Matura i olimpiada

Na tym forum możesz liczyć na pomoc językową. Oprócz rozwiązywania problemów językowych zajmujemy się tu także innymi kwestiami związanymi z językami.
Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

karollcia wez sie do mnie zglos na gg :D 3096730
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

aha Lukasz ta straszna komisja to byla tam z ta ruda wiedzma w okularach co ans usadzala na pisemnym, nie? to to bylo na przeciwko mojej komisji
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

Łukasz, ja juz wiem, kto Ty jestes! :D Ty sie usmiechales (tudiez smiales sie z nas 8) ), stojac przed gabinetem, w ktorym byla cz.ustna, kiedy powiedzialam, ze w takich sytuacjach trzeba pospiewac..i kiedy spiewalysmy "bo vsiegda budiet sonce..." Ha! Ja Cie kojarze! :D Nawet chyba sie udzielales w tj piosence? :lol:
Не жалею, не зову, не плачу...

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

Teraz uwaaaga, odpowiedzi do postów karollci :twisted:
Post przedostatni:
O atmosferze to już pisałem, więc powtarzać się nie będę ;) Kurde... to już tydzień prawie minął... chciałbym jeszcze raz :!:
O wycieczce do Żabki - chyba miałem w pokoju kolesia od was z województwa, gdzieś tak przed 23 pojawił się i mówi, że dziewczyny poszły do Żabki. Chciał jeszcze, żebyście mu gazetke o samochodach kupiły, ale komórki zostawiłyście w pokoju czy cuś :twisted:
Ja tak godzinkę wcześniej z innym kolesiem wparowaliśmy do miejscowego sklepu i zasmuciliśmy / przeraziliśmy kasjerki... Te już się szykują do zamknięcia, podłoga umyta, a tu wchodzą dwa żule i błyszczącą podłogę deptają :twisted: Po spojrzeniach kasjerek domyślam się, że uznano nas za złodziei :twisted: A tu nic z tych rzeczy, niedość, że zapłacili to jeszcze do widzenia powiedzieli :idea: (mogli da sfidanija, żeby było ciekawiej ;) )
A tak w ogóle to mogliby tam w okolicy światła jakieś założyć bo jak wracaliśmy z tramwaju po 21 i droga przez bazar była zamknięta to kręciliśmy się gdzieśtam po trawie, po płotach, dziurach... no jak tak można, toć nic nie było widać :lol: Ale jakiś taki dziwny wewnętrzny spokój mi towarzyszył... na ławce pod wieżowcem kilku żuli, w ogóle mi to nie przeszkadzało... zapatrzony byłem w gwiazdy... pierwszy raz mi się tak zdarzyło ;) Dobra, koniec tych rozważań!
Post nomier 2:
A skąd wiesz, że to ja? :twisted:
Dobrze, dobrze myślisz, bo to właśnie byłem ja, no śmiać z Was to się nie śmiałem, najwyżej się dziko uśmiechałem :twisted: I właśnie przypomniał mi się ten numer z piosenką bo to akurat wyleciało mi z pamięci :wink:
A jak już mowa o gg to mój jakby co 4717305 :D

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

o tak, to był Michał! Jedyny "rodzynek" naszej grupy :D I faktycznie, chcial gazete..i w koncu sam ja sobie kupil...dzien pozniej :lol: Skad wiem, ze Ty to Ty? A tak rozmawialismy z Roberetem na gg (p.w.) i zapytal mnie czy zdazylam Cie poznac. Kiedy odpowiedzialam, ze chyba nie, to mi Ciebie opisal i sobie przypomnialam te sytuacje sprzed sali, w ktorej byla cz.ustna 8) Takw ogole to my z dziewczynami ja dosc czesto spiewalysmy (szczegolnie na korytarzu w bursie o 6.30 rano, szlysmy chyba do lazienki :lol: )

To Ty widziales jakies gwiazdy??? :shock: Przeciez ponad tymi 19-pietrowymi blokami nic nie bylo widac (heh, liczylysmy nawet pietra :lol: )

A odnosnie sklepow miala miejsce jeszcze jedna zabawna sytuacja- wchodzimy do "Markeciku" (moze kojarzycie ten sklep?) zeby kupic bilety...kobieta za lada zmierzyla nas wzrokiem i stwierdzila: "O, wy pewnie na olimpiade z j.rosyjskiego!"... Zawsze mówiłam, ze Wa-wa to taka wieksza wioska :lol:

A i odnosnie gg: 2087360 :wink:
Не жалею, не зову, не плачу...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

markecik? ten uniwiermag?
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

Robert pisze:markecik? ten uniwiermag?
Nie, nie ten komunisticzieskij uniwermag :wink: W tych ogromniastych blokach, na przeciwko żabki byl taki niewielki sklep z bordowym szyldem "markecik" :lol:

A czy Wy tez teraz odczuwacie taka pustke po olimpiadzie? Jej, strasznie mi brakuje tej bursy, ludzi, z ktorymi przyjechalam, ale takze i samych przygotowan- szukania, szperania,dociekania, nauki tematow... Jej, to juz koniec szkoly iwiecej dla i z j.rosyjskiego w swoim LO nie zrobie...TEn rosyjski jest jak narkotyk :wink:
Не жалею, не зову, не плачу...

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

karollcia pisze:o tak, to był Michał! Jedyny "rodzynek" naszej grupy :D
Ja też byłem rodzynek :twisted: W ogóle nasza ekipa kujawsko-pomorska to jakoś tak niezręcznie wyglądała ;) Trzeba było uważać, żeby się nie pogubić normalnie :lol:
karollcia pisze: Skad wiem, ze Ty to Ty? A tak rozmawialismy z Roberetem na gg (p.w.) i zapytal mnie czy zdazylam Cie poznac. Kiedy odpowiedzialam, ze chyba nie, to mi Ciebie opisal i sobie przypomnialam te sytuacje sprzed sali, w ktorej byla cz.ustna 8)
Bardzo mi miło, że jestem na ustach innych olimpijczyków :twisted: :lol:
karollcia pisze: To Ty widziales jakies gwiazdy??? :shock: Przeciez ponad tymi 19-pietrowymi blokami nic nie bylo widac (heh, liczylysmy nawet pietra :lol: )
Widziałem! Ale to nie z internatu tylko jak z tego sklepu szliśmy, właśnie między wieżowcami. Łeb do góry zadarłem i patrzyłem... jaka śliczna przyroda... cisza, spokój, zero przejęcia żulami obok i wynikiem olimpiady...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

a tam kolo piaskownicy? to my z chlopakami byli tam w piatek na piwie.

no mi tez strasznie brakuje tej olimpiady, kurcze, tak mysle, moze by zrobic jakis zlot olimpijczykow?
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

jestem za! Najlepiej to ten zlot gdzies za wschodnia granica zrobic! :D Ale tak na serio, to to nie jest głupi pomysł z tym zlotem! Ale ciekawe czy ten z ambasady polskiej w Moskwie by przyjechal? A moze zaprosiłby nas do siebie?? :D
Не жалею, не зову, не плачу...

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

Normalnie fanklub OJR '2006 powstanie :D
Co do oglądania gwiazd - o ile o to chodzi - to właśnie koło piaskownicy, tak trochę przed nią idąc od bazaru ;)
A co do zlotu - no, niech ten z ambasady nas zaprosi, załatwi (opłaci) wszystkim noclegi, tak na tydzień chociaż, i w drogę :lol:

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

oj, tak przydałoby się 8) Gwiazd sobie nie przypominam (chyba zbyt niska jestem :mrgreen: ) ale pamiętam b.dobrze wschód słonca :D Zachwycałyśmy się nim z dziewczynami, gdyz naprawdę było czym! A widok z okna miłyśmy całkiem niezły :) Pomijam fakt, że w niedzielę koło 7rano coś się na osiedlu paliło i 3 wozy strażackie jechały robiąc taki hałas, że pewnie i w centrum było słychać :lol:

A my z nocnej wyprawy do żabki zdjęcia mamy! :lol:

Normalnie fanklub OJR '2006 powstanie
nie mam nic przeciwko! Zakładajmy fanclub!
A takswoją drogą ta nasza olimpiada to chyba najsympatyczniejsza olimpiada, jaka jest stworzona dla uczniów LO! Tak miła atmosfera, jakna obozie! I jeszcze nie słyszałam, żeby (potencjalni) przeciwnicy tak ze sobą rozmawiali! Naprawdę świetni ludzie! Zresztą jak "nieświetni" moga być ljubitieli russkogo jazyka? :D
Не жалею, не зову, не плачу...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

jacy przeciwnicy buhaha jedna wielka ruska rodzina my som ;)
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

karollcia pisze:Gwiazd sobie nie przypominam (chyba zbyt niska jestem :mrgreen: )
Śliczne były :D Ale moje 186 cm wzrostu raczej nie ma tu nic do rzeczy, po prostu łeb do góry zadarłem i podziwiałem Warszawę od tej nieznanej mi dotychczas strony. Jakbym wcześniej pomyślał, że będę się gdzieś po ciemku włóczyć między warszawskimi wieżowcami i jeszcze się tym zachwycać to pewnie bym stwierdził, że ktoś mnie tam otruł na tej olimpiadzie :lol:
karollcia pisze: ale pamiętam b.dobrze wschód słonca :D Zachwycałyśmy się nim z dziewczynami, gdyz naprawdę było czym! A widok z okna miłyśmy całkiem niezły :) Pomijam fakt, że w niedzielę koło 7rano coś się na osiedlu paliło i 3 wozy strażackie jechały robiąc taki hałas, że pewnie i w centrum było słychać :lol:
Jo, na sygnale to ciągle coś jeździło. A wschodu niestety nie widziałem, no kurde :evil: Ale okna mieliśmy tak, żeby i tak nie było widać ;)
karollcia pisze: A my z nocnej wyprawy do żabki zdjęcia mamy! :lol:
Nie mów tak, bo ja zaraz zaczne płakać, że nie zabrałem aparatu i nie mam ANI JEDNEGO zdjęcia z tego wyjazdu :cry:
karollcia pisze: nie mam nic przeciwko! Zakładajmy fanclub!
A takswoją drogą ta nasza olimpiada to chyba najsympatyczniejsza olimpiada, jaka jest stworzona dla uczniów LO! Tak miła atmosfera, jakna obozie! I jeszcze nie słyszałam, żeby (potencjalni) przeciwnicy tak ze sobą rozmawiali! Naprawdę świetni ludzie! Zresztą jak "nieświetni" moga być ljubitieli russkogo jazyka? :D
No, ja to tak potraktowałem jako szkolną wycieczkę, której mi zawsze brakowało! Jak z klasą, ze szkołą się nie udało (co roku inna wymówka była) to chociaż tak. A co do miłej atmosfery - ja zawsze jestem dla innych taki, jacy inni są dla mnie. A więc to, że byłem zadowolony, kak mai druzja pa komnacie i nie tolka byli wyczytani na scenę jest jak najbardziej na miejscu :D Jacy byli wszyscy to się nie wypowiadam bo pewnie nie na każdego nawet zdążyłem spojrzeć. Wypowiadam się tylko o tych, z którymi udało mi się zamienić chociaż parę słów... ale nie takich, towarzyszących trzaskowi drzwi na widok kilkunastu osób wrzeszących pa ruski poźnym wieczorem w klopie naprociw naszej komnaty :twisted:

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

Heh, podszedł do mnie jeden gosć i:
-сколько лет ты учишь русский язык?
ja na to:
-Два с половиной
on:
-плюс конечно русские корни?
ja ze śmiechem:
-нет, я чистая полька и на Востоке ни я, ни кто-то из моей семьи не побывал
on z wielkimi oczami:
-невозможно! Ведь здесь таких же нет...

:lol: :lol: niezłe to było...
Heh, chcialabym jeszcze powtorzyc taki wyjazd:)
A świetny tez byl tramwaj w niedziele- w sumie szkoda, ze organizatorzy ojr nie wynajeli namcalego..na jedno by wyszlo, a szybciej bysmy dojechali :lol:
Не жалею, не зову, не плачу...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

no mi sie tez dziwili :] u mienia wied' korni niemieckije, russkich woobscie nietu :P
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

aha i jak meiszkalismy na Pradze to to byl jeden jedyny raz jak bylem po tamtej stronie Wisly, dalej na wschod mnie ejszcze nie bylo:P
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

Mi też się dziwili, że tak, bez russkich korzeni i na olimpiade? Przecież to niemożliwe! :D A jednak :twisted:
Co do niedzielnego tramwaju to fakt, nieźle się naśmiałem :lol: A zapowiadało się tak pięknie jak wsiedliśmy, normalnie byliśmy pierwsi :twisted: A potem... tyle luda było, że powstała jednolita, pasażerska masa, uniemożliwiająca oddychanie i w ogóle otwarcie drzwi :lol: Jak ja przypomne se tych ludzi napierających mi na plecy... Upał, gorąco, ścisk, brak powietrza... Przystanek, ludzie chcą wysiąść... nie ma szans! Na jednych drzwiach leżą pijaki i nie chcą babci do nich dopuścić, drugie drzwi otworzyły się aż na 10 cm :lol: Nie, no w Toruniu takich scen to nie ma, żeby się wsiąść nie dało to jo, ale wysiaść? :lol: A potem jak olimpijczyki wysiedli to tramwaj podążył w dalszyj puć prawie pusty 8)
A co do wschodu - ja byłem po tamtej stronie Wisły 5 lat temu - na stacji Warszawa Wschodnia :lol: A szto wastocznieje - wakzał ili nasze abścieżycije - uże nie znaju :twisted:
PS. Trza to nadrobić, żeby rusycyści nie byli bardziej na wschód niż w Warszawie... coż, jak jeszcze udoskonalę swój russkij jazyk i zbiore kase to jadę na taki wschód, że bardziej się już nie da. Domyślacie się już pewnie, co mam na myśli :twisted:

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

A ja jadę do Kijowa! Pojadę, pojadę , pojadę, nawet w ciemno :D Obiecałam sobie kiedys po maturze i mam zamiar to spełnić! Termin: 1.06.2006.
Не жалею, не зову, не плачу...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

gut zu wissen :P
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

Swoją drogą, słowo "Wschód" w Rosji (i chyba na Ukrainie) znaczy "Bliski Wschód", czyli kraje arabskie + Izrael. Więc używając wyrazów "na Wschodzie" albo "wschodni" w języku rosyjskim, można zostać źle zrozumianym.
A dziekuje za wskazówkę, będę ostrożniej uywać tego słowa, człowiek się uczy na błędach :) Ale tak swoja drogą kilkakrotnie pisząc maile z osobami zza naszej wschodniej granicy, uzywlam slowa "Wschod", zawsze jednak w cudzysłowiu... jak dotąd nikt mi nie zwrócił na to uwagi,ale dziękuję, gdyż cenię sobie takie konstruktywne uwagi :)

P.S.
Rober, podziel się może swoim pomysłem zjazdu w Wroławiu? :D
Не жалею, не зову, не плачу...

Awatar użytkownika
ARTURINGA
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2592
Rejestracja: wt 31 sty, 2006 21:17

hmmm

Post autor: ARTURINGA »

WITAM

Wschód to wschód, a Bliski wschód do kraje arabskie. Rosjanie okreslają bliski wschód jako: CiÓRKi (ale nie jest to zbyt ładne określenie!!!)

Chiny to wiadomo.. KITAJ (Kitajce- chińczycy).

A dla polaków wschód to: za Bugiem ;)

Daleki wschód oznacza natomiast syberie, chiny, japonie itp głównie Chiny.

Dlatego moze lepiej nazwami Geograficznymi? syberia? Kaukaz?

Pozdrawiam

ARTURINGA

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

P.S.
Robert, podziel się może swoim pomysłem zjazdu w Wroławiu?
spokojnie na razie to tylko plany, ale rzeczywiscie, jest taka propozycja :) jak bede wiedzial cos wiecej, dam znac :)
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

A słuchajcie, wie ktoś kim był ten chłopaczek w dresie??? Aż zwróciłam na niego uwagę (choć rzadko kogo kojarzę z wyglądu, o czym Robert juz zdążył się przekonać :lol: ). Nie dość, że wyglądał strasznie nieporadnie iw życiu bym nie powiedziała, że jest on w liceum, to na dodatek ubrał się nieadekwatnie do sytuacji!

Ach, i jeszcze jedno mi się przypomniało! Dopiero w niedzielę rozpracowałam pulpity, na których pisalismy. Naprawdę w sobotę kilka dobrych minut zastanawiałam się, jak go zamknąć..i w efekcie zostawiłam rozłożony. A w nd na ogłoszeniu wyników koleżanka mi pokazała... :lol:
Не жалею, не зову, не плачу...

Robert
Tytularny Radca
Tytularny Radca
Posty: 77
Rejestracja: pt 30 wrz, 2005 20:06

Post autor: Robert »

a to ja zadnego dresa nei pamietam.......
Die Grenzen meiner Sprache, bedeuten die Grenzen meiner Welt

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

karollcia pisze:A słuchajcie, wie ktoś kim był ten chłopaczek w dresie??? Aż zwróciłam na niego uwagę (choć rzadko kogo kojarzę z wyglądu, o czym Robert juz zdążył się przekonać :lol: ). Nie dość, że wyglądał strasznie nieporadnie iw życiu bym nie powiedziała, że jest on w liceum, to na dodatek ubrał się nieadekwatnie do sytuacji!
No w dresach to raczej nikogo nie było, ale kojarzę takiego jednego dość kolorowego gościa. Właśnie taki chłopaczek ;) A co do adekwatnie / nieadekwatnie do sytuacji - ja też się ubrałem nieadekwatnie, celowo, bo ja tego typu konwenanse czy cuś mam w... no, wiecie, gdzie. Gorzej by wyglądało, jakbym przyszedł pijany i publicznie zwymiotował na przykład :twisted:
A potem jakie korzyści były - po odpowiedzi od razu byłem gotowy do wyjścia na miasto, natomiast większość ekipy zmuszona była jechać do internatu zmienić szatę. A potem ja i jedna taka dziewczyna z nich :P:P:P
karollcia pisze: Ach, i jeszcze jedno mi się przypomniało! Dopiero w niedzielę rozpracowałam pulpity, na których pisalismy. Naprawdę w sobotę kilka dobrych minut zastanawiałam się, jak go zamknąć..i w efekcie zostawiłam rozłożony. A w nd na ogłoszeniu wyników koleżanka mi pokazała... :lol:
A ja chyba w ogóle nie rozpracowałem, nie pamiętam. Z zakończenia to w ogóle nie pamiętam jak to było z tymi stolikami bo myślałem tylko o wyniku a z pisemnej to pamiętam jakieś dziewczyny przeciskające mi się po nogach (stolika złożyć nie umieliśmy ;) ) a potem siebie przeciskającego się po czyiś kończynach :twisted:

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

No w dresach to raczej nikogo nie było, ale kojarzę takiego jednego dość kolorowego gościa.
Nie, no kolorowy on nie był... ale sprawiał wrażenie bardzo zagubionego...heheh, spóźnił się nawet na cz.pisemną- wszedł do sali, jak już jakiś pan przemawiał.....heh, a co do tego pana...mówił wprawdzie po polsku, ale ja go i tak nie bardzo zrozumiałam! Bez przerwy chrząkał! Cały nasz rządek patrzył na siebie i wymieniał znaczące spojrzenia 8)

O,a ja się pochwalę! :D Otwierałam kopertę z tematami na cz.pisemną! :D :lol: :lol: 8)

ja też się ubrałem nieadekwatnie
no coż, tego już sobie nie przypominam, chyba aż tak strasznie nie wyglądałeś...jeśli nie pamiętam, w co byłeś ubrany, to znaczy, że wyglądałeś całkiem normalnie...
bo ja tego typu konwenanse czy cuś mam w... no, wiecie, gdzie.
też tak kiedyś mówiłam..ale to było jakieś 3-4 lata temu... na każdą uroczystość przychodziłam w glanach i "swoim stylu", "odświętnie" zakładając jakąś ładna spódnicę..ale chyba z tego wyrosłam :wink: (Łukasz, mówię o sobie, więc nie traktuj tego jako oceny Twojej dojrzałości! W żadnym wypadku!). Teraz, choć nie lubię jakiejś tam przesadnej elegancji, rygorystycznie przestrzegam zasad ubioru adekwatnego do sytuacji.... :mrgreen:
Не жалею, не зову, не плачу...

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

karollcia pisze:Nie, no kolorowy on nie był... ale sprawiał wrażenie bardzo zagubionego...heheh, spóźnił się nawet na cz.pisemną- wszedł do sali, jak już jakiś pan przemawiał.....
Taki beżowy był o ile dobrze pamiętam :) A czy się spóźnił - tego znów nie pamiętam! Pamiętam tylko jakąś dziewczyne jak się spóźniła i chyba ten Szędzielorz czy jak on tam się nazywa coś mówił, że silne nerwy ma dziewcze :D
karollcia pisze: heh, a co do tego pana...mówił wprawdzie po polsku, ale ja go i tak nie bardzo zrozumiałam! Bez przerwy chrząkał! Cały nasz rządek patrzył na siebie i wymieniał znaczące spojrzenia 8)
U nas było podobnie :twisted:
Fajnie ten od silnych nerwów ;) przemawiał, wyglądał na luźnego gościa. Dobre też było jak potem ten drugi z brodą mówił: "Chciałem serdecznie przywitać wszystkich uczestników a jednocześnie POŻEGNAĆ..." :D
karollcia pisze: O,a ja się pochwalę! :D Otwierałam kopertę z tematami na cz.pisemną! :D :lol: :lol: 8)
A to Tyyyy byłaś... mogłem Ci się przyjrzeć! :D
karollcia pisze: no coż, tego już sobie nie przypominam, chyba aż tak strasznie nie wyglądałeś...jeśli nie pamiętam, w co byłeś ubrany, to znaczy, że wyglądałeś całkiem normalnie...
:twisted:
Bo wiesz, mnie to i bez tego się pamięta :P
karollcia pisze: też tak kiedyś mówiłam..ale to było jakieś 3-4 lata temu... na każdą uroczystość przychodziłam w glanach i "swoim stylu", "odświętnie" zakładając jakąś ładna spódnicę..ale chyba z tego wyrosłam :wink: (Łukasz, mówię o sobie, więc nie traktuj tego jako oceny Twojej dojrzałości! W żadnym wypadku!).
Nie, nie, nic nie traktuje ;) Tylko mówię nadal, tak jak Ty 3-4 lata temu ;), a jak kiedyś zobaczysz, za jakieś 30 lat, prezydenta VIII RP Łukasza Piotrowskiego w bardzo swobodnym stroju podczas oficjalnego przemówienia, wspomnisz: Oooo, on był na olimpiadzie! :D
W mojej budzie nie ma właśnie takiego zwyczaju odświętnych strojów. Każdy przychodzi jak chce, czy to zakończenie roku, czy rozpoczęcie, czy próbna matura. Ważne jest tylko jedno - nie przegiąć. Nie pokazać jakieś golizny albo czegoś w tym stylu. I za to (tzn nie tylko za to ;) ) cenię moje eLO :D
karollcia pisze: Teraz, choć nie lubię jakiejś tam przesadnej elegancji, rygorystycznie przestrzegam zasad ubioru adekwatnego do sytuacji.... :mrgreen:
No proszę, a ja przeciwnik zagorzały :P

karollcia
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 61
Rejestracja: śr 01 mar, 2006 18:40
Lokalizacja: Berlin

Post autor: karollcia »

A to Tyyyy byłaś... mogłem Ci się przyjrzeć!

hehe, a po co? :wink: i tak wszyscy mi na buty patrzyli...te buciki to był niezły motyw. Ciagle ktoś pytał, czy je z Rosji przywiozłam... 8) A poza tym nie wiem, czy mozna na tym forum, ale mogłabym zamieścić kilka zdjęć z olimpiady, więc może i bys sobie mnie skojarzył :lol: :lol:
A tak swoja drogą, ja Cię już dawno skojarzyłam! :lol:
prezydenta VIII RP Łukasza Piotrowskiego w bardzo swobodnym stroju podczas oficjalnego przemówienia, wspomnisz: Oooo, on był na olimpiadzie!
I wybuduję Ci ołtarzyk, postawię sobie Twoje zdjęcie i zapalę świeczki,a co dzień będę przynosić świeże kwiaty... :mrgreen:
Taki beżowy był o ile dobrze pamiętam

Tak, był beżowy, to ten 8)
Fajnie ten od silnych nerwów przemawiał, wyglądał na luźnego gościa. Dobre też było jak potem ten drugi z brodą mówił: "Chciałem serdecznie przywitać wszystkich uczestników a jednocześnie POŻEGNAĆ..."
Ale motyw: "Proszę państwa nie rozmawiamy, proszę państwa, nie piszemy już, proszę państwa, bo unieważnimy prace.." był najlepszy 8)

A co dostaliście? jakie książeczki na zakończenie?
Не жалею, не зову, не плачу...

Łukasz Piotrowski
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 167
Rejestracja: sob 24 gru, 2005 22:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Łukasz Piotrowski »

karollcia pisze: hehe, a po co? :wink: i tak wszyscy mi na buty patrzyli...te buciki to był niezły motyw. Ciagle ktoś pytał, czy je z Rosji przywiozłam... 8) A poza tym nie wiem, czy mozna na tym forum, ale mogłabym zamieścić kilka zdjęć z olimpiady, więc może i bys sobie mnie skojarzył :lol: :lol:
A tak swoja drogą, ja Cię już dawno skojarzyłam! :lol:
No jak chcesz to możesz mi mailem albo na gygy wysłać jakieś zdjęcia :twisted: Mam beznadziejną pamięć do twarzy, ale kto wie... :P
A bucików tym bardziej nie kojarze :twisted:
karollcia pisze: I wybuduję Ci ołtarzyk, postawię sobie Twoje zdjęcie i zapalę świeczki,a co dzień będę przynosić świeże kwiaty... :mrgreen:
Ojej, nie trzeba :oops: Chyba, że zostanę prezydentem Korei Północnej, ale to wtedy Ty i tak byś nie musiała, tylko ci moi :P
karollcia pisze: Ale motyw: "Proszę państwa nie rozmawiamy, proszę państwa, nie piszemy już, proszę państwa, bo unieważnimy prace.." był najlepszy 8)

A co dostaliście? jakie książeczki na zakończenie?
No tego motywu nie kojarzę bo mnie już nie było. Skończyłem i wyszedłem z 10 minut przed czasem ;)
A książeczki - ja dostałem słownik ortograficzny na temat podwójnych spółgłosek - tytuł "Dwie sagłasnych ili adna", czyli tamte wszystkie paSSażyrskij itd ;)

ODPOWIEDZ