Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Podróże po Azji Centralnej
Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 18 wrz, 2018 09:21

Właśnie dobiega końca znakomita wyrypa, w której miałem okazję brać udział.

Tym pojazdem się przemieszczaliśmy:


Sporo z buta przeszliśmy, konfrontując kadry sprzed z 129lat ze stanem obecnym:
Obrazek
Jezioro Jaszyl Kul - płaskowyż Tupczek u podnóża łańcuchu Gór Piotra I.

Obrazek

Obrazek
Przełęcz Gardani Kaftar.

Obrazek
Nią zeszliśmy do Lyangar w dolinie Obichingoł. Na zdjęciu Bartek Grąbczewski - stryjeczny prawnuk Bronisława Grąbczewskiego. Szlak przeszedł również drugi prawnuk B. Grąbczewskiego -Aleksander Grąbczewski.

W finale zaliczyliśmy 5-ciotysięcznik:
Obrazek
z niebywałą panoramą Gór Zaałajskich, jeziora Kara Kul i Centralnego Pamiru...

Tu można podejrzeć trasę Lublina (z aktualnym miejscem bytowania):
https://eur-share.inreach.garmin.com/Sz ... skiego2018

Tu zaś, kto"społeczny" sukcesywnie spływa info z wyrypy:
https://www.facebook.com/Szlakiem-Gr%C4 ... 100926128/

A nocą nad Dżalalabad...

Obrazek

P.S.
Supportem wyrypy był mój... Golf 2.
Obrazek
Nocna akcja serwisowa w Duszanbe.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » śr 26 wrz, 2018 10:46

Tak spisywał się support.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » czw 15 lis, 2018 23:24

Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2263
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: buba » pt 16 lis, 2018 23:45

Ale super! Ten bydlecy korek! I mostek z 5:15

A ten golf to byl jakos mocno podrasowany?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 04 gru, 2018 11:19

Golf dość istotnie poszedł w górę.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » pn 28 sty, 2019 09:53

Istnieje duze prawdopodobieństwo, że 17.02 w niedzielę o 17.00 w jednym z najlepszych klubów muzycznych w Polsce (BOGART) wystąpi... Wąski. W programie Wąskiego będą największe dzieła muzyki klasycznej w transkrypcji na harmonijkę chromatyczną (14-kanałowa suzuki SCX-56 C) oraz muzyzki rockowej.

Będzie sympatycznym tłem dla Bartka Grąbczewskiego, któren własnymi ustami opowie co się w jego życiu zmieniło po 31-ym sierpnia 2018, kiedy to dostąpił wizyty w Raju.

http://www.club-bogart.com/index.php
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » czw 07 lut, 2019 16:07

Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 05 mar, 2019 15:00

Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » pn 18 mar, 2019 14:19

tiaaa.
trek szczegolowo opisany w przewodniku bakker/oriol jako srednio trudny (trasa 15) aspiruje do miana wyprawy wartej kolosow, anonsowanej wczesniej w tiwi jako pierwsze od czasow grabczewskiego przejscie tej trasy.
krylenko ze smiechu w grobie fikolki kreci.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 26 mar, 2019 00:20

Anonsowana wyrypa była tak:
Bronisław Grąbczewski był bez wątpienia jednym z najwybitniejszych podróżników swojej epoki, zaliczanym na przełomie XIX i XX stulecia do światowej czołówki eksploratorów Azji Środkowej. I choć jego osiągnięcia postawiły Go na równi z takimi badaczami jak Francis Younghusband, Sven Hedin czy Nikołaj Przewalski, to znajomość dokonań polskiego podróżnika jest w naszym kraju co najmniej mizerna. Tym bardziej należą się słowa uznania dla grupy współczesnych podróżników (w pełnym tego słowa znaczeniu, biorąc pod uwagę ich kompetencje i doświadczenie), którzy poprowadzili ekspedycję Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego Pamir 2018. O niezwykłości tego przedsięwzięcia może świadczyć fakt, że nikomu wcześniej nie udało się tego dokonać, choćby z tego powodu, że nikt przed nimi nie dysponował XIX-wiecznymi mapami opracowanymi przez Grąbczewskiego oraz jego dziennikiem wyprawy z 1889-1890 roku. Uczestnicy ekspedycji w 2018 roku dotarli do miejsc, których nie odwiedził od czasów Grąbczewskiego żaden Polak, a być może również żaden Europejczyk. Członkowie zespołu odznaczyli się wybitnym hartem ducha, odwagą i determinacją, podróżowanie w tej części świata wymagało od nich zrozumienia miejscowych zwyczajów, znajomości języków i kultury napotykanych grup etnicznych oraz wybitnej umiejętności improwizowania. Należy również zaznaczyć, że obszar Azji Centralnej, a zwłaszcza jej dzikie i trudnodostępne góry, wciąż należą do najsłabiej poznanych zakątków świata. Ma to swoje odzwierciedlenie zarówno w literaturze naukowej, jak i podróżniczej. Ekspedycja Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego Pamir 2018 miała więc nie tylko charakter wyczynowy, ale również poznawczy i opublikowanie w przyszłości jej rezultatów z pewnością przyczyni się do lepszego poznania i zrozumienia dokonań Bronisława Grąbczewskiego.

Dr Adam Pleskaczyński, współautor książki „Podróże Nieodkryte. Dziennik ekspedycji Bronisława Grąbczewskiego 1889-1890 jako świadectwo historii i element dziedzictwa kulturowego” oraz członek zespołu badawczego badającego spuściznę Grąbczewskiego w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki.

Adam, o którym dowiedziałeś się z relacji z naszej wycieczki, nie wiedział, że do doliny Karaszury organizowane sa treki "botaniczne" w pogoni za endemicznymi motylami w liczbie 5-ciu. Że do uroczyska Kulika można dojechać samochodem.
Ba, wszystkie twoje "mega" pamirskie przejazdy (poza Bartangiem - czasu nie stykło) są do przejechania Golfem a dobrze pamiętam (pokasowane) przez ciebie wyrypy, jak spuszczałeś się tam nad poziomem trudności.

Ba cudnie wytropiony przez ciebie szlak nr 15 wcale nie jest średnio trudny, tylko banalnie prosty. Widz w tym, że nie pokrywa się ze szlakiem Grąbczewskiego ani naszym przejściem, w kluczowym etapie. Zresztą widoczne jest w linku.

A Kolosy...? Były narzędziem do promocji niezwykłego człowieka, jakim był Bronisław Grąbczewski. To początek drogi dla Bartka Grąbczewskiego, którego już zdążyłeś w swej zajebistości skrytykować za nieznajomość historii, nie wiedząc nawet zresztą, jakie są koligacje rodzinne. Tak uprzedzam rozwój wypadków dalszych, które nieomylnie nastąpią, łącznie z tym, że tym "niezwykłym człowiekiem" zostane ja.
A widz w tym, że właśnie działanie marketingowe odniosło skutek.
1. Z relacji dowiedziałeś się o Adamie Pleskaczyńskim.
2. Przeczytałeś pobieżnie ale mimo wszystko Podróże nieodkryte.
3. Przekopałeś pół netu by znaleźć szlak nr 15.
4. Douczyłeś się w temacie Bronisława Grąbczewskiego.

Pokonałeś dość ekspresowo (kilka m-cy) drogę, którą polecam innym.
Teraz polecam kolejną, czyli próbę zrozumienia, co decydowało o wyborze służby carskiej, o wyborze takiej ścieżki osobistej kariery przez wielu młodych Polaków (sprzed Powstania Listopadowego - po Powstaniu Styczniowym).
Próbę odpowiedzi na to pytanie podjął Mariusz Kulik. Warto przeczytać wspomnienia Aleksandra Skolimowskiego. W ogóle ciekawy temat. Znacznie ciekawszy niż jakakolwiek polemika z osłem.

Zasadniczo misję zakończyłem, choć jest ciekawa propozycja kontynuacji. Z powodu słabszej postawy kuzynostwa Grąbczewskich (kondycja fizyczna) nie było szansy na zrobienie drugiego szlaku, trakże wycinka z tej samej wyprawy Bronisława Grąbczewskiego (1889/90).
Zresztą o tym jeszcze wspomnę, jak usystematyzuję materiał itp.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » wt 26 mar, 2019 10:36

he, he, geniusz logiki z ciebie.
niezly wywod.
a co mi tam, poprztykam sie troche z toba.
najpierw punkciki:
1. zagladaj czasem na ksiazkihistoryczne.pl, miewaja tam ciekawe pozycje. te tez mieli, zaraz po wydaniu, na jesieni 2017.
2. pobieznie. dwa razy. mimo wszystko. i mam zastrzezenia do wydania (zdjecia - calkiem pogubione detale w cieniach. sa czarne).
3. nie musze przekopywac pol netu, bo mam ten przewodnik, wciaz go mozna bez problemu dostac na alledrogo. nic zreszta specjalnie ciekawego w nim nie ma; "srednio trudny" - to okreslenie autorow przewodnika ("moderate"), nie moje. tak czy inaczej - lazi tamtedy calkiem sporo ludzi i nie traktuje tego jako wyczyn. a te leje to nie po bombach, ino po minach z wojny 1992-94, nota bene dosc dobrze oznaczone tablicami. sciezka idzie bezpiecznie miedzy nimi, bo rozminowane, dlatego te leje.
mam tez ze 200 innych ksiazek o azji srodkowej, a nie tylko ten przewodnik czy pleskaczynskiego, ktorym sie tak podpierasz. u ciebie na polkach specjalnie jakos duzo ksiazek (w ogole, nie tylko o azji) nie widzialem. ani w pokoju z telewizorem, ani w kanciapie z kompem. kilka sztuk lp czy pascala, zadnych relewacji. nawet nie kumasz, o co mi idzie z tym krylenko. moze za duzo czasu przed ekranami przesiadujesz, zeby znalezc czas na knigi. i wtedy, jak sie dorwiesz do jednej - to objawienie.
4. ciagle sie douczam, w przeciwienstwie do ciebie, ktory juz wie wszystko. moze dlatego ksiazki ci niepotrzebne. a raczej potrzebne do pokazania w kontekscie wlasnej wielkosci. tak wybiorczo, jedna na dziesieciolecie. i mapy, z podkresleniem na "wczesniej niepublikowane". tak, koniecznie mapy. jakbys ty jeden otrzymal je wyjatkowo od pleskaczynskiego (a sa w kazdym egzemplarzu). nota bene z tymi mapami przypominasz mi jednego kolesia, co sprzedaje na alledrogo skany ruskich sztabowek, ktore sa dostepne w sieci za darmo na kilku serwerach. usmiecham sie pod nosem, jak mi mignie jego aukcja. od razu taka mysl: elwood? eee, nie, on jest za leniwy.

bartka grabczewskiego skrytykowalem za brak znajomosci historii lokalnej, jego koligacje nic tu nie maja do rzeczy. co wiecej, noblesse oblige. nie wykazal sie. a nie bylo to jakies trudne. (podejrzewam zreszta, ze to ty walnales tego byka).

owszem, mozna golfem, maluchem, renowka, wszystkim. miejscowi jezdza, turysci jezdza. co wyjazd spotykam tam kilkanascie (kilkadziesiat?) osobowek na zachodnich numerach - glownie malolaty z mongol rally. w albumie, co se prawie 25 lat temu przywiozlem z pakistanu, jest zdjecie z lat 80-ych z pieknym renault 5 z podobnej imprezy. czyli od dawna tam jezdza osobowymi. nie jestes pierwszy, nie ostatni, zadne mi halo. w duzym jest wygodniej, zwlaszcza w kilka osob. w malym jest taniej.

kolosy mialy byc narzedziem promocji wielkiego elwooda, a nie grabczewskiego.
wozisz sie na tym biednym grabczewskim (teraz dodatkowo tez na pleskaczynskim) i tyle.
i nie zwalaj anonsow na pleskaczynskiego, on jest naukowcem, ale to ty sie mienisz odkrywca. nawet pani w tiwi musiala ci przerwac w pewnym momencie, bo zanudzales.

chcialbys byc drugim marco polo, a jestes zwyklym turysta - i nie mozesz sie z tym pogodzic.
najlepszym dowodem jest uzywana przez ciebie fraza "opisanie swiata moje".


a najgorsze w tym wszystkim dla ciebie jest to, ze "musisz juz wracac, bo straznik, a nie wiesz jak to powiedziec kolegom".

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 26 mar, 2019 14:19

Elwood pisze:
wt 26 mar, 2019 00:20
...Tak uprzedzam rozwój wypadków dalszych, które nieomylnie nastąpią, łącznie z tym, że tym "niezwykłym człowiekiem" zostane ja...
Tak, że ten...
Elwood pisze:
wt 26 mar, 2019 00:20

...Teraz polecam kolejną, czyli próbę zrozumienia, co decydowało o wyborze służby carskiej, o wyborze takiej ścieżki osobistej kariery przez wielu młodych Polaków (sprzed Powstania Listopadowego - po Powstaniu Styczniowym).
Próbę odpowiedzi na to pytanie podjął Mariusz Kulik. Warto przeczytać wspomnienia Aleksandra Skolimowskiego. W ogóle ciekawy temat. Znacznie ciekawszy niż jakakolwiek polemika z osłem.

Zasadniczo misję zakończyłem, choć jest ciekawa propozycja kontynuacji. Z powodu słabszej postawy kuzynostwa Grąbczewskich (kondycja fizyczna) nie było szansy na zrobienie drugiego szlaku, trakże wycinka z tej samej wyprawy Bronisława Grąbczewskiego (1889/90).
Zresztą o tym jeszcze wspomnę, jak usystematyzuję materiał itp.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » wt 26 mar, 2019 15:07

wic.
bo widz to siedzi w kinie.
np. na kolosach.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 26 mar, 2019 18:23

Niewiarygodne... Przebiegłem 10,65km w 49:36.
Jestem w szoku...

W jeszcze większym był tygrys Bałabuszka, mój ulubieniec z oliwskiego ZOO, który na ten czas mi kibicował i zachęcał do zwiększonego wysiłku podążając za mną z stępa tygrysiego.
Właśnie mu się uciekło z naszego ZOO, kiedy dowiedział się, że będę biegał po tak długiej przerwie.
Lubimy się.

Kiedy wylądował w oliwskim ZOO ładnych parę lat temu, tygodniami nie wychodził z klatki, mimo ogromnego (jak na możliwości ZOO) wybiegu. Wyszedł pierwszy raz, kiedy poszedłem go ze Strażnikiem Domowym odwiedzić.
Sporo ludzi i komentarzy zawiedzionych... Nic dziwnego, król tajgi jest ale jakby go nie było.
Gwizdnąłem przeciągle i zawołałem:
- Bałubuszkaaa!!!

To nie jest jego imię ale od tej pory wszyscy go tak nazywają. Imię te nadałem mu ja.
Bałabuszka wyszedł, podszedł możliwie jak najbliżej ku mnie i żonie... Popatrzał takimi bardzo smutnymi oczami, mruknął i wrócił do klatki.
Ludzie, jak opętani zaczęli drzeć się: Bałabuszka, wyłaź itd...
Gwizdnąłem powtórnie przeciągle i powiedziałem krótko:
- Stulić ryje! Bo go wypuszczę...
Zapadła cisza... Z klatki dało się usłyszeć po chwili lekki pomruk...

Przychodzę do ZOO raz na kwartał. Wystarczy, że gwizdnę a Bałabuszka wychodzi. Jak przyjdę ze Strażnikiem Domowym, to podchodzi do granicy ogrodzenia. Jak sam, to zaznacza obecność na wybiegu. Reaguje na mój gest. Kiedy podnoszę (tylko raz) prawą, otwartą dłoń - potrząsa łbem i mruczy tak przeciągle, że aż ciarki przechodzą. Ale nie nas, tylko zgromadzonych. Potem wraca do klatki.

On w ogóle wyczuwa naszą obecność w ZOO. Kiedy gwizdnę po odejściu od kasy, słychać po chwili pomruk w basach tak niskich, że ptaki wznoszą się w powietrze, jak na komendę.
Drą ryje szympansy niemożliwie wtedy. Ale przed wybiegiem, jak nie gwizdnę, to nie wyjdzie...

By zrozumieć w czym rzecz, jeżeli macie małe dzieci albo wnuki, to (kupcie o ile nie macie) Bałabuszkę. Złotego lisa.
Przecudna historia lisa, którą na papier przeniósł Tytus Karpowicz. Do snu czytajcie dzieciom tę niezwykłą historię, niezwykle przebiegłego lisa, wzbudzającego same pozytywne emocje.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » wt 26 mar, 2019 21:01

A o to te niepublikowane do tej pory mapy Grąbczewskiego, których kopię w oryginalnej skali otrzymałem od Adama Pleskaczyńskiego.
Dlaczego - niepublikowane? Bo tkwiły w tajnym archiwum Towarzystwa Geograficznego w Petersburgu, "odkryte" przez zespół Adama Pleskaczyńskiego właśnie. Otrzymałem je od Adama w październiku 2017-tego a wtedy mazeniak nie miał pojęcia o jego (Adama i jego zespołu) istnieniu, że nie wspomnę o mapach.

Obrazek

Skala tych map nie pozwala na ścisłe zdefiniowanie szlaków Grąbczewskiego. Ich skala to 1: 800 000 (w przybliżeniu). Otóż pierwszy szlak jest w miarę szczegółowo opisany w Dzienniku odkrytym przez zespół Adama. Na tyle, że można go było skonfrontować z dostępnymi mapami. I tylko jedna z nich, jest f-cznym obrazem szlaku. Nie jest to ta, wspomniana przez mazeno.

Info o wyrypie zamieściłem na:
- forum AT,
- forum TA,
- forum leśnym,
- forum outdoor,
- forum VW,
- forum TLC,
- forum Franca
tylko tu ciebie nie znają. Masz szansę zaistnieć na outdoor i vw.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » śr 27 mar, 2019 08:34

powtorze: te mapy sa w kazdym egzemplarzu ksiazki, ale ty w swojej zajebistosci dostales je jako jedyny, he, he.
rowniez jako jedyny posiadasz te knige.
w dwoch egzemplarzach, polskim i ruskim.
w dodatku od zawsze, jeszcze zanim powstala.

w ogole grabczewski wlasciwie tylko po to istnial, zeby wykazac wielkosc elwooda.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » śr 27 mar, 2019 10:02

Otóż nie.
Te mapy zostały opublikowane wraz z egzemplarzem książki zespołu Adama Pleskaczyńskiego.
Książka kosztuje 250zł i dlatego ty jej nie posiadasz.
Pisałem, że przed wydaniem książki nie były nigdy dotąd publikowane. Ja książki nie posiadam a mapy tak. Książką jest dostępna w pdf-ie i mi to wytarcza. Ba... mapy otrzymałem przed oficjalną prezentacją książki:)

Powtórzę:
Elwood pisze:
wt 26 mar, 2019 00:20
...Tak uprzedzam rozwój wypadków dalszych, które nieomylnie nastąpią, łącznie z tym, że tym "niezwykłym człowiekiem" zostane ja...
Tak, że ten...
Elwood pisze:
wt 26 mar, 2019 00:20

...Znacznie ciekawszy niż jakakolwiek polemika z osłem.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » śr 27 mar, 2019 11:47

taaa.
jestes jedyny, co ma te knige.
w dodatku w wersji pdf, bo zal ci dwie i pol stowy na wersje papierowa.
a dokladnie 262,51 z przesylka.

w ogole to mam wrazenie, ze gdyby nie twoja osoba, to tej knigi by nie bylo.
i map tez.
tak, zwlaszcza map.

o wielki marko-elwoodzie-polo.

Elwood
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 160
Rejestracja: ndz 26 lis, 2006 11:16

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: Elwood » śr 27 mar, 2019 18:33

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » czw 28 mar, 2019 08:34

ludzie jezdza na wakacje, a ty robisz z tego cyrk.

losmarianospalermo
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: czw 28 mar, 2019 09:12

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: losmarianospalermo » czw 28 mar, 2019 09:16

daj juz cymbale czlowiekowi spokoj, tylko trujesz na tym forum, masz jakies kompleksy czy co? niech sobie jezdzi gdzie chce, jak chce, reklamuje to albo nie, zluzuj poslady
mazeno pisze:
śr 27 mar, 2019 08:34
w ogole grabczewski wlasciwie tylko po to istnial, zeby wykazac wielkosc elwooda.
na pewno to forum nie jest po to zebys swoje zale wylewal

mazeno
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 176
Rejestracja: wt 13 maja, 2014 21:39

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: mazeno » pn 01 kwie, 2019 08:28

te, swiezak, nie krec afery, bo nie masz bajery skrancowanej.

losmarianospalermo
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: czw 28 mar, 2019 09:12

Szlakiem Bronisława Grąbczewskiego 1889-2018

Post autor: losmarianospalermo » pn 01 kwie, 2019 15:58

może lepiej wroc tam skad wyszedles...

Zablokowany