Bezpieczeństwo w 2006

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
Gość

Bezpieczeł„stwo w 2006

Post autor: Gość »

Witam
Noszę się z zamiarem wyjazdu na wczasy do Jeremczy,ale też planuję pozwiedzać Stanisławów,Buczacz,Jazłowiec i oczywiście Lwów.
Będzie to nasz pierwszy wyjazd w tamte strony.

Ostatnio słyszałem,że aktywizują się mocno zwolennicy UPA (pomniki,tablice upamiętniające,itp).
A jako że była to, jak wiadomo, zbrodnicza i terrorystyczna organizacja,to mam obawy,że na niektórych obszarach może grozić nam niebezpieczeństwo (jadę z dziećmi).

I mam pytanie praktyczne,może ktoś wie,gdzie szczególnie widać te wpływy nacjonalno-upowskie?
Wtedy,myślę,chyba nie warto manifestować się,że jest się Polakiem.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
lusac
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1265
Rejestracja: śr 08 cze, 2005 20:08

Post autor: lusac »

zaertujesz? czy jestes stalym czytelnikiem wybiorczej...? :D
Gość

Post autor: Gość »

lusac pisze:zaertujesz? czy jestes stalym czytelnikiem wybiorczej...? :D
Nie czytam tego szmatławca.
Widziałem sam na zdjęciach , np. www.buchach.com.ua ,.I czytałem na ukrainskich stronach,m.in. o nadawaniu nazw ulic np . Bandery, itp itd.
Negujesz to ?
Awatar użytkownika
lusac
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1265
Rejestracja: śr 08 cze, 2005 20:08

Post autor: lusac »

i slusznie, ze nie czytasz. a w kazdym razie sie nie przejmujesz zbytnio obrazem wschodu kreowanym przez polskie media.
ale nie sugeruj sie tez za bardzo tym, co wypisuja na niektorych ukrainskich stronach.
nie, nadawania nazw ulic i upamietniania (nie zawsze zreszta jasnych stron) historii upa bynajmniej nie neguje.
ale z moich (i wiekszosci bywalcow tego forum chyba) dosc licznych doswiadczen z podrozami po ukrainie wynika, ze trudno w polsce znalezc tak otwartych, goscinnych i przyjaznych ludzi jak ukraincy. zwlaszcza ci z zachodniej czesci kraju i zwlaszcza w stosunku do polakow wlasnie :) nie masz sie wiec raczej czego obawiac. o siebie i swoja rodzine mozesz byc nawet spokojniejszy niz w wiekszosci miejsc w polsce. moim zdaniem przynajmniej :)
Gość

Post autor: Gość »

lusac pisze:i slusznie, ze nie czytasz. a w kazdym razie sie nie przejmujesz zbytnio obrazem wschodu kreowanym przez polskie media.
ale nie sugeruj sie tez za bardzo tym, co wypisuja na niektorych ukrainskich stronach.
nie, nadawania nazw ulic i upamietniania (nie zawsze zreszta jasnych stron) historii upa bynajmniej nie neguje.
ale z moich (i wiekszosci bywalcow tego forum chyba) dosc licznych doswiadczen z podrozami po ukrainie wynika, ze trudno w polsce znalezc tak otwartych, goscinnych i przyjaznych ludzi jak ukraincy. zwlaszcza ci z zachodniej czesci kraju i zwlaszcza w stosunku do polakow wlasnie :) nie masz sie wiec raczej czego obawiac. o siebie i swoja rodzine mozesz byc nawet spokojniejszy niz w wiekszosci miejsc w polsce. moim zdaniem przynajmniej :)
Dziękuję za odpowiedź,chodź mam warażenie,że bagatelizujesz sprawę.
To,że Tobie czy forumowiczom nic złego,dzięki Bogu, nie przytrafiło się,to jeszcze nie oznacza,że jest super i cacy pod tym względem.
Pewnie,szczególnie w górskich terenach np. Czarnohory,ludzie prości są jak w każdym kraju serdeczni i uczciwi (sam to doświadczyłem ostatnio w Bułgarii).

Tak nawiasem mówiąc,media w Polsce są poprawne politycznie aż do bólu, tzn. generalnie pokazują jak tam jest dobrze i cacy,i z dużym dystansem odnoszę się do oficjalnych doniesień.

Obyś się nie mylił, bo chyba sam przyznasz,że różnica w zamożności jest dość duża (mówię o prowincji przede wszystkim),a to prowokuje to napadów rabunkowych czy z pobudek politycznych.
Mikita
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: pt 17 lut, 2006 10:57

Post autor: Mikita »

A ja myślę że nie ma co tragizować ani idealizować jak to jest bardzo bezpiecznie.

Ja spotkałem się nieraz z ponurą gębą tubylca i z zapytaniem "A wy czoho tutki pryjichały ?", ale też z serdecznością,szczególnie starszych ludzi,pamiętających jeszcze czasy,gdy ziemie te były w Polsce.

Tak,że musi Pan być ostrożny,szczególnie jak jedziecie Państwo lepszym samochodem. Mój znajomy miał taki przypadek w ubiegłym roku,że niedaleko od Sambora na stacji benzynowej podszedł do niego krótko ostrzyżony młodzieniec w towarzystwie równie grożnie wyglądającej "obstawy" i podetkał mu pod nos gotowy druk do podpisania.
Jako że zna trochę ukrainski, zorientował sie,że napisane było ,że za kilkanaście dolarów sprzedaje swój samochód (wart kilkadziesiąt tysięcy!!).
Na szczęście przejeżdżał jakiś patrol milicji i zrezygnowali.
Gdyby nie to to by go odpowiednio zmusili do podpisania "umowy" i wiadomo,jak by to się by skończyło.
Awatar użytkownika
mlody78
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2402
Rejestracja: czw 28 kwie, 2005 10:46
Lokalizacja: Uć :)
Kontakt:

Post autor: mlody78 »

ze swojej strony mogę jedynie dodać, że od 2001 roku na Ukrainie byłem ponad 10 razy...Kijów, Lwów, Odessa i inne mniejsze miasteczka...
nie kryłem się z j.polskim...i nigdy mnie nic złego nie spotkało...
może to szczęście, a może po prostu tak tam jest...że jak na jakiegoś fanatyka nie trafisz, to nic złego się nie stanie...podobnie jak w Polsce...przeciez nie jesteśmy państwem rasistowskim, ale od czasu do czasu członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i podobnych ugrupowań dają o sobie znać...

niech Pan jedzie, bez większych obaw....nie przejmować się zbytnio zasłyszanymi (przeczytanymi) przypadkami...bo właśnie według mnie to są tylko przypadki...
będę wdzięczny za korzystanie na forum z funkcji Szukaj ...przed zadaniem pytania...
Awatar użytkownika
lusac
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1265
Rejestracja: śr 08 cze, 2005 20:08

Post autor: lusac »

to ja tez jeszcze dodam tylko, ze i owszem w gorach zdarzalo mi sie byc najczesciej, ale i lwow dosc regularnie odwiedzam, i w kijowie bylem, w charkowie mi sie zdarzylo, a ostatnio nawet - co prawda przejazdem - ale przez 'ten straszny' donieck... i wszedzie tam czulem sie bezpieczniej niz w polsce. jasne, ze cos zlego stac sie moze, jak wszedzie i zawsze. sek w tym, ze pezecietni ludzie wbrew pozorom (bo czasem dosc glosno i ekpsresyjnie mowia :D) sa tam jacys mniej agresywni po prostu i bardziej otwarci, zwlaszcza dla gosci z zewnatrz. gorzej pewnie jak ma sie najnowszego mercedesa, czy jakas zlota kete na szyi. ale pod tym wzgledem to i oni kompleksow nie maja ;) jednym zdaniem: normalnie wygladajacy czlowiek nie ma sie tam czego obawiac. a juz na pewno nie ze wzgledom politycznych, ideologicznych, rasowych czy narodowosciowych. amen :)
blazey
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 95
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005 21:16
Lokalizacja: Łódź

Post autor: blazey »

Historia z zycia wzieta, zdarzyla gdzies w gorach, niedaleko Jaremczy
zreszta :)
Pukam do drzwi. Otwiera mloda dziewczyna. Mieszanka rosyjskiego i polskiego wyjasniam ze jestesmy z polski, i wybieramy sie w gory, a mamy malo wody. Jest zimno, 10 st mrozu, jak to w styczniu. Podalem naczynie, po chwili wyszedl mlodzy Ukrainiec, rozmawiamy pare minut, mowi, pochodzi ze wschodniej Ukrainy, tu mieszka bo sie ozenil. Sympatyczna rozmowa. Po chwili wychodzi znow mloda dziewczyna z termosem i kilkoma paczkami w reklamowce. Mowi ze na pewno przyda sie nam cos slodkiego. Czuje sie glupio, bo nie mamy nic w zamian, wiec dziekuje i odchodze. Pewnie ze nie zachowujac odpowiedniej ostroznosci mozna zarobic w kly, i jak to wszedzie sa szachraje, zlodzieje, oszusci, lobuzy, dranie ale duuuuuuuuuuuuuuuuzo chodzilem po polskich gorach i nigdzie nie spotkalem sie z taka zyczliwoscia
ODPOWIEDZ