A może w lecie na te kierunki są trochę droższe, stąd pamiętam płacenie 30 zł? Ewentualnie wybieraliśmy trochę droższy pociąg bo nam godziny lepiej pasowały. Tak czy inaczej, to są naprawdę drobne w porównaniu z tym, co się płaci, żeby w cywilizowanych warunkach podróżować po Polsce albo na zachodzie. :)
Być może ceny w sezonie letnio - wakacyjnym rosną. Może Gorodok nam co nieco o tym powie, w końcu żyje na miejscu...
barciur pisze:Też mnie ciekawi, czemu nie polecasz. Ja jechałem do Omska z Moskwy (42h) w plackarcie i było całkiem spoko. Z Odessy raz też wracałem plackartą, bo w kupe ani luxie nie było już miejsc. Na pewno może przeszkadzać fakt, że caly czas prawie ktoś chodzi po wagonie, może być głośno, jak ludzie wsiadają i wysiadają itp. To może przeszkadzać. Natomiast jest bezpiecznie. To nie jest dla każdego, to fakt. Ale w kolejach ukraińskich to nawet ta druga klasa nie jest jakimś nadszarpnięciem dużym budżetu. :)
Całkiem daleko się widzę zapuszczasz, wspomnienia zostaną do końca życia. :) Jak oceniasz bezpieczeństwo we wschodnich kolejach? Dokumenty oraz pieniądze trzymałeś przy sobie, czy może korzystałeś z depozytu? Co z bagażem? Zdaje się, że niezależnie od klasy wagonu, najlepiej ulokować się na niskiej półce i pod nią schować swój dobytek.
barciur pisze:Wiem właśnie, że jest i zastanawiam się, kto nim jeździ. Być może po prostu do punktów na trasie?
Podejrzewam, że jelenie lub ludzie w nagłej sytuacji bez znajomości metod podróżowania po wschodzie. Część osób nie uznaje kolei, różne mają ludzie pomysły...
Yakin pisze:Sporo jeździłem kolejami ukraińskimi, ale jazdy III klasą z Lwowa do Odessy jednak nie polecam ;). Plackarta za 30 zł tak jak to pisze barciur jest wg mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Różnica w cenie jest praktycznie żadna :).
Plackarta figuruje właśnie jako III klasa na stronie ukraińskich kolei (przynajmniej na trasie Lwów - Odessa), stąd nieporozumienie.

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » śr 15 mar, 2017 00:05

mentalist pisze:Czy może busa porannego z Lublina do Przemyśla?
Busa porannego z Lublina do Przemyśla. Nigdy gorszym gruchotem nie jechałem do tego stopnia, że było mi niedobrze. ;)
mentalist pisze:Sam bym się nim chętnie przejechał gdyby cena na odc Lublin - Kijów bywa na poziomie 50 do max 75zł.
To niemożliwe, bo sam bilet sypialny w taryfie krajowej kosztuje więcej. Aczkolwiek myślę, że 130 zł z Lublina byłoby sprawiedliwe. ;) Zobaczymy, co będzie z tym pociągiem Chełm - Kowel. Może da to nadzieje na tanią podróż.
mentalist pisze:Jak oceniasz bezpieczeństwo we wschodnich kolejach? Dokumenty oraz pieniądze trzymałeś przy sobie, czy może korzystałeś z depozytu? Co z bagażem? Zdaje się, że niezależnie od klasy wagonu, najlepiej ulokować się na niskiej półce i pod nią schować swój dobytek.
Żaden problem. Wcale się nie bałem. Jechałem najtańszym pociągiem w najtańszej klasie (plackarta). Jechałem na miejscu równoległym do torów, przy korytarzu, więć pod siedzeniem nie ma półki, tylko taki wpół zakryty schowek ;) I tam zostawiałem plecak, jak szedłem do restauracyjnego, na peron czy gdzieś indziej. A chodząc po Moskwie, Omsku czy Astanie w ogóle nie miałem żadnych obaw i wszystko nosiłem przy sobie. Może miałem szczęście, a może tam jest po prostu bezpiecznie :)
mentalist pisze: Pociąg z przesiadką pachnie mi dodatkowymi kosztami, doliczając do tego kolejne godziny wydłużające podróż? Nie, to nie dla mnie.
Spoko. ;) Ja np. majać do dyspozycji jazdę busem 4h a pociagiem 6h wybiorę bez wahania pociągiem. Taki już żywot mikola :mrgreen: Stąd do Przemyśla staram się jeździć pociągiem i tylko wtedy, jak zależało mi na czasie, pojechałęm busem o 6 rano. Szkoda, że nie ma autobusu, typu PolskiBus, komfort podróży byłby większy i jednak jakoś znośniejsze dla mnie by to było.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » śr 15 mar, 2017 06:03

barciur pisze:Busa porannego z Lublina do Przemyśla. Nigdy gorszym gruchotem nie jechałem do tego stopnia, że było mi niedobrze. ;)
Eh... Na tej trasie nie mają zbyt wielkiej konkurencji, bo zdaje się jeszcze tylko jeden prywatny przewoźnik jeździ do Przemyśla, więc mogą sobie pozwolić na ładowanie ludzi w bambuko....
barciur pisze:Aczkolwiek myślę, że 130 zł z Lublina byłoby sprawiedliwe. ;) Zobaczymy, co będzie z tym pociągiem Chełm - Kowel. Może da to nadzieje na tanią podróż.
W mojej ocenie to wraz za dużo. Ale jak mówisz, pokładajmy nadzieje w składzie Chełm - Kowel, szkoda, że nie Lublin - Chełm - Kowel. Może pójdą za ciosem i nie ustalą zaporowych cen, podobnie jak uczynili z trasę Przemyśl - Lwów - Kijów.
barciur pisze:Żaden problem. Wcale się nie bałem. Jechałem najtańszym pociągiem w najtańszej klasie (plackarta). Jechałem na miejscu równoległym do torów, przy korytarzu, więć pod siedzeniem nie ma półki, tylko taki wpół zakryty schowek ;) I tam zostawiałem plecak, jak szedłem do restauracyjnego, na peron czy gdzieś indziej. A chodząc po Moskwie, Omsku czy Astanie w ogóle nie miałem żadnych obaw i wszystko nosiłem przy sobie. Może miałem szczęście, a może tam jest po prostu bezpiecznie :)
Myślę, że miałeś jednak sporo szczęścia. W Polsce obawiamy się zostawić bagaż w pociągu, a co dopiero... Nawet nie, że na wchodzie, tylko po prostu w obcym kraju. Nawet jeśli nie trzymamy w bagażu bardzo cennych rzeczy, bo najważniejsze fanty mamy po kiermanach pochowane, to jednak perspektywa np tygodniowego wyjazdu bez odzieży na zmianę, przyborów kosmetycznych, itd nie powala.
barciur pisze:Spoko. ;) Ja np. majać do dyspozycji jazdę busem 4h a pociagiem 6h wybiorę bez wahania pociągiem. Taki już żywot mikola :mrgreen: Stąd do Przemyśla staram się jeździć pociągiem i tylko wtedy, jak zależało mi na czasie, pojechałęm busem o 6 rano. Szkoda, że nie ma autobusu, typu PolskiBus, komfort podróży byłby większy i jednak jakoś znośniejsze dla mnie by to było.
W polskich kolejach przeszkadza mi fakt, że oczywiście w ostatnich latach zainwestowali w nowy tabor, modernizują infrastrukturę (pewnie słyszałeś o przystosowywaniu szlaku na trasie Lublin - Otwock w kierunku Warszawy do prędkości przelotowej Dartów tj 160km/h ale dlaczego tak późno? Nie mówię, że nic się na tej kolei nie dzieje. Ale prawda jest taka, że czy jeżdżą nowoczesne Darty, które swoją drogą zostały docenione na jakiś targach/expo transportu/kolejnictwa, czy jeździły stare, śmierdzące wagony (choć nie ukrywam - klimatyczne) cena była ta sama. Osobiście nie czuję się jakoś pokrzywdzony przez nasze koleje, bo mało nimi w życiu podróżowałem. A jak już jechałem to pociąg był na czas i o dziwo dało się wejść do toalety. Ale to co PKP potrafiło zrobić czasem przed świętami/w sezonie wakacyjnym, dając kilka pudeł na kilkaset osób to się w głowie nie mieści. Z resztą, jak pewnie sam zauważyłeś wschód Polski, również przez kolej jest traktowany w kategoriach tej słynnej Polski B i choć teraz to się poprawia, to jednak niesmak pozostaje. Pamiętam jak inwestowali w nowe wagony, czy modernizowali, ale naprawdę porządnie te starsze i gdzie poszły? Oczywiście Polska zachodnia: Bresalu, Stettin, Danzig. Celowo germanizuje bo jednak zabór niemiecki to nie pruski...Swoją drogą mimo, że PB początkowo skradł moje serce, to jednak z czasem stracił w moich oczach. Zaczął spółkować z innymi przewoźnikami, najlepiej widać to było na przykładzie Lubelszczyzny właśnie, bo tutaj jesteśmy ostatnim za*upiem kraju w tej kwestii. Otworzyli połączanie do Rzeszowa, niedługo potem, wskutek odwołań lubelskiego zrzeszenia busiarzy je zdjęli, pojawił się Kraków, również musiał zawinąć manatki. A miała była jeszcze Praga, przez m.in. Katowice. Cud, że Warszawka się ostała.
PB nie mogąc walczyć, postanowił współpracować i niby spoko... Ale część przewoźników nie świadczy usług na tym samym poziomie co firma z boćkiem w tle. PB wszedł z przytupem na polski rynek, wprowadzając niejako nową jakość w świat transportu samochodowego. I wg mnie tę renomę sobie trochę przekreślił. Ceny biletów też już nie powalają tak jak kiedyś, pamiętam jak w bodaj 2012 roku można to upolować kurs Warszawa - Praga za 12zl. ;)

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » śr 15 mar, 2017 18:30

mentalist pisze:Myślę, że miałeś jednak sporo szczęścia. W Polsce obawiamy się zostawić bagaż w pociągu, a co dopiero...
Ja myślę, że nie, bo co nie czytam relacje ze wschodu i poradniki podrózy na wschodzie to wszyscy jak jeden mąż mówią, że tam jest dużo, dużo bezpieczniej na kolei, niż w Polsce. Nikt niepowołany (tj. bez biletu) do pociągu nie wejdzie, pasażerowie też raczej bardizej wiedzą, kto jest obok i jakby ktoś przyszedł grzebać w czyichś rzeczach to raczej zwróci na siebie uwagę. Trochę inna kultura tego jest. Ale być może też fakt, że mimo wszystko trochę szczęścia miałem ;)
mentalist pisze: Z resztą, jak pewnie sam zauważyłeś wschód Polski, również przez kolej jest traktowany w kategoriach tej słynnej Polski B i choć teraz to się poprawia, to jednak niesmak pozostaje.
Kanieczna ;)
mentalist pisze:Ale część przewoźników nie świadczy usług na tym samym poziomie co firma z boćkiem w tle. PB wszedł z przytupem na polski rynek, wprowadzając niejako nową jakość w świat transportu samochodowego. I wg mnie tę renomę sobie trochę przekreślił.
Też się z tym zgadzam, chociaż mi nawet PB ze swoim standardem się nie podobało - może trochę uprzedzenia, a może też inny rodzaj komfortu jaki lubię, więc Lublin - Warszawa jechałem raz autobusem PB i jednak wolę dopłacić do pociągu :D

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pt 17 mar, 2017 00:09

barciur pisze:Ja myślę, że nie, bo co nie czytam relacje ze wschodu i poradniki podrózy na wschodzie to wszyscy jak jeden mąż mówią, że tam jest dużo, dużo bezpieczniej na kolei, niż w Polsce. Nikt niepowołany (tj. bez biletu) do pociągu nie wejdzie, pasażerowie też raczej bardizej wiedzą, kto jest obok i jakby ktoś przyszedł grzebać w czyichś rzeczach to raczej zwróci na siebie uwagę. Trochę inna kultura tego jest. Ale być może też fakt, że mimo wszystko trochę szczęścia miałem ;)
Poradniki nie oddadzą w pełni rzeczywistych realiów, ale dobrze, że wiedzę wzbogacasz również dzięki relacjom. Kwestię bezpieczeństwa chciałbym zweryfikować osobiście, choć podstawowych zasad podróżowania, co do których stosuję się w Polsce na wschodzie raczej bym nie zaniechał..
barciur pisze:Też się z tym zgadzam, chociaż mi nawet PB ze swoim standardem się nie podobało - może trochę uprzedzenia, a może też inny rodzaj komfortu jaki lubię, więc Lublin - Warszawa jechałem raz autobusem PB i jednak wolę dopłacić do pociągu :D
Jeżeli chodzi o PB, wiele zależało od autokarów, jakimi podróżowałeś. Zdarzało się trafić na taki, w którym mogłem wygodnie rozłożyć się na fotelu, a taki wspominam z podróży z Lublina do Rzeszowa, jak i mniej komfortowy, właśnie z uwagi na ograniczona możliwość regulacji siedzeń na trasie Lublin - Kielce - Kraków. Jednak PB wyróżniała przede wszystkim cena. i w momencie, kiedy trasę blisko 200km lub powyżej pokonuję w kwocie nie przekraczającej 10zł kończy się dla mnie jakakolwiek dyskusja na temat warunków podróży. Ponadto, co jak co ale standard w postaci skórzanych foteli, działającej klimatyzacji (nie u każdego przewoźnika chlubiącego się tym udogodnieniem jest ono rzeczywiście dostępne), dostępu do sanitariatu w PB jest zachowany. Jeśli o mnie chodzi to zaważa cena i jeśli mógłbym pojechać taniej pojazdem klasy marszrutki z Szegini do Lwowa np nad polskie morze to bez wahania bym się zgodził na takie warunki.

Osobiście nie mam nic do kolei ale zniechęca mnie cena. Wolę miej komfortowe warunki przejazdu w zamian za lepszy budżet na miejscu. Chociaż oczywiście jak już wcześniej w dyskusji zaznaczałem legitymacja studencka zmienia spojrzenie na tę rzeczywistość. :)

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » pt 17 mar, 2017 06:11

mentalist pisze:Jeśli o mnie chodzi to zaważa cena i jeśli mógłbym pojechać taniej pojazdem klasy marszrutki z Szegini do Lwowa np nad polskie morze to bez wahania bym się zgodził na takie warunki.
Spoko, wszystko jest dla ludzi, dlatego istnieje rynek przewozów jak to ja nazywam "bydłowozów" jak i istnieje Pendolino - każdy sobie wybiera to, co chce i na co go stać. Ja zrobiłbym na odwrót i wolałbym dopłacić 70 zł do podróży żęby jechać komfortowo....

ale nie muszę, bo mogę w bardzo wysokim komforcie jechać do Odessy za śmieszne pieniądze :mrgreen: A i pogoda lepsza, wino świetne, miasto bardzo fajne. Same plusy.

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » ndz 19 mar, 2017 20:16

barciur pisze:Spoko, wszystko jest dla ludzi, dlatego istnieje rynek przewozów jak to ja nazywam "bydłowozów" jak i istnieje Pendolino - każdy sobie wybiera to, co chce i na co go stać. Ja zrobiłbym na odwrót i wolałbym dopłacić 70 zł do podróży żęby jechać komfortowo....
Rzadko kiedy, ale czasem trafi się przystępny bus, w którym można w miarę wygodnie podróżować. Szczerze mówiąc to jadąc zwykłą TLKą w IIkl też nie masz za wiele miejsca, jeśli jest pełny przedział. Jedynym udogodnieniem jest możliwość przejścia się po wagonie i rozprostowania nóg oraz skorzystania ze względnie przestronnej toalety. O Pendolino nie będę nic mówił, bo mimo, że robi wrażenie, to cena kategorycznie odstrasza. Na takie koszta to mogą sobie pozwolić co najwyżej Niemcy ale nie przeciętni Polacy, chcący dostać się z punktu A do punktu B. Cena, jaką trzeba zapłacić za Pendolino ukazuje tylko przepaść pomiędzy lepiej a gorzej sytuowanymi Polakami. Inaczej mają się sprawy z pasjonatami. Pewnie dopuściłbyś możliwość nocowania na dworcu aby przejechać się takim rarytasem... Albo skombinować wyjazd na zasadzie nocowania w pociągach, ale to trzeba już bilet czasowy kupić np Podróżnika.
barciur pisze:ale nie muszę, bo mogę w bardzo wysokim komforcie jechać do Odessy za śmieszne pieniądze :mrgreen: A i pogoda lepsza, wino świetne, miasto bardzo fajne. Same plusy.
I z tym akurat się zgodzę. Choć dla Ukraińców te ceny takie atrakcyjne nie są, ale przynajmniej My Polacy możemy tam sobie pozwolić na nieco więcej niż we własnej ojczyźnie.. Pogody w Odessie jeszcze nie sprawdzałem na żywo, natomiast jeśli chodzi o zaplecze winiarskie to wybór jest spory, że od samego myślenia się w głowie kręci. :D Same plus jak Ty mówisz! :D

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » ndz 19 mar, 2017 22:05

mentalist pisze:Pewnie dopuściłbyś możliwość nocowania na dworcu aby przejechać się takim rarytasem...
Tak to nie, bardziej szukam oszczędności gdize indziej w życiu - zrezygnuję z wyjścia do kina, z używek czy innych tego typu rzeczy jeśli mi brakuje ;) Zjem w barze mlecznym w Gdańsku za 10 zł zamiast w restauracji za 40 itp.

Nie uogólniam tu oczywiście, bo każdy ma inną sytuację, ale są ludzie, co wydają na papierosy dziennie 12 zł albo co tydzień 50-100 zł na alkohol w barze/klubie a jednocześnie mówią, że ich nie stać na wyjazd gdzieś albo coś jest za drogie. ;) Każdy ma swoje priorytety.
mentalist pisze:Pogody w Odessie jeszcze nie sprawdzałem na żywo
Oj, to gorąco polecam! Tylko nie zapomnij olejka do opalania, bo słońce mocno daje ;)

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » ndz 19 mar, 2017 22:49

barciur pisze:Zjem w barze mlecznym w Gdańsku za 10 zł zamiast w restauracji za 40 itp.
Można też dołożyć 2zł do tej dychy i kupić kurczaka z rożna, którym też się najesz, byle znaleźć jakieś miejsce, gdzie można go rozpracować. :)
barciur pisze:Nie uogólniam tu oczywiście, bo każdy ma inną sytuację, ale są ludzie, co wydają na papierosy dziennie 12 zł albo co tydzień 50-100 zł na alkohol w barze/klubie a jednocześnie mówią, że ich nie stać na wyjazd gdzieś albo coś jest za drogie. ;) Każdy ma swoje priorytety.
Z tym akurat się zgodzę. W Polsce nałóg palacza jest kompletnie nieopłacalny, no chyba, że kupujesz "ruskie" fajki, ale cena i tych regularnie idzie w górę. Palenie jest dla mnie o tyle bezsensowną rzeczą, że o ile wypicie alkoholu przynosi jakieś efekty, np efekt rozluźnienia, czy wręcz jest zdrowotne (w bardo rozsądnych ilościach) np lampka wina, czy koniaku, tak kopcenie papierosów samo w sobie to bezsens. Czasem mi się wydaje, że ludzie palą tylko po to aby mieć chwilę przerwy w pracy...
Natomiast jeśli ktoś przeznacza 50 - 100zł/tydzień w lokalach na alkohol to pozdrowienia. :D Nie wyobrażam sobie pchać pieniędzy w polskie knajpy, które żerują na ludziach. Marże są zabójcze, zwłaszcza jeśli chodzi o mocny alkohol, bo państwo musi zarabiać na akcyzie, a jakże...
Lepiej co jakiś czas robić sobie tripy właśnie na wschód i tam świętować, bo tam to się zwyczajnie opłaca, a przy okazji podreperowuje ich gospodarkę.
Dokładnie, każdy ma swoje priorytety, ale ludzi można podzielić na myślących i jeleni. A więc główka pracuje i nie ma "jelenienia". ;)

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » ndz 19 mar, 2017 23:25

mentalist pisze:Dokładnie, każdy ma swoje priorytety, ale ludzi można podzielić na myślących i jeleni. A więc główka pracuje i nie ma "jelenienia".
To prawda. Ja np. jak już mówiłem, byłem w Kijowie za €80 z Lublina. Byłem też za 60 zł. Niczedgo nie żałuję, bo Kiev Express był dla mnie rarytasem do zaliczenia :D Ale w pełni zdawałem sobie sprawę z wszystkich opcji ;)

Swoją drogą, może cię zainteresuje. Wynypałem najtańszy możliwy sposób dojazdu do Lwowa. Z Lublina busy do Rzeszowa firmy Marcel Bus mają często promocje za złotówkę. Jedziemy do Rzeszowa o 6:00 albo o 8:00 jeśli jest promocja. Zajazd po 3 godzinach. Dalej Regio do Przemyśla za 10,50 zł i potem wiadomo - 2 zł do Medyki i tam 6-7 zł do Lwowa (nie wiem, po ile teraz marszrutki). Czyli z Lublina do Lwowa w 20-25 zł się mieścisz :D

Na taką podróż to i ja się piszę, bo przygodowa i fajna i łączona i jest w niej pociąg :D

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » pn 20 mar, 2017 19:08

barciur pisze:Swoją drogą, może cię zainteresuje. Wynypałem najtańszy możliwy sposób dojazdu do Lwowa. Z Lublina busy do Rzeszowa firmy Marcel Bus mają często promocje za złotówkę. Jedziemy do Rzeszowa o 6:00 albo o 8:00 jeśli jest promocja. Zajazd po 3 godzinach. Dalej Regio do Przemyśla za 10,50 zł i potem wiadomo - 2 zł do Medyki i tam 6-7 zł do Lwowa (nie wiem, po ile teraz marszrutki). Czyli z Lublina do Lwowa w 20-25 zł się mieścisz :D
Widzę, że nie tracisz czasu. :D Zainteresowałeś mnie tym pomysłem. Dotychczas najtańszy sposób, który sam znalazłem bazował na nocnym rejsie autokarem za "bagatela" 27zł i jesteś we Lwowie nad ranem (przed 5 jakoś), ewentualnie busem do Przemyśla i każdy wie jak dalej, jednak ten sposób pochłonie już ok 40zł, no a ostatnia kwestia to bla bla (koszt zróżnicowany od 20 paru zł do ok 40 - więcej nie dam :mrgreen: , ale jest to niepewne, ponieważ od pewnego czasu zauważyłem tendencję spadkową przejazdów w tamtym kierunku, niestety. Najlepiej, kiedy trafi się Polak, który jedzie w tamte strony w interesach/do rodziny, ponieważ nic nie mam do podróży z Ukraińcami (miałem okazję z jednym jechać, wesolutko było i przygodowo) natomiast niejednokrotnie nie można się z nimi dogadać - bariera językowa, a z translatora tłumaczyć i pisać cyrylicą trochę słabo. Jednak czasem udaje się dogadać. :)
barciur pisze:Na taką podróż to i ja się piszę, bo przygodowa i fajna i łączona i jest w niej pociąg :D
Wobec tego może odstawimy kiedyś wspólną podróż? Bo zdaje się z jednego miasta jesteśmy. Warunki rzecz jasna do uzgodnienia. :mrgreen:

barciur
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 304
Rejestracja: pn 16 mar, 2015 21:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: barciur » wt 21 mar, 2017 15:12

mentalist pisze:Wobec tego może odstawimy kiedyś wspólną podróż? Bo zdaje się z jednego miasta jesteśmy. Warunki rzecz jasna do uzgodnienia. :mrgreen:
Jesteśmy z jednego miasta, ale w Lublinie na stałe nie mieszkam, bywam tylko przez parę miesięcy w roku (póki co). Ale pewnie sprawa do zrobienia ;)

mentalist
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 206
Rejestracja: sob 18 cze, 2016 02:53
Lokalizacja: Kozi Gród

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: mentalist » wt 21 mar, 2017 15:15

barciur pisze:Jesteśmy z jednego miasta, ale w Lublinie na stałe nie mieszkam, bywam tylko przez parę miesięcy w roku (póki co). Ale pewnie sprawa do zrobienia ;)
Przez te parę miesięcy spokojnie można zrobić podróż dookoła świata. :) 2 - 3 dni na wyjazd myślę nie stanowiłyby problemu. :)

andfed
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 20
Rejestracja: pt 21 kwie, 2017 13:45

WIZZAIR KIJÓW - POZNAŃ oraz KIJÓW - LUBLIN

Post autor: andfed » pt 21 kwie, 2017 13:59

To się zgadza. Ale jako fan kolei ciężko mi było to znieść i po 3 godzinach w rozklekotanym busie z wyjącą klimatyzacja stwierdziłem, że basta, do Lwowa marszrutką nie jadę, podjechałęm do Mościsk i tam 3km pieszo na Mościska II gdzie dojechałem elektriczką :mrgreen: Koniec końców wyjechałęm z Lublina o 6 i na miejscu byłem o 14:30, ale przygoda była fajna i przy okazji Mościska zwiedziłęm, wieć źle nie było
na mapach Google widzę tylko Mościcska 1, podpowie ktoś jak dotrzeć z przystanku marszrutek w Mościskach na elektriczkę? i gdzie kupić bilet na elektriczkę? jest jakaś kasa czy może u konduktora? dotychczas jeździłem do samego Lwowa marszrutkami ale w końcu trzeba spróbować czegoś innego.

ODPOWIEDZ