LATO KAUKAZ

Wszystko co związane z podróżami po Kaukazie
Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » śr 14 gru, 2011 11:50

Ja planuję podróż łączoną kolej / prom / autokar . Jest kilka przesiadek ale taniej i można po drodze coś jeszcze zobaczyć .

- Lwów - Simferopol / cupe / , cena ok. 120 pln
- Simferopol - Kercz / autokar /, cena ok. 30 pln
- Kercz - Krasnodar / prom + prom / , cena ok. 42 pln
- Krasnodar - Władykawkaz / płackar / , cena ok. 75 pln / 662 ruble / ,
- Władykawkaz - Kazbegi - tu uzyskałem informacje że funkcjonuje połączenia busem.

Można również bezpośrednimi połączeniami ze Lwowa lub Kijowa dojechać do Adleru czy Kisławodska . Cena przejazdu około 1000 hrw . Do tego doliczyć trzeba połączenie do Władykawkazu i dalej do Kazbegi .
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

Awatar użytkownika
mysiaaa1990
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 17
Rejestracja: ndz 25 paź, 2009 02:18

Post autor: mysiaaa1990 » pn 26 gru, 2011 00:18

Yhm, też ciekawa logistyka. Próbuję jednak znaleźć taki dojazd, żeby wyszło taniej niż samolotem.

fik
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 99
Rejestracja: sob 07 sty, 2012 16:15

Post autor: fik » sob 07 sty, 2012 16:22

roberT/TANAIS pisze: - Władykawkaz - Kazbegi - tu uzyskałem informacje że funkcjonuje połączenia busem.
Jeśli masz paszport WNP (i wcale nie jestem przekonany, czy wszystkie kraje się załapią) bądź gruziński; dla posiadaczy paszportów unijnych lądowa granica na Kaukazie od Derbentu po Soczi jest zamknięta (z wyjątkiem rosyjsko-abchaskiego przejścia na rzece Psou, ale wtedy nie wjedzie się do z Abchazji do Gruzji; wykonalna za to jest kombinacja odwrotna (Zugdidi->Suchum->Soczi), tylko przed ewentualnym późniejszym powrotem do Gruzji trzeba wymienić paszport.

Jeśli nie samolotem, to najrozsądniej jednak promem z Iliczewska. W 2010 przebiłem się przez Ukrainę-Rumunię-Bułgarię-Turcję, ale to lekki hardkor był, zainteresowanym służę szczegółami.
i suffer the dreams of a world gone mad

Ale w końcu wyruszyliśmy z Telkibánya, ponieważ nic tak nie szkodzi utopii jak nadzieja na jej trwałość.

ODPOWIEDZ