Karabach, Agdam

Wszystko co związane z podróżami po Kaukazie
Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Karabach, Agdam

Post autor: buba » śr 14 lis, 2012 22:36

Wybieramy sie w przyszlym roku do Armenii i jako ze uwielbiam klimat miejsc opuszczonych i ruin mocno zapachnialo mi odwiedzenie Gornego Karabachu i miasta Agdam..
http://sometimes-interesting.com/2011/0 ... zerbaijan/
Mam do was kilka pytan zwiezanych z tematem:
- czy z terytorium Armenii mozna sie dostac do Gornego Karabachu komunikacja lokalna czy tylko wynajeta taksowka? z jakiego miejsca w Armenii najlepiej kombinowac transport? ktoredy wjezdzac do Karabachu?
- z mapy wynika ze jedzie sie tam przez terytorium Azerbejdzanu? jest tak w rzeczywistosci czy jest jakies "korytarz"?
- trzeba miec karabachska wize- gdzie sie ja pozyskuje? dopiero po wjechaniu do Karabachu w ministerstwie?
- jesli zatrzymac sie gdzies w Karabachu po drodze do Agdamu to gdzie- w stolicy? czy polecacie inne miejsca?
- skad najlepiej w Karabachu brac transport do Agdamu?
- czy w miescie mozna w miare swobodnie chodzic po ruinach czy lepiej ogladac je z daleka ze wzgledu na miny?
- jakies szczegolne porady odnosnie poruszania sie po okolicy?

bede bardzo wdzieczna za pomoc
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

mklimek
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: pt 28 maja, 2010 22:10
Lokalizacja: Łódź

Post autor: mklimek » czw 15 lis, 2012 10:13

Hej byłem 2 lata temu w Armenii, poniewaz mialem dosc malo czasu w konu do Karabachu sie nie dostalem ale sie nieco interesowalem. Jezdza na pewno marszrutki z Erewania do Stepanakertu (chyba tylko 1 dziennie). Wize mozna dostac w Erewaniu ale slyszelm tez ze jest mozliwosc zalatwienia jej w Stepanakercie (poszperaj na kaukaz.pl i kaukaz.net.). To co mnie zniechecilo to fakt ze wiza do Karabachu byla 3 razy drozsza niz ta do samej Armenii.
A z samej Armenii zdecydowanie polecam Goris - w zasadzie to nie ma tam zadnych zabytkow, ale jest to calkiem ladne miasteczko (zbudowane w pol XIX wieku, w centrum brak prawie blokowisk socjalistycznych), po drugiej stronie rzeki tzw Mala Kapadocja - ciekawe formy skalne i pieczary - wykorzystywane jako komorki, garaze, itp W miasteczku mieszka Giryard (jego zona prowadzi hostel Goris, a on jest artysta i w jednej z pieczar ma swoje atelier). Niedaleko Goris jest klasztor Tatew jak ja tam byłem to prowadziła tam bita droga przez góry (jakies 20 km) i jeechal jeden autobus - wyjezdzal z Goris o 15, nocowal w Tatew i wracal nastepnego dnia. Ale ponoc w tej chwili juz jest tam asfalt i nawet jakas gorksa kolejka linowa.
Maciek

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » czw 15 lis, 2012 11:07

Zapewne Goris odwiedzimy!!!
mklimek pisze:Niedaleko Goris jest klasztor Tatew jak ja tam byłem to prowadziła tam bita droga przez góry (jakies 20 km) i jeechal jeden autobus - wyjezdzal z Goris o 15, nocowal w Tatew i wracal nastepnego dnia. Ale ponoc w tej chwili juz jest tam asfalt i nawet jakas gorksa kolejka linowa.
Niedlugo to nawet w srodku tajgi beda staly McDonaldsy :( nigdzie przed zalewem paskudztwa sie schronic nie mozna....
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

fik
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 99
Rejestracja: sob 07 sty, 2012 16:15

Post autor: fik » pt 16 lis, 2012 01:28

Informacje z 2010 r.
buba pisze:czy z terytorium Armenii mozna sie dostac do Gornego Karabachu komunikacja lokalna czy tylko wynajeta taksowka?
Są marszrutki, jadą trzy i pół roku (znaczy się z 10h), trzeba być rano na dworcu PKS w Erywaniu i szukać najbardziej obładowanych bagażami busików.
buba pisze: - z mapy wynika ze jedzie sie tam przez terytorium Azerbejdzanu? jest tak w rzeczywistosci czy jest jakies "korytarz"?
Wykreśl ze wszystkich map przebieg granicy ormiańsko-azerskiej, nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością. Armenia, poza samym dawnym NGK OA kontroluje sporą część przyległych doń obszarów dawniej należących do Azerbejdżanu.
buba pisze:trzeba miec karabachska wize- gdzie sie ja pozyskuje? dopiero po wjechaniu do Karabachu w ministerstwie
Na granicy wypełniasz jakiś świstek, marszrutka wyrzuca Cię pod ministerstwem, gdzie wymieniasz świstek i wniosek wizowy na nowiutką żółciutką wizę. 3000 dramów. Nie waż się wpisywać Agdamu do wniosku.
buba pisze: - jesli zatrzymac sie gdzies w Karabachu po drodze do Agdamu to gdzie- w stolicy? czy polecacie inne miejsca?
- skad najlepiej w Karabachu brac transport do Agdamu?
- czy w miescie mozna w miare swobodnie chodzic po ruinach czy lepiej ogladac je z daleka ze wzgledu na miny?
Nie byłem, nie wiem, w Stepanakercie spotkaliśmy Szweda, który do Agdamu dojechał taksówką, żołnierze pozwolili mu wejść na minaret, obejrzeć trochę ruin i po niecałej godzinie musiał się zwijać. Zabronili kategorycznie robienia zdjęć (nie dziwota, jakby wyszło, że wpuścili tam inostrańca, mieliby ciepło). Pamiętaj, że to wciąż *bardzo* blisko linii zawieszenia broni, gdzie co chwila zdarza się jakiś "incydent" graniczny, po którym parę rodzin "zyskuje" nowe groby, więc nawet jeśli uda Ci się tam dotrzeć, program zwiedzania może być przymusowo okrojony przez wojsko.
mklimek pisze:To co mnie zniechecilo to fakt ze wiza do Karabachu byla 3 razy drozsza niz ta do samej Armenii.
Płaciłem 3000 AMD, tyle samo, co za wizę do Armenii.
i suffer the dreams of a world gone mad

Ale w końcu wyruszyliśmy z Telkibánya, ponieważ nic tak nie szkodzi utopii jak nadzieja na jej trwałość.

ODPOWIEDZ