KRYM 2010

Wszystko co związane z podróżami po Krymie
krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

KRYM 2010

Post autor: krymian »

witam, przeczytałem już chyba wszystko o Ukrainie co znajduje się w internecie, mam taki pomysł, żeby wziąć namiot, małą kuchenkę turystyczną na kartusze (głównie żeby zagotować wodę na np zupkę chińską :P), duży plecak, jak najmniej rzeczy (ubrań) i ruszyć w podróż po Krymie. Na dzień dzisiejszy jadę tylko z moją dziewczyną, pociągami oczywiście, mamy nadzieję na to, że ktoś z hospitality nas przenocuje jedną noc we Lwowie, a potem jakoś dotrzemy na półwysep. Chcemy głównie wędrować, zwiedzić najciekawsze miejsca a omijać te najbardziej znane. Skupiamy się głównie na przyrodniczych walorach Krymu, na plażowanie nie wiem czy starczy nam czasu, (chodzi o fundusze). I tu mam pytanie, ile dni, (na dzień dzisiejszy i kurs hrywny 44 grosze), przeżyjemy mając po tysiąc złotych? nie będziemy chodzić po klubach czy drogich restauracjach, część jedzenia będziemy sami robić z pół składników kupowanych w sklepach lub jadać w barach i jadłodajniach. Albo żyć na owocach lub rybach (dziewczyna nie je mięsa). Nocleg za free, bo mamy namiot, oczywiście będziemy próbować lokalnych alkoholi ale w ilościach nie powodujących potwornych kaców:P następnego dnia, bo jak wspomniałem, wędrowanie i zobaczenie jak największej części Krymu jest naszym głównym celem. Drugie pytanie, czy na wschodnim brzegu (koktabel, Teodozja) są jakieś przechowalnie bagażu? Czy warto w ogóle brać śpiwór? Jedziemy pod koniec lipca (tak wiem, że to szczyt sezonu, ale nie chciałbym się martwić o pogodę), jeśli chodzi o ubrania to biorę letnia kurteczkę, 1 parę długich spodni, 1 bluzę, wystarczy?(bielizny, tszirtów i krótkich spodenek nie liczę). Czy w mniejszych miasteczkach można gdzieś podładować telefon? czy brak znajomości języka (dziewczyna czyta po rosyjsku, ale z mówieniem nie ma nic wspólnego :) , ja ni w ząb, tylko angielski i niemiecki) będzie dużym problemem? i co warto zabrać jako pamiątki dla rodziny i znajomych?
dziękuję z góry za odpowiedzi!!!
pozdrawiam serdecznie forumowiczów!

kokardka33
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 130
Rejestracja: wt 24 lut, 2009 20:07

Post autor: kokardka33 »

Spiwora bym nie brała jedynie karimata+jakiś kocyk polarowy.

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

Kwestia językowa może być pewnym problemem - po angielsku, a tym bardziej niemiecku będzie się ciężko dogadać, a może się zdarzyć, że za to czy owo (kwatera, ale przede wszystkim transport) parę razy przepłacicie, jak miejscowi zorientują się, że nie znacie języka. Generalna zasada jest taka: znasz język - znasz realia - nie ryzykują, by cię "naciąć". Znam przypadek 2 gości, którzy zaczęli "dogadywać się" po angielsku na lotnisku w Symferopolu. Pojechali "taksówką" do Ałuszty (45km) za 150$ od łebka... :|

Awatar użytkownika
khan.tengri
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 278
Rejestracja: pn 20 lis, 2006 14:03
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: khan.tengri »

Kshyhu pisze:Znam przypadek 2 gości, którzy zaczęli "dogadywać się" po angielsku na lotnisku w Symferopolu. Pojechali "taksówką" do Ałuszty (45km) za 150$ od łebka... :|
Znajomi parę lat temu jak byli w Karpatach Ukraińskich, usłyszeli od gościa jeepa cenę 200$ za podwózkę. Oczywiście pojechali... jakąś marszrutką, ale za 10hr.

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

Marszrutka na tej trasie na tamten moment też kosztowała jakoś koło 10-12UAH (trajtek 7UAH?).

PS. Widzę, że mamy tu z Lublina więcej osób :)

Awatar użytkownika
khan.tengri
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 278
Rejestracja: pn 20 lis, 2006 14:03
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: khan.tengri »

PS. Widzę, że mamy tu z Lublina więcej osób :)
Trochę jest, choć ja to bardziej czytający niż postujący ;)

Czy warto w ogóle brać śpiwór?
W 2009 spaliśmy z żoną 3 noce na początku sierpnia w namiocie na Skalnych Miastach i w zasadzie śpiwór był tylko elementem wygodniejszego leżenia, bo mieliśmy alumaty zamiast karimat. Także myślę, że spokojnie można się bez niego obejść.

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

HRYWNA

Post autor: krymian »

dziękuję za zainteresowanie. mam nadzieję, że nie będziemy robieni przez miejscowych w "bambuko", trochę ogarnie się do wyjazdu podstawowe pytania, zwroty, może jakieś rozmówki zakupię, bo już widziałem na forach wypowiedzi, że nieznający języka przepłacają. Trochę się tego obawiam. Czy mieszkańcy Ukrainy, rozumieją troszkę język polski? Chodzi o to czy da radę się dogadać trochę po ukraińsku, trochę po polsku, trochę na migi, z przewagą 2óch ostatnich:P ? i czy lepiej już mówić po polsku czy angielsku? Jeszcze jedno pytanie, mianowicie czy lepiej zabrać euro i wymienić, czy korzystać z karty mBanku? wiem, że pytanie było już nie raz poruszane na forum, ale tak naprawdę nie było chyba jednoznacznej odpowiedzi. Tyle, że w zakupy hrywien w Polsce się nie opłaca;/.
wg. tego co wyczytałem w internecie, przeliczniki są następujące:

2010-06-08

dla mBanku

100UAH - 9,33 Euro (http://www.banklviv.com/rates.php?cbk=1) < pytanie 1> czy mBank liczy UAH tak jak ja to zrobiłem?
9,33+2%=9,5166
9,5166x4,0219 (kurs euro z mBanku)=38,2748 zł
100UAH - 38,2748 zł
xUAH- 100zł
100zł-261,2685UAH

za 420zł z mBanku wypłacimy:
100zł - 262,2685UAH
420zł - xUAH
420zł - 1101,52 UAH

Euro zamienione na UAH i sprzedane w Lwowie:

100UAH - 9,33 Euro
xUAH - 100Euro
100Euro-1071,8UAH
kupując u nas 100Euro wydamy 420 zł (kantor Łódź)


dla kantoru (Łódź):

0,42 zł - 1 UAH
420zł - xUAH
420zł - 1000 UAH

z moich obliczeń (jeśli oczywiście są dobre, wynika że najbardziej opłaca się wypłacić pieniądze na miejscu z bankomatu. Proszę o sprawdzenie moich wypocin. Oczywiście jakieś 100UAH przydałoby się mieć w kieszeni w dzień wyjazdu, gdzie warto zamienić złotówki? w Polsce? czy Lwowie?

pozdrawiam!

pawulon
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 20
Rejestracja: ndz 23 sie, 2009 18:54
Lokalizacja: okolice Cze-wy

Post autor: pawulon »

Wyliczenia piękne,
byłem w 2009, wypłacałem z bankomatów:
problem 1: nie znalazłem bankomatu, który wypłaciłby więcej niż. 2000 hr (lotnisko w kijowie, sewastopol, bakczysaraj, teodozja, sudak, kercz, jałr\ta gurzuf)
w moim przypadku dochodziła prowizja za wypłatę
problem 2. kurs bankowy waluty jest zupełnie inny od NBP , zarabiają na spredzie,
po powrocie i przeliczeniach wyszło, że przy kursie na rynku 32 gr (sierpień 2009) ja płaciłem 38 gr za hrywnę
w tym roku nie bawię się i zabieram USD, karta tylko awaryjnie lub do zapłaty tam, gdzie można
pozdr

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

jeśli dobrze pamiętam z ekonomii, to spread to jest ta różnica między ceną kupna i sprzedaży? jeśli tak, to chyba to nic nie zmienia w moich wyliczeniach,albo nieznacznie, poza tym opcja wypłacenia pieniędzy z bankomatu za granicą, jest korzystniejsza niż wymiana w Polsce. NPB też ma te różnice, wiadomo, że dużo mniejszą, ale ma. czy USD jeszcze się opłaca wymieniać na Ukrainie? Bardziej niż Euro? myślałem, że te czasy już odeszły w zapomnienie:P a co do limitów, to nie zamierzam wypłacić 2000Hr jednorazowo, tylko np, co 2-3 dni po 100-200Hr.

NBP
Nazwa waluty Kod waluty Kurs: SPREAD
kupna sprzedaży
dolar amerykański 1 USD 3,4299 3,4991 0,0692
euro 1 EUR 4,0940 4,1768 0,0828
funt szterling 1 GBP 4,9364 5,0362 0,0998

mBank
DOLAR 1 USD 3.3664 3.5390 0.1726
EURO 1 EUR 4.0219 4.2281 0.2062
FUNT 1 GBP 4.8565 5.1055 0.2490

Kantor Łódź

DOLAR 1 USD 3,39 3,54 0,15
EURO 1 EUR 4,05 4,24 0,19
FUNT 1 GBP 4,87 5,09 0,22

nie wiem jak to wygląda dla Hrywny w mbanku i NBP. tylko co z tego że zarabiają na SPREADZIE (na czymś muszą), bo tego nie rozumiem, ważna chyba jest głownie cena po jakiej kupujemy, czy się mylę? ja Hrywien nie będę sprzedawał, więc spread może wynosić nawet 50%, jeśli kupię Hrywnę na dzień dzisiejszy za 30 groszy, a będą ją sprzedawać po 60 gr.
aa i oczywiście zrobiłem bład przy przeliczaniu EURO na UAH...
100UAH - 9,49 Euro
xUAH - 100 Euro
100 Euro - 1053,74 UAH

to samo z mBankiem, policzyłem kupno a nie sprzedaż (9,49):
9,49*0,02=9,6798*4,2291 (mBank EURO)=40,9271
100zł-244,337
420zł-1026,21UAH
więc jeśli dobrze obliczyłem przewalutowanie to wychodzi na to, że lepiej zabrać kartę mBanku. Jak to jest z tymi prowizjami bankomatów ukraińskich? o co chodzi?
a więc biorąc EURO jesteśmy in plus 27,53 UAH * 0,47groszy = 12,9 zł

co do USD:
W Lwowie skupują USD po 7,95 za 100UAH a więc:
kupując u nas USD za już odnośnikowe 420 złotych, płacimy:
1USD-3,54 zł
xUSD-420zł
118,64USD-420zł

czyli,
7,95 USD - 100UAH
118,64 USD - xUAH

Za 118,64 USD dostaniemy 1492,32 UAH.
Więc zakładając, że wyliczyłem dobrze (z matmy kuleję:P) masz rację, najlepiej wziąć USD i je wymienić. Różnica między USD i EURO > 438,58 UAH. to już bardzo dużo, ale coś mi się wydaje, że za dużo i gdzieś zrobiłem błąd. Licząc po 47 groszy wychodzi 206,13 zł in plus !!! bankowo się pomyliłem:P
Jak mógłbym prosić, niech ktoś sprawdzi te wypociny, jeśli wszystko się zgadza to można sobie dzięki temu łatwo wyliczyć po kursach z danego dnia co się opłaca zabrać na Ukrainę.
Jak znajdę czas (sesja) to zrobię to w excellu, wrzucę na forum i wystarczy wpisać kursy USD, HRYWNY, EURO i PLN i łatwo wyliczy za nas PC co i jak.

pozdrawiam

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

No to teraz ja trochę swoje dołożę.

- niestety hrywna w wakacje dojdzie do poziomu 0.50 lub nieco przekroczy.

- na znajomość angielskiego czy niemieckiego nie masz co liczyć. Z młodymi może się porozumiesz. Lepiej nieco słówek pouczyć się po rosyjsku .

- zabieranie dużo rzeczy w lato nie opłaca się ; sam tak się kiedyś załatwiłem a używałem 1/3 całego majdanu.

- jeżeli jedziesz z dziewczyną to zaplanuj chociaż kilka nocy pod dachem.

- polecam zakup sypanych przypraw.

- używanie kuchenek na terenie rezerwatów będzie słono płatne.
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 794
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

a z mojego doswiadczenia,skąd inąd nie małego,karta bankomatowa(DB PL-bezpłatna przy got.) a ciut waluty jako żelazny zapas.
A co do wartości hrv,Panowie spekulujecie,Ukrainie brak jakichkolwiek podstaw ekonomicznych do silnej waluty,martwmy się raczej o złotówkę bo to w niej tkwi problem takiego przelicznika,ja stawiam na to że kurs bankowy nie przekroczy 0,50/hrv

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

To jak wróżenie z fusów. Jak wiadomo UAH jest silnie sprzężona z USD i tu kurs jest niemal sztywny (niewielkie wahania). Problem Polaków polega na tym, że to złotówka osłabia się do dolara i dlatego też hrywna jest przez to droższa. Moim skromnym zdaniem kurs złotówki powoli już wyhamowuje, momentami nawet lekko odbija. Mój typ na połowę lipca: 41-42gr/hrywna ;) Ale to takie typowanie... :P

kunek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 511
Rejestracja: sob 26 sty, 2008 13:34

Post autor: kunek »

z tego co pamiętam to zawsze usd najlepiej wychodziło (m.in. dlatego, że możnabyło płacić niektórym kontrahentom zielonymi, łatwiej szło wynegocjować dobrą cenę - szczególnie kwater, transportu itp)
aha pamiętać należy, że na Krymie bywa kłopot z wymianą funtów - wielu naszych pracujących na Wspach może to potwierdzić ( pomagały banki, ale kursy niekorzystne)
kilka lat temu opłacalne natomiast były Ruble Rosyjskie - nie wiem jak teraz
pamętać też należy, że wymieniając większą kwotę jednorazowo (np jak jedziecie w kilka osób) można wynegocjować korzystniejszy kurs

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

ok, w takim razie rozmówki polsko - rosyjskie zakupię, a te przyprawy to po co? jasne że kuchenka tylko w użyciu będzie poza rezerwatami. Zasada podróżnika : szanować i nie niszczyć przyrody:P jeśli chodzi o rzeczy to ograniczymy je na maksa. a więc ostatecznie najlepiej zabrać USD i je wymienić we Lwowie? czy może na Krymie? i czy na dworcach są jakieś gniazdka żeby podładować telefon?

pozdrawiam

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

Polecałem zakup przypraw z prostego powodu. Na Krymie mają bardzo bogatą i różnorodną ilość sypanych przypraw do wszystkiego : mięs, ryb, łagmana, itd. Do wyboru do koloru. Przygotowana potrawa z takim dodatkiem jest po prostu wspaniała. I jako prezent się nadaję :)
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 794
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

przypomnę lub uświadomię:tzw obmienniki walut to nie kantory w polskim rozumieniu.To są oddziały banków w których kursy są różne w zależności od banku ale negocjować cen tam nie można jak ktoś napisał,tam są tylko pracownicy,wyjątkiem może być parędziesiąt tys. dolców ale i tak skierują do siedziby banku.Proszę się również nie zdziwić jak gdzieś pracownik takiego obmiennika zarząda paszportu obcokrajowca i wystawi imienny paragon,to wynika z prawa ukraińskiego.W praktyce nikt tego nie stosuje i obcokrajowiec jest traktowany jak swój od którego już dokumentów się nie wymaga.
Krymian,
gniazdka 220V na dworcach są,trzeba szukać.Co do waluty to sprzedawaj z daleka od dworca PKP(zaniżony kurs)i nie tzw. konikom(to nie rzadkość),dobry kurs znajdziesz i we Lvovie i na Krymie,tylko porównaj w kilku obmiennikach

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

dzięki wielkie zeneczek, a co do przypraw (TANAIS) to myślałem, że chodziło o zakup przypraw z polski i zabranie ich na Krym:P czyli brać z ryneczków ile wlezie przypraw:P?? z każdego rodzaju? polecisz jakieś?

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

Są bardzo fajne zestawy. Polecam uniwersalną (универсальная) - pasuje kompletnie do wszystkiego :D Chyba, że robisz nałogowo jakieś konkretne potrawy, to wtedy weź przeznaczoną do tego. Można też kupować pojedynczo różne przyprawy (miarka=1 łyżeczka). Zestaw w słoiczku w zeszłym roku kosztował 20-25UAH. Warto!

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

Z przypraw polecam szczególnie : adżykę czerwoną i zieloną !!! Mięsko z tym dodatkiem to dla mnie coś wspaniałego. Zresztą my kupujemy wszystko jak leci gdyż wielu innych u nas nie dostaniemy.
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

Gollum
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 378
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 00:58
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Gollum »

Kshyhu pisze:Znam przypadek 2 gości, którzy zaczęli "dogadywać się" po angielsku na lotnisku w Symferopolu. Pojechali "taksówką" do Ałuszty (45km) za 150$ od łebka... :|
To już przeszło do legendy. Ja też o tym słyszałem. W Ałuszcie właśnie...

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

Gollum pisze:To już przeszło do legendy. Ja też o tym słyszałem. W Ałuszcie właśnie...
To może byliśmy w Ałuszcie w tym samym czasie i spotkaliśmy tych samych gości? :D Bo ja z nimi rozmawiałem osobiście :P

Gollum
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 378
Rejestracja: pn 22 maja, 2006 00:58
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Gollum »

Ja słyszałem tylko legendy z trzeciej albo czwartej ręki; opowiadali znajomi rodziców koleżanki córki, u której gościliśmy.

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

już rozmówki są, także w formacie do słuchania; sytuacje w pociągu, sklepie, zupy, zakąski, restauracja, śniadanie, mięso, skorupiaki, jarzyny, owoce, napoje:P, komunikacja miejska, sklepy, nagłe przypadki, i takie tam.

więc mam nadzieję że tubylcy nie będą nas zbytnio naciągać, w sklepach chyba nie będą zmieniać cen które są naklejone?

muv168
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 62
Rejestracja: sob 06 cze, 2009 11:48
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: muv168 »

krymian pisze:już rozmówki są, także w formacie do słuchania; sytuacje w pociągu, sklepie, zupy, zakąski, restauracja, śniadanie, mięso, skorupiaki, jarzyny, owoce, napoje:P, komunikacja miejska, sklepy, nagłe przypadki, i takie tam.

więc mam nadzieję że tubylcy nie będą nas zbytnio naciągać, w sklepach chyba nie będą zmieniać cen które są naklejone?
Masz takie zielone małe rozmówki? Są bardzo dobre. Pamiętaj, aby nauczyć się cyrlicy - znacznie Ci ułatwi podróżowanie :)

Paweł
---
Moje podróże

Kshyhu
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 584
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 23:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kshyhu »

krymian pisze:więc mam nadzieję że tubylcy nie będą nas zbytnio naciągać, w sklepach chyba nie będą zmieniać cen które są naklejone?
Eeeno tak to nie :P Miałem na myśli raczej cenu "umawiane" ;)

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

wiem wiem, cyrylica już jest przyswajana. Rozmówki z gazety wyborczej, a drugie nie wiem, znalazłem w necie w formacie mp3. dziękuję za pomoc!

barttopor
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 8
Rejestracja: pt 18 cze, 2010 16:10

Post autor: barttopor »

Czy wiecie gdzie są jakieś sprawdzone kempingi na Krymie? Czy w ogóle są takowe?

krymian
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: wt 08 cze, 2010 00:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krymian »

barttopor,

odpowiem Ci na Twoje pytanie trochę okrężną drogą przytaczając wypowiedzi Szanownych Forumowiczów:

KubaK:
"Osobiście nie spotkałem się z żadnymi problemami spowodowanymi nocowaniem na dziko, a nawet raz zostałem przegoniony, bo hałas pobliskiej drogi przeszkadzałby mi w spaniu ;]"

Ewerto:
"Jakby ktoś chciał się dowiedzieć, gdzie można w którym mieście rozbić namiot (wszędzie nocowałem pod namiotem na dziko, prócz turbazy na przełęczy Angarskiej) - z przyjemnością pomogę:)"

Fijałkowski:
" Kempingi na KRYMIE: http://community.livejournal.com/krym/67752.html "

skklub:
"Na Krymie nie ma campingów to co jest ja określiłbym jako pola namiotowe i to z lat 80-90 jakie można było spotkać w Polsce. O campingach takich jak na zachodzie Europy czy Chorwacji to tylko można pomyśleć. Na trasie Ałuszta Sudak są rozbite na plaży namioty, jest nawet coś w rodzaju toalety i prysznica, jednak na wiele bym nie liczył."

esculenta:

"Zgodnie z przepisami, w okresie zagrożenia ppoż (a na Krymie to zdaje się od 1.04 do października) lasy są traktowane na równi z obszarami chronionymi i nie można w nich biwakować poza wyznaczonymi stojankami. Na popularniejszych stojankach może pojawiać się służba leśna i zbierać characz. Poza stojankami mogą wlepiać sztraf, chociaż z rozmów z ukraińskimi turystami, leśnicy raczej nie pojawiają się na odludnych, mało popularnych turystycznie terenach. Tam za to może pojawiać się straż łowiecka, która też potrafi straszyc sztrafem.

Leśnicy są mało lubiani przez turystów i miejscowych i bywają mało ugodowi (sama jestem leśnikiem i nie udało mi się dogadać), więc lepiej mieć parę hrywien na odczepnego.

A tak wogóle na Krymie można nocować pod namiotem wszedzie (nawet pod pomnikiem miasta-gieroja w Sewastopolu!), tylko nie należy specjalnie się z tym afiszować i w miejscach gdzie jest to niedozwolone nie przebywać zbyt długo. Ja wszystkie swoje krymskie wyjazdy spędziłam pod namiotem i rzadko kiedy miałam z tego powodu jakieś problemy."

ja sam też się dopiero wybieram więc z doświadczenia Ci nie pomogę:P
następnym razem użyj funkcji SZUKAJ:P

pozdrawiam
life doesn't have to be perfect. It just has to be lived...

arko
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 813
Rejestracja: śr 07 lut, 2007 10:56
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: arko »

Barbzo popularny sposób ''kempingu'' to po prostu na plaży przy morzu jak na razie bez karny

Obrazek

Obrazek

el_kolo
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: pn 21 cze, 2010 08:37

Post autor: el_kolo »

Na początku września jade na Krym i mam w związku z tym pytanie. Czy na Krymie nie ma problemu z wynajęciem samochodu? Chcielibyśmy troche pozwiedzać ze znajomymi, a z własnym samochodem może być problem... Jeśli da się to jak kształtują się ceny?

ODPOWIEDZ