Krym 2011 / 2012 - ceny

Wszystko co związane z podróżami po Krymie
frankowamama
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 3
Rejestracja: sob 04 cze, 2011 16:00
Lokalizacja: okolice Wa-wy

Post autor: frankowamama »

bardzo serdecznie dziękuję za pomoc i cenne wskazówki.
roberT- przejrzałam sobie asortyment tego sklepu i kilka rzeczy znalazłam. Wyjeżdżamy w niedzielę i największą moją obawą jest to, że moje dziecko będzie głodne. W Sewastopolu jest podobno Mc Donalds, więc najwyżej będzie wcinał frytki, które od czasu do czasu może zjeść. Część rzeczy zabierzemy oczywiście ze sobą.

mi
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 554
Rejestracja: śr 21 cze, 2006 07:53
Lokalizacja: Opole

Post autor: mi »

Nie będzie tak źle. :wink: Mc Donald jest, w restauracjach też z pewnością coś będzie mógł dzieciaczek zjeść. Na ulicy np. płow (ryż z mięsem i warzywami, tego mięsa nie za dużo :wink: , zawsze można go wydłubać) Ziemniaczki z surówkami, ryż z surówkami, zupy - bez problemu.

frankowamama
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 3
Rejestracja: sob 04 cze, 2011 16:00
Lokalizacja: okolice Wa-wy

Post autor: frankowamama »

correct
nigdzie na razie nie jedziemy
odwołali nam turnus, bo Ukraińcy wystawili nas do wiatru, a już byliśmy spakowani. Może innym razem. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc.

mi
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 554
Rejestracja: śr 21 cze, 2006 07:53
Lokalizacja: Opole

Post autor: mi »

Ceny z Kerczu lipiec 2011
woda butelka 6 litrów - 8,73
chleb krojony 5,80
smietana 6,04
bułeczka z marcepanem 1,95
ser żółty rosyjski 1 kg 57,71
chipsy Ljuks duża paczka 7,50
kwas 0,5l 4,99
ser biały typu klinek 13,03
pizza czeletano (kurczak,pomidory, kukurydza,oliwki, papryka, mozzarella) 63,50
kawa ekspresso 8-10 hr
lepioszka 3,59
bagietka czosnkowa 2,50
kefir 490g 5,83
mleko 2,5% 0,45l 3,89
nektaryny 1 kg 18,88
arbuzy 1 kg 2-3 hr
dynia 1 kg 6 hr

Arbuza i dynie kupiliśmy tylko raz ponieważ w telewizji podano że wystąpiły masowe zatrucia tymi owocami pochodzącymi z Chersona i okolic. Gorączka, bół brzucha, wymioty, a w dalszej perspektywie choroba nowotworowa w związku z przekroczeniem o 130% dopuszczalnej normy jakiegoś środka, którym je faszerowano żeby szybciej dojrzewały. To nas ostudziło nieco w zamiarach jedzenia....
Arbu

marcinkoper
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 cze, 2011 00:32

Post autor: marcinkoper »

to mięso z warzywami to ja osobiście nie polecam. To jest jak z bigosem w supermarketach - mozna w marcu trafić na kawłąek mięsa z Bożego Narodzenia. Ale to tylko moja opinia

adrian110
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pt 05 sie, 2011 02:52

Post autor: adrian110 »

Ponieważ jestem nowym użytkownikiem tego forum, na wstępie chciałem wszystkich przywitać.
Przyznam, że dzięki temu miejscu zdobyłem już wiele niezbędnych informacji.
Mam natomiast pytanie jak kształtują się ceny w restauracjach, barach, klubach (ewentualnie dyskotekach ?). Muszę się zorientować, czy będzie mnie stać na stołowanie się na tzw. mieście :D, ewentualnie wieczorne wyjście :) i jaką ilość gotówki mogę na to przeznaczyć.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

Aby było oszczędnie zakupy robimy albo na targu lub w marketach. My korzystamy z sieci furshet o której już wcześniej wspominałem. POdawałem również ich stronę internetową i ceny. Generalnie za 100 hrw dla 4 osób kupowaliśmy : super pieczywo, picie dla dzieciaków i dorosłych, słodkości, do kanapek serki , wędliny .
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

mi
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 554
Rejestracja: śr 21 cze, 2006 07:53
Lokalizacja: Opole

Post autor: mi »

adrian110 pisze:Ponieważ jestem nowym użytkownikiem tego forum, na wstępie chciałem wszystkich przywitać.
Przyznam, że dzięki temu miejscu zdobyłem już wiele niezbędnych informacji.
Mam natomiast pytanie jak kształtują się ceny w restauracjach, barach, klubach (ewentualnie dyskotekach ?). Muszę się zorientować, czy będzie mnie stać na stołowanie się na tzw. mieście :D, ewentualnie wieczorne wyjście :) i jaką ilość gotówki mogę na to przeznaczyć.

Pozdrawiam.
Co do klubów się nie wypowiem, nie chodziłam. Knajpki, bary - stołowanie na zasadzie obiadu - płaciliśmy ok 50 - 150 hr w zależności od miejsca i poziomu głodu. (za 2 osoby) :D
Gotować to mi się nie chciało.... :wink:

marcinkoper
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 cze, 2011 00:32

Post autor: marcinkoper »


marcinkoper
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 cze, 2011 00:32

Post autor: marcinkoper »

a Mc donalds ma jedną zaletę . Są tam normalne ubikacje :))

Tytus
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 50
Rejestracja: pn 22 sie, 2011 18:48
Lokalizacja: Marki

Post autor: Tytus »

marcinkoper pisze:a Mc donalds ma jedną zaletę . Są tam normalne ubikacje
To tu sa McDonaldsy??? bo od Lwowa nie widzialem...
Ceny jak pisze Mi - dla dwoch osob mozna ogarnac sie z jedzeniem dzienne za 50-70 UHT jesli masz bazarek kolo siebie (polecam - dzis nie moglem wyjsc z bazaru w Kerczu podobnie jak wczoraj w Lenino) albo 150-200 kiedy stolujesz sie w knajpach czy Stolowaja'ch. Stolowaje to podobne jaku nas bary mleczne - niby tanio ale porcje mikre :)
Pozdrawiam
Jacek

Awatar użytkownika
antarex
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 282
Rejestracja: czw 13 lip, 2006 16:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: antarex »

Tytus pisze:To tu sa McDonaldsy??? bo od Lwowa nie widzialem...
Na Krymie Mc Donaldsy są:
1. w Symferopolu (przy dworcu kolejowym, obok kas autobusowych)
2. w Jałcie (nabrzeże koło pomnika Lenina)
3. w Sewastopolu (prospekt Nachimowa niedaleko od hotelu Sewastopol).

Tytus
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 50
Rejestracja: pn 22 sie, 2011 18:48
Lokalizacja: Marki

Post autor: Tytus »

antarex pisze:Na Krymie Mc Donaldsy są:
1. w Symferopolu (przy dworcu kolejowym, obok kas autobusowych)
2. w Jałcie (nabrzeże koło pomnika Lenina)
3. w Sewastopolu (prospekt Nachimowa niedaleko od hotelu Sewastop
Dzieki - ja nie skorzystam, bo nie jadam tego w co czasem wdepne, ale byc moze innym sie przyda. Oczywiscie bez obrazy - jedni jadaja w Stolowajach inni w McDonaldsach
Pozdrawiam
Jacek

marcinkoper
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 cze, 2011 00:32

Post autor: marcinkoper »

ale MC mają jedną ważną zaletę - są tam muszle klozetowe

djds
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 sie, 2010 07:30
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: djds »

Ja nie wiem o co znowu chodzi z tymi muszlami. Nie trzeba mieć dyplomu żeby stwierdzić, że takie załatwianie się "na kucaka" jest o wiele bardziej higieniczne, niż np. siadanie na sedes myty nie wiadomo kiedy. Wiadomo, że w toaletach publicznych załapanie jakiegoś ustrojstwa jest wysoce prawdopodobne, ale to prawdopodobieństwo znacznie wzrasta z chwilą gdy umiejscawiamy nasze cztery litery na fajniutkiej deseczce. Poza tym, moim zdaniem, kibelek-dziurka jest jedną z atrakcji, jakiej nie uświadczysz szeroko w obecnej Polsce. Nawet w Liwadii jest taki kibelek, przy czym wchodzi się do niego jak do Bursztynowej Komnaty i płaci 5 UAH. Myślę, że brak tradycyjnych sedesów nie powinien być tematem do narzekań zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ilość tyłków zasiadających w sali tronowej McDonald'sa np. w Jałcie, gdzie jednokiblowa toaleta obsługiwała wypełniony po brzegi lokal i pół nadmorskiego deptaka. Kolejka na jakieś 10 - 15 minut stania. Osobiście nie usiadł bym tam bez uprzedniego wykapania jej w spirytusie i natarcia tyłka kilogramem maści cynkowej. Ktoś zapyta: "A nie możesz "na Małysza"?". No nie - bo równie dobrze mogę kucnąć nad rynienką :)

Jeszcze jedno. Nie wiem dlaczego, ale jedzenie w Ukraińskich McD jest po prostu ohydne. Suche, o smaku kartonu i czka się niem przez jakieś 5 godzin od spożycia. Cóż jednak oczekiwać po takim jedzeniu, skoro przerób wynosi około 300 (jeśli nie więcej) kanapek na godzinę? Jeśli chcesz już koniecznie stołować się w fasfudziarniach, to na Ukrainie istnieje sieć pizzeri, tylko zapomniałem nazwy (nazwa włoska, lokale wymalowane w barwy flagi włoskiej). Jedna z nich znajduje się w Jałcie właśnie zaraz obok wspomnianego wcześniej MakMasowego lokalu.

Smacznego! :)
Poszukuję forumowiczów ze Śląska w celu stworzenia regionalnego oddziału forum

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

djds pisze:Ja nie wiem o co znowu chodzi z tymi muszlami. Nie trzeba mieć dyplomu żeby stwierdzić, że takie załatwianie się "na kucaka" jest o wiele bardziej higieniczne, niż np. siadanie na sedes myty nie wiadomo kiedy. Wiadomo, że w toaletach publicznych załapanie jakiegoś ustrojstwa jest wysoce prawdopodobne, ale to prawdopodobieństwo znacznie wzrasta z chwilą gdy umiejscawiamy nasze cztery litery na fajniutkiej deseczce. Poza tym, moim zdaniem, kibelek-dziurka jest jedną z atrakcji, jakiej nie uświadczysz szeroko w obecnej Polsce. Nawet w Liwadii jest taki kibelek, przy czym wchodzi się do niego jak do Bursztynowej Komnaty i płaci 5 UAH. Myślę, że brak tradycyjnych sedesów nie powinien być tematem do narzekań zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ilość tyłków zasiadających w sali tronowej McDonald'sa np. w Jałcie, gdzie jednokiblowa toaleta obsługiwała wypełniony po brzegi lokal i pół nadmorskiego deptaka. Kolejka na jakieś 10 - 15 minut stania. Osobiście nie usiadł bym tam bez uprzedniego wykapania jej w spirytusie i natarcia tyłka kilogramem maści cynkowej. Ktoś zapyta: "A nie możesz "na Małysza"?". No nie - bo równie dobrze mogę kucnąć nad rynienką :)
Tez tego narzekania nigdy nie zrozumiem... wynalazek kibelka "dziura w podlodze" jest dla mnie idealny dla toalet publicznych.. Co z tego ze kibelek z muszla jest czysty- moze zostal umyty 5 min temu, ale 3 min temu mogl na nim zasiadac ktos z jakims syfem.. Dlatego nigdy na kiblu nie siadam a pozycja "na wisząco" jest mocno niewygodna.. No bo co robic innego? wylozyc srajtasmą? wchodzic na sedes butami? nosic ze soba domestos? a w "małyszowym" rozwiazaniu nie ma takiego problemu.. Bo kontakt z muszla jest wyeliminowany.. Rozumiem , ze moze byc to problem dla ludzi starszych, z chorym kregoslupem albo z chorymi stawami- wtedy kiedy kucnięcie staje sie problemem.. Ale ci co sie skarza to zwykle ludzie mlodzi i sprawni ruchowo..
Ciekawa jestem jak osoby nie lubiace korzystac z ukrainskich kibli bezmuszlowych podchodza do załatwiania potrzeb w lesie tzn kucniecie pod krzakiem?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2332
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba »

djds pisze:Nie wiem dlaczego, ale jedzenie w Ukraińskich McD jest po prostu ohydne.
jak dla mnie nie rozni sie bardzo od polskich mcdonaldow- takie samo smaczne/ohydne w zaleznosci od gustow
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

pablooliver
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: pn 21 wrz, 2009 09:10

Post autor: pablooliver »

w smaku różnicy nie odczułem, ale w Odessie dostałem zimną kanapkę i frytki.reklamację uwzględnili mimo że raz ugryzłem, choc z min kasjerki i kierowniczki wywnioskowałem że to naciągany problem.

djds
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 sie, 2010 07:30
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: djds »

buba pisze:
djds pisze:Nie wiem dlaczego, ale jedzenie w Ukraińskich McD jest po prostu ohydne.
jak dla mnie nie rozni sie bardzo od polskich mcdonaldow- takie samo smaczne/ohydne w zaleznosci od gustow
To rzecz ogólnie wiadoma. Jednak w porównaniu z "naszymi" wyrobami, Ukraina wypada naprawdę blado.

horacy
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 14
Rejestracja: pn 30 maja, 2011 12:28
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: horacy »

Miałem "przyjemność" jeść w Jałcie w McD, i z dodatkami w kanapce BigMac kiepsko, sałaty to 2 kawałki 3x6mm ;) dobrze, że przynajmniej ser i mięso było ;) . A zestaw "ten najbardziej promowany- nowość" były to bodajże McWrap w cenie w przeliczeniu ok 24-25zł. To drożej niż u nas.

mikouaj
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 25
Rejestracja: pt 03 cze, 2011 19:18

Post autor: mikouaj »

horacy, to coś kiepsko trafiłeś. W lipcu byłem w Jałcie i BigMac wyglądał jak u nas, sałata wypadała, nic mu nie brakowało :)

marcinkoper
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 57
Rejestracja: pn 27 cze, 2011 00:32

Post autor: marcinkoper »

już tak nie brońcie tych wynalazków, bo pomyślę, że w Polsce nie chodzicie do publicznych toalet. Ot urok kraju i tyle.

djds
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 sie, 2010 07:30
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: djds »

Nie bronię. Uważam tylko, że to nie powód do marudzenia, tylko dodatkowa atrakcja.

Wiesz, na Górę Mitrydatesa w Kerczu też możesz wjechać taksówką ;)
Poszukuję forumowiczów ze Śląska w celu stworzenia regionalnego oddziału forum

kunek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 511
Rejestracja: sob 26 sty, 2008 13:34

Post autor: kunek »

co do toalet w maku na Ukrainie mogę powiedzieć jedno - po wizycie w pierwszej z nich w Odessie odechciało mi się i McDonalda i toalet tamże - nawet pisuar był wypełniony kupami... paskudztwo...

Awatar użytkownika
roberT/TANAIS
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2953
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 21:54
Lokalizacja: TANAIS -Rosja

Post autor: roberT/TANAIS »

Jeżeli ktoś ma zamiar zabrać głos to proszę ale w temacie . Kwestie sanitarne nie są tu analizowane.
Nalyvajmo, brattia Kryshtalevi chashi, Shchob shabli ne braly, Shchob kuli mynaly Golivon'ky nashi!
pozdrawiam robert

SKYPE: robert.tanais

rezus
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 7
Rejestracja: pt 10 lut, 2012 08:16

Post autor: rezus »

Czy był ktoś w tym roku tj. 2012 na Krymie tzn. Bakczysaraj, Symferopol, Sudak, Jałta, Teodozja, Sewastopol? Czy może ktoś udzielić mi informacji jak w tej chwili w przybliżeniu kształtują się tam ceny? Chodzi mi o koszty noclegów u ludzi prywatnych? Koszty dojazdów pomiędzy tymi miastami?

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 808
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

w tej chwili na Krymie zima,podobna do warunków w PL,niskie temperatury jak i śnieg.
Drogi były w niektórych miejscach zakopane tak że transport zamarł,niedawno dopiero odkopano drogę Feodosia-Symferopol.
A piszę to wszystko dlatego żeby uświadomić możliwy wzrost cen,a po wtóre w tej chwili nikt o turystach nie myśli.
Jak znasz rosyjski to na PW dam Ci namiar w Feodosii i pomogą w noclegu,pozdr

rudolviv74
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 47
Rejestracja: pt 18 cze, 2010 11:05

Post autor: rudolviv74 »

Witam,
Ktoś może pamięta ile kosztował lot spadochronem za motorówką?

tequila_ss
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 15 sty, 2012 13:57
Lokalizacja: Midleton

Post autor: tequila_ss »

piotr6

bardzo o prosze o kontakt na priv - probowalam skontaktowac sie z Toba ale nie ma takiej mozliwosci.

Mam troche pytan odnosnie podrozy na Krym z dzieciakami.

dzieki wielkie

pzdr

gabba83
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 11
Rejestracja: śr 11 kwie, 2012 21:25

Post autor: gabba83 »

Właśnie wróciłem z Krymu (pobyt 3 tygodnie). Z Odessy do Simferopolu, potem Sevastopol (+ Balaklawa), Bachczysaraj, Jałta (nocleg w Ałupce), Sudak, Nowy Świat.

Ceny były dużym zaskoczeniem
Generalnie wszystko jest droższe niż w Polsce za wyjątkiem fajek i wódy
Marlboro 11,50 UAH, Nimirow 0,5 26 UAH, ale piwo juz 5-6 hrywien za 0,5 (w sklepie)

Ceny w knajpach (średni i niski standard):
może nie wydają się dużo droższe niż w Polsce ale porcje są skandalicznie małe i trzeba ich zjeść kilka. Popularne szaszłyki (100g przed upieczeniem) to 25-35 UAH. Spokojnie można takich zjeść 4-6, plus piwo Lwowskie 0,5 (12-20 UAH) daje to ok 120-170 UAH za obiadek. W Sopocie zje się za to więcej i w przyzwoitych warunkach, a nie na ceracie i plastikowym krześle.
Pizza w Sewastopolu i Jałcie w zależności od wielkości 150-300 UAH, w nowym świecie mała pizza 55 hrywien, pierogi w Bachczysaraju (3 niewielkie) 25 UAH, zupy w małych miseczkach po 25 UAH
Generalnie wydając 100 hrywien wychodzi się z niedosytem.
Obiad w barze mlecznym (mały talerzyk ryżu z 3 kawałeczkami mięsa, podobna porcja makaronu z sosem + szklaneczka kompotu) to 65 hrywien

Jedynymi przyzwoitym miejscami jakie znaleźliśmy były: dworzec w Bachczysaraju gdzie podawany jest kurczak w naleśniku za 13 hrywien (co i tak nie jest rewelacją, bo w Warszawie większą porcję czegoś podobnego można zjeść za 6 zł). Ponadto bar mleczny w Sevastopolu przy dworcu autobusowym - można się najeść za 50-60 hrywien.

Ceny w sklepach lub na rynkach gdzie kupują lokalsi (UAH):
- jabłka 1kg: 12
- woda 1,5l 4-8
- coca-cola 0,5: 6-8
- kefir 1l: 9-10
- truskawki: 60-80
- granaty: 25-30 za sztukę
- tania mortadela 1kg 30
- najgorsze parówki 1kg: 40
- przyzwoite kiełbaski 1kg: 70-90
- masło: 12
- 10 jajek na targu: 13
- większy serek topiony 16
- ser 60-100
- pomidory 1kg 25
- piwo Lwowskie 1715: 5-7 za pół litra, 10-12 za 1l, 16-18 za 2l
- regionalne wino przyzwoitej jakości 30-50 (rozlewane i w butelkach kosztują tak samo)

Zasadniczo więc jest drogo, nie tylko na Krymie (ceny podstawowych produktów w Odessie są takie same) co trochę zastanawiające, bo o ilę rozumiem (lub nie) że importowana para Adidasów kosztuje 1400 hrywien, to już kefir, ogórki albo pomidory w cenach 50-200% wyższych niż u nas to skandal. Przy kraju tej wielkości i znacznie dłuższej wegetacji roślin...

Ceny atrakcji:

Wejście do pałacu hana w Bachczysaraju 50
Pałac w Jałcie gdzie odbywała się konferencja jałtańska 60 + 15 za robienie zdjęć
Skalne miasto w Bachczysaraju 40
Wodospad i kanion w Sokolnikach 40 (warto zobaczyć, ale nie za tą cenę - lepiej obejść strażnika)
Forteca w Sudaku: 35 (ale można przeskoczyć przez płot bo w środku ochrony nie ma, obecnie obsmarowany smarem żeby zniechęcić do takich manewrów)
Do muzeów nie wchodziliśmy bo wszystko po rusku i żadnych tłumaczeń na angielski , więc nie miało to sensu.

Ceny kwater ZA DWIE OSOBY (konkretne miejsca, namiary podam na prv):
- kawalerka w niskim standardzie, ale w centrum w Symferopolu 150-250 hrywien
- pokój w Bakczysaraju + prysznic i latryna na zewnątrz: 100
- ładny mały pokój bez robali w Ałupce 160
- pokój z karaluchami w bloku w Ałupce: 80
- ładna kawalerka z klimą w Nowym Świecie 150

Przejazdy:

Simferopol - Sevastopol: 26 marszrutką, 9 pociągiem
Sevastopol - Bachczysaraj: pociągiem 9
Simferopol - Jałta marszrutką 28
Simferopol - Sudak marszrutką 36
Sevastopol - Jałta marszrutką 34

Marszrutki na krótszych dystansach 2,5-7 hrywien
Benzyna 95 jak widziałem na stacji +- 11 UAH za litr

ODPOWIEDZ