Samochodem do Mołdawii przez Rumunię

Podróże po Mołdawii i Republice Naddniestrzańskiej
Alutka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 sie, 2010 06:50
Lokalizacja: Śląsk/Kiszyniów

Samochodem do Moł‚dawii przez Rumunię™

Post autor: Alutka » sob 21 sie, 2010 06:11

Tak właśnie chcę jechać - jadę ze Śląska do Koszyc a potem dalej. Proszę napiszcie , którą drogą przez Rumunię najlepiej jechać do Mołdawii (Kiszyniów). Cenne dla mnie będą informacje dot. nawierzchni i ew. "górzystości" terenu. Chciałabym w połowie drogi między Polską a Mołdawią gdzieś przenocować po drodze (w Rumunii). Będę wdzięczna za namiary na jakieś bezpieczne miejsce (cena nie jest najważniejszym kryterium, choć luksusy też nie są mi potrzebne). Napiszcie jak jechaliście, do którego z przejść granicznych i co tam Wam jeszcze przyjdzie do głowy w związku z tym tematem - co ew. warto zobaczyć po drodze np. przy okazji przerwy w trasie, czy w ostatnim czasie coś się zmieniło, np. remonty na drogach lub zamknięcie jakiejś drogi. Będę wdzięczna za możliwość skorzystania z Waszych doświadczeń.

Krasny
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 16 cze, 2009 16:21
Lokalizacja: Ungheni

Post autor: Krasny » sob 21 sie, 2010 20:24

Trasa przez północ Rumuni jest górzysta,ale ciekawa widokowo. Nawierzchnia prawie idealna. Najlepiej kierować się na Iasy a potem do przejścia Albita. Stamtąd do Kiszyniowa 2 godziny a droga idealna. Nocleg polecam jeszcze na Węgrzech w Tokaju, a wieczór spedzić przy "Królewskim Winie"

Alutka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 sie, 2010 06:50
Lokalizacja: Śląsk/Kiszyniów

Post autor: Alutka » ndz 22 sie, 2010 10:28

Dzięki wielkie za sugestię. Pytanie dodatkowe: na ile górzysta jest droga- czy auto z silnikiem do 1500 da sobie radę czy są to drogi raczej pod terenówki?

Krasny
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 16 cze, 2009 16:21
Lokalizacja: Ungheni

Post autor: Krasny » ndz 22 sie, 2010 13:20

Droga podobna jak na Salmopol w Szczyrku, wiec dasz rade bez problemu.

Alutka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 sie, 2010 06:50
Lokalizacja: Śląsk/Kiszyniów

Post autor: Alutka » ndz 22 sie, 2010 14:56

Dzięki, czyli nie jest źle :) A jak z oznakowaniem dróg w Rumunii. Mam nawigację ale żaden z dostępnych systemów nie ma jeszcze map z dobrym "pokryciem" Rumunii - są główne drogi i stolica, więc dobrze jeśli po drodze pojawią się jeszcze jakieś znaki, tablice itp. Interesuje mnie też ilość stacji benzynowych - jaka jest częstotliwość, czy jest oznakowanie informujące o odległości do najbliższej stacji?

Krasny
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 16 cze, 2009 16:21
Lokalizacja: Ungheni

Post autor: Krasny » ndz 22 sie, 2010 21:54

Bez urazy, ale nawigacja jest dla mieczaków. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem. Uważam, że każdy szanujący sie kierowca powinien mieć pod ręką mape, którą potrafi czytać. Drogi są oznakowane jako tako, ale to wystarcza nawet dla średnio inteligentnego szympansa :D Stacje też są, w końcu to EU!

Alutka
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 sie, 2010 06:50
Lokalizacja: Śląsk/Kiszyniów

Post autor: Alutka » pn 23 sie, 2010 06:37

Bez urazy - jeżdżę trochę po Europie i nie tylko (wschód to dla mnie nowość)jak pewnie większość zaczynałam bez nawigacji. Z czytaniem map i orientacją w terenie nie mam problemów. Nie uważam, że nawigacja jest dla mięczaków. Wiele razy kiedy jadąc wg mapy trafiałam na zamknięte drogi lub inne niespodzianki z nawigacją znajdowałam szybciej inną wersję drogi i nie musiałam poświęcać dodatkowego czasu na szukanie i gdybanie, czy dotrę tam gdzie chcę. Jeśli ktoś gdzieś jedzie, żeby zrobić sobie survival, to ok, ja chcę w miarę szybko i bez dodatkowych wrażeń dotrzeć z A do B. Każdemu według potrzeb... Dzięki za rady :D

Krasny
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 66
Rejestracja: wt 16 cze, 2009 16:21
Lokalizacja: Ungheni

Post autor: Krasny » pn 23 sie, 2010 21:44

Mimo wszystko mapę warto kupić :wink:

ODPOWIEDZ