Samochodem Na Ukraine

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
BARTixR
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1854
Rejestracja: pt 23 cze, 2006 01:34
Lokalizacja: Chełm/Moskwa
Kontakt:

Post autor: BARTixR »

sprat pisze:No Buba mialas niezle przygody ;). W sumie jesli chodzi o zawieszenie, to az tak się go nie boję, bardziej chodzilo mi o jakieś usterki mechaniczne tzn. jaka tam jest kompetencja np. ASO?
A tak z ciekawosci, to czy na Ukrainie jest wogle cos takiego jak pomoc drogowa?

Mam swiadomosc ze czytajac moje posty wezmiecie mnie za katastrofistę, ale po prostu wolałbym się upewnic zanim wyruszę swą nienajmłodszą już Vectrą B diesel (wystarczająco starą by się zepsuc, a jednocześnie "nowoczesną" na tyle, że napraw w silniku podejmie się raczej fachowiec)

Pozdrawiam:)
faktycznie, pod nosem skomentowałem " ... o matko" :lol:

normalny kraj, żyje, działa. Cofnij się w czasie o 10 lat (w polsce) i będziesz miał wizję.
Ale masz rację co do jednego - przygotować się trzeba, więc kto pytanie nie błądzi itd .. nie ma głupich pytań są tylko durne odpowiedzi ..

Kraj ma swoją specyfikę, "przeryj" forum, wiele się dowiesz praktycznych rzeczy.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

sprat pisze:A tak z ciekawosci, to czy na Ukrainie jest wogle cos takiego jak pomoc drogowa?

Mam swiadomosc ze czytajac moje posty wezmiecie mnie za katastrofistę, ale po prostu wolałbym się upewnic zanim wyruszę swą nienajmłodszą już Vectrą B diesel (wystarczająco starą by się zepsuc, a jednocześnie "nowoczesną" na tyle, że napraw w silniku podejmie się raczej fachowiec)
o pomocy drogowej jakos nigdy nie slyszalam... ale za to "szynomontaz" to jest w co drugiej chalupie ;) i wogole mam wrazenie ze tam na wioskach to co drugi facet to jest fachowiec- ze i auto naprawi, i dach nowy polozy, i sarne oprawi i wie jak bimberek sporzadzic ;) zycie uczy byc fachowcem od wszytskiego jak sie musi... nie ma innego wyjscia :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
micaj
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 390
Rejestracja: pn 10 maja, 2010 14:08
Lokalizacja: Lublin

Post autor: micaj »

buba pisze:
sprat pisze:A tak z ciekawosci, to czy na Ukrainie jest wogle cos takiego jak pomoc drogowa?

Mam swiadomosc ze czytajac moje posty wezmiecie mnie za katastrofistę, ale po prostu wolałbym się upewnic zanim wyruszę swą nienajmłodszą już Vectrą B diesel (wystarczająco starą by się zepsuc, a jednocześnie "nowoczesną" na tyle, że napraw w silniku podejmie się raczej fachowiec)
o pomocy drogowej jakos nigdy nie slyszalam... ale za to "szynomontaz" to jest w co drugiej chalupie ;) i wogole mam wrazenie ze tam na wioskach to co drugi facet to jest fachowiec- ze i auto naprawi, i dach nowy polozy, i sarne oprawi i wie jak bimberek sporzadzic ;) zycie uczy byc fachowcem od wszytskiego jak sie musi... nie ma innego wyjscia :D
To jak za PRL w Polsce. Mało było, to trzeba było umieć działać z tym co się ma. :)

Ps. Ile kosztowała Was naprawa?

Kery2004
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 12
Rejestracja: śr 26 sty, 2011 18:38
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Kery2004 »

Moi Drodzy
Ale słuchajcie to już dla mnie w ogóle rekord. Dzis rano za przetoczenie koła w Doniecku (zdjęcie koła, naprostowanie felgi, przetoczenie, napompowanie, sprawdzenie czy nie ucieka powietrze, założenie koła) zaśpiewano mi 5 (słownie pięć) UAH. Czyli wg dzisiejszego kursu 1,73 PLN. A wszystko zrobione naprawdę fachowo i dosłownie w 5 min. . Nasuwają się naprawdę refleksje o niesprawiedliwości tego świata.
Całe życie z wariatami...

Awatar użytkownika
antarex
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 282
Rejestracja: czw 13 lip, 2006 16:40
Lokalizacja: Warszawa

Szynomontaż

Post autor: antarex »

Szynomontaż to po prostu wulkanizacja. "Szyna" to po rosyjsku opona

BARTixR
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1854
Rejestracja: pt 23 cze, 2006 01:34
Lokalizacja: Chełm/Moskwa
Kontakt:

Post autor: BARTixR »

Kery2004 pisze:Moi Drodzy
Ale słuchajcie to już dla mnie w ogóle rekord. Dzis rano za przetoczenie koła w Doniecku (zdjęcie koła, naprostowanie felgi, przetoczenie, napompowanie, sprawdzenie czy nie ucieka powietrze, założenie koła) zaśpiewano mi 5 (słownie pięć) UAH. Czyli wg dzisiejszego kursu 1,73 PLN. A wszystko zrobione naprawdę fachowo i dosłownie w 5 min. . Nasuwają się naprawdę refleksje o niesprawiedliwości tego świata.
trzeba było dać chłopakowi choćby 20 hrywien .. szkoda ich, skromnie żyją.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

Kery2004 pisze:Moi Drodzy
Ale słuchajcie to już dla mnie w ogóle rekord. Dzis rano za przetoczenie koła w Doniecku (zdjęcie koła, naprostowanie felgi, przetoczenie, napompowanie, sprawdzenie czy nie ucieka powietrze, założenie koła) zaśpiewano mi 5 (słownie pięć) UAH. Czyli wg dzisiejszego kursu 1,73 PLN. A wszystko zrobione naprawdę fachowo i dosłownie w 5 min. . Nasuwają się naprawdę refleksje o niesprawiedliwości tego świata.
tez mieli taka maszyne to naprostowywania felgi ze wygladala jak narzedzie tortur?? ;)

BARTixR pisze: trzeba było dać chłopakowi choćby 20 hrywien .. szkoda ich, skromnie żyją.
Ale dlaczego??? przeciez chcieli 5.... :?
Mam wrazenie ze takie zachowania ucza miejscowych ze turysta to zwitek banknotow ktory nalezy skubac do woli... i potem sie konczy po latach takich nauk ze jest jak w naszych gorach- ze za zaparkowanie auta pod domem czy na chodniku - kasa, za przymierzenie czapki na bazarze- kasa, za zdjecie z miejscowym w stroju ludowym- kasa., za wejscie do lasu- kasa... i tak dalej...

A nasi rodacy maja na ukrainie jakies takie duze checi pokazania sie "my jestesmy bogatsi od was" ..

Nie zapomne jak w karpatach miejscowi zaprosili nas do domu, poczestowali obiadem, wieczorem ognisko, szaszlyki, samogon, potem nocleg w stodole.. Fajnie nam sie gadalo i wogole spedzilo czas... Rano pozegnalismy sie naprawde milo... I w tym momencie jeden kolega wypalil "to ile sie nalezy za obiad i nocleg" (nam sie potem tlumaczyl ze chcial pomoc bo oni tak biednie zyja).. Na co miejscowym zaraz zrzedly miny, popatrzyli na nas wszystkich z pogarda i powiedzieli : "Nie wiem jak jest w waszym kraju- ale u nas, jeszcze sie nie placi za przyjazn i pomoc... A jak macie za duzo kasy w kieszeniach to wrzuccie do skrzynki w cerkwi"...
a ja naprawde mialam ochote zapasc sie pod ziemie, zniknac, rozplynac sie w powietrzu, albo cofnac czas....
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Kery2004
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 12
Rejestracja: śr 26 sty, 2011 18:38
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Kery2004 »

BARTixR pisze:trzeba było dać chłopakowi choćby 20 hrywien .. szkoda ich, skromnie żyją.
Dałem 20 i polskiego browara :)
buba pisze:tez mieli taka maszyne to naprostowywania felgi ze wygladala jak narzedzie tortur??
Nie, normalną gadającą po ukraińsku kobiecym głosem :).
buba pisze:Ale dlaczego??? przeciez chcieli 5....
Mam wrazenie ze takie zachowania ucza miejscowych ze turysta to zwitek banknotow ktory nalezy skubac do woli... i potem sie konczy po latach takich nauk ze jest jak w naszych gorach- ze za zaparkowanie auta pod domem czy na chodniku - kasa, za przymierzenie czapki na bazarze- kasa, za zdjecie z miejscowym w stroju ludowym- kasa., za wejscie do lasu- kasa... i tak dalej...
Biorąc pod uwagę ilość szynomontaży na km2 oraz ilość obcokrajowców odwiedzających Donieck samochodami (nie licząc Rosjan, ale tam to jak swoi), prawdopodbieństwo że nauczą się w ciagu najbliższych kilkunastu lat jest nikłe :). Poza tym cos mi się wydaje że wlaśnie ta wrodzona gościnność nie pozwoliła im niejako wziąć ode mnie tyle ile się należalo, dlatego też (a także biorąc pod uwagę fakt że trzy tygodnie temu za tą samą robotę zapłaciłem 50 UAH) zrobiłem tak jak zrobiłem.

Ale zauwazyłem że sami Ukraincy też dają sami z siebie drobne kwoty czy to w hotelach czy na stacji benzynowej za przetarcie szyb itp. I fakt nigdy nikt nie chciał ode mnie za jakąś uslugę wiecej niż kosztuje ona miejscowych. Staram się pytać znajomych ile coś powinno kosztować i zawsze się sprawdza.

Jesli chodzi zaś o koszt życia to wcale ne jest ono takie tanie, oczywiście można przeżyć dosłownie za kilka złotych dziennie ale generalnie wiele rzeczy jest droższe niż w Polsce, to tak jak my porównujemy się z Niemcami że ceny u nas i u nich podobne a zarabiają kilka razy więcej.
Całe życie z wariatami...

Awatar użytkownika
micaj
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 390
Rejestracja: pn 10 maja, 2010 14:08
Lokalizacja: Lublin

Post autor: micaj »

Uważam, że nie powinno się więcej płacić. Znajomi naukowcy, co po archiwach się tułają strasznie narzekają na naukowców z zachodu. Podbili oni ceny za wypożyczanie akt. Bo co to dla brytola czy innego szwaba rzucić jewrem? I tak za teczki, nasz biedny pracownik naukowy uniwersytetów musi teraz więcej płacić. Oczywiście to proces, który trwał dłuższy czas, ale po co uczyć kogoś żądania więcej?

belgrano
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 54
Rejestracja: wt 23 sie, 2005 08:50

Post autor: belgrano »

Ma ktoś tłumaczenie ukraińskie upoważnienia na samochód?

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

zmiany w prawie o ruchu drogowym na Ukrainie m.in. nakazały jazdę z włączonymi światłami mijania w dzień,foteliki dla dzieci itp.
W praktyce będąc obecnie na miejscu widzę że nikt się do tego nie stosuje a DAI obojętnie podeszła do zmian.Tak jak było to i pozostało-polują na przekraczających prędkość przede wszystkim,dostali nowe laserowe radary i korzystają z nich.Nic również nie zmieniło się w lokalizacji patroli,rogatki miast to najczęstsze miejsce.
Wszystkie posty DAI umarły śmiercią naturalną oprócz "granicy" Krymu,tam od zeszłego roku zwalniamy bez zatrzymywania auta.

Kar0ol
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 59
Rejestracja: ndz 11 lip, 2010 09:46

Post autor: Kar0ol »

Jeżeli chodzi o upoważnienie i tłumaczenie to jakiś czas temu znalazłem na forum takie :

http://hotfile.com/dl/116632909/974efc3 ... r.doc.html

może się przyda (sam jeszcze nie korzystałem).

kurczatow
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 08 maja, 2011 18:34

Post autor: kurczatow »

Witam. Jestem na tym forum po raz pierwszy, więc wszystkim mówię cześć.
I od razu mam takie pytanko. Jadę w czercu z Białegostoku do Oczakowa i myślę nad trasą przejadu
wariam I: Białystok-Chełm-Kowel-łuck-Równe-Zytomierz-Winnica-Umań-Pierwomaisk-Nowa Odessa-Mikołajów-Oczaków
Wariamt II: do Żytomierza tak samo, a dalej - droga nr P18(google earth)-dojazd do autostrady M05 i tu może być na odessę albo tak jak w wariancie I
wariant III -tu jest dowolnie może być jakaś kombinacja warianu I i II ale chodzi mi o to czy nie lepiej żeby nie jechać przez Mikolajew, w mieście Wozneseńsk z drogi T1511 (która prowadzi do Mikolajewa) skręcić na drogę nr T1602 na miejscowość Wesełynowe i z tej drogi na trasę T1506 potem na M14, a następnie na drogę T1513 do Oczakowa
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Pozdrawiam

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

zaproponuję wariant I,w II opcji dojedź do Odessy i na drogę E58 i M14.Została w zeszłym roku wyremontowana i jest w dobrym stanie.Jakiekolwiek mutacje w/w wariantów traktuj poważnie i znacznie na lokalnych drogach zredukuj prędkość.Dbałość przed sezonem urlopowym głównych dróg jest niezła,o lokalnych się nie myśli.
Paliwo na Ukrainie jest dostatecznie tańsze od polskiego aby czasami nadrobić parę kilometrów jadąc jednak głównymi szlakami komunikacyjnymi,powodzenia

Awatar użytkownika
antarex
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 282
Rejestracja: czw 13 lip, 2006 16:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: antarex »

Od 3 lat jeżdżę przez Żytomierz i dalej P 18 do autostrady Kijów-Odessa. Droga P 18 jest w niezłym stanie. Można jechać 80-100 km/h, niestety sporo miejscowości po drodze.

KOma
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: czw 22 kwie, 2010 13:27

Post autor: KOma »

W ubiegłym roku jechałam na Krym "testując" dwie trasy - przekraczałam granicę w Korczowej ,Lwów,Winnica,Umań, Odessa / nocleg/. Z Odessy jechaliśmy / E58 - M14/ na Mikołajów i dalej na Krym.
Z powrotem wracalismy przez Mikołajów, Nową Odessę ,Pierwomajsk,Umań itd do granicy.

Droga z Odessy do Mikołajewa / E58 ( M14) /była o wiele lepsza /po swieżutko położonym asfalcie/ a przede wszystkim był mniejszy ruch no i nie było żadnej policji wiec można było śmigać śmiało bez obawy mandatu :)
Nie wiem może nam się tak udało, jechalismy w niedzielę - przed tą trasą miałam olbrzymie obawy ponieważ wcześniej naczytałam się tyle okropnych opinii o tej trasie że nawet mieliśmy w planie "wpaść" do Odessy / miałam załatwienie w naszej ambasadzie / i jechać na Krym wracając się aż do Krzywego Jeziora i stamtąd wyskoczyć na trasę do Pierwomajska. Całe szczęście że tak nie zrobilismy bo droga E 58 okazała się b. dobra , dopiero od Mikołajewa zaczęły się "schody" - gorsza droga, b. dużo policji...

Ogólnie mogę napisać że - jechalismy "wystraszeni "przez forumowiczów fatalnym stanem dróg i na takie drogi się nastawialiśmy - okazało się że wcale drogi nie były takie tragiczne .
Korzystaliśmy z wszystkich obwodnic jakie są na tej trasie nie pchając się "w miasta" i to też okazało się dobrym rozwiązaniem ponieważ obwodnice były w całkiem dobrym stanie / oczywiście w tym czasie jak my jechaliśmy/ , natomiast faktem jest że w miastach stan dróg był fatalny.

Każdy kto wybiera się w tamte rejony powinien "zapomnieć" o śmiganiu 120/130 km/godz. bo wtedy faktycznie wystarczy niezauważona jedna większa "jama" i mamy kłopot z nadwoziem oraz...policją :-)
Oczywiście, droga od Umania do Odessy to zupełnie inna "bajka" - jechało się cudownie i drogi ubywało !!!!

.

kurczatow
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 08 maja, 2011 18:34

Post autor: kurczatow »

Dzięki wszystkim za wskazówki. Przy waszej pomocy wybrałem trasę przez Odessę, jak wróce to napiszę jak było.

kurczatow
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 08 maja, 2011 18:34

Post autor: kurczatow »

Jeszcze jedno pytanko czy na Ukrainie obowiązują jakieś winiety czy cos w tym stylu dla aut poniżej 3,5 t?

arko
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 816
Rejestracja: śr 07 lut, 2007 10:56
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: arko »

kurczatow pisze:Jeszcze jedno pytanko czy na Ukrainie obowiązują jakieś winiety czy cos w tym stylu dla aut poniżej 3,5 t?
Nie

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

gdyby Ci się zapomniało,Zielona Karta obowiązkowa,powodzenia

skubbi
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 8
Rejestracja: ndz 01 lip, 2007 18:53

Post autor: skubbi »

Witam.
Wybieramy się 7 lipca do Lwowa samochodem. Auto zarejestrowane jest na mame kumpla. Proszę o informację czy będziemy mieli z tego powodu jakiś problem z wjazdem na ukrainę bądź poruszaniem się po niej.

Dzięki.

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

musisz być właścicielem lub współwłaścicielem pojazdu,w innym przypadku upoważnienie notarialne plus tłumaczenie

skubbi
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 8
Rejestracja: ndz 01 lip, 2007 18:53

Post autor: skubbi »

oświadczenie jakiejs specjalnej treści ? Czy wystarczy " Ja niżej podpisana .... legitymująca się dowodem osobistym wydanym przez ..... seria i numer .... upoważaniam ... legitymującego się dowodem osobistym wydanym przez ..... seria i numer ... do wjazdu i podrózowania po Ukrainie ... "

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

najprostsze będzie najlepsze.Numery d.o. zastąp nr paszportu,Ukrainę zastąp<w tym do przekraczania granic>,jeżeli zajdzie taka potrzeba w przyszłości dopisz<bezterminowo>.
Upoważnienie napisz samodzielnie,przed notariuszem podpis niech złoży tylko upoważniający,w ten sposób zminimalizujesz koszty do minimum.Potem tylko przysięgły tłumacz,powodzenia

pako
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 23
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 17:24

Post autor: pako »

Czyli: "oświadczenie Ja niżej podpisany .... legitymujący się paszportem wydanym przez ..... seria i numer .... upoważaniam ... legitymującego się paszportem wydanym przez ..... seria i numer ... do przekraczania granicy. Oświadczam, że jestem właścisielem tego pojazdu".
Ma to tak wyglądac ???

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 811
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

np. ja niżej podpisana-y Jan K.......... d.o. będąc właścicielem pojazdu XXXXXXXX o nr. rej. ........,nr nadwozia.............. upoważniam do bezpłatnego korzystania z mojej własności w tym do przekraczania granic RP terminowo---bezterminowo Zdzisława P. zam.............,nr. paszportu..........

adi_dca
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 52
Rejestracja: sob 16 sty, 2010 13:20
Lokalizacja: Dębica

Post autor: adi_dca »

orientujecie się jaki jest łączny koszt tego świstka po wizycie u notariusza i u tłumacza ?

szaman
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 317
Rejestracja: czw 23 lip, 2009 12:53
Lokalizacja: ELBLĄG

Post autor: szaman »

Kilka stron do tyłu jest napisane.
Пиймо друзі грай музико Нам вже все одно!

kurczatow
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 08 maja, 2011 18:34

Post autor: kurczatow »

Byłem widziałem i wróciłem:) Ukraina ogólnie jest OK. Miałem małą przygodę z milicją (twierdzili że jestem wypity), ale też pracuję w słuzbach mundurowych i kiedy im pokazałem blachę i zażądałem badania krwi to dali spokój. Ogólnie Ukraina jest tania i ludzie są fajni, ale jeszcze im trochę brakuje do chociaż minimalnych standardów europejsch (chociaż nie wszędzie). A trasa moja wyglądała tak: Białystok-Chełm-Kowel-Łuck-Równe-Zytomierz-droga nr P18 dojazd do autostrady M05-Odessa i Oczaków

pioter77
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 12
Rejestracja: pn 25 lip, 2011 18:58
Lokalizacja: wildeast

Post autor: pioter77 »

kurczatow mógłbyś napisać jaki stan drogi od granicy do Łucka? Będę jechał ta droga na Kamieniec i chciałbym wiedzieć na co mam się przygotować. Z góry dzięki.

ODPOWIEDZ