Strona 1 z 1

Pozdróż na Ukrainę™ do Doniecka - wę…tpliwoł›ci przed wyjazdem

: pt 05 sty, 2007 19:33
autor: peter666
Witam!
Zamierzam w kwietniu pojechać ze swoją rodziną, tzn. żoną i 4-letnią córeczką odwiedzić znajomych w Doniecku. Poznałem ich w Polsce kilka lat temu i spotykaliśmy się tutaj. Ten wyjazd na Ukrainę będzie moim pierwszym kontaktem z tym krajem. I mam w związku z tym trochę pytań. Nie bardzo wiem, czy poza paszportami na granicy lub na terytorium Ukrainy jest mi coś jeszcze potrzebne. Z Przemyśla pojadę PKS-em do Lwowa, który kosztuje 20 zł za osobę. Potem powinienem wsiąźć we Lwowie w pociąg do Doniecka i jechać kolejne 24 godziny na miejsce. Mam do Was wszystkich prośbę. Zastanawiam się jaki przedział w tym pociągu najlepiej wykupić - "Spalnyj wagon" czy może "kupe"? Ode mnie do Przemyśla jest jakieś 350 km, a do samego Lwowa podróż będzie trwała jakieś 10 godzin licząc przesiadki. W związku z tym chyba najlepiej byłoby wykupić "Spalnyj wagon", bo córka będzie już troszkę zmęczona. Nie orientuję się ile kosztuje "Spalnyj wagon" za osobę, a ile kosztuje "kupe". Podejrzewam, że "Spalnyj wagon" jest zamykany, a to znacznie lepsze rozwiązanie. Może ktoś z Was to będzie wiedział. Proszę o podanie chociaż przybliżonej kwoty. Martwimy się też z żoną o bezpieczeństwo w podróży. Dodam jeszcze, że słabo władam rosyjskim. Aha, i proszę napiszcie mi jeszcze jakieś porady - czego unikać, a może coś szczególnego zabrać... No i jakie problemy mogę napotkać na samej granicy? Z góry serdecznie Wam dziękuję za jakiekolwiek rady. Przepraszam za przydługawy post.
Piotrek

: sob 06 sty, 2007 02:20
autor: Misiek21
Wagon kupiejnyj - czyli po polsku przedziałowy - niewiele różni się od spalnego. W spalnym masz tylko dwa dolne łózka, w kupiejnym cztery - dwa dolne i dwa górne (coś jak kuszetka czteromiejscowa na PKP). W obu przypadkach jedziesz w przedziale, który możesz zamknąć od środka.
Natomiast różnica w cenie jest ponad dwukrotna. Za spalny Lwów-Donieck zapłacisz ponad 200 zł od łebka, za kupiejny gdzieś koło 80-90.
Co do bezpieczeństwa to naprawdę nie ma się czego obawiać. Zjawisko kradzieży w ukraińskich pociągach praktycznie nie występuje (no, może poza poc. z Moskwy gdzie czasem zdarzają się napady na gastarbaiterów wracających na Ukrainę ze sporą gotówką po kieszeniach, ale poc. Lwów-Donieck przez Moskwę nie jedzie :) W każdym wagonie jest konduktor (prowodnik) czuwający bez przerwy nad sytuacją, bardzo często w pociągu jedzie także patrol milicji. Dla pełnego spokoju wystarczy schować pieniądze i dokumenty w trudno dostępnym miejscu i nikt Ci ich nie zwinie. Zresztą na tym forum jest sporo osób (w tym ja :) które podróżowały niejedną noc w wagonie płackartnym, czyli bezprzedziałowym, gdzie w ogóle nie ma żadnych zabezpieczeń i włos im z głowy nie spadł.
Nieco ostrożności należy zachować natomiast na dworcu we Lwowie, gdzie przeważnie panuje spory tłok i zamieszanie. W razie czego polecam "poczekalnię podwyższonego komfortu" - płacisz za wstęp 1 UAH (0,63 PLN) ale w zamian masz komfortowe warunki do oczekiwania na pociąg czy też np. przeliczania kasy.

: sob 06 sty, 2007 14:33
autor: peter666
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. A czy wystarczy kupić bilety na ten pociąg do Doniecka (na wagon kupiejny) na dworcu we Lwowie jak tam dojedziemy, czy należałoby kupić je jakoś wczesniej? Mi się wydaje, że co do kwietnia to nie powinno być problemów, ale mogę się mylić...

: sob 06 sty, 2007 15:27
autor: lusac
powinno ci sie udac, w razie czego kilka hrywni dla panienki w kasie moze pomoc. a jak bedzie bardzo zle, mozesz sprobowac zadzwonic do pewnej lwowskiej polki, ktora potrafi to i owo spod ziemi na lwowskim dworcu wyszarpac. moge ci dac nr, jesli chcesz. jak juz wroce do domu, bo chwilowo nie jestem i jak oczywiscie uda mi sie go znalezc... :)

: sob 06 sty, 2007 16:41
autor: peter666
@lusac - dzięki wielkie. W razie czego numer do niej mógłby sie okazać bardzo przydatny. Napisz mi go na PW lub na maila. Z góry dziekuję.

I jeszcze jedno pytanie (do kogokolwiek kto wie). Czy długo się stoi na przejściu granicznym w Przemyślu? Pytam, bo nie wiem ile wcześniej wyjechać. Jakiś zapas czasowy musi być.

: sob 06 sty, 2007 17:45
autor: Misiek21
Zależy od dnia wyjazdu, najgorzej jest w okresie weekendu, najlepiej w środku tygodnia. Może się też zdarzyć, że zostaną tylko miejsca w wagonie płackartnym.

: sob 06 sty, 2007 17:50
autor: Misiek21
Co do przejścia w Medyce to autobusy rejsowe nie stoją w kolejkach, choć nie oznacza to, że przejeżdżają je w pięc minut, zanim po obu stronach sprawdzą paszporty, wklepią dane z kartek imigracyjnych itd. mija zwykle 1-1,5h. W porównaniu z danymi z rozkładu http://www.pks-przemysl.pl/index1.php?url=lwow myślę że warto dla bezpieczeństwa założyć 30-45 min. obsuwy.

: wt 09 sty, 2007 17:41
autor: tomek
rano jak sie jedzie to najlepiej na piesze,na wejscie pustka rano,od 1-2 w nocy jest pustka juz,a z tamtad jakis autobus albo elektryczke.duzo sie oszczedza z kilkanascie zlotych.