Szajbu, szajbu!!!

Dyskutujemy tutaj o sprawach związnych z życiem politycznym, gospodarczym, a takze o historii Rosji, Ukrainy i krajów b. ZSRR.
Awatar użytkownika
survey06
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 71
Rejestracja: ndz 12 sie, 2012 08:51

Szajbu, szajbu!!!

Post autor: survey06 » czw 10 paź, 2013 22:11

Zyc i pracowac w Rosji i nie byc na meczu hokeja na lodzie to rzecz nie do pomyslenia. O hokeju Rosjanie rozmawiaja chetnie, zawsze i wszedzie. Hokej na lodzie to sport dla prawdziwych twardzieli i ludzi odwaznych. Hokej na lodzie jest niewatpliwie rosyjskim narodowym sportem.

Zwiazek Radziecki przystapil do IIHF (Miedzynarodowa Federacji Hokeja na Lodzie) w roku 1952 i z miejsca uplasowal sie w scislej swiatowej czolowce. Po roku 1956, Kadra ZSRR była jedną z najlepszych drużyn hokejowych na świecie odbierajac na dlugie lata mistrzowskie tytuly niepokonanym Kandyjczykom czy Amerykanom. Jako reprezentacja ZSRR, w całej swojej historii rozegrała ponad 900 spotkań, z czego wygrała 725 spotkań. Zborna wystąpiła na 9 igrzyskach olimpijskich, gdzie 7 razy zdobyła złoty medal a z 34 występów na Mistrzostwach Świata złoto przywiozła 22 razy. Jednakze, wystepujac od roku 1992 juz jako hokejowa reprezentacja Rosji, tytulow mistrzow swiata i zlotych medali olimpijskich jest w dorobku zdecydowanie mniej. Ale tez i ulegly zmianom reguly rozgrywania turniejow mistrzowskich i olimpijskich m.in. zlikwidowano sztuczny podzial na hokejowych zawadowcow i amatorow.


Myślę, że Warszawiacy interesujący się co nieco sportem, pamiętają czasy, kiedy w Warszawie grywano w hokeja na lodzie. W czasach studenckich wpadałem okazyjnie na Torwar gdzie hokeiści naszej Legii stawiali dzielnie czoła takim ówczesnym potęgom polskiego hokeja jak Podhale Nowy Targ, Cracovia czy KTH Krynica dostając od „mistrzów” regularnie baty. Niestety, w pogoni za kauczukowym krążkiem Legia Warszawa nigdy niczego liczącego się nie osiągnęła. Zawsze była „chłopcem do bicia” a w hokejowej pierwszej lidze utrzymywała się najprawdopodobniej dzięki nie do końca znanym układom zakulisowym. Zwycięstwa na Torwarze drużyn przyjezdnych w wymiarach „hokejowych” były bardzo frustrujące.

Jednakże …. Gdzieś pod koniec lat 60 ubiegłego wieku, tak się jakoś dziwnie zdarzyło, że wiecznie dołująca Legia ograła na wyjeździe 3:1 czy też 4:1 Pomorzanin Toruń. Wygrała, ale w Życiu Warszawy ukazała się notka pt. „Legia znowu przegrała”. Według ŻW, Pomorzanin Toruń przeważał przez cały mecz co udokumentował bramkami strzelonymi przez … hokeistów Legii wymienionych z imienia i nazwiska. Legia wzniosła zażalenie na nierzetelność dziennikarską i została przez ŻW oficjalnie przeproszona. Później się wydało, że zamieszanie wynikło z faktu, iż relację z toruńskiego meczu, w zastępstwie dziennikarza redakcji sportowej, przygotował „na kolanie” znany typer i sprawozdawca gonitw wyścigów służewieckich nie mający absolutnie jakiejkolwiek wiedzy o rozgrywkach hokejowych… .


Hokej na lodzie to nie tylko dwie drużyny stające na przeciw siebie i próbujące umieścić krążek w bramce przeciwnika. Hokej to spektakularne widowisko pełne pasji, zaangażowania i nagłych zwrotów akcji, gdzie niezwykle istotnym elementem jest gra zespołowa. Niestety, polski hokej na lodzie nie ma zbyt wielu sukcesów. Tak naprawdę tylko raz pokazaliśmy „ orli szpon”, wielką waleczność i wolę zwycięstwa. W Katowicach w roku 1976 na Mistrzostwach Świata pokonaliśmy w „meczu otwarcia” ekipę Związku Radzieckiego 6:4! Światowa sensacja! Zaskoczenie było tym większe, gdyż kilka tygodni wcześniej na Igrzyskach Olimpijskich w Innsbrucku przegraliśmy z tą samą ekipą Rosjan …1:16!

Jesienia roku 2011, po blisko 40 latach trwającej przerwie byłem na meczu hokeja na lodzie. Nasza drużyna, Amur Chabarowsk, duma i chwała Dalnowostocznoj wygrała 2:0 z Avangard Omsk Oblast. Mecz był bardzo zacięty i trzymający cały czas w napięciu. Emocji było co niemiara. Aż trudno sobie wyobrazić jak wysoki poziom adrenaliny wyzwalają w prawdziwych kibicach błyskawicznie przenoszące się akcje spod jednej bramki pod drugą. Ile gwałtownych odruchów i niekontrolowanych często reakcji wywołuje u fanatyków hokeja kauczukowy krążek podawany po lodzie „od kija do kija” i z ogromną prędkością. Jakimi umiejętnościami i sprawnością fizyczną muszą się wykazywać hokeiści by ogarnąć zmieniające się akcje jak w kalejdoskopie i aby znaleźć się właśnie w miejscu i sytuacji takiej aby oddać skuteczny strzał i uzyskać upragnioną bramkę. Zawodowy hokeista, skupiający na sobie wzrok całej ponad 7 tysięcznej widowni chabarowskiej Platinium Arena nie może sobie pozwolić nawet na jedną chwilę nieuwagi. Najmniejszy błąd może sprokurować bramkę dla przeciwnika i zmarnować cały wysiłek drużyny.

Chociaż nie tylko o drużynę chodzi. Przede wszystkim, nie wolno zawieść tych najzagorzalszych, najwierniejszych z wiernych kibiców i entuzjastów prawdziwego hokeja, którzy zawsze, niezależnie czy Hokiejnyj Klub Amur Chabarowsk przewodzi czy też plącze się w dołach tabeli Dywizji Wschodniej Rosyjskiej Kontynentalnej Ligi Hokejowej, lub czy w mieście panują 40 stopniowe mrozy a zawieje śnieżne hulają po Bulwarze Ussuryjskim uniemożliwiając dotarcie do Hali. Oni zawsze tłumnie zjawią się na meczach swojej ukochanej zbornej. Klub jest „oczkiem” całego Chabarowskiego Kraju i ma stalych i silnych miejscowych sponsorów. Blisko 80% biletów na cały sezon (56 meczów bez 16 meczów fazy play-off) rozchodzi się w przedsprzedaży, chociaż karnety sezonowe są na tutejsze warunki drogie i kosztują od 24 do 60 tysięcy Rubli (ca. 2.4 tyś zł – 6 tyś zł).

Niesamowita atmosfera panuje na widowni podczas meczu. Skupione twarze, zaciśnięte pięści, głośne ochy i achy, pomachiwania flagami klubowymi, meksykańska fala i raz po raz chóralny doping wyrywający się z tysięcy gardeł: Amur, Amur lub szajbu, szajbu. Ale też odbija się głośnym echem głęboki jęk zawodu … takie gasnące ooooooo….uuuuuuuuuu gdy naszym mołodcom coś w ataku nie wyszło.

Natomiast nie do opisania radość i szaleństwo ogarnia widownię gdy nasza „komanda” trafia krążkiem do siatki! Zdobyta bramka (zapalona zielona lampka) wywołuje u każdego widza odruch gwałtownego powstania z miejsca i wyrzutu rąk do góry. Tumult, oklaski i potupywania. Owacje na stojąco. Obcy ludzie rzucają się sobie w ramiona. Z telebimu umieszczonego wysoko nad lodowiskiem daje mocno po oczach silnie mrugające GOL!!!! lub URA!!!! Z głośników lecą fragmenty radosnych ogólnoświatowych standardów przemieszane z utrzymanymi w żwawym rytmie „Kalinką”, „Wychodzila na biereg Katiusza…” oraz współczesnymi rosyjskimi przebojami. Przeurocze i niezwykle zgrabne chearleaderki ujawniają w takich chwilach bardzo wysoki kunszt rytmicznego podrygiwania i podskakiwania. Wszystkich na widowni ogarnia euforia i nikt nie wątpi w ostateczne zwycięstwo . A doping wzmaga się jeszcze większy, który „naszych chłopców” na fali prowadzi do syreny oznaczającej koniec 3 tercji i koniec całego meczu. Meczu, oczywiście, zwycięskiego.

I chociaż już jest po meczu, nikt się nie spieszy z opuszczeniem hali. W czasie gdy zawodnicy obu drużyn żegnają się na środku lodowiska, publiczność na stojąco długim aplauzem i radosnymi okrzykami dziękuje wszystkim graczom, trenerom i osobom towarzyszącym za walkę, emocje i za piękne widowisko chóralnym poka poka ….

Warto zauważyć, że organizacja meczów i lig hokejowych w Rosji wzorowana jest stricte na amerykańsko-kanadyjskiej lidze hokejowej NHL i wiele ichnich sprawdzonych rozwiązań zwyczajnie skopiowano. . Przed każdym spotkaniem, którego gospodarzem jest drużyna rosyjska odgrywany jest hymn Rosyjskiej Federacji. Drużyna gospodarzy zawsze występuje w stroju którego kolorystyka jest utrzymana w kolorach ciemnych, dominuje granat i kolor niebieski w różnych odcieniach, podczas gdy goście zakładają koszulki i spodenki białe lub w bardzo jasnych odcieniach.
.
W przerwie meczu zakupiłem w sklepie z pamiątkami klubowy szalik w którym już paradowałem do końca meczu i ktory zabieram ze soba do Warszawy.. Będzie mi przypominal emocje jakie przezywalem kibicujac Amurskim Tigrom a szczegolnie w wygranym 3-0 meczu w ostatni czwartek z druzyna Lev Praga (Czechy), ktory byl dla mnie spotkaniem pozegnalnym z nasza khabarovskoy hokeynoy komandom. Pozdrowienia.
survey06

Дальный Восток России - Russian Far East (2010-2013)
St. Petersburg & Ленингралская Область (2016-

Awatar użytkownika
survey06
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 71
Rejestracja: ndz 12 sie, 2012 08:51

Szajbu, szajbu!!!

Post autor: survey06 » pt 02 wrz, 2016 10:08

Nie tylko praca czlowiek zyje; szczegolnie praca wymagajaca, odpowiedzialna I czesto stresujaca co swietnie rozumie moj obecny wloski pracodawca, ktory dla nas zakupil ponad 20 biletow na najblizszy mecz hokeja na lodzie jaki zostanie rozegrany w St. Petersburgu 8 wrzesnia miedzy druzynami Rosji i Czech. Oczywiscie bede na meczu obecny bo takiej okazji jak obejrzenie “na zywo” hokeja na najwyzszym swiatowym poziomie nie wolno przepuscic. Jednoczesnie pozwolilem sobie wyciagnac z forumowego archiwum moj “hokejowy wpis” sprzed kilku lat. Pozdrowienia
survey06

Дальный Восток России - Russian Far East (2010-2013)
St. Petersburg & Ленингралская Область (2016-

Awatar użytkownika
survey06
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 71
Rejestracja: ndz 12 sie, 2012 08:51

Szajbu, szajbu!!!

Post autor: survey06 » śr 14 wrz, 2016 22:50

Sankt Petersburg; 8-09-2016
Palac Sportu Jubilejnyj
Towarzyski mecz hokeja na lodzie
Rosja – Czechy (4 -3)

To był piękny mecz. Bardzo ciekawe starcie dwóch europejskich hokejowych potęg, które rozegrały spotkanie kontrolne przed wkrótce rozpoczynającymi się w Toronto rozgrywkami o Puchar Świata w hokeju na lodzie (dawniej - Puchar Kanady). Po zaciętej walce i pasjonującej końcówce lepsza okazała się zborna Rosji.

Grę lepiej rozpoczęli Czesi. Już w 5ej minucie Michal Kempny umieścił krążek w lewym górnym rogu bramki Sergieja Bobrovskiego pięknym strzałem z klepki oddanym z 7-8 metrów. Ale rywale nie odpuścili. Napór Rosjan trwał niezmiernie do końca I-ej tercji i w 19-ej minucie Artemiy Pananin zakręcił młynka czeskim obrońcą i plasowanym strzałem pokonał ichniego goalkeeper’a Petera Mrazka.

Druga tercja to popis zgrania i umiejętności każdej rosyjskiej piątki wychodzącej na lód. Rosjanie zdecydowanie opanowali strefę środkową nie pozwalając Czechom zbyt często powalczyć w swojej strefie obronnej. O rosyjskiej przewadze świadczy statystyka - 16 strzałów na czeską bramkę przy tylko 6 kontratakach Czechow. Swoja dominacje Rosjanie udokumentowali bramkami w 6 i 9 minutach zdobytych przez Taraschenkę i Kucherowa. Druga bramka padła gdy Rosjanie grali w przewadze a w tej tercji Czesi wyjątkowo często lądowali na ławce kar.

Bardzo spokojnie przebiegał początek 3-ej odsłonie. Wydawało się, ze Rosjanie mają pełny przegląd sytuacji na lodzie i grę pod kontrolą, oszczędzają siły na mecz rewanżowy w sobotę 10-go września w Pradze. Jednak tę nonszalancję wykorzystali Czesi zdobywając w 7ej minucie bramkę kontaktową. W zamieszaniu na przedpolu bramkowym Bobrovkiego i krążek po rykoszecie o łyżwę obrońcy Aleksieja Marczenki wsunął się do bramki. Riposta Rosjan była natychmiastowa. W 9 minucie Evgienij Dadonov otrzymał perfekcyjne podanie wprost na kij od Pananina, które zamienił na bramkę. Jednakże wynik 4-2 dla zbornej nie utrzymał się długo. Czesi się nie poddali i w kolejnym zamieszaniu pod rosyjską bramką na 2 minuty i 43 sekundy przed końcem meczu obrońca Roman Polak na co dzień grający w kanadyjskim klubie Toronto Maple Leaves uzyskał gola kontaktowego. Wtedy też Czesi poszli ambitnie za ciosem i po wycofaniu bramkarza stworzyli w strefie obronnej Rosjan kilka niezmiernie groźnych sytuacji ale tutaj mistrzostwem wykazał się Bobrovski ratując zwycięstwo zbornej fenomenalnymi i odważnymi interwencjami.

Ostatnie 2 minuty meczu to było apogeum emocji a rosyjskim miłośnikom hokeja adrenalina podskakiwała na maxa. W tej fazie meczu Rosjan przed utratą przewagi uratował słupek i poprzeczka ale w rewanżu w szybkim wypadzie strzał Schipaczewa o milimetry minął pustą bramkę. Cała 7 tysięczna widownia głośnym szajbu, szajbu na przemian z Rossiyia Rossiyia gorąco dopingowała do końca swoją zborną tworząc przy tym “meksykanską falę” która obiegła lodowisko chyba z 4-5 razy.

To było bardzo dobre widowisko. Nie zabrakło walki, pięknych bramek i emocji do samego końca. Do tego znakomita oprawa całości imprezy m.in. show z prezentacją drużyn i poszczególnych zawodników, odegrane hymny, flagi państwowe na masztach, świetnie z powagą i jakby z silą woli w zwycięstwo odśpiewany hymn Rosji przez rosyjską śpiewaczkę (niestety, uciekło mi jej nazwisko) i wysoce sportowo wyrobiona publiczność na okoliczność przebrana i przystrojona w koszulki, czapki i hokejowe atrybuty w rosyjskich narodowych barwach żywo reagująca i dopingująca „komande Rossii”. Znakomita sama organizacja widowni, bezproblemowe jej zapełnienie 7 tysiącami miłośników hokeja w ciągu 30-40 minut bez tłoku, ścisku i przepychanek.

Tradycją meczów hokejowych jest dbałość o widzów. Tak tez było i tym razem. W dłuższych pauzach na lodowisku lub w przerwach miedzy tercjami publiczność świetnie bawi się przy t.zw. kiss-camera lub dance-camera oklaskując pary przywołane obrazem na telebimach lub wyłapane z niespodziewanie przez kamery osoby tańczące czy tylko podrygujące w rytm właśnie płynącej z głośników melodii. Kamery również wyłapują na widowni i prezentują na telebimach znanych celebrytów. Tak też było i tym razem a widowni przekazywały pozdrowienia uśmiechnięta Maria Szarapowa i znana piosenkarka Elena Vaenga.

Warto było pojechać na ten mecz i przeżyć wspaniały niezapomniany wieczór. Pozdrowienia


http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3997 ... ho003.html
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3997 ... ho012.html
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3997 ... ho006.html
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3997 ... ho002.html
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3997 ... ho020.html
survey06

Дальный Восток России - Russian Far East (2010-2013)
St. Petersburg & Ленингралская Область (2016-

ODPOWIEDZ