FIORENT jak dojechać ?

Wszystko co związane z podróżami po Krymie
kornelia
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: śr 27 cze, 2012 12:03

FIORENT jak dojechaę‡ ?

Post autor: kornelia »

Witam

Za niedługo odbędziemy razem ze znajomymi pierwszą podróż na Krym i właśnie jesteśmy w trakcie układania palnu zwiedzania. Chcemy bardzo odwiedzić Fiorent , ale mamy na to bardzo mało czasu i stąd moje pytanie do osób które mają wiekszą wiedzę i znają już realia podróżowaia po Krymie

Czy zna ktoś rozkład jazdy marszutek w relacji Fiorent - Bałakława , kiedy odjeżdza ostatnia marszutka ?

Jak myślicie czy uda się ewentualnie zwiedzić Przylądek Fiorent w dzień przyjazdu do Sevastopola, tak żeby wyjechać ok godz. 15 i wrócić wieczorem do Sevastopola?

Czy te kila godzin wystarczy na dojazd i chociaż małą kąpiel w morzu czy trzeba zarezerwować na to cały dzień ?

Bardzo proszę o pomoc
Pozdawiam

Awatar użytkownika
Yakin
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 315
Rejestracja: pn 02 kwie, 2012 22:37

Post autor: Yakin »

Ten przylądek nazywa się Fiolent :wink: . Marszrutki czy to z Sewastopola (pętla 5 km), czy to z Bałakławy jeżdżą bardzo często, ostatnie prawdopodobnie w okolicach godziny 20,00. Kilka godzin na zobaczenie Fiolentu i kąpiel spokojnie wystarczy. Wpisz sobie nazwę przylądka w wyszukiwarkę na forum i poczytaj, jest parę opisów wycieczek osób, które tam były.

Haciuciu
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: czw 19 lip, 2012 13:04

Post autor: Haciuciu »

a orientuje się ktoś o której są ostatnie marszutki powrotne, czyli relacji Fiolent-Sevastopol?

tez planujemy odwiedzić to piękne miejsce wieczorową porą, ale jednak nie chcielibyśmy utknąć tam na noc ;)

bahaar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: wt 10 sie, 2010 10:13
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bahaar »

Wydaje mii się, że ciekawiej dojechać z Sewastopola do 5 km a stamtąd marszrutką do Bałakławy i drogą morską na Fiolent. Przecudne widoki po drodze :D Po chwili plażowania wdrapać się na górę, zwiedzić cerkiew i ponapawać się krajobrazem. Powrót do Sewastopola z Fiolentu bezpośrednio marszrutką. Nie wiem o której jedzie ostatnia, bo docelowo mieliśmy dojechać do Bałakławy ale pomyliły nam się marszrutki i... dojechaliśmy do Sewastopola 8)

kornelia
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: śr 27 cze, 2012 12:03

Post autor: kornelia »

Bardzo dziękuję za wskazówki:)

Zainteresował mnie jednak ta ostatnia opcja, dopłynięcie na Fiolent i powrót marszutką, tylko czy mógłby ktoś bardziej szczegółowo opisac skąd odpływają dokładnie te stateczki na Fiolent, ile kosztuje podróż w jedną stronę i jak długo się płynie z Bałakławy na Przylądek?

I jeszcze raz ponawiam pytanie :

Czy ktoś się orientuje o której godzinie odjeżdzają ostatnie marszutki z Fiolentu do Sevastopola?

Będę wdzięczna za pomoc

bahaar
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: wt 10 sie, 2010 10:13
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bahaar »

Z 5 km marszrutką nr 9 jedziesz do Bałakławy; koszt ok. 2 hrywny. wysiadasz przy zatoce. Trudno przegapić. Ul. Приморская albo jakoś tak podobnie. Stamtąd odprawiają się wszelakiego rodzaju pływadła na pobliskie plaże; w tym na Przyl. Fiolent. Najlepiej załapać się na tzw. tramwaj wodny czyli prom zabierający liczne grono ludzi niechcących przepłacać za bujanie po falach prywatną motorówką. Koszt dwa lata temu to chyba 20 hrywien w jedną stronę. Płynie się ok. 40 minut. Zapierające dech w piersiach widoki warte są tej ceny.
Rozkładu jazdy marszrutek nie podam, bo korzystaliśmy z morskiego przewoźnika a do Sewastopola z Fiolentu trafiliśmy przypadkiem myląc marszrutki. Ale na pewno nie było późno, bo z dziecięciem trzyletnim byliśmy. Do Bałakławy dotarliśmy ok. 21 więc do 20stej pewnie marszrutki jeżdżą. Na miejscu zapytasz i dowiesz się na 100%. Warto zainwestować w wycieczkę, bo wspomnienia zostają na długo...

ciabatka
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 24
Rejestracja: ndz 05 lut, 2012 17:31
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ciabatka »

A ja polecam trasę odwrotną: najpierw z Sewastopola na Fiolent marszrutką. Numeru nie pamiętam, ale na 5km łatwo znaleźć. Trochę nie wiadomo, gdzie wysiąść, ale najłatwiej zapytać miejscowych o monastyr, to każdy wskaże. W ten sposób od razu jesteście na górze i możecie napawać się widokiem, który naprawdę robi NIESAMOWITE wrażenie.

Potem stopniowo schodzicie w dół, oczywiście o sam monastyr zahaczając, i dostajecie się na plażę. A schody są naprawdę niezwykle wysokie i strome, więc zejść jest chyba dużo wygodniej. Zresztą moim zdaniem i kolejność lepsza: widok, zwiedzanie, plażowanie na koniec. No i z samej plaży przy dużej skale po prawej stronie o 18.00 odpływa ostatni stateczek do Bałakławy. Podróż trwa chyba niecałą godzinę, koszt to 20hr od osoby.

I stamtąd już tylko marszrutka nr 9 (odjeżdża dosłownie co kilka minut) na 5km :)

justynairena
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 05 sie, 2012 20:14

Post autor: justynairena »

mam pytanie: jak wygląda zejscie na ta plaze? jest strome w postaci skal, piachu, ubitej gleby czy moze sa jakies stopnie? wybieram sie na Krym w przyszly weekend a moja kostka jest po urazie i jeszcze nie odzyskala pelnej sprawnosci, czy bede miala w zwiazku z tym problem z zejsciem? Bardzo dziekuje za jakakolwiek pomoc;)

ciabatka
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 24
Rejestracja: ndz 05 lut, 2012 17:31
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ciabatka »

Stopnie są aż do brzegu morza, ale są dość strome, różnej wysokości, czasem krzywe - po prostu dopasowano je do zbocza skały. Więc pewnie bym zaryzykowała, ale zachowała dużą ostrożność...

I nie wiem, czy przy urazie kostka bardziej nie cierpi przy schodzeniu na dół... Może w takim razie byłoby dla Ciebie lepiej zdecydować się jednak na dopłynięcie i wejście na górę?

justynairena
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 5
Rejestracja: ndz 05 sie, 2012 20:14

Post autor: justynairena »

dziekuje za pomoc:) juz wrocilam z Krymu, zaryzykowalam i bylam na Fiolencie schody nie takie straszne poradzilam sobie bez problemu:) Bardziej w kosc dalo mi wejscie na Mangup - kostka po tych wojazach nadal jest spuchnieta, ale dala rade;)

ODPOWIEDZ