Sytuacja teraz na przejsciu pieszym w Medyce

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
traveler
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: czw 22 sty, 2009 20:11

Sytuacja teraz na przejsciu pieszym w Medyce

Post autor: traveler » czw 22 sty, 2009 20:19

Witam,jaka jest teraz sytuacja na pieszym przejściu w Medyce po wprowadzeniu tych zaostrzonych limitów przewozowych,skróciła się moze kolejka do odpraw?
Co z" mrówkami",dalej takie kolejki,bez zmian wszystko?
Wybieram się turystcznie do Lwowa a przejscie piesze to ponoć "szybki" sposób przedostania się na 2 stronę a niechciałbym się przeciskać i waczyć kilka godzin o utrzymanie swojego miejsca w kolejce z jakimiś typami przygranicznymi

aleks
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: śr 07 sty, 2009 18:13
Lokalizacja: Polska;P

Post autor: aleks » czw 22 sty, 2009 23:16

też się wkrótce wybieram do Lwowa i interesuje mnie obecna sytuacja :)

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » pt 23 sty, 2009 13:09

Sytuacja na przejściach granicznych dla pieszych jest taka sama jak nasz parlament. Raz lepiej a raz gorzej. Na święta wielkanocne były puchy a 2 tygodnie później "grunwald". Jeszcze raz nieśmiało proponuje korzystanie z połączeń autobusowych lub kolejowych ( droższe). Swoje i tak trzeba spędzić na przejściu granicznym. Ale lepiej spokojnie na siedząco niż na stojąco awanturować się z "biznesmenami" granicznymi ( czyt. mrówkami ). Oszczędności jeśli są to pozorne. Bezpośredni autobus Waw-Lwów 75 pln, Przemyśl - Lwów 20-30 pln ( około ).
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

Kwiatkowski11
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 768
Rejestracja: sob 05 lip, 2008 11:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Kwiatkowski11 » pt 23 sty, 2009 13:46

Zawsze mozna zadzwonic i zapytac o "stan mrówek na...,ile przybyło a ile ubyło":

Oddział Celny w Medyce 37-732 Medyka, tel. (+48 16) 671 56 30 fax (+48
16) 671 52 27
Graniczna Placówka Kontrolna SG37-732 Medyka,
tel. (+48 16) 676 53 00

Pozdrawiam.

Misiek21
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 290
Rejestracja: śr 21 cze, 2006 09:14

Post autor: Misiek21 » pt 23 sty, 2009 15:04

roberT/TANAIS, masz racje, tak było, ja też rok temu w przeddzień prawosławnej Wigilii przeszedłem w 10 min., ale w maju o tej samej porze były tłumy - tyle, że po zmianie przepisów celnych mogło wywiać ludzi już niezależnie od pory roku i dnia, dlatego też jestem ciekaw jak to teraz wygląda.

Awatar użytkownika
ivasik
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 302
Rejestracja: czw 28 cze, 2007 17:29
Lokalizacja: Lwów/Kraków/Gdynia

Post autor: ivasik » pt 23 sty, 2009 16:12

Witam,
do Lwowa jechaliśmy 3 stycznia przez Hrebenne, autobusem Lublin- Lwów, granicę pokonaliśmy bardzo szybko, nikt się o nic nie czepiał, mrówek też nie było.
Wracaliśmy ze Lwowa 19 stycznia autobusem Lwów- Kraków, na granicy spędziliśmy 2 godziny (1 godzina Ukraińcy i 1 godzina Polacy). Na granicy było pusto, w ciągu godziny pojawiło się może z 5 samochodów - celnicy się nudzili i to bardzo, nie wiedzieli co ze sobą zrobić bo nie mieli się czym zająć :lol:

Jeśli chodzi o połączenia Lwów- Przemyśl ze Stryjskiego Awtowokzału to niestety część kursów to "rejs zaplanowany" co oznacza, że albo pojedzie albo nie. My czekaliśmy na "planowany" 10:20 i nie przyjechał :( kolejny o 12:20 też był "planowany" i na ten już nie czekaliśmy tylko wracaliśmy krakowskim.

Nasi koledzy wracali 21 stycznia samochodem przez Medykę i na granicy stali 4 godziny.

Niestety nie wiemy jak wygląda sytuacja na pieszym przejściu :(

Podsumowując: mrówek na granicy jest mniej, jednak czas przeprawy przez granice niewiele się zmienił i dalej jest tak, że jednego dnia zajmuje 2 godziny, a następnego już 4.

Pozdrawiam i życzę miłych podróży na Ukrainę.
:D

traveler
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: czw 22 sty, 2009 20:11

Brak kolejek na pieszym

Post autor: traveler » pt 23 sty, 2009 16:21

Miałem dzień wolnego i specjalnie zrobiłem sobie wycieczke pod granice z Medyką,mieszkam niedaleko i totalne pustki,śmiało można teraz korzystać z pieszego przejścia.Widać ,ze wszystkich biezmiesmenów zniechęciło szmuglowanie fajek,nie ma co się dziwkić-2 paki i jedna buteleka ,podobno dobrze trzepią ,łot takie limity-bardzo dobrze!
WIDAĆ ZMIERZA KU LEPSZEMU

Awatar użytkownika
Parparim
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 148
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 22:43

Post autor: Parparim » sob 24 sty, 2009 07:49

.. po Sylwestrze, w sobotę, wyskoczyłem sobie na jeden dzień do Lwowa .. rano spokojnie wjechałem, bez większych problemów, no, może z tradycyjnym odesłaniem (celem uzupełnienia) z racji niewpisania w kartoczkę adresu hotelu, w którym mam zamiar się zatrzymać .. od jakiegoś czasu odpuszczam sobie tłumaczenie, że wieczorem wracam i nigdzie nie nocuję albo że będę nocował w plackarcie w przypadku dłuższych wypraw .. takie informacje przekraczają iloraz inteligencji ukraińskich pograniczników, więc nie ma sensu dyskutować .. o 7.41 rano przyjechał pospieszny z Wrocławia do Przemyśla, a dokładnie o 8.41 siedziałem już w ubłoconej marszrutce do Lvova, którą nerwowy, totalnie umorusany jakimś smarem wod'ju długo bezskutecznie próbował odpalić ..

.. powrót nie był już taki wesoły .. marszrutka pełna pijanych mieszkańców Sudowej Wiszni, Gorodoka, Mostysk i pomniejszych wiosek położonych na trasie Lviv-Szegini, mieszkańców, bynajmniej nie śpiewających i nie rozmawiających, tylko pokrzykujących i zawzięcie się ze sobą kłócących .. godzina 21.30 .. mróz - 15 stopni .. przejście dla pieszych zamknięte .. przed budką pograniczników może z sześć osób zmarzłych na kość .. po chwili doszły jeszcze, zataczając się trzy starsze kobiety, pijane w sztok .. czekamy kilkanaście minut .. wychodzi mundurowy i od razu do mnie (byłem jedyną osobą z plecakiem) - Dawaj, co tam masz!? - wrzasnął (nie powiedział, ale właśnie wrzasnął) .. spokojnie mu odpowiedziałem, że mam cukierki, termos, dwa piwa .. - Wodku, masz? - to go najbardziej interesowało, kazał mi wszystko wywalić .. miałem, przepisowe dwie butelki .. znowu zaczął wrzeszczeć, że nie wolno, a ja, durny, zamiast powiedzieć, żeby sobie jedną wziął i dał mi wrócić do Polski, bąknąłem, że dwie można .. koleś się rozjuszył, chwycił mnie za ramię, podciągnął do zapisanej cyrylicą tablicy i zaczął robić cyrki - Kto lepiej zna przepisy, ty czy ja? - już nie wrzeszczał, ale ryczał .. - Astaw wodku na Ukrainie! - kazał mi zabrać klamoty i wypchnął bocznym przejściem .. kurczę, gość ma broń, a ja za czterdzieści minut pociąg na drugi koniec Polski .. wyrzuciłem jedną flaszkę i z powrotem pod budkę .. przez kolejne piętnaście minut doszły trzy osoby .. wyszedł znowu ten sam pogranicznik, trójkę wpuścił, a mnie chwycił za pierś, odepchnął, warknął - Wracaj- i z hukiem zatrzasnął drzwi przed nosem .. no, sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli racjonalnego rozumu .. przed oczami stanęła mi śp. babcia ze swoimi obrazowymi opowieściami o banderowskich rizunach .. najwidoczniej trafiłem na jakiegoś bezpośredniego potomka, który za pół litra wódki każe mi zamarznąć .. było tak zimno, że nie czułem już twarzy .. stanąłem pod lampą i naprawdę nie wiedziałem, co robić .. ostatnie hrywnie wydałem w przygranicznym sklepiku .. na powrót do Lvova było za późno, dochodziła 23 .. telefon nie działał .. byłem przestraszony i nie pomyślałem o tym, żeby podejść do jakiegoś auta i spróbować z kimś po prostu granicę przejechać .. z kolei wpadł mi do głowy inny pomysł .. zauważyłem, że mundurowe bydlę zerka z budki w moją stronę, jakby sobie zrobił zabawę z mojej sytuacji .. ściągnąłem plecak, pochyliłem się nad lampą i zacząłem rozgarniać śnieg, licząc na to, że milusiński urzędnik odczyta to w sposób, w jaki chciałem .. sposób może prymitywny, ale okazał się skuteczny .. gdy pod budkę podeszła kolejna grupka ludzi i drzwi się otworzyły, pobiegłem za nimi .. Ukrainiec opuścił budkę, poszedł sprawdzić, co tak ukrywałem pod tą lampą ..
.. jeszcze parę minut później musiałem wyglądać na śmiertelnie przerażonego, bo polski pogranicznik, który przymierzał się do skontrolowania plecaka, odpuścił sobie, widząc, jak mi się ręce trzęsą ..

.. teraz na spokojnie zastanawiam się ..

.. w jaki sposób mogłem dochodzić swoich praw na Ukrainie, kiedy moja nietykalność osobista została naruszona? ..

.. czy Państwo mające taki urzędników (nie chodzi tu tylko o pograniczników, ale także o milicjantów, którzy bezkarnie wymuszają łapówki - wiele o tym napisano na forum) może nosić miano Państwa normalnego, aspirującego do wejścia w struktury U E? ..
...

jusza
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 46
Rejestracja: pt 11 maja, 2007 20:06
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jusza » sob 24 sty, 2009 16:57

To są numery telefonów do Konsulatu we Lwowie:

322-72-93-01 po 16.30 i w weekendy - 322-297-08-61.

Jeśli takie zachowania będą zgłaszane, zniknie ciche na nie przyzwolenie.

Kwiatkowski11
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 768
Rejestracja: sob 05 lip, 2008 11:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Kwiatkowski11 » sob 24 sty, 2009 22:00

dot.opisu zdarzen na granicy,ktore przeslal Parparim.Sam tez kiedys o tym pisalem,ze ukrainskie sluzby na granicy w Medyce, psuja dobre wrazenia nabyte podczas pobytu na Ukrainie.Faktycznie,moze takie opisy trzeba wysylac do ich ambasady i do naszych sluzb konsularnych.A co do przepisow regulujacych przywoz alkoholu do Polski to sa one nastepujace:
Mieszkańcy spoza strefy przygranicznej moga wwieżć maksymalnie 1 litr alkoholu o mocy powyżej 22 proc., 2 litry alkoholu i napojów alkoholowych o mocy poniżej 22 proc., lub zestaw, składający się z 4 litrów wina niemusującego oraz 16 litrów piwa. Ci, którzy mieszkają w strefie,mogą wwieźć na teren Polski pół litra alkoholu powyżej 22 proc. oraz pół litra alkoholu i napojów alkoholowych o mocy poniżej 22 proc.
Pozdrawiam.

Misiek21
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 290
Rejestracja: śr 21 cze, 2006 09:14

Post autor: Misiek21 » pn 02 lut, 2009 14:30

Przechodziłem w piątek rano na Ukrainę. Na polskiej bramce brak kolejki. Na ukraińskiej ciut gorzej, bo akurat zrobili sobie przerwę i przez jakieś 30 min. nic się nie ruszyło, ale jak już się ruszyło to sprawnie poszło. W przeciwnym kierunku na obu bramkach pustki. Pogadałem chwile z miejscowym, mówił, że to obecnie standard.
Jednym słowem limity przewozowe jak też i ograniczenia w liczbie dni pobytu na Ukrainie zrobiły swoje.

Chyba ktoś już na forum pisał, ale dodam też, że Ukraińcy budują nowy budynek odpraw pieszych, znacznie większy niż obecny baraczek.

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

Post autor: ARTURINGA » wt 03 lut, 2009 00:00

Nie wiem czy się przyda? ale...

O 18:00 na stronie Ukraińskiej czasu UKRAINY, i Polskiej 18:00 czasu PL
są zmiany Staży Granicznej... czyli przerwa! :/

Rano tez coś koło 7-8? podobnie! Odprawiają się "pogranicznicy"

Jak Ktoś ma lepsze dane niech poprawi... mogę się mylić.

Awatar użytkownika
Parparim
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 148
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 22:43

Post autor: Parparim » pt 27 lut, 2009 17:29

Kwiatkowski11 pisze: Mieszkańcy spoza strefy przygranicznej moga wwieżć maksymalnie 1 litr alkoholu o mocy powyżej 22 proc., 2 litry alkoholu i napojów alkoholowych o mocy poniżej 22 proc., lub zestaw, składający się z 4 litrów wina niemusującego oraz 16 litrów piwa. Ci, którzy mieszkają w strefie,mogą wwieźć na teren Polski pół litra alkoholu powyżej 22 proc. oraz pół litra alkoholu i napojów alkoholowych o mocy poniżej 22 proc.
Pozdrawiam.
.. to są polskie przepisy .. Ukraińcy mają swoje .. u nich obowiązuje przepis, że wywieźć można tylko 0,5 l. wódki .. bez względu na to, gdzie mieszkasz w Polsce ..

.. kiedy wracałem z Ukrainy na początku lutego kolejny raz ( :) ) znowu trafiłem na tego samego celnika co w styczniu .. miałem dwie godziny do odjazdu pociągu z Przemyśla, więc nigdzie się nie spieszyłem .. mundurowy znowu się do mnie przyczepił, ale sobie pomyślałem, ze jak mnie ruszy tym razem, to dostanie po łapach i najwyżej skończą się moje ekskursje na wschód ..

- co tam masz, wódkę masz? - przyczepił się ..
- nie jestem waszym kolegą, żebyście mnie tykali - odpaliłem po polsku i gość wymiękł - mam dwie butelki ..
- tu jest napisane, że można tylko poł litra - stanął pod tą samą tablicą i pokazywał palcem .. nie podszedłem do niego ..
- znam przepisy, mogę przewieźć dwie butelki, nie jestem mieszkańcem strefy prikordonnej - starałem się mówić po polsku, wcześniej mówiłem po ukraińsku, może dlatego cham mnie szarpał .. patrzyłem mu prosto w oczy, aż spuścił wzrok (a'propos wzroku - gwoli ostrzeżenia - ten pogranicznik to taki starszy gość, któremu jedno oko ucieka do góry)..
- ty Paljak? ..
- Polak - nic więcej nie powiedziałem, przeszedłem ostentacyjnie powoli dalej .. gad zerkał na dróżkę i wypatrywał następnych klientów .. miałem go ochotę kopnąć w dupę na pożegnanie, ale powstrzymałem się, by nie rozniecać konfliktów polsko-ukraińskich .. :mrgreen: :mrgreen: :lol:

PS .. jest zmiana na granicy .. osławione kartoczki przestały mieć charakter jednorazowy .. kartoczka raz wypełniona - obowiązuje trzy miesiące .. przy kolejnym wjeździe nie trzeba wypełniać nowej .. moim zdaniem - idiotyzm zreformowany nie przestaje być idiotyzmem, ale to zawsze jakaś ulga .. :wink:
...

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar » wt 03 mar, 2009 15:37

offtopowo.... no to wesoło bywa... BTW: czemu masz ksywkę Parparim, a nie Parpar :?:

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski » śr 26 sie, 2009 21:13

Witam! Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda przekraczanie granicy na pieszym przejściu Szegini-Medyka w nocy? Jest normalnie otwarte? Nie trzeba czekać do rana aż otworzą? ;) Po zeszłorocznych przygodach wolałbym uniknąć przechodzenia z "tłumem", stąd więc taka pora... ALE! To nie wszystko. O której odjeżdża (tak mniej więcej chociaż) ostatni bus ze Lwowa do granicy? A może można to gdzieś sprawdzić? I czy te po polskiej stronie również kursują w nocy? Żeby nie przyszło taksówką do Przemyśla jechać... :D

Awatar użytkownika
pwlzeb
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 814
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008 18:12
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pwlzeb » czw 27 sie, 2009 14:38

numer do tej firmy, co zajmuja sie przewozem to:
+380322943390
Jadac w nocy nastawialbym sie na taksowke ze Lwowa i z granicy do Przemysla.
tlum nie jest taki straszny. Chyba nigdy nie czekalem wiecej niz godzine. Znajdz sobie jakas Ukrainke, popros aby udawala, ze jestescie para, przejdziesz z nia bez problemu przez czesc ukrainska, a potem ona z Toba przez czesc Polska.

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » pt 28 sie, 2009 07:54

Na konkrętną chwile to zdecydowanie najlepiej zadzwonić na przejście w Medyce i osobiście zagadać z pogranicznikami. Metoda sprawdzona i godna polecenia. Telefon zamieszczałem na forum.
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

KubaK
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 26
Rejestracja: śr 15 kwie, 2009 22:39

Post autor: KubaK » pt 28 sie, 2009 17:46

Dane z okolic 25 lipca 2009:
W nocy (czyli jak dojedzie ostatni bus ze Lwowa) przejście jest normalnie otwarte - ja osobiście nie miałem żadnych problemów i nawet miałem przyjemność dostać stempelek od wyjątkowo urodziwej ukraińskiej pani celnik ;] Po stronie polskiej oczywiście dla Polaków była osobna kolejka i symbolicznie kazali otworzyć plecaki, spytali czy coś mamy i witajcie w domu.
Ostatni bus ze Lwowa, o ile dobrze pamiętam, jedzie ok. 20:30 (spod głównego dworca kolejowego). Radziłbym się zapytać na miejscu, bo nam powiedziano, że jeżdżą co godzinę do 21.00, a potem nagle się okazało, że jednak ostatni jest wcześniej.
Tak czy owak, jadąc ostatnim busem ze Lwowa należy naprawdę szybko przejść przez granicę, żeby załapać się na kurs do Przemyśla - autobus odjeżdża dosłownie na styk, nam zabrakło 10 minut. Oczywiście pozostaje kurs prywatny - nam sympatyczny miejscowy policzył 30 zł za 4 osoby do Przemyśla.

szaman
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 317
Rejestracja: czw 23 lip, 2009 12:53
Lokalizacja: ELBLĄG

Post autor: szaman » sob 29 sie, 2009 22:09

Drodzy forumowicze. Po wejściu w życie nowych przepisów dotyczących możliwości przewozów 2 paczek papierosów a nie jak to było wcześniej jednego wagonu, siłą rzeczy na granicy nie będzie kolejek. Jadąc na Ukrainę na pieszym w Medyce spędziłem 15 minut. Wracając 10 i to z otwarciem plecaka. Z Ukrainy wróciłem przed wczoraj.
Пиймо друзі грай музико Нам вже все одно!

Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1323
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski » wt 01 wrz, 2009 16:22

traveler, Wracając z Ukrainy 27 sierpnia (ok.5 czas UKRAINY) i jadąc na nią 25 sierpnia (ok.9 czas POLSKI), na pieszym przejściu granicznym były putki, kilka osób, limity zrobiły swoje, ma się ku LEPSZEMU :D relację z pobytu możesz przeczytać tutaj: viewtopic.php?t=5716&postdays=0&postord ... art=60#top

roberT/TANAIS, nie zgadzam się z Tobą oszczędności sie są pozorne i czas oczekiwania dla pieszych jest krótszy niż dla samochodów, bilet PKS Rzeszów-Lwów to wydatek dla mnie 37 PLN, a trasa kombinowana z przesiadką w Przemyślu i pieszym przekroczeniu granicy i dalszą podróżą do Lwowa to koszt 13,50 PLN

Parparim, Odniosłem wręcz przeciwne wrażenie, wszystcy bardzo mili

ARTURINGA, Jak ja jechłem 27 sierpnia to ok. 5 czasu UKRAINY zamknęli wejście do terminalu odpraw na Ukrainie bo się zmieniali

PS

Z karteczką nowość Ukraińska Pani celnik powiedziala mi że jest mi nie potrzebna (a sobie wcześniej ściągnąlem z internetu i wydrukowalem oraz wypelniłem) i potargała mi ją i wyrzuciła do kosza, czyli karteczka przeszła do historii i nie jest już obowiązkowa, wracając do Polski nikt nie pytal się o karteczkę :D
Podsumowując jest coraz lepiej: kolejk brak na pieszym przejściu i karteczki zostaly zniesione :D


---------------------------------------------
Tak, przejście w Medyce jest całodobowe
Marszrutki z Lwowa do Szeginii kursują co 30 minut pierwszy kurs: 05:30, a ostatnii kurs o 20:30 spod Zaliczyj Wagzał (AWTO-STANCJA NR 8).
Marszrutki z Szeginii do Lwowa kursują co 20--55 minut od 07:35 do 21:00
Z Szeginii kursują jeszcze marszrutki do: Mościsk (co 25 min. od 07:30 do 19:30), Sambora, Drohobycza, Borysławia, Truskawiec i jak się nie myle jeżdzi jeszcze coś do Stryja :D
Ostatnio zmieniony wt 01 wrz, 2009 19:11 przez fijalkowski, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
pwlzeb
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 814
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008 18:12
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pwlzeb » sob 05 wrz, 2009 14:12

Sytuacja w Medyce.
4.09.09 (piatek)
Godz. 17.00... Idac od Medyki, bylo zupelnie pusto. Przejscie pokonalem w jakies 20 minut.
Kolejka byla wsrod oczekujacych na wejscie do Polski - okolo 30 osob przed wejsciem do budynku, wewnatrz pewnie drugie tyle.

Odnośnie karteczek!

Funkcjonują! Prosze nie rozpowszechniac blednych informacji.
Pani poprosila mnie o wypelnienie karteczki, wzialem, wlozylem do paszportu, dalem wypelniona. 3 sekundy i ide dalej.
Przede mna zatrzymali Ukrainke, sprawdzali jej bagaz...

Awatar użytkownika
barteek666
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 24
Rejestracja: ndz 05 lip, 2009 17:01

Post autor: barteek666 » sob 05 wrz, 2009 23:06

dnia 4.09 godzina 21-22 wracając do Polski była kolejka na około 30 min!
SOULSHINE

Janek19801119
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 37
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 17:36
Lokalizacja: z Gdyni

Post autor: Janek19801119 » pn 24 maja, 2010 21:26

A jak teraz wygląda na tym słynnym przejściu?
pozdr!
W czasie ostrzeliwania Lwowa...pomagałem naszym żołnierzom, przynosząc im amunicję i żywność. Bardzo się nie bałem, ponieważ jestem Polakiem, a Polak rodowity niczego się nie boi, nawet śmierci.
Stanisław W. lat 9

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2269
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » pn 24 maja, 2010 23:36

dwa tygodnie temu na przejsciu pustki, przed nami chyba w kolejce 3 osoby. Chyba 15 min zajelo nam przejscie. Nawet nie zagladali specjalnie do plecakow, kazali tylko otworzyc jeden łypneli i kazali isc dalej.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Janek19801119
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 37
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 17:36
Lokalizacja: z Gdyni

Post autor: Janek19801119 » wt 25 maja, 2010 06:34

A o której to było? (Poważnie pytam) pozdr.
W czasie ostrzeliwania Lwowa...pomagałem naszym żołnierzom, przynosząc im amunicję i żywność. Bardzo się nie bałem, ponieważ jestem Polakiem, a Polak rodowity niczego się nie boi, nawet śmierci.
Stanisław W. lat 9

Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1323
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski » wt 25 maja, 2010 19:27

potwierdzam na granicy male kolejki szlem na Ukraine w sobote przez Medyke rano okolo 8:30/czas polski i moze ze trzy osoby przedemna a jak wracalem po poludniu ok 13:30/czas polski nikogo nie bylo przedemna w kolejce

Janek19801119
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 37
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 17:36
Lokalizacja: z Gdyni

Post autor: Janek19801119 » śr 26 maja, 2010 18:01

To Ty chyba mrówka jesteś;)
żartowałem- zazdroszczę, że mieszkasz tak blisko!
W czasie ostrzeliwania Lwowa...pomagałem naszym żołnierzom, przynosząc im amunicję i żywność. Bardzo się nie bałem, ponieważ jestem Polakiem, a Polak rodowity niczego się nie boi, nawet śmierci.
Stanisław W. lat 9

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2269
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » czw 27 maja, 2010 00:14

Janek19801119 pisze:A o której to było? (Poważnie pytam) pozdr.
mysmy byli kolo 16
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

muv168
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 62
Rejestracja: sob 06 cze, 2009 11:48
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: muv168 » czw 27 maja, 2010 08:05

Od czasu jak ograniczona została ilość wywożonych papierosów kolejki zniknęły. Przekraczałem granicę na zeszłe wakacje dwu krotnie w Szegini i bez kolejek. Całość przejścia zajmuje 20 minut w tym więcej chyba marszem między granicami.

Paweł
---
Moje podróże

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » czw 27 maja, 2010 09:54

Jeżeli chcecie mieć wiadomości z pierwszej ręki o aktualnej sytuacji na przejściach granicznych to najlepiej zadzwonić . Nr telefonów są dostępne w sieci więc większego problemu ze znalezieniem nie ma . Mogą was tylko przełączyć bezpośrednio na zmianę pełniącą służbę.

przejście Hrebenne : 846674182 .
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

ODPOWIEDZ