Strona 2 z 2

: ndz 19 cze, 2011 21:39
autor: antarex
piotr6 pisze:Zytomierz-przed Kijowem na Białą Cerkiew- dalej Odessa-
A po co takie koło? z Żytomierza pojedź drogą P 18 (P 18 oddziela się na wyjeździe z Żytomierza od M 21) od razu na Skwyrę- Wołodarke Stawiszcze do autostrady Kijow-Odessa i z tej autostrady zjedź po niecałych 100 km na drogę P 06 w kierunku Pierwomajsk-Mikołajów. Ja tak jeżdżę od 3 lat i jest ok.

: ndz 19 cze, 2011 22:38
autor: piotr6
Dzieki Antarex za podpowiedz.Leciałem już 3 razy na Umań -Pierwomańsk i raz przez Odessę. Drogo rzeczywiście krótsza o około 130 km, ale do Odessy tempomat na 110 i lecisz i tak cały czas przez ok 200 km .Czasowo wychodzi tyle samo- koszt paliwa ok 30 pln więcej ale droga lepsza. Poza tym ja planuję jechać Biała Cerkiew -Odessa nocą i to też ma dla mnie znaczenie. Co do skrótu który polecasz Żytomierz -Biała Cerkiew to według GPS różnica jest około 20 km , mi się to nie opłaca. Wolę jechać 20 km dalej ,ale 80 km po drodze dwupasmowej (w sumie 167 km) niż 142 km po drodze powiatowej. Raz na Krymie wpakowałem się w drogę powiatową :shock: :shock:

Ja drogę w tym roku tak zaplanowałem, i przekażę taką relację jak wcześniej napisałem. Mimo to dzieki za podpowiedziec. Pozdrawiam i do zoba..........

Re: Jedziesz pierwszy raz samochodem na Krym? Przeczytaj.

: pn 20 cze, 2011 22:26
autor: Kar0ol
pietek pisze: Mieliśmy z sobą też CB radia, ale przed przekroczeniem granicy powędrowały do bagażników. Na Ukrainie nie wolno tego sprzętu używać (jak milicjant nie będzie miał się do czego przyczepić, to będzie już miał). Z antenami widziałem tylko kilka samochodów z rosyjską rejestracją.
Jak to jest w końcu z tym CB radiem? Znajomi w tamtym roku byli na Krymie z CB i
nikt im się nie czepiał. Tu kolega pisze że nie można. Ile grozi mandatu?

: pn 20 cze, 2011 22:43
autor: piotr6
Dwa razy jechałem na Krym CB miałem nigdy nie było problemów. Oby tak dalej. Jaki mandat nie wiem.

Re: Jedziesz pierwszy raz samochodem na Krym? Przeczytaj.

: pn 20 cze, 2011 22:46
autor: BARTixR
Kar0ol pisze:
pietek pisze: Mieliśmy z sobą też CB radia, ale przed przekroczeniem granicy powędrowały do bagażników. Na Ukrainie nie wolno tego sprzętu używać (jak milicjant nie będzie miał się do czego przyczepić, to będzie już miał). Z antenami widziałem tylko kilka samochodów z rosyjską rejestracją.
Jak to jest w końcu z tym CB radiem? Znajomi w tamtym roku byli na Krymie z CB i
nikt im się nie czepiał. Tu kolega pisze że nie można. Ile grozi mandatu?
nie ma mandatu, radio CB działa na publicznych ogólnie dostępnych częstotliwościach a nie policyjnych czy innych służb.
tysiące ukraińskich ciężarówek mają CB, w niedużych miasteczkach radio-taxi działa przez CB.. nawet w Moskwie jest zrzeszenie radio-taxi na CB-Radio, działają w centrum stolicy.

: pn 20 cze, 2011 22:51
autor: Kar0ol
Czyli kolega pietek wprowadza w błąd.

: pn 20 cze, 2011 22:59
autor: piotr6
Nie wiem czy wprowadza. Podobno jakieś pozwolenia trzeba mieć. Ja z tego powodu nie miałem żadnych problemów. Dwa razy po 5-6 samochodów i każdy miał radyjko. Ja nawet antenkę z daleka widoczną ok 150 cm. Dla potwierdzenia na moim filmiku na Volvo.


Pozdrawiam i szerokości.

: śr 29 cze, 2011 09:03
autor: zereb2t
Witam!
Mój pierwszy post na tym forum. Na ukrainie byłem już kilka razy autem, pierwszy raz był straszny "zjedzą nas wilki i takie tam". Jeździłem głównie do tarnopola i w Karpaty ani razu nie miałem kontroli, tamtejsze drogi nie pozwalają gnać, a w polsce należe do grupy zawalidróg- jeżdżę z dwójką dzieci i od momentu jak miałem 20pkt karnych nauczyłem się inaczej jeździć. W tym roku uderzam w kierunku odessy, jedzie ze mną zaprzyjaźniona rodzina z tarnopola- mam nadzieje, że jak zawsze ustrzegą mnie przed zbędnymi wydatkami. Do zobaczenia na szlaku.

: sob 02 lip, 2011 08:52
autor: Kshyhu
Witam!

Podepnę się pod ten temat, żeby nie zakładać nowego. Pod koniec lipca jedziemy do Lwowa, by tam po jednym noclegu wsiąść w pociąg do Symferopola. Planowaliśmy wyjazd PKSem Lublin --> Lwów,

ale

przyszedł nam do głowy taki oto pomysł: pojechać do Lwowa samochodem, postawić go tam na parkingu strzeżonym na te 12 dni i wygodnie wrócić do Polski z wakacji, a nie tłuc się z powrotem PKSami. Parking strzeżony po 20UAH/doba wyjdzie na 4 osoby po jakieś 15-20zł, więc cena żadna, a wygoda dużo większa. Czy ktoś robił coś takiego? Mam pewne opory przed pozostawieniem samochodu na tak długi czas de facto bez opieki, dlatego też chciałem się poradzić, czy ktoś z Was coś takiego testował i czy jest to dobry i bezpieczny pomysł :)
Pozdrawiam!