Wyjazd na Krym własnym samochodem

Wszystko co związane z podróżami po Krymie
zoon
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 24
Rejestracja: śr 01 sie, 2012 01:48
Lokalizacja: Lublin

Re: Ale to już był‚o....

Post autor: zoon »

gathor pisze:
Właściwie to mam parę pytań. Spróbuję je podzielić na grupy tematyczne:
1. NOCLEG - koleżanka która była 2 lata temu, twierdzi że jak nie znam w ogóle rosyjskiego (a prawie nie znam - bądź bardziej nie pamiętam bo w podstawówce jeszcze był) to nie mam szans na dogadanie się z "tubylcami" nawet kaleczonym polskim. Prawda to?, bo jak mówicie że długo trwają negocjacje....no to mogę mieć problem.
Problemu z dogadaniem nie powinno być, ale oni mówią po Ukraińsku, a to inny język niż rosyjski. Polskiego nie znają w ogóle więc nie rób sobie nadziei.
Fakt - polskiego nie znają, angielskiego zresztą przeważnie też. Jeśli jeszcze coś pamiętasz z rosyjskiego to się pewnie jakoś się dogadasz - weź rozmówki i słownik. Na Krymie większość mówi po rosyjsku.
Być może to wyda się głupie, ale ja idę z duchem czasu. Nocleg nie musi być jakiś wypas byle by była łazienka, ciepła woda, lodówka, kuchnia do ewentualnej dyspozycji i....no właśnie Wi-Fi (jak to po ichniemu powiedzieć?). Czy tam są już kwatery gdzie taki "luksus" jest dostępny?.
Ostatnie odnośnie noclegu - czy mamy brac ze sobą śpiwory (czy na kwaterach jest pościel), i takie podstawowe rzeczy jak talerze, sztućce i kubki do picia?.
Wszystko to co powyżej mieliśmy - za 12 nocy zapłaciliśmy 650 dolarów pokój 4 osobowy 5 minut do morza. Ponadto grill, miejsce do posiedzenia, dla dzieci koszykówka, piłkarzyki etc...
Takie coś to się u nich nazywa "nomier Ljuks". Własna łazienka/ubikacja to "sanuzieł". Pościel raczej jest, reszta różnie - sporo zależy od założonego budżetu.
2. KASA
To muszę przygotować jutro. Plan mam taki: z 200-400 HR i ze 200-300$. Z tego co czytałem to paliwo kartą bo na stacjach można, w ogóle płacić kartą ale większość hoteli tylko "żywymi". Od razu rozmieniać $ na HR po przejechaniu granicy czy zostawić i opłacić nocleg na Krymie tymi $. Rozumiem, że bankomaty na Krymie są, więc jak trzeba będzie dołożyć to nie powinno być problemu (nie chcę nosić całego budżetu przy sobie).
My mieliśmy po 1000 hrw i po 800 zielonych - reszte w bankomatach (najlepszy kurs). Dolary zachowaj, aby zapłącić kwaterę (1$ = 8 hrw), złotówek nie bierz, bo nie chcą wymieniać i jest problem. My tankowaliśmy za gotówkę (najpierw trzeba pokazać kasę , że się ma dopiero potem Pan Ci zatankuje).
Najbardziej nam opłaciło się zakupienie walut w kraju i sprzedaż ich na miejscu. Wypłaty z bankomatów i płatności kartą były ciut mniej korzystne. Warto mieć hrywny od samego początku - po drodze w mniejszych miejscowościach może nie być kantoru ani bankomatu.
3. MIEJSCE
Nie mogę się zdecydować....
Mój synek należy do tych co potrafią grzebać w piasku godzinami na plaży, nie chciałbym mu tego odbierać. Dlatego na początku pierwszym wyborem były okolice lub sama EUPATORIA.
Jednakże nigdy nie byliśmy na kamyczkowej czy też żwirkowej plaży, a oglądając zdjęcia okolice KOKTEBELU, SUDAKA (właściwie całe południowe wybrzeże).
Myślę jeszcze o THEODOZJI bo tam z tego co wyczytałem na tym forum są plaże piaszczyste i żwirkowe.
Ogólnie jak znam życie z autopsji to wytrzymamy na plaży ze 2-3 dni i pojedziemy coś zwiedzać.
Nie mówię tutaj o całodziennym zwiedzaniu zabytków, bo mój synek nie wytrzyma. Ale np:
W jeden dzień na preno Aquapark (uwielbiamy), więc jak będzie EUPATORIA to tam, jak południowe wybrzeże to KOKTEBEL.
W inny dzień : delfinarium.
W następny: Safari.
Kolejny: Chersonez, jaskółcze gniazdo, Nowy świat itp.

Ma ktoś pomysł na optymalne miejsce?.

Na razie tyle, z góry dzięki za podpowiedzi.
Najlepsze plaże Feodozja - piasek. Sudak, Koktebel kamienie. Jak jedziesz z dziećmi jedz w okolice Feodozji super plaże i ciągną się kilometrami.
Ponadto możesz przejechać się nad morze Azowskie na jeden dzień - plaże z muszelek też ekstra. Woda w morzu Azowskim cieplejsza niż w Czarnym - nie czuć różnicy pomiędzy temp. powietrza, a wody.
Delfinarium jest w Feodozji 100 hrw wstęp. Dzieci do 5 albo 6 lat bezpłatnie. Warto zobaczyć.
W samej Feodozji miejska plaża jest brzydka - sporo betonu. Na północ: w Beregove już jest ładniejsza (muszle, zmielone muszle i piasek) ale w wielu miejscach przy brzegu morze jest kamieniste i zarośnięte glonami. Dopiero za miejscowością Primorskij ciągną się plaże z piaskiem i ładnym dnem.
Potwierdzam opinię o morzu Azowskim - ciepłe, często piasek a dno opada łagodnie (przynajmniej w okolicach Szcziołkina).
Całkiem fajna plaża jest na północ od Eupatorii.
--
Suma inteligencji na planecie jest stała. Populacja rośnie.

ODPOWIEDZ