Gruzja - jaki język?

Wszystko co związane z podróżami po Kaukazie
poludniowiec
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 186
Rejestracja: wt 25 gru, 2007 11:51

Gruzja - jaki ję™zyk?

Post autor: poludniowiec » pt 15 cze, 2012 19:41

Zastanawiam się nad wybraniem się do Gruzji, ale obawiam się czy nie napotkam na ewentualne problemy komunikacyjne.

W jakim języku rozmawialiście z napotkanymi ludźmi i w sklepach? Rzecz jasna najłatwiej gruzińskim, ale mam obawy, że najwięcej na co mnie stać to opanowanie tych ichniejszych szlaczków. Czy rosyjski jest tam zrozumiały, a co ważniejsze AKCEPTOWALNY? Zważywszy na sytuacje bilateralną nie chciałbym, żeby ktoś wziął mnie za kacapskiego najeźdźce.



Przy okazji jak wygląda powyższa sprawa w sąsiednim Azerbejdżanie i Armenii (jak już polecę do Gruzji, to może bym odwiedził też sąsiednie kraje)?

Kwiatkowski11
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 768
Rejestracja: sob 05 lip, 2008 11:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gruzja - jaki ję™zyk?

Post autor: Kwiatkowski11 » pt 15 cze, 2012 21:42

poludniowiec pisze:Zastanawiam się nad wybraniem się do Gruzji, ale obawiam się czy nie napotkam na ewentualne problemy komunikacyjne.

W jakim języku rozmawialiście z napotkanymi ludźmi i w sklepach? Rzecz jasna najłatwiej gruzińskim, ale mam obawy, że najwięcej na co mnie stać to opanowanie tych ichniejszych szlaczków. Czy rosyjski jest tam zrozumiały, a co ważniejsze AKCEPTOWALNY? Zważywszy na sytuacje bilateralną nie chciałbym, żeby ktoś wziął mnie za kacapskiego najeźdźce.



Przy okazji jak wygląda powyższa sprawa w sąsiednim Azerbejdżanie i Armenii (jak już polecę do Gruzji, to może bym odwiedził też sąsiednie kraje)?
Co znaczy okreslenie "kacapski najezdzca"?
N.B. prowokacja , glupota lub niewiedza?
Если сникнет парус,Мы ударим веслами...

poludniowiec
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 186
Rejestracja: wt 25 gru, 2007 11:51

Post autor: poludniowiec » pt 15 cze, 2012 23:56

miałem na myśli to, że z uwagi na delikatnie mówiąc nienajlepsze stosunki Rosja-Gruzja osoba mówiąca po rosyjsku mogłaby być "niemile" potraktowana przez Gruzinów. Podobnie jak to czasem bywa gdy do zachodniego Ukraińca zwrócimy się w języku rosyjskim.

Nie byłem w Gruzji i stąd moje pytanie. Nie wiem jak wydarzenia z sierpnia 2008 roku odbiły się na stosunku tamtejszej ludności do rosyjskojęzycznych.

Awatar użytkownika
lusac
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1265
Rejestracja: śr 08 cze, 2005 20:08

Post autor: lusac » sob 16 cze, 2012 11:39

rosyjski jest wszedzie tam zrozumialy i w razie potrzeby uzywany, czasami tylko mlodzi (albo naprawde starzy) gorzej sobie z nim radza. nie bedziesz mial zadnych problemow, zwlaszcza jesli od razu bedzie slychac, ze nie jest to twoj ojczysty jezyk. a polacy w gruzji sa bardzo lubiani, wiec nie masz sie o co martwic. czasami (rzadko i raczej w kontaktach z mlodymi ludzmi) moze sie przydac angielski.

poludniowiec
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 186
Rejestracja: wt 25 gru, 2007 11:51

Post autor: poludniowiec » sob 16 cze, 2012 12:04

Dziękuję lusac. Taką miałem nadzieję, że w razie potrzeby Polskie pochodzenie zniweluje ewentualny niepozytywny wpływ rosyjskiego.

A orientujesz się może, jak to wygląda w Azerbejdżanie i Armenii?

tatanka
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 131
Rejestracja: pt 10 lip, 2009 11:13

Post autor: tatanka » sob 16 cze, 2012 21:03

Nie ma kłopotu, sami będą Cie zagadywać po rosyjsku.
ja stosowałam takie zagranie: mówiłam dzień dobry po gruzińsku a potem już leciałam po rosyjsku;) Poza tym od razu zapytają Cię, skąd jesteś, więc sprawa się wyjaśni na samym początku:)

W Armenii też nie ma kłopotu.


Edyszyn: spotkaliśmy w Gruzji rosyjskich alpinistów i ani troszkę nie wyglądali na zastraszonych czy zestresowanych.;)

Awatar użytkownika
lusac
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1265
Rejestracja: śr 08 cze, 2005 20:08

Post autor: lusac » ndz 17 cze, 2012 16:59

w azerbejdzanie nie bylem, ale spotkalem troche mieszkancow tego kraju w iranie - zero problemu z rosyjskim, choc czasem kaleczyli mocno i akcent mieli bardzo silny. w armenii w ogole z rosyjskim klopotu nie ma, o ile wiem zreszta, dzieciaki nadal ucza sie go w szkolach. a rosjanie (indywidualni, turysci, itd.) raczej nie sa niemile widziani w gruzji - gruzini nie lubia raczej panstwa rosyjskiego niz jego obywateli (zreszta ci ostatni dosc skutecznie wypelniali im kiedys obiekty turystyczne nad morzem, teraz gruzini troche cierpnia w zw. ze spadkiem zainteresowania gruzja w rosji).

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3031
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia » ndz 17 cze, 2012 18:41

lusac pisze:a rosjanie (indywidualni, turysci, itd.) raczej nie sa niemile widziani w gruzji - gruzini nie lubia raczej panstwa rosyjskiego niz jego obywateli (zreszta ci ostatni dosc skutecznie wypelniali im kiedys obiekty turystyczne nad morzem, teraz gruzini troche cierpnia w zw. ze spadkiem zainteresowania gruzja w rosji).
Zdaję się, ze niedawno Gruzja zniosła jednostronnie wizy dla obywateli FR, licząc właśnie na ponowny napływ turystów do tamtejszych kurortów, i nie tylko. Trudno więc mówić o jakiejś rusofobii, panującej w Gruzji. Tym bardziej nie ma jej chyba w Armenii, gdzie Rosja od dawna jest postrzegana jako główny, i w zasadzie jedyny sojusznik
Jeszcze co do języków, to rosyjski wciąż jest w Gruzji najbardziej znanym językiem obcym. Co prawda ekipa Miszy Saakaszwilego lansuje ostatnio masową naukę angielskiego, ale wciąż zna go dużo mniej osób niż rosyjski

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » pn 18 cze, 2012 10:15

A może warto pouczyć się troszkę " kartuli ena " . Materiały do nauki są dostępne więc warto skorzystać .
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

poludniowiec
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 186
Rejestracja: wt 25 gru, 2007 11:51

Post autor: poludniowiec » pn 18 cze, 2012 10:37

między pouczyć troszkę, a swobodnie rozmawiać jeszcze dłuuuga droga

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » pn 18 cze, 2012 13:49

Tak ale zaczynając rozmowę od podstawowych zwrotów w jezyku gryzińskim od poczatku punktujesz :)
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS » pn 18 cze, 2012 13:49

Tak ale zaczynając rozmowę od podstawowych zwrotów w jezyku gryzińskim od poczatku punktujesz :)
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

kunek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 511
Rejestracja: sob 26 sty, 2008 13:34

Post autor: kunek » pn 18 cze, 2012 20:11

Gaumardżos!
to najważniejszy wyraz:)

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » pn 18 cze, 2012 22:12

kunek pisze:Gaumardżos!
to najważniejszy wyraz:)
tez go juz przyswoilam :lol: bez niego ani rusz!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

fik
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 99
Rejestracja: sob 07 sty, 2012 16:15

Post autor: fik » wt 19 cze, 2012 17:47

Zdecydowanie nie ma najmniejszych problemów z rosyjskim.
poludniowiec pisze:kacapskiego najeźdźce
To, że Saakaszwili ma kompleks Rosji, to nie znaczy, że każdy z Gruzinów też.
i suffer the dreams of a world gone mad

Ale w końcu wyruszyliśmy z Telkibánya, ponieważ nic tak nie szkodzi utopii jak nadzieja na jej trwałość.

ODPOWIEDZ