Ujrzeć Krym....

Forum wyłącznie dla zamieszczania relacji z podróży
Awatar użytkownika
Aanka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 39
Rejestracja: pt 16 paź, 2009 23:37
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Ujrzeę‡ Krym....

Post autor: Aanka »

Nie tak dawno wróciłam z Krymu. Wiadomo było super.
Lecieliśmy do Kijowa Wizzairem potem pociąg do Symferopola ( bilety dzięki Maruś :D ). Potem to autobusy, marszrutki, trolejbusy i....jedyny i niepowtarzalny rajd tak na oko 30-letnia Ładą po górach do Jaskini Marmurowej.
Nasza pierwsza baza: pensjonat Briz w Teodozji a stamtąd: Bio-stancja i Kara Dah, Kurortnoje, Ordżonikidze, Morze Azowskie, Sudak, Nowy Świat.
Następny tydzień to Jałta i ałupka, Aj Petri, Jaskółcze Gniazdo, Liwadia była zamknięta, Nikita, Massandra, Bakczysaraj, Czufut Kale, Jaskinia Marmurowa, Sewastopol z Chersonezem i Panoramą, ociupinka Symferopola a na deser Kijów :D

Awatar użytkownika
Aanka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 39
Rejestracja: pt 16 paź, 2009 23:37
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Post autor: Aanka »

Obrazek
Uparłam się, że dotrzemy do Jaskini Marmurowej bez wykupionej wycieczki. Dogadałam się, że trzeba jechać trolejbusem 52 z Jałty do Zariecznoje, tam wysiąść, przejść na drugą stronę a tam "czastniki" nas podwiozą.
Tak i zrobiliśmy. Szutrowa droga z prawa i lewa małe budyneczki. Po prawo przed sklepikiem siedzą dwaj mężczyźni...nagle zza zakrętu, z asfaltu zjechała tak na oko 30 letnia Lada , mocno wysłużona. Wysiadł z niej w mundurku moro złotozęby Kazbek, z urody podobny do Osamy. Z mocno gruzińskim akcentem proponuje podwiezienie do jaskini za 250 hrywien. Nie chcemy się zgodzić....przekonuje nas, ze sami nie dojdziemy, 12 km po górach w trzydziestostopniowym upale....Na nasze zdecydowane nie spuszcza cenę na 200. Ma na nas poczekać i zwieźć z góry. My chcielibyśmy od razu do dwóch jaskiń...cena skacze na 300.
Próbuję dyskutować z mężczyznami spod sklepu...ale jest tu zmowa milczenia, nikt inny nas nie zawiezie, na pewno nie taniej, sami nie dojdziemy....
Odchodzimy na bok. Po chwili nasz Osama pyta jaka decyzja...taniej nie może bo to wertepy, samochód mu się psuje , ciągle naprawiać trzeba. Syn nie mówi po rosyjsku ale to on głównie nie chce się zgodzić....wszystkiego nie tłumaczę bo Osama przekonuje mnie, ze to zły człowiek i myśli tylko o sobie a przecież na wertepach samochód się psuje, jak będzie na nas czekał to nie zarobi.... Do negocjacji włącza się kobieta , która wyszła ze sklepu. Ma niby zbić cenę...wraca do nas i tłumaczy, ze cena dobra, nikt nie pojedzie , na trójkę te 200 hrywien nie tak wiele...
W końcu decydujemy się jechać no bo chcemy dotrzeć do jaskini. Już wiemy dlaczego kobieta nam "pomaga" bo pakuje się do Lady z nami, ma ją podrzucić po drodze.
Takiego rajdu po górach nigdy nie przeżyłam. To rzeczywiście wertepy a my mkniemy i wymijamy wszystkie mozolnie pnące się pod górę samochody.....Nie ma na nas bata.
Na górze Kazbek uprzejmie pokazuje gdzie kasa, cafe....
Bierzemy najdłuższą trasę po jaskini, jest cudowna.
Po wyjściu czeka na nas nasz rajdowiec. Dzwoni jego komórka, cicha rozmowa" tak wyszli, zaraz jedziemy...aha jest nadzieja..." Myślę, że pojawiły się nowe jelenie...
Zjeżdżamy w takim samym zawrotnym tempie jak i wjeżdżaliśmy.....za nami tylko tumany kurzu. Po drodze objaśnia mi gdzie był wiatrołom, gdzie piękny widok...
Zabieramy jeszcze jakąś kobiecinę...tu wszyscy jego klienci. Wysadza nas przy przystanku trolejbusu, życząc byśmy przyjechali i do drugiej jaskini, bo warto ( wcześniej opowiedział o Czerwonej Jaskini).
Taki rajd wart był każdych pieniędzy. I tylko żałujemy, ze nie zrobiliśmy sobie wspólnej fotki.
Kiedy w drodze powrotnej z Jałty do Symferopola zerknęliśmy w Zariecznym....nasza Lada stała w cieniu :D

Awatar użytkownika
Aanka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 39
Rejestracja: pt 16 paź, 2009 23:37
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Post autor: Aanka »

Kilka fotek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ