Odessa - Kiszyniow (omijajac Nadniestrze)

Podróże po Mołdawii i Republice Naddniestrzańskiej
wierny62
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 100
Rejestracja: czw 28 kwie, 2011 18:57

Odessa - Kiszyniow (omijajac Nadniestrze)

Post autor: wierny62 »

Witam, orientuje sie ktoś o której z Odessy jadą busy do kiszyniowa pomijając. Nadniestrze. ? Jak sie zapytać który omija a który nie ? Jaką cena ? Proszę. O pomoc[/code]
krzywostopy
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 14
Rejestracja: śr 13 lip, 2011 18:29
Lokalizacja: Białystok

Post autor: krzywostopy »

Właściwie to dlaczego chcesz omijać naddniestrze? tamtędy szybciej;]
pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3087
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia »

Takich busów jest dużo, znajdziesz je tu: www.bus.com.ua/cgi-bin/poshuk
Jeśli wśród przystanków pośrednich znajduje się Tyraspol i Bendery, to znaczy, że rejs wykonywany jest przez Naddniestrze; jeśli Stefan-Vode i Causeni, to taki bus Naddniestrze omija
Kibek
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 257
Rejestracja: pt 19 lut, 2010 00:28

Post autor: Kibek »

Ja rónież sugerowałbym jechać przez Naddniestrze. Wracałem przez Stefan Woda robiąc przerwę w Akermanie. Sam dojazd do Akermanu to 5.5 godziny i stamtąd jeszcze 1,5 marszrutką. Męczarnia. Droga przez Tyrespol jesst szybsza i lepsza
pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3087
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia »

Z rozkładów wynika, że czas przejazdu czy to przez tyraspol, czy przez Causen jest podobny (ok. 5 godzin), cenowo też porównywalnie. Przez Akerman (Bełgorod Dniestrowski) żadne marszrutki relacji Odessa-Kiszyniów nie jeżdżą, to byłoby rzeczywiście niepotrzebne nadkładanie drogi.
Przejazd przez Naddniestrze nie byłby specjalnie ryzykowny, gdyby nie to, ze wjeżdżając od tej strony możesz nie dostać mołdawskiej pieczątki granicznej, a tym samym nie będziesz miał dowodu, że na teren Mołdawii wjechałeś legalnie. To z kolei może przysporzyć kłopotów przy wyjeździe, chyba, ze wyjeżdżać będziesz też przez NRM
Kibek
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 257
Rejestracja: pt 19 lut, 2010 00:28

Post autor: Kibek »

Hmnn. Wobec tego prawdopodobnie chcąc dojechać do Bełgoradu Dniestrowskiego założyłem, ze ta marszrutka dalej jedzie do Odessy. Ja wysiadłem obejrzeć twierdzę i okolicę.

W kwestii Naddniestrza to ja miałem tez lekkie problemy jadać z Tyraspola - do Kiszyniowa. Typowa próba wyłudzenia łapówki pod pretekstem braku pieczątki (którą mieliśmy ale zawsze czegoś może brakować). Po 10 minutych strugania głupa, do pokoju zapukał kierowca marszrutki i spytał się czy jedziemy bo ludzie się niepokoją i nas puścili.
Kierowca był bardzo zdziwiony, ze nie daliśmy łapówki.

Jednak dzień w Tyraspolu i Kvint były tego warte
NASZA MOŁDAWIA
http://www.mynameisola.com/pl/tag/moldova/

www.mynameisola.com
https://www.facebook.com/mynameisolacom
meluzyna
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: wt 03 wrz, 2013 12:51

Post autor: meluzyna »

No właśnie ja mam podobne obawy... Mam w planach przejazd Odessa-Kiszyniów, boję się jedynie jak to będzie na granicy z Nadniestrzem, naczytałam się o problemach na granicy. A jak na granicy z angielskim? Niestety rosyjskiego dopiero zaczęłam się uczyć...
pietruch
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009 21:36

Post autor: pietruch »

Nie powinno być żadnego problemu, ja przekraczałem granicę jadąc z Kiszyniowa i do tego z zaznaczeniem że turysta na trzy dni. Obyło się bez problemów. Do Mołdawii wróciłem przez granicę na moście w Rybnicy. Ponieważ nie zarejestrowałem się na milicji (a jest to obowiązek przy pobycie dłuższym niż 10h) musiałem zapłacić mandat o ile dobrze pamiętam 72 ruble, czyli równowartość mniej więcej 20zł. Nie była to żadna łapówka tylko normalna opłata administracyjna.
pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3087
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia »

meluzyna pisze:No właśnie ja mam podobne obawy... Mam w planach przejazd Odessa-Kiszyniów, boję się jedynie jak to będzie na granicy z Nadniestrzem, naczytałam się o problemach na granicy. A jak na granicy z angielskim? Niestety rosyjskiego dopiero zaczęłam się uczyć...
Problem może być ewentualnie taki, ze wjeżdżając do Moldawii od strony Naddniestrza, nie dostaniesz raczej mołdawskiej pieczątki wjazdowej, co teoretycznie moze przysporzyć kłopotu przy wyjeździe z tego kraju, o ile wyjeżdżać będziesz nie przez Naddniestrze
Awatar użytkownika
khan.tengri
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 278
Rejestracja: pn 20 lis, 2006 14:03
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: khan.tengri »

Jechaliśmy w sierpniu rowerami z Kiszyniowa do Odessy przez Naddniestrze i nie było jakichkolwiek problemów na granicy. Ba, wyjazd na przejściu Pierwomajsk - Kuczurgan zajął nam aż 4 minuty (obie kontrole paszportowe!).
Po drodze ani jednej kontroli policyjnej, raz się pytaliśmy panów o drogę to pomogli, a drugim razem inny policjant sam zagadał do nas na postoju bo był ciekawy gdzie jedziemy.
No ale jak się trafi, są w necie relacje że ludzie mieli duże problemy.
Szulik
Administrator
Posty: 1886
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Szulik »

Ja po swoich przygodach odradzam tranzyt przez Naddniestrze, chyba, ze ktoś chce coś tam zobaczyć i przeżyć przygodę. Czasem przejeżdża się bez problemów, a czasem robi się niemiło, więc po co ryzykować.

A omijając Naddniestrze od południa trafia się do winnego raju, np. winnice Purcari, Et Cetera to raj na ziemi. Polecam każdemu miłośnikowi dobrego wina.
Awatar użytkownika
Cotka
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 14
Rejestracja: śr 11 gru, 2013 16:48

Dlaczego nie dalił›my ł‚apówki

Post autor: Cotka »

[quote="Kibek"]Hmnn. Wobec tego prawdopodobnie chcąc dojechać do Bełgoradu Dniestrowskiego założyłem, ze ta marszrutka dalej jedzie do Odessy. Ja wysiadłem obejrzeć twierdzę i okolicę.

W kwestii Naddniestrza to ja miałem tez lekkie problemy jadać z Tyraspola - do Kiszyniowa. Typowa próba wyłudzenia łapówki pod pretekstem braku pieczątki (którą mieliśmy ale zawsze czegoś może brakować). Po 10 minutych strugania głupa, do pokoju zapukał kierowca marszrutki i spytał się czy jedziemy bo ludzie się niepokoją i nas puścili.
Kierowca był bardzo zdziwiony, ze nie daliśmy łapówki.

Bo trzeba mądrze zagadać. Ja też zjechało pół Rosji i przez 12 lat nie wydała nawet rubla na łapówki :D
ODPOWIEDZ