Wybieram sie do Lwowa...

Forum o podróżach po Ukrainie. Podobnie jak powyższe forum o Rosji przeznaczone jest ono do rozmów na tematy związane z turystyką.
adamgdansk
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 31
Rejestracja: śr 14 mar, 2012 21:02

Wybieram sie do Lwowa...

Post autor: adamgdansk »

Witam, mam kilka pytan co do Lwowa.
Jestem ciekaw jaki stosunek do Polakow maja mlodzi Ukraincy.
Pytam, bo sam jestem z Gdanska, a nie wszyscy tu przepadaja za Niemcami.
Wiem, ze nacjonalizm jest dosyc popularny na zachodzie Ukrainy, zwlaszcza wsrod 'fanow' pilki noznej, a tacy chyba raczej nieprzepadaja za Polakami:)
Chcialbym sie dowiedziec jaki stosunek do Polakow ma wiekszosc mlodych Ukraincow.
Pytam bo sam jestem mlody (29) lat, do Lwowa jade z kolega i poza zwiedzaniem planujemy sobie troche poimprezowac, a wiadomo impreza + alkohol (duzo alkoholu) to roznie sie moze skonczyc.
Wiem, jak bywa tutaj w Polsce, czesto w klubach dochodzi do zaczepek, do bojek pod klubami (najczesciej 'obcy' sa ofiarami).
Jak jest we Lwowie?
Jakich miejsc najlepiej unikac nocą?:)
I jak ogolnie jest we Lwowie z bezpieczenstwem?

Sam jestem bardzo negatywnie nastawiony do UPA, OUN i Bandery - rozumiem ze nie nalezy tego publicznie okazywac?

I jeszcze takie pytanie - ile pieniedzy przeznaczyc na wyjazd 5-7 dniowy (nie liczac biletow na pociag).
Mam odlozone 700 zl, ale nie wiem czy to na wszystko mi wystarczy.
Czyli na hostel + wyzywienie, papierosy + zwiedzanie (muzea itp) + imprezy (taksowki, wracajac z imprez) + ewentualnie jakies male pamiatki w postaci koszulek pocztowek itp

To chwilowo tyle:)

Awatar użytkownika
M4rcin
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 73
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 13:55

Re: Wybieram sie do Lwowa...

Post autor: M4rcin »

adamgdansk pisze:Witam, mam kilka pytan co do Lwowa.


Sam jestem bardzo negatywnie nastawiony do UPA, OUN i Bandery - rozumiem ze nie nalezy tego publicznie okazywac?
Na pewno nie w knajpie Kryjivka :D

Poważnie to zależy na kogo trafisz :)

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Re: Wybieram sie do Lwowa...

Post autor: Alexander_K »

adamgdansk pisze:Witam, mam kilka pytan co do Lwowa.
Jestem ciekaw jaki stosunek do Polakow maja mlodzi Ukraincy.
Pytam, bo sam jestem z Gdanska, a nie wszyscy tu przepadaja za Niemcami.
Wiem, ze nacjonalizm jest dosyc popularny na zachodzie Ukrainy, zwlaszcza wsrod 'fanow' pilki noznej, a tacy chyba raczej nieprzepadaja za Polakami:)
Chcialbym sie dowiedziec jaki stosunek do Polakow ma wiekszosc mlodych Ukraincow.
Pytam bo sam jestem mlody (29) lat, do Lwowa jade z kolega i poza zwiedzaniem planujemy sobie troche poimprezowac, a wiadomo impreza + alkohol (duzo alkoholu) to roznie sie moze skonczyc.
Wiem, jak bywa tutaj w Polsce, czesto w klubach dochodzi do zaczepek, do bojek pod klubami (najczesciej 'obcy' sa ofiarami).
Jak jest we Lwowie?
Jakich miejsc najlepiej unikac nocą?:)
I jak ogolnie jest we Lwowie z bezpieczenstwem?

Sam jestem bardzo negatywnie nastawiony do UPA, OUN i Bandery - rozumiem ze nie nalezy tego publicznie okazywac?

I jeszcze takie pytanie - ile pieniedzy przeznaczyc na wyjazd 5-7 dniowy (nie liczac biletow na pociag).
Mam odlozone 700 zl, ale nie wiem czy to na wszystko mi wystarczy.
Czyli na hostel + wyzywienie, papierosy + zwiedzanie (muzea itp) + imprezy (taksowki, wracajac z imprez) + ewentualnie jakies male pamiatki w postaci koszulek pocztowek itp

To chwilowo tyle:)
Tak Ci powiem, że 700 złotych na żadne imprezy Ci chyba nie wystarczy. A więc jesteś bezpieczny. Na całą resztę - "hostel + wyzywienie, papierosy + zwiedzanie (muzea itp) + male pamiątki" - musi starczyć.

Po prostu nie powinien się wypowiadać na tematy polityczne i wszystko będzie w porządku.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3056
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia »

Dokładnie tak. Polityka jest generalnie śliskim tematem, nie tylko na Ukrainie, więc najlepiej trzymać się od tego jak najdalej. Oczywiście odradzam też, spotykane niestety nieraz u niektórych Polaków jadących na Wschód, przejawianie wyższości w stosunku do miejscowych, jak tez np. głośne artykułowanie opinii, że Lwów to polskie miasto. Zresztą tematów historycznych, dotyczących stosunków PL-UA, podobnie jak politycznych, lepiej unikać, a jeśli już gdzieś poruszać, to z dużą ostrożnością. Generalnie jednak jakiegoś otwartego antypolonizmu wśród mieszkańców Lwowa nigdy nie zauważyłem, choć bywam tam kilka razy w roku.
Co do kwoty 500-700 PLN, to spokojnie powinna ona starczyć nawet na tydzień, oczywiście bez szaleństw. Ceny w hostelach zaczynają się nawet od ok. 30 PLN/noc (chyba, że chcesz jechać w czasie Euro), żarcie w wielu knajpach (z kultową Puzatą Chatą na czele) też jest dość tanie, wstępy do muzeów to jakieś 10-30 UAH, nie więcej, pamiątki też nie są w jakichś niebotycznych cenach. W klubach i na dyskotekach nie bywam, więc nie wiem jakie tam są ceny, ale niewykluczone, że może na 1 czy 2 takie wypady ci starczy. Sporo klubów, jak i hosteli jest w centrum, więc może nawet korzystanie z nocnych taksówek nie będzie potrzebne

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

pietia pisze:W klubach i na dyskotekach nie bywam, więc nie wiem jakie tam są ceny, ale niewykluczone, że może na 1 czy 2 takie wypady ci starczy. Sporo klubów, jak i hosteli jest w centrum, więc może nawet korzystanie z nocnych taksówek nie będzie potrzebne
wykluczone :!:
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

hoddog
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 10
Rejestracja: pt 29 lip, 2011 22:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: hoddog »

Wow! Czy naprawdę nocne rozrywki Lwowa są takie drogie? Wybieramy się tam na 3 dni i mimo że budżet jest większy to zastanawiam się czy wystarczy...
Jakieś przykładowe ceny?
Pozdrawiam
hoddog

justangel
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 25
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 11:17

Post autor: justangel »

700 zł na 7 dni starczy spokojnie, choć raczej bez większego imprezowania. Przy 5 dniowym pobycie wystarczy również na jakieś balowanie. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych potrzeb, ale ceny we Lwowie nie są jakieś bardzo wysokie. Zwiedzanie i komunikacja miejska jest dosyć tania, noclegi w Hostelach są od 30 zł (warto jednak wcześniej zarezerwować, bo na ostatnią chwilę różnie może być), a knajpy różne: i tańsze i droższe.
Nie spotkałam się z przejawami wrogości w stosunku do Polaków. Raczej odwrotnie, ludzie są bardzo życzliwi i pomocni.

justangel
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 25
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 11:17

Post autor: justangel »

hoddog pisze:Wow! Czy naprawdę nocne rozrywki Lwowa są takie drogie? Wybieramy się tam na 3 dni i mimo że budżet jest większy to zastanawiam się czy wystarczy...
Jakieś przykładowe ceny?
Z tego co pamiętam piwko w lepszych knajpkach kosztowało jakieś 7-8 zł, więc na dobrą sprawę nie ma tragedii.

[edit] z ciekawości spojrzałam w menu Domu Legend, przykładowe Stare Misto 0,5 - 16UAH
Ostatnio zmieniony czw 15 mar, 2012 13:53 przez justangel, łącznie zmieniany 1 raz.

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

hoddog pisze:Wow! Czy naprawdę nocne rozrywki Lwowa są takie drogie? Wybieramy się tam na 3 dni i mimo że budżet jest większy to zastanawiam się czy wystarczy...
Jakieś przykładowe ceny?
Najtańsze whiskey 50 gr. = 50 hr.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

justangel pisze:
hoddog pisze:Wow! Czy naprawdę nocne rozrywki Lwowa są takie drogie? Wybieramy się tam na 3 dni i mimo że budżet jest większy to zastanawiam się czy wystarczy...
Jakieś przykładowe ceny?
Z tego co pamiętam piwko w lepszych knajpkach kosztowało jakieś 7-8 zł, więc na dobrą sprawę nie ma tragedii.
Knajpka to knajpka, a klub nocny to klub nocny.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

justangel
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 25
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 11:17

Post autor: justangel »

Alexander_K pisze:
justangel pisze:
hoddog pisze:Wow! Czy naprawdę nocne rozrywki Lwowa są takie drogie? Wybieramy się tam na 3 dni i mimo że budżet jest większy to zastanawiam się czy wystarczy...
Jakieś przykładowe ceny?
Z tego co pamiętam piwko w lepszych knajpkach kosztowało jakieś 7-8 zł, więc na dobrą sprawę nie ma tragedii.
Knajpka to knajpka, a klub nocny to klub nocny.
Rozrywki nocne to niekoniecznie kluby nocne, chyba że w jakimś slangu którego nie znam;)

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

justangel pisze:
Rozrywki nocne to niekoniecznie kluby nocne
A cóż jeszcze?
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

justangel
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 25
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 11:17

Post autor: justangel »

Alexander_K pisze:
justangel pisze:
Rozrywki nocne to niekoniecznie kluby nocne
A cóż jeszcze?

Dyskoteki, kluby, knajpy. Ot życie nocne miasta.

Nie wiem skąd opinia, że zaraz chodzi o klub nocny... Widać kolega jest częstym bywalcem takich klubów, skoro tylko z jednym się mu to kojarzy.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

Alexander_K pisze:Tak Ci powiem, że 700 złotych na żadne imprezy Ci chyba nie wystarczy.
To chyba wszystko zalezy do jak bardzo burżujskich knajp i lokali zamierza kolega uderzac.. Za 700zl mozna po Ukrainie jezdzic przez dwa tygodnie i imprezowac codziennie (wiem sprawdzalam) a mozna to zapewne przehuśtac w jeden wieczor (nie sprawdzalam ale moge sobie wyobrazic)
adamgdansk pisze: I jak ogolnie jest we Lwowie z bezpieczenstwem?
ja sie nigdy nie spotkalam z zadnym niebezpieczenstwem, no moze poza przechodzeniem przez ulice ;) trzeba uwazac nawet na zielonym swietle ;)

pietia pisze:Dokładnie tak. Polityka jest generalnie śliskim tematem, nie tylko na Ukrainie, więc najlepiej trzymać się od tego jak najdalej.
Mi sie wydaje ze i o polityce mozna rozmawiac, ale bez emocji i w wywazony sposob. I niekoniecznie zatajając swoje przekonania. Ja wiele razy rozmawialam na takie tematy nawet z emerytowanymi banderowcami i bylo ok..
Zamiast powiedziec "ten wasz Bandera to nie zaden bohater tylko morderca i skurw***" mozna powiedziec "Rozumiem ze jest waszym bohaterem narodowym, bo walczyl o wasza wolnosc. Ale my w Polsce go bardzo nie lubimy bo byl naszym wrogiem i wymordowal wielu naszych rodakow". I przypuszczam ze taka rozmowe mozna prowadzic dlugo i spokojnie z wieloma ludzmi..
pietia pisze:Oczywiście odradzam też, spotykane niestety nieraz u niektórych Polaków jadących na Wschód, przejawianie wyższości w stosunku do miejscowych, jak tez np. głośne artykułowanie opinii, że Lwów to polskie miasto.
To bym tez odradzala... Bo tez bym miala ochote takim turystom dac w łeb, a co dopiero musza czuc miejscowi??.. Bardzo czesto spotyka sie u naszych rodakow pogardliwe odnoszenie sie do miejscowych oraz zachowania i komentarze typu: jak tu brudno, jaki tu syf, jak tu nienowoczesnie, jakie zacofanie, tu to sie komuna nie skonczyla jeszcze, jestescie sto lat za murzynami, my placimy to wymagamy, jakby nie nasza kasa to byscie zdechli z glodu itp. Jesli taki typ turysty stanie sie ofiara knajpianej bójki to ja jestem gotowa miejscowym postawic flaszke zeby mu porzadne lanie spuscili :lol:
adamgdansk pisze: Jakich miejsc najlepiej unikac nocą?:)
Wedlug mnie mozna isc wszedzie, tylko robic to z glową.. Nie obnosic sie z pełnym portfelem, nie szpanowac kasą czy drogim sprzetem..
adamgdansk pisze:do Lwowa jade z kolega i poza zwiedzaniem planujemy sobie troche poimprezowac, a wiadomo impreza + alkohol (duzo alkoholu) to roznie sie moze skonczyc.
Raczej lepiej sie nie upijac do nieprzytomnosci bo we Lwowie, zreszta podobnie jak i w polskich miastach jak sie zasnie na ławce w parku to mozna stracic portfel czy telefon...
Kolega to nawet kiedys opowiadal ze bez butow sie obudzil :lol:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

buba pisze:
Alexander_K pisze:Tak Ci powiem, że 700 złotych na żadne imprezy Ci chyba nie wystarczy.
To chyba wszystko zalezy do jak bardzo burżujskich knajp i lokali zamierza kolega uderzac.. Za 700zl mozna po Ukrainie jezdzic przez dwa tygodnie i imprezowac codziennie (wiem sprawdzalam) a mozna to zapewne przehuśtac w jeden wieczor (nie sprawdzalam ale moge sobie wyobrazic)
Obrazek

No widzisz... dziewczynie wystarczy, a facetowi nie wystarczy. Metodologia kalkulacji kosztów trochę się różni.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

djds
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 sie, 2010 07:30
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: djds »

Z tym się stanowczo nie zgodzę. Przyznaję w 100% rację Bubie. Ostatnio przebalowałem na Ukrainie dwa tygodnie i wydałem 1100 zł. Nie odmawiałem sobie niczego, piwko lało się strumieniami. Ale równie dobrze mógłbym te pieniądze wydać w jeden wieczór we Lwowie, Kijowie lub innym mieście. Wszystko zależy od umiejętności gospodarowania budżetem. Osobiście nigdy bym nie kupił sobie szklanki najtańszego łiskacza za 50 UAH. Sorry. Dwie szklanki = bilet na placka do Symferopolu :)

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

Alexander_K pisze: No widzisz... dziewczynie wystarczy, a facetowi nie wystarczy. Metodologia kalkulacji kosztów trochę się różni.
no popatrz! faceci z ekipy wydali tyle samo co ja...

no chyba ze sie troche nie zrozumielismy i inaczej rozumiemy slowa "impreza" czy "zabalowac"
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

adamgdansk
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 31
Rejestracja: śr 14 mar, 2012 21:02

Post autor: adamgdansk »

pietia pisze:Oczywiście odradzam też, spotykane niestety nieraz u niektórych Polaków jadących na Wschód, przejawianie wyższości w stosunku do miejscowych, jak tez np. głośne artykułowanie opinii, że Lwów to polskie miasto.
Nigdy w zyciu bym tak nie zrobil, bo sam mieszkam w gdansku i mnie c**j strzela jak tu przyjezdzaja stare szwaby i mowia "popatrzcie, co oni zrobili z NASZYM miastem...".
buba pisze: Mi sie wydaje ze i o polityce mozna rozmawiac, ale bez emocji i w wywazony sposob. I niekoniecznie zatajając swoje przekonania. Ja wiele razy rozmawialam na takie tematy nawet z emerytowanymi banderowcami i bylo ok..
Mi chodzi raczej o to, czy sie przyczepia do mnie jacys kibole wieczorem, jak zobacza Polaka z np wytatuowanym bialym orlem na rece:)
buba pisze: Zamiast powiedziec "ten wasz Bandera to nie zaden bohater tylko morderca i skurw***" mozna powiedziec "Rozumiem ze jest waszym bohaterem narodowym, bo walczyl o wasza wolnosc.
Ale my w Polsce go bardzo nie lubimy bo byl naszym wrogiem i wymordowal wielu naszych rodakow". I przypuszczam ze taka rozmowe mozna prowadzic dlugo i spokojnie z wieloma ludzmi..
Dlatego wlasnie wole zadnych takich tematow nie poruszac z zadnym Ukraincem.
Wiekszosc ludzi oburza hitleryzm, a Wolyniu 50% Polakow nawet nie slyszalo, a to 2 chyba bylo duzo wiekszym zlem.
buba pisze: To chyba wszystko zalezy do jak bardzo burżujskich knajp i lokali zamierza kolega uderzac.. Za 700zl mozna po Ukrainie jezdzic przez dwa tygodnie i imprezowac codziennie (wiem sprawdzalam) a mozna to zapewne przehuśtac w jeden wieczor (nie sprawdzalam ale moge sobie wyobrazic)
Nie chodzi mi o jakies mega chlanie koniakow ani whisky.
Zwykle wyjscie do dobrego klubu, i upicie sie tam.
W Polsce na imprezie wydaje do 150-200 zł (w tym papierosy, wjazd do klubu, kebab w drodze powrotnej, taxowka).

A tak na marginesie... Interesuja mnie Ukrainki:)
Zakladam, ze jest podobnie jak u nas - laski (zwlaszcza na imprezach) leca na obcokrajowcow.
Jaki maja stosunek do polakow?
Chodzi mi o zwykle poznanie dziewczyn, do poimprezowania, poflirtowania, zadne burdele ani seks za pieniadze mnie nie interesuja.

Zakrzak
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 26
Rejestracja: pt 27 sty, 2012 15:40

Post autor: Zakrzak »

ano to prawda 8) szczególnie biorąc pod uwagę,że Ukraińcy są ponoć średnio urokliwi (opinia koleżanki,mnie tam ciężko faceta ocenić)

tomek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 712
Rejestracja: sob 08 kwie, 2006 17:08

Post autor: tomek »

z antypolonizmem sie napewno nie spotkasz(chyba ze na granicy w stosunku do celnikow:)),lwow to juz nie to samo co kiedys,wycwanili sie i drogo jest,taka kryjowka to sie ceny piwa nie za bardzo roznia od tych w krakowie ale np zeby tak milo sobie posiedziec jest taka kawiarenka krakiwczanka tam milo jest,dyskutowac mozna o wszystkim tylko nie z agresja do kogos ani wyzszoscia to pogadac mozna o wszystkim,unikac trzeba dworca i okolic i dworca pekaesu i tych knajp tam kolo nich a tak to mniej wiecej bezpiecznie jest a co do spotkania z kibicami to wieczorem lepiej spotkac ich niz milicje:)),na pijanego to raczej sie nie poznasz z zadna dziewczyna tam,a do tego we lwowie to tak wiesz nie zbyt furore zrobisz ze jestes z polski i na to raczej nie poleca a zreszta jakby co to gdzie ja wezmiesz do jakiegos hostelu z grzybem na scianie?w sumie mozn i na klatce tez ale to juz oboje musicie byc dobrze porobieni:)chociaz jesli milosc to na piewszy raz raczej bedzie calowanie(moze staroswiecki jestem ale wedlug mnie tak powinno byc),a czy 700zl starczy to juz zalezy od ciebie:) i tak ogolnie lwow sie zrobil drogi,raczej od centrum trzeba sie oddalic zeby Ci to 700zl wystarczylo,kluby to nie wiem bo nie bylem ale zawsze mozna wypic z 4 stare miasta i dopiero wtedy isc do klubu:)
a podroz zacznij nie busem do lwowa ale elektryczka gdzie mozesz sobie wypic kilka piw i wysiadziesz we lwowie juz na dobrym humorze:)))
taksowki odpadaja za 700zl to 5 dni zabawy ale tez nie wiadomo jakiej,trzeba oszczedzac,sam jakis hotel to bedzie drogo,a za taka suma jesli imprezy chcesz miec to raczej zywienie w spozywczakach,chleb,rybka,wedliny sobie wez z polski i powinno byc ok i tak ze 100zl rezerwy:)

Awatar użytkownika
micaj
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 390
Rejestracja: pn 10 maja, 2010 14:08
Lokalizacja: Lublin

Post autor: micaj »

I zaprosisz dziewczynę na szproty z puszki :-)
albo mielonkę :-)
PKS Kasy Międzynarodowe Lublin
GG: 9594935
tel.: 81 747 74 42

tomek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 712
Rejestracja: sob 08 kwie, 2006 17:08

Post autor: tomek »

jak kocha to zje i mielonke:)

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

tomek pisze:a zreszta jakby co to gdzie ja wezmiesz do jakiegos hostelu z grzybem na scianie?
No własnie! A dlatego proszę się nie wygłupiać i zamieszkać w normalnym hotelu!

N.p. tu:

http://www.eney.lviv.ua/pol/index_pol.html

lub

http://www.eurohotel.lviv.ua/pl/
tomek pisze:a podroz zacznij nie busem do lwowa ale elektryczka gdzie mozesz sobie wypic kilka piw i wysiadziesz we lwowie juz na dobrym humorze:)))
Tego bym Ci robić stanowczo nie radził, bo już od pary łat picie piwa a również palenie jest w Ukraińskich pociągach wzbronione, więc jeżeli spotkasz się z milicją to
zapłacisz mandat.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

Danielgd
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 71
Rejestracja: sob 11 wrz, 2010 15:19
Lokalizacja: Gdańsk/Kraków

Post autor: Danielgd »

hmmm. jak na moje 700 zl powinno starczyc. no moze 800. jak bylem kilka razy na wlasnie 5-7 dni, na niczym nie osczedzalem, kupowalem to na co mialem ochote (oczywiscie z zachowanie zdrowego rozsadku) co wieczor do pozna w pubach i klubach sie balowalo, zas za dnia zwiedzalo, i jakos starczylo, lacznie z noclegiem i wydatkami na jedzenie, fajki, piwo, wodke i transport po miescie. co do tematow polityczno/historycznych, to raz w nocy jak wracalismy z imprezy, zaczepili nas jacys tubylcy, co piwkowali na ulicy. rozmawialismy po polsku, jeden bardziej zrobiony nawet zaczal podspiewywac nasz hymn. pozniej zeszlismy na tematy sobieski, i jego pomnika ktory stal na walach hetmanskich, a teraz stoi w gdansku. powiedzialem, ze to wielki polski krol, oni, ze mordowal ukraincow etc. jak zaczelo sie robic niemilo, to standardowa spiewka - jestesmy slowianami, robimy razem euro, na zdrowie ! napilismy sie, pogadalismy, i bylo dobrze. zalezy jak sie trafi.
Ostatnio zmieniony sob 24 mar, 2012 16:08 przez Danielgd, łącznie zmieniany 1 raz.

wilager
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 63
Rejestracja: pn 13 cze, 2011 19:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wilager »

Alexander_K pisze:
tomek pisze:a podroz zacznij nie busem do lwowa ale elektryczka gdzie mozesz sobie wypic kilka piw i wysiadziesz we lwowie juz na dobrym humorze:)))
Tego bym Ci robić stanowczo nie radził, bo już od pary łat picie piwa a również palenie jest w Ukraińskich pociągach wzbronione, więc jeżeli spotkasz się z milicją to
zapłacisz mandat.
To zależy. Nie wiem jak w elektriczkach, bo tam może rzeczywiście milicja się czasami kręci, ale ja jadąc w zeszłym roku z na Krym całą droge imprezowałem ze znajomymi, zbytnio się z tym nie kryliśmy, prowadnica od czasu do czasu przychodziła, kazała sie zachowywać ciszej, ale żadnej draki z tego powodu nie było. Nawet szklanki nam pożyczyła, bo nie mieliśmy z czego pić. :D
Jeśli nie ma rozwiązania problemu, to de facto ten problem nie istnieje

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3056
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia »

wilager pisze:
Alexander_K pisze:
tomek pisze:a podroz zacznij nie busem do lwowa ale elektryczka gdzie mozesz sobie wypic kilka piw i wysiadziesz we lwowie juz na dobrym humorze:)))
Tego bym Ci robić stanowczo nie radził, bo już od pary łat picie piwa a również palenie jest w Ukraińskich pociągach wzbronione, więc jeżeli spotkasz się z milicją to
zapłacisz mandat.
To zależy. Nie wiem jak w elektriczkach, bo tam może rzeczywiście milicja się czasami kręci, ale ja jadąc w zeszłym roku z na Krym całą droge imprezowałem ze znajomymi, zbytnio się z tym nie kryliśmy, prowadnica od czasu do czasu przychodziła, kazała sie zachowywać ciszej, ale żadnej draki z tego powodu nie było. Nawet szklanki nam pożyczyła, bo nie mieliśmy z czego pić. :D
Już nie raz, jadąc ukraińskimi pociągami dalekobieżnymi, umilałem sobie podróż piciem piwa (nie ja jeden zresztą) i żadnych kłopotów z tego tytułu nikt nie miał. A prowadnicy oczywiście to widzieli, a raz chyba nawet jakiś milicjant przeszedł przez wagon. Na pewno natomiast nie można pić w pociągach "krepkich napitkow", no i oczywiście palić (poza tymi przedsionkami za kiblem)

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

wilager pisze: To zależy. Nie wiem jak w elektriczkach, bo tam może rzeczywiście milicja się czasami kręci, ale ja jadąc w zeszłym roku z na Krym całą droge imprezowałem ze znajomymi, zbytnio się z tym nie kryliśmy, prowadnica od czasu do czasu przychodziła, kazała sie zachowywać ciszej, ale żadnej draki z tego powodu nie było. Nawet szklanki nam pożyczyła, bo nie mieliśmy z czego pić. :D
pietia pisze: Już nie raz, jadąc ukraińskimi pociągami dalekobieżnymi, umilałem sobie podróż piciem piwa (nie ja jeden zresztą) i żadnych kłopotów z tego tytułu nikt nie miał. A prowadnicy oczywiście to widzieli, a raz chyba nawet jakiś milicjant przeszedł przez wagon. Na pewno natomiast nie można pić w pociągach "krepkich napitkow", no i oczywiście palić (poza tymi przedsionkami za kiblem)
No można także przechodzić przez ulice na czerwonym świetle i niekoniecznie każdego razu przejedzie Cię samochód....

Ja Wam wyjaśniam jaki są przepisy, a tam jeżeli macie za dużo zbędnych pieniędzy, to możecie oczywiście robić co chcecie.
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

Alexander_K pisze:a tam jeżeli macie za dużo zbędnych pieniędzy, to możecie oczywiście robić co chcecie.
chyba mimo wszystko taniej wyjdzie ryzykowac piciem piwa w elektriczce niz spac w hotelach ktore proponujesz ;)
tomek pisze:unikac trzeba dworca i okolic i dworca pekaesu i tych knajp tam kolo nich
Przynajmniej na kolejowym to teraz juz nie zjedza ani nie wypija nawet ci ktorzy by mieli na to ochote.. Bo wszystkie knajpy pozamykali.. (jesli masz do zaproponownia jakas "niebezpieczna" knajpe blisko dworca kolejowego to bardzo prosze o informacje- moze byc na PW- bede bardzo wdzieczna za info)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

tomek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 712
Rejestracja: sob 08 kwie, 2006 17:08

Post autor: tomek »

piwo w elektryczce mozesz pic normalnie,nikt ise nie przyczepi,wiadomo,ze nie mozesz we lwowie wysiasc z flaszka w rece ale po drodze mozesz normalnie pic.a co do hoteli we lwowie to bardzo ciezko cos znalesc tanio i ogolnie jest syf(w calej ukrainie tak mniej wiecej jest)
a niebezpieczne knajpy to nie wiem,jak bedziesz pokazywal ze masz duzo pieniedzy i drogie sprzety to mozesz wszedzie jest stracic.po prostu na dworcu w zwiazku z tlokiem zawsze jest duzo kieszonkowcow

Alexander_K
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 362
Rejestracja: czw 12 sty, 2012 23:29

Post autor: Alexander_K »

tomek pisze:piwo w elektryczce mozesz pic normalnie,nikt ise nie przyczepi,wiadomo,ze nie mozesz we lwowie wysiasc z flaszka w rece ale po drodze mozesz normalnie pic.a co do hoteli we lwowie to bardzo ciezko cos znalesc tanio i ogolnie jest syf(w calej ukrainie tak mniej wiecej jest)
Naprawdę dziwią mnie ludzie, którzy chcą zamieszkać w Hiltonie za 20 złotych... Chcesz komfortu? No to zamieszkaj w Leopolis , proszę bardzo!

Już tam syfu nie będzie!
Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

ODPOWIEDZ