Karabi Jajła

Wszystko co związane z podróżami po Krymie
Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Karabi Jajł‚a

Post autor: buba »

interesuje mnie region gorski na krymie zwany karabi jajła-polozony na polnoc od ałuszty, na poludnie od bielogorska, na zachod od sudaku-- jakos bardzo malo informacji mozna o nim uzyskac- oprocz tego ze jest piekny, sa tam jaskinie "sztolnie" (mnie akurat jaskinie gdzie sie wjezdza na linie malo interesuja) oraz ze jest trudno dostepny.

z map oraz niektorych informacji internetowych mozna wywnioskowac ze najlepiej sie tam dostawac od polnocy, od strony miejscowowsci pczelinoje. Czy ktos ma jakies wiesci o tej miejscowosci? czy normalnie mieszkaja tam ludzie, czy to tylko jakas sezonowa osada (glownie chodzi mi o mozliwosc dostania czystej wody).Czy dojezdza tam jakas komunikacja lokalna czy trzeba zapychac pieszo droga?? Na mapie mam znaczone jakies pole biwakowe..

jak z rozbijaniem namiotow w rejonie (sa na mapie jakies rezerwaty)

w przewodniku czytalam ze na karabi jajła w centalnej czesci byla od czasow carskich stacja meteorologiczna a w jej budynku wystawionym w latach 80tych dziala schronisko dla turystow.. czy ono nadal dziala? zarowno w atlasie krymu jak i na mapie wyd. kartografia "karabi jajła" nie znaczonego zadnego schroniska

z mapy wyglada ze gorek mozna zejsc do wsi generalskoje- ale platanina sciezek wyglada troche zagmatwanie- czy ktos wogole tamtedy chodzi? jak z woda po drodze..

jak na razie rozmawialam z wieloma ludzmi jezdzacymi na krym ale nikt tam nie byl..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

PiotrP
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 20:24

Post autor: PiotrP »

Wybrany przez Ciebie region wydaje się być bardzo suchy.
Ja niestety tam nie byłem odwiedziełem natomiast m.in.Cztyrdach i Demerdży. Na początku września było tam bardzo, bardzo sucho. Angara była ledwo sączącym się strumykiem a po jej dopływach pozostały suche dna strumeni.

Jeśli chodzi o dojazdy zawsze można łapać stopa (próbowałem 3 razy i natychmiast sie ktoś zatrzymywał) lub zaproponować miejscowym pieniądze za podwiezienie. Dla ich 30 letnich Ład nie ma złej drogi ;)

Generalskoje jest natomiast dość często odwiedzane przez turystów którzy z tamtąd idą do wodospadu Dżur-Dżur

Ścieżkami na mapach nie ma się co sugerować bo na Ukrainie turyści chodzą jak chcą i jest wydeptanych mnóstwo mylnych sieżek

Pozdrawiam,
Piotr

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

ja planuje tam byc przelom kwietnia i maja wiec mzoe jakies potoczki wtedy sa?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

"Pastwiska " są rzeczywiście wspaniałe. Nocowanie pod pałatką we własnym zakresie podobnie jak żywność i picie. Stajanka na połudnowym skraju jajły. Szlaki ? Kompas + mapa. Proponuję przeczytać :
www.przyrodapolska.pl/czerwiec02/karabi.html
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar »

zaiste najlepiej dostać się tam od północy, bo teren "plaskaty" :D ... ale cóż to dla Ciebie Buba za przeszkoda?! Od południa wszędzie trzeba wspinać się pod górę, nieoznakowanymi ścieżkami , czyli bardziej na wyczucie... mapa raczej w błąd wprowadzi, a bardziej "ubite" trakty nierzadko prowadzą w to samo miejsce. Np. od strony wsi Generalskoje dojazd b. marny... raczej trzeba liczyć na przygodną Ładę ziomala. A wieś typu zadupie :wink: jeno na Dżur-Dżur blisko. Noce na kamienistym płaskowyżu mogą być wilgotne i chłodne, prowiant na 100% ze sobą, wodę można znaleźć... jak się postarasz, zależy jaka pogoda wiosną jest (deszcz)... ale na pustyni też można wodę znaleźć :D . O węże itp. stwory jadowite raczejsię nie martw... to już rzadkości na Krymie. Spanie w namiocie bez problemu i najlepiej na to właśnie liczyć.... to tyle ze słyszenia od osoby ("globtrotuara" z Feodozji :wink: ), która przemierza z namiotem płaskowyże kilka razy w roku... jeśli konkretniejszy teren cię interesuje, to napisz na maila: dispar@poczta.fm ... zadam mu zapytania i myślę, że wsio objaśni dokładniej.
pzdr.

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar »

www.krym4x4.com/forum/
link dla osób pragnących jeździć po krymskim odludziu... można zadawać pytania, a i pewnie transport zamówić typu 4x4
BTW: np. w Bakczysaraju przed wejściem na Czufut-Kale (pętla marszrutek) można spytać o klienta od UAZ-a i zamówić całodniową wycieczkę w odludzia... cena ok. 900 hrw/3pasażerów ... w zależności od umiejętności targowania się :wink:

PS. Buba odpowiedź w sprawie już pewnie dostałaś :wink:
Ostatnio zmieniony pt 18 wrz, 2009 18:59 przez dispar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

dispar pisze: BTW: np. w Bakczysaraju przed wejściem na Czufut-Kale (pętla marszrutek) można spytać o klienta od UAZ-a i zamówić całodniową wycieczkę w odludzia... cena ok. 900 hrw/3pasażerów ... w zależności od umiejętności targowania się :wink:

:
ciekawe ile by kosztowalo przeciagniecie goscia z uazem z bachczysaraju na mierzeje arabacka ;) echh.. zobaczymy czy umiem sie targowac ;)
dispar pisze:
PS. Buba odpowiedź w sprawie już pewnie dostałaś :wink:
a gdzie tej odpowiedzi szukac?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar »

Karabi (meteostancja), baza turystyczna i baza ratunkowa, kontakty; zalue,
tylko telefony -
http://kss.crimea.ua/kco/karabi.php
www.vashotdyh.com/static/number4795.html

ciekawe ile by kosztowalo przeciagniecie goscia z uazem z bachczysaraju na mierzeje arabacka echh.. zobaczymy czy umiem sie targowac

... a po co UAZ z Bakczysaraju?... można autobusem (busem) do Feodozji, Sudaku i dalej taxi-Ładą cooltową za ok. 400hrw "wteiwewte"
Ostatnio zmieniony śr 23 wrz, 2009 19:07 przez dispar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

dispar pisze:Karabi (meteostancja), baza turystyczna i baza ratunkowa, kontakty; zalue,
tylko telefony -
http://kss.crimea.ua/kco/karabi.php
www.vashotdyh.com/static/number4795.html

"
no to rewelka, znaczyc jest, caloroczne i w razie czego i namioty mozna postawic. Jest super.

dziwi mnie jedynie ze nie jest zaznaczone na zadnej mapie, nawet takiej dokladnej (1:50tys) z wyd.kartografia, ale pewnie miejcowi cos wiecej powiedza..

sprobuje kiedy zadzwonic , moze sie uda cos dowiedziec... moze mi nie trzasna od razu sluchawka...;)
dispar pisze:
... a po co UAZ z Bakczysaraju?... można autobusem (busem) do Feodozji, Sudaku i dalej taxi-Ładą cooltową za ok. 400hrw "wteiwewte"
hmmm..po lekturze relacji jak szlo zaporozcowi przejezdzanie przez arabatke jakos zaczelam watpic ze jakis taksiarz narazi swoje osobowe auto na rozwalenie wozac turystow przez cala mierzeje za taka mala kase..

poza tym marzy mi sie nocleg gdzies na srodku mierzei wiec najlepiej jakby sie dalo pozyczyc autko bez kierowcy ;) acz jak sie nie da to bedzie sie trzeba zadowolic tym co bedzie dostepne...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar »

na niektórych mapach turystycznych (można zakupiś np. w księgarniach w Sudaku lub na straganach ulicznych) jest zaznaczone to schronisko... zależy jaki wydawca :wink: ... ale jest też zaznaczone sporo innych miejsc i szlaków do nikąd :lol:

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

dispar pisze:na niektórych mapach turystycznych (można zakupiś np. w księgarniach w Sudaku lub na straganach ulicznych) jest zaznaczone to schronisko... zależy jaki wydawca
a ty moze widziales kiedys taka mape z zaznaczonym schroniskiem i bylbys w stanie powiedziec gdzie ono mniej wiecej jest? my chyba pojdziemy od strony pczelinoje tzn od polnocy
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1332
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski »

buba, Szukacie tanich noclegów u Polonii w Jałcie (bo chyba odwiedzicie Jałtę) tu dostaniecie namiary:


Jalta
Wspolnota Polakow w Jalcie
ul. Swierdlowa 83/2, 98603 Jalta
Tel.: 654-37-62-00

dispar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: sob 14 lut, 2009 08:21

Post autor: dispar »

buba pisze:
dispar pisze:na niektórych mapach turystycznych (można zakupiś np. w księgarniach w Sudaku lub na straganach ulicznych) jest zaznaczone to schronisko... zależy jaki wydawca
a ty moze widziales kiedys taka mape z zaznaczonym schroniskiem i bylbys w stanie powiedziec gdzie ono mniej wiecej jest? my chyba pojdziemy od strony pczelinoje tzn od polnocy
mam mapę topograficzną z zaznaczonymi zabudowaniami (kolega w Anglii ma chyba z zaznaczonym obiektem... może dotrę do niego) ... mailem wyślę Ci fotkę fragmentu mapy i zaznaczę zabudowania meteostancji. Ruscy organizują wiele wycieczek w te strony i mozna je znaleźć w necie pod warunkiem wpisania w wyszukiwarkę cyrylicą "tyrprijut karabi" :lol: albo skopiować to: турприют КАРАБИ
powodzenia w czytaniu :lol:
http://molbiol.ru/forums/index.php?s=2a ... ntry946756
pod tym linkiem (w prawym górnym rogu obok "flagi angielskiej" jest wirtualna klawiatura, na której można pisać cyrylicą (... kto umi :mrgreen: )

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

dziekuje wszystkim za odpowiedzi i wskazowki, zawsze sporo nam pomogly w organizacji wyjazdu!

zatem troche informacji- dla tych ktorzy by sie chcieli tez tam wybrac:

Wiec tak: karabi jajla to ponoc najwieksza i najbardziej dzika i trudnodostepna jajła na krymie, zawsze mnie pociagala i faktycznie jest piekna! u jej podnoza jest polozona malenka wioseczka pczelinoje- chyba z 10 zamieszkalych domostw. Po drodze chodza cale stadka swinek, kur, koz, w wokolo wznosza sie biale skaly- normalnie cudo!!! W jednym z nich mieszka wołodia z zona i prowadza tam schronisko. Jest dla turystow 16 miejsc w 3 lub 4 pokojach, na pietrowych łozkach, cena za nocleg od osoby 40 UAH. Mozna wykupic wyzywienia - mysmy wzieli obiady (tez chyba 40 UAH) ale trzeba uwazac mowiac ze chce sie 2 dania bo sie dostaje 3 i to takie ze po jednym czlowiek sie ruszac nie moze, a takie pyszne ze zal zostawic - chyba po raz pierwszy w zyciu bylo nam niedobrze z przejedzenia i jescze jedlismy bo oczy jesc chcialy. Jest tez bania, bardzo klimatyczna, niestety w tym roku nie bylo baseniku ani jeziorka tylko kubek z zimna woda ale za rok moze juz zrobia basenik. Wołodia jest przewodnikiem wiec organizuje wycieczki na karabi jajłe- moze albo sam zaplanowac albo mozna mu powiedziec gdzie sie chce isc. Wiem ze zawsze mozna isc samemu ale z miejscowym to zawsze latwiej trafic w rozne zakamarki, ktore on zna od dziecka, nam pokazywal poganskie kurhany, czy jaskinie sluzace za dawnych czasow jako swiatynie. Do zwiedzania tam sa przede wszytskim jaskinie ktorych jest chyba 300, glownie o rozwinieciu pionowym, ale mozna pojechac bez sprzetu i wolodia nawet takie ciamajdy jak ja wpusci i wyjmie z jaskini ;) on ma swoj sprzet ktory pozycza dla turystow na takie wypady. I widac ze sie gosciu zna na tym co robi, po raz pierwszy wiszac na linie sie nie balam ze spadne ;) ma swietne drabinki do wychodzenia po skale- teraz trudno dostepne, on ma je z dawnych czasow gdy pracowal w fabryce okretow wojennych w feodozji, po takich biegali malujac statki :) my bylismy tam tylko 2 dni ale jest co zwiedzac przez tydzien. Calodzienna wycieczka z wolodia kosztuje 200 UAH, na cala grupe, my bylismy tylko we dwojke wiec wyszlo troche drogo, ale jak jest 5-10 osob to juz prawie za darmo. Choc dla mnie juz samo to ze mozna pogadac caly dzien z kims miejscowym i dowiedziec sie wielu ciekawstek o terenie, jego nowszej i starszej historii, o obecnym zyciu tu i w okolicach- samo to jest warte tej ceny! Mozna tez zamowic gruzawik by wozil grupe po karabi jajle i zahaczal o jaskinie. Do pczelinoje nie jezdzi autobus, bo droga na to nie pozwala, osobowe auto tez nie ma najmniejszych szans, terenowka dojedzie ale tez trzeba uwazac bo droga przypomina skrzyzowanie drogi zrywkowej z korytem wyschlego potoku ;) nic ponizej niwy raczej nie ma szans (choc wolodia opowiadal o jednej bohaterskiej ładzie zyguli, ktora tam dojechala- ale niestety powrotnej drogi juz nie przezyla :( Z golowanowki jest 10km pieszo- lub mozna zadzwonic do wolodii aby przywiozl grupe gruzawikiem z golowanowki. Aha- w pczelinoje jest woda- wbrew temu co sie dowiedzialam kiedys od jednego goscia ze mieszkancy sobie dowoza wode i nie bardzo chca ja dawac turystow- wody jest pod dostatkiem- nie trzeba niesc z golowanowki.
tu zdjecia z naszego niedlugiego pobytu w tym cudnym miejscu:
http://picasaweb.google.com/11644561996 ... rabi_jajla#


pod koniec albumu jest wizytowka wołodii- jest numer telefonu pod ktory mozna dzwonic i sie umawiac- chcac przyjechac latem lepiej zadzwonic wczesniej bo maja tam juz grupy stalych turystow co przyjezdzaja co rok, albo przyjezdzaja rozne mlodziezowe obozy speleologiczne i wtedy zajmuja cale schronisko. Jak jest schronisko zajete - zawsze mozna spac obok w namiocie i tez moc korzystac z bani czy wycieczek do jaskin.
Aha! nie ma raczej mozliwosci dogadania sie w zadnych dziwnych zachodnioeuropejskich jezykach ;) )

na karabi jajle mozna tez spac na meteostacji, tam tez organizuja wycieczki do jaskin . No i racjonuja wode, a np. ja nie lubie jak mi ktos wydziela herbate...

tak pomyslalam ze moze sie komu przyda ta wiadomosc... moze o czyms zapomnialam wiec jak ktos ma jakies pytania chetnie odpowiem..
Ostatnio zmieniony pn 04 paź, 2010 17:13 przez buba, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

pagin
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 26
Rejestracja: ndz 22 mar, 2009 10:21

Post autor: pagin »

buba pisze: tu zdjecia z naszego niedlugiego pobytu w tym cudnym miejscu:
http://picasaweb.google.com/11644561996 ... rabi_jajla#
Zdjecia sa po prostu boskie :)

kunek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 511
Rejestracja: sob 26 sty, 2008 13:34

Post autor: kunek »

bardzo fajne jest podejście z Rybacze:)
szczególnie, że część idzie się dnem potoku, to i z wodą jakby łatwiej:)

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

kunek pisze:bardzo fajne jest podejście z Rybacze:)
szczególnie, że część idzie się dnem potoku, to i z wodą jakby łatwiej:)
a nie wysycha na lato?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

esculenta
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 113
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 07:40
Lokalizacja: sieraków

Post autor: esculenta »

Z tym wydzielaniem wody w meteostancji to jakaś ściema.
Nocowałam tam pod namiotem w drugiej połowie września 2 dni. Za 15 hr za dobę dostęp do kuchni z gazem, woda pitna i techniczna pod dostatkiem. W dodatku facet pożyczył nam za free kaski i uprząż.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

esculenta pisze:Z tym wydzielaniem wody w meteostancji to jakaś ściema.
Nocowałam tam pod namiotem w drugiej połowie września 2 dni. Za 15 hr za dobę dostęp do kuchni z gazem, woda pitna i techniczna pod dostatkiem. W dodatku facet pożyczył nam za free kaski i uprząż.
no popatrz! a tak nam naopowiadali turysci z symferopola spotkani przy jaskini! ze im nie dali wody tyle co chcieli ( mimo ze tam spali ) i musieli dralowac do pczelinoje! wiec nawet nam sie nie chcialo tam zagladac!

to nas kolesie albo wkrecili, albo rzeczywiscie mieli pecha...

i gosciu z pczelinoje z domu ze swinkami mowil ze wode maja "zalezy jak kiedy- czasem tak czasem nie) acz on to mogl mowic tak specjalnie zeby nakrecac interes miejscowemu schronisku ;)

czyli co- maja ujecie wody do picia czy nie maja (i dowoza ale udostepniaja bez ograniczen)??

masz jakies fotki z tej meteostacji? i wogole z calej wycieczki :) :) :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

esculenta
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 113
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 07:40
Lokalizacja: sieraków

Post autor: esculenta »

kurcze, trochę to dziwne - rozumiem, że koleś z Pczelinoje może dbać o swój interes, ale turyści?

Ja mam jak najlepsze wrażenia z meteo, może zależy od tego kto tam akurat stacjonuje - my trafiliśmy na komendanta - Gienę. Bardzo sympatyczny koleś, taki w klimatach dawnych opiekunów schronisk - np. Pietrka z Wetliny. Ma mnóstwo dzikich "koszek", na które niby krzyczy, ale widać, że tylko udaje przed turystami i czarną wołgę, którą codziennie odpalał ;)
Zatrzymują się tam grupy speleologów i KSS (może przekręciłam?) - pogotowia górskiego. Akurat trafiliśmy na taką grupę i zgodzili się wziąć nas ze sobą do jaskini Duganowa (czy jakoś tak?), bo akurat byli ze znajomymi wspinaczami bez jaskiniowego doświadczenia. I to nie komercyjnie, tylko po prostu tak, żeby pokazać coś fajnego. Proponowali nam później kolejne wejścia (mieli tam byś chyba z 5 dni), ale ze względu na dalsze plany zrezygnowaliśmy...

Woda pitna jest w studni, więc myślę, że stała, bez żadnych ograniczeń. Początkowo mieliśmy się rozbić poza meteostancją i chcieliśmy tylko nabrać wody i też nie było problemu, dziwił się jedynie, że tylko do jednej butelki. Jest też woda "techniczna" do mycia doprowadzona tajemniczym gumowym wężem.

Jest też bania, z tego co się zorientowałam, to Giena odpala ją przed wyjazdem grupy. Był niepocieszony, że nie powiedzieliśmy mu wcześniej, że się zbieramy, bo nie byliśmy w bańce ;)
Mogliśmy się też myć przy bani jak była nagrzana woda.

Komendant mówił nam też, że można zamówić sobie obwiezienie tabletką - 700 hr/dzień, albo wynająć przewodnika do jaskiń - 100 hr/dzień, wiec w sumie pewnie ceny takie w miarę.

Co do zdjęć, to pewnie mam, ale jeszcze nie zrzuciłam na kompa - wczoraj rano wróciłam z Ukrainy, ech....

esculenta
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 113
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 07:40
Lokalizacja: sieraków

Post autor: esculenta »

Później wrzucę namiary na komendanta meteostancji, może komuś się przyda. Mówił, że nawet można ustalić z nim zaopatrzenie w prowiant i przyjść całkiem "na lekko".

A jeszcze jedno - dla osób, które chcą pochodzić po jaskiniach, meteostancja ma super lokalizację - blisko góry Irtysz, wokół której są najpopularniejsze pieczary.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

zatem nie wiem- moze tamta grupa czyms podpadla i ich pogonili z meteostacji wiec teraz chodza i robia "reklame" ? cholera wie...

a lokalizacja rzeczywiscie nie do pobicia :)

kontakt wrzuc na pewno sie przyda (bo telefon znaleziony na necie od pol roku nie odpowiada ;)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

esculenta
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 113
Rejestracja: czw 18 cze, 2009 07:40
Lokalizacja: sieraków

Post autor: esculenta »

A to obiecany kiedyś kontakt do meteostancji:

0964820941-0955151004
Jegorow Gienadij Jakowlewicz

ODPOWIEDZ