Przejazd przez Moldowe

Podróże po Mołdawii i Republice Naddniestrzańskiej
baltona
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: pn 02 lis, 2009 15:35
Lokalizacja: Tulce

Przejazd przez Moldowe

Post autor: baltona » śr 07 lip, 2010 15:43

Czesc,
Prosze o informacje jezeli ktos ostatnio jechal samochodem przez Moldowe . Intereuja mnie w szczegolnosci : Przejadzd przez Naddaniestrze czy cos sie zmieniło wzgledem tego co napisano na forum ? Jak wyglada mozliwosc ominiecia Naddniestrza (bede jechal od strony Kamienca Podolskiego do Odessy ) ? Czy dojazd do przejscia Palanka jest w miare znosny ? Czy da sie od Kamioenca do Palanki dojechac w jeden dzien ? czy po drodze jest duzo patroli drogowych < czy mocno sie czepiaja widzac obce nr rejestracyjne ?
generalnie wdzieczny bede za jakiekolwiek informacje o aktualnej sytuacji

Maciej_Szecówka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pn 07 cze, 2010 10:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Maciej_Szecówka » czw 15 lip, 2010 10:42

Witam,
jechałem samochodem przez Mołdawię 15 czerwca, przejściem od strony Kamieńca Podolskiego, w Mamałydze. Niestety nie ryzykowałem przejazdu przez Naddniestrze, ale pojechałem najpierw do Soroki obejrzeć zamek (strata czasu, bo był zamknięty, a on sam jakiś taki mały), następnie drogą przez Orhei do Kiszyniowa i dalej do przejścia granicznego koło Palanki. Wyjeżdża się na trasę wiodącą do Biłhorou nad Dniestrem (Biłhorod-Dnistrowśkyj), gdzie znajduje się twierdza Akerman (po ros. ''kriepost Akerman'') - proponuję tam najpierw pojechać, a następnie do Odessy. W jeden dzień bez problemu można przejechać ten piękny kraj, drogi szerokie i dobre, co chwila stacje benzynowe po obu stronach drogi, choć ruch prawie zerowy (ciekawe dla kogo one są). Na Mołdawii radzę uważać na patrole i po prostu zachować czujność, bo jest ich naprawdę sporo, ale prawdziwy koszmar czeka kierowców na terenie Ukrainy, w drodze na Krym i na samym Krymie (co prawda kierowcy w większości przypadków sygnalizują tam obecność patroli światłami). Uważać należy na wszelkich skrzyżowaniach, ograniczeniach prędkości, początku terenu zabudowanego, bo dalej, to już można trochę poszaleć (jak jest oczywiście czym). Ogólnie rzecz biorąc, jeśli pogoda będzie ładna, radzę przejechać przez Mołdawię bez zbytniego pośpiechu, żeby spokojnie poobserwować ten rzadko odwiedzany kraj, i popstrykać ładne fotki (szczególnie interesujące są studnie przy drogach, których jest całe mnóstwo, każda wykonana wg innego wzoru, często połączona z kapliczką).
Nie zauważyłem przy tym czepialstwa drogówki w stosunku do kierowców z obcymi rejestracjami (zarówno na Mołdawii, jak i na Ukrainie), zresztą z dużych odległości kto rozpozna z jakiego kraju jest samochód, jak wszystkie tablice są białe. To raczej taki mit, rozpowszechniany chyba przez kierowców, którym zdarzył się kontakt z przedstawicielami prawa. Ale i tutaj nie jesteśmy na straconej pozycji, bowiem możliwe są negocjacje cenowe, a kary raczej umiarkowane. Piszę to na podst. własnego przykładu, gdy zatrzymany po ominięciu robót drogowych (ograniczenie do 50 km/h, na radarze wyszło 94 km/h, choć milicjant przytomnie zauważył, że zwalniałem), wynegocjowałem karę (po ukr. ''sztraf'', czy jakoś tam podobnie) 100 hrywien (do przełknięcia-gdyby tak u nas).
Jedyny problem może być przypadku braku posiadania zielonej karty. W maju, w momencie wykupu polisy na kolejny rok w PZU, agent powiedział, że zielonych kart już się w Polsce nie wystawia, ponieważ od roku 2007 kraje, które weszły do systemu zielonej karty (m.in. kraje byłego ZSRR), honorują nasze ubezpieczenie. I tak jest na Ukrainie, bo tam nikt się już nie pyta o zieloną kartę, ale przy wjeździe na Mołdawię, musiałem wykupić kartę za 15 USD (było już o tym sporo na forum - być może nie musiałem, ale mógłbym stać na granicy do usr..śmierci, więc odpuściłem).
PS. Dzwoniłem przed chwilą na infolinię PZU i powiedziano mi, że zielona karta nadal obowiązuje i jest wystawiana przez PZU na wyjazdy do krajów b. ZSRR, biorę się więc teraz za tego agenta.

Pozdrawiam
Maciek Sz.

baltona
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: pn 02 lis, 2009 15:35
Lokalizacja: Tulce

Post autor: baltona » czw 15 lip, 2010 14:30

Dzieki Macku za informacje .
Mam jeszcze pytanie jak wyglada stan drog od Palanka do Odessy i dalej na Krym ? Jak długo jechałes z Kamieńca na Krym ? (z postu wnioskuje ze jechales na Krym przez Moldawie )

Maciej_Szecówka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pn 07 cze, 2010 10:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Maciej_Szecówka » czw 15 lip, 2010 15:38

Witam ponownie,
drogi od Palanki (choć przejście jest kilka km od niej) do Odessy i dalej na Krym są OK, im dalej na wschód tym lepsze. Klasą dla siebie jest autostrada Odessa-Kijów, ale to w drodze powrotnej może być wykorzystana, bo jadąc przez Mołdawię, nie jedziemy po niej. I trzeba na niej uważać i nie przekraczć 110 km/h, bo na kilku kilometrach potrafi być kilka ekip, jedna za drugą, więc jeśli uda nam się uniknąć jednej pułapki, możemy wpaść w kolejną. I nie pomogą nam tutaj jadący z naprzeciwka, bo za wysokie są barierki na środku i nic nie widać.
Nie pomogę odnośnie podania czasu potrzebnego na dojechanie na Krym z Kamieńca. Po prostu miałem 2 przerwy w podróży i to proponuję również zrobić. Otóż wyjechałem z Kamieńca coś ok. 10 rano (żal mi było wyjeżdżać, bo bardzo polubiłem to miasto, choć kilka razy tu byłem - przy okazji polecam wszystkim noclegi u sióstr urszulanek przy katedrze z minaretem - tanio i w samym centrum zabytkowej części miasta) i granicę przekraczałem już o zmroku, a w Biłhorodzie byłem ok. 21 i tu zrobiłem postój na nocleg w samochodzie na placyku przy teatrze, obok przedszkola (jak się rano okazało rzut beretem od twierdzy Akerman). Wstałem skoro świt i zwiedziłem twierdzę przed największym upałem i pojechałem do Odessy, gdzie dotarłem ok. 13 (polecam hotel Zirka w samym centrum, blisko największych atrakcji miasta, cena 300 hr za 2 osoby/doba). Stamtąd wyjechaliśmy nazajutrz ok. 10 na Krym i po południu dojechaliśmy do Symferopola (kilka godzin zwiedzania - zupełnie stracony czas, bo miasto brzydkie i rozczarowujące), a na nocleg pojechaliśmy do Eupatorii (25 USD za noc w pokoju przy morzu). A potem to już podróż przez cały Krym od jego zachodu, poprzez południe, do Feodozji na wschodzie, i taką trasę polecam - intensywne zwiedzanie na początku, a potem relaks (ale i też ciekawe, męczące często wycieczki) w Feodozji. Ja mieszkałem tam przez 6 dni w pensjonacie Bryz u b. gościnnych i serdecznych właścicieli, z którymi można porozumiewać się po polsku. Rezerwację najlepiej załatwić przed wyjazdem, za pośrednictwem ich strony, żeby mieć z tym spokój na koniec podróży.
W razie dalszych pytań, jestem do dyspozycji.

Pozdrawiam
Maciek Sz.

robstar33
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 41
Rejestracja: pn 05 lip, 2010 19:37

Post autor: robstar33 » czw 15 lip, 2010 15:59

Macku widze ze tez z Czestochowy,mam kilka pytan skoro byles,widziales...za 2 tyg jade do Bielc(Balti)w odwiedziny gdyz moja zona jest Moldawianka(bardzo urocza):p kilka pytan np aktualna cena LPG na Ukrainie czy jest i po ile w Moldawii jak granica Mamalyga-Criva gdyz jej nie znan...dziekuje i pozdrawiam

robstar33
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 41
Rejestracja: pn 05 lip, 2010 19:37

Post autor: robstar33 » czw 15 lip, 2010 16:01

karte zielona mam Liberty Direct,samochod wspolwlasciciel z ojcem i dane tez wspolne to problemow nie powinno byc,dziecko Polak zona ma karte pobytu...choc pytania nie na miejscu bo tak naprawde nie jade do Somalii a mamy 21 wiek wiec jakies oplaty klimatyczne,splukiwanie opon itp to juz przeszlosc...mam nadzieje :)) :D

Maciej_Szecówka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pn 07 cze, 2010 10:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Maciej_Szecówka » czw 15 lip, 2010 16:13

Witam,
choć mamyfaktycznie 21. wiek, ale tam jakby czas się niejscami zatrzymał. Przejście Mamalyga-Criva jest OK, pisałem o nim wcześniej, bo jest po drodze z Kamieńca Podolskiego. Ale faktycznie zapomniałem jeszcze napisać uprzednio, że wyciągnęli ode mnie jeszcze 2 USD opłaty ekologicznej, zaś spłukiwania nie było. Wypada tylko życzyć, aby innych problemów nie było. Przejeżdżałem też przez Balti, ale brak czasu nie pozwolił na zwiedzanie, może innym razem. Co do ceny LPG, to co prawda jechałem na benzynie, i jej cena mnie interesowała, ale wydaje mi się, że cena LPG była b. niska, coś ok. 3.50 hrywny (ale mogę się mylić); w Mołdawii nie pamiętam jaka.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czw 15 lip, 2010 20:15 przez Maciej_Szecówka, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek Sz.

robstar33
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 41
Rejestracja: pn 05 lip, 2010 19:37

Post autor: robstar33 » czw 15 lip, 2010 16:50

jechales przez Kamieniec,mam rozumiesz ze wzgledu na miasto,ktore piszesz ze lubisz ale jadac typowo do MD ktora droge jak znasz bys polecil od Lwowa na Ivano-F czy od Lwowa na Tarnopol i w dol a moze na Kamieniec,patrzac teraz na km nie ma zbyt duzej roznicy...pozdrawiam

robstar33
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 41
Rejestracja: pn 05 lip, 2010 19:37

Post autor: robstar33 » czw 15 lip, 2010 16:52

myslalem o Czerniowcach...nie znam tej czesci europy :D

Maciej_Szecówka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pn 07 cze, 2010 10:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Maciej_Szecówka » czw 15 lip, 2010 20:08

hm...trudny wybór, ale jednak muszę na to, wbrew pozorom, trudne pytanie, coś mądrego odpowiedzieć. Zacznę w związku z tym od opisu, w jaki sposób ja sam planowałem trasę, bo uważam to za dobry punkt wyjścia do przygotowania każdego wyjazdu.
Otóż założyłem, że skoro jadę na długi czas (3 tygodnie), a droga jest długa (2.000 km w jedną stronę), to warto wybrać taką trasę i takie miejsca postoju, aby optymalnie pogodzić ze sobą odpoczynek, zwiedzanie interesujących miejsc, w których się jeszcze nie było, odpowiednie miejsce postoju, aby i tu można było, albo odpocząć, albo/ i dodatkowo coś interesującego zobaczyć. Dlatego tym razem wybrałem drogę z Częstochowy, przez Nowy Sącz (nocleg u siostry żony), dalej przez Słowację na Ukrainę przez przejście w Użhorodzie (osobiście polecam - szybko, sprawnie, bez oczekiwania, prawie zero samochodów, w przeciwieństwie do powrotu przez koszmarną Medykę - 9 godzin odprawy - prawdziwy horror). Pojechałem tędy, ponieważ planowałem wjechać na chwilę do Rumunii, żeby zwiedzić wesoły cmentarz w Sapancie, ale ponieważ z powodu złej pogody bałem się zapuszczać w nieznane tereny górskie, ostatecznie zrezygnowałem z tego i pojechałem (nadkładając sporo drogi) przez Stryj, Ivano-Frankovsk, Buczacz (gdzie chciałem zobaczyć postępy prac przy odbudowie ratusza i kościoła oraz zobaczyć się z poznanym tu kilka lat temu 90-letnim księdzem – niestety przebywał w innej parafii; przy okazji polecam nocleg ’’co łaska’’ na parafii), Skałę Podolską (jakoś nie było mi dotąd po drodze, choć ruiny zamku urocze) do Kamieńca Podolskiego. I teraz mogę z całą stanowczością napisać – nie polecam tej drogi, jeśli chce się szybko zmierzać do celu i nie zatrzymywać przy każdym napotkanym zabytku (a jest tu ich bez liku), bo w przeciwnym razie, po oszacowaniu ryzyka wolnej jazdy i możliwości uszkodzenia pojazdu – jak najbardziej polecam. Natomiast jak chcemy wybrać opcję szybką, bez zwiedzania, no to droga Lwów-Tarnopol-Kamieniec Podolski-Chocim-granica Mamałyga/Criva i dalej przez Mołdawię (jeśli chcemy zwiedzić twierdzę Akerman i Odessę) lub Lwów-Tarnopol-Winnica-Humań-Cherson-Krym. Obie trasy po dobrych drogach, porównywalne do naszych lokalnych, miejscami zupełnie nowe i gładkie jak stół, by za chwilę nieprzyjemnie kołysać…i tak przez cały czas. W kilometrach różnicy nie ma prawie żadnej, więc trzeba przyjąć inne, własne założenia. Swoje podałem powyżej. Życzę wyboru optymalnej dla siebie trasy, choć nie jest to, jak widać, takie proste.

Pozdrawiam
Maciek Sz.

baltona
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: pn 02 lis, 2009 15:35
Lokalizacja: Tulce

Post autor: baltona » czw 15 lip, 2010 23:59

Macieju , dzieki za garsc praktycznych informacji . Jeszcze tylko jedno pytanko , czy podalbys stronke tego pensjonatu w Feodozji (wlasnietam sie z rodzina chce wybrac ) bo probowalem go wygooglac i nic :( .

Maciej_Szecówka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pn 07 cze, 2010 10:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Maciej_Szecówka » pt 16 lip, 2010 07:44

proszę bardzo
http://krym-teodozja.pl.

Pozdrawiam
Maciek Sz.

baltona
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: pn 02 lis, 2009 15:35
Lokalizacja: Tulce

Post autor: baltona » pt 16 lip, 2010 10:32

Jeszcze raz wielkie dzieki ,
Pozdrawiam ,
Krzysiek

baltona
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: pn 02 lis, 2009 15:35
Lokalizacja: Tulce

Post autor: baltona » wt 20 lip, 2010 11:54

Czesc,
Mam jeszcze pytania odnosnie podrozy przez Moldawie . Jak wyglada kwestia wymiany walut ? Czy da sie wymienic troche pieniedzy na granicy ? Jaka walute miec ze soba ( EUR , USD ??) ? Jak wyglada kwestia bankomatow i platnosci kartami ? Czy mozna po drodze przez Moldawie spotkac jakies przydrozne restauracje (jade z dzieckiem wiec musze zaplanowac kwestie apriwzacji takze :) )
Pozdr,
K

ODPOWIEDZ