O Ukrainie napisali...

Dyskutujemy tutaj o sprawach związnych z życiem politycznym, gospodarczym, a takze o historii Rosji, Ukrainy i krajów b. ZSRR.
Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1323
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski » ndz 07 lut, 2010 22:32

Ostatnio zmieniony pn 15 mar, 2010 20:14 przez fijalkowski, łącznie zmieniany 2 razy.

jubus83

Post autor: jubus83 » pt 26 lut, 2010 23:19

Powiem szczerze...kogo obchodzi pseudo Ukraina ze stolicą we Lwowie. Prawdziwa Ukraina obejmuje obszar wokół Kijowa i ciut na wschód aż po Charków razem wzięty i na południe po Zaporoże/Dniepropietrowsk. Lwów aż po Zytomieierz czy Winnicę to taka pseudo-Ukraina, pseudo-Polska, takie niewiadomo co. Z całym szacunkiem ale z twoich postów wnioskuje że twoja Ukraina rozpościera się tylko do Kijowa, czyli twoja wiedza i horyzont jest skrajnie ograniczony, podobnie jak dla większości tam jeżdżących - albo do Lwowa i zach. Ukrainę albo na Krym. To tak jakby Niemiec przyjeżdżał do Wrocławia i na Mazury, nigdzie indziej nie stawiając stopy, to jest śmieszne i pokazuje skrajne ograniczenie myślowe.
To taka moja drobna opinia do tego co piszesz i co ludzie piszą nt. tego kraju. Niech pojadą do Doniecka, Dniepropietrowska, Zaporoża, Chersonia, Sumów, Czernichowa, Baturina, Kijowa, Charkowa, Połtawy - tam zobaczą prawdziwy obraz kraju a nie tam gdzie za przeproszeniem największa dzicz i największy syf.

guber
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 238
Rejestracja: wt 25 sie, 2009 11:46
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: guber » sob 27 lut, 2010 22:12

jubus masz 100% racji. A poza tym te teksty po pierwsze, że nieaktualne a po drugie przekolorowane bzdury w większości.

bvnor
Rzeczywisty Radca Stanu
Rzeczywisty Radca Stanu
Posty: 413
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 06:45

Post autor: bvnor » pn 01 mar, 2010 21:10

Jak fajnie, jest mój ulubiony uczestnik, który obiecał dziadkowi, że się nigdy nie opolaczy i którego rodzina po nabyciu w Polsce praw emerytalnych emigruje na Ukraine, jak do ziemi obiecanej. :D :D

lucifersam
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: śr 12 sie, 2009 02:12

Post autor: lucifersam » wt 02 mar, 2010 16:22

jubus83 pisze:A któż to taki ten Jan Frank?? W życiu o nim nie słyszałem, może pomyliło ci się z Hansem Frankiem?? Albo poetą i pisarzem Iwanem Franko?
Iwan to po polsku tyle co Jan, a Janek Franek jakoś mi bardziej swojsko brzmi niż <Iwan Frankło> Zresztą on sobie sam chyba zukrainizował nazwisko z niemieckiego Frank ;)
Ostatnio zmieniony wt 02 mar, 2010 16:25 przez lucifersam, łącznie zmieniany 1 raz.

lucifersam
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 34
Rejestracja: śr 12 sie, 2009 02:12

Post autor: lucifersam » wt 02 mar, 2010 16:24

jubus83 pisze:Powiem szczerze...kogo obchodzi pseudo Ukraina ze stolicą we Lwowie. Prawdziwa Ukraina obejmuje obszar wokół Kijowa i ciut na wschód aż po Charków razem wzięty i na południe po Zaporoże/Dniepropietrowsk. Lwów aż po Zytomieierz czy Winnicę to taka pseudo-Ukraina, pseudo-Polska, takie niewiadomo co. Z całym szacunkiem ale z twoich postów wnioskuje że twoja Ukraina rozpościera się tylko do Kijowa, czyli twoja wiedza i horyzont jest skrajnie ograniczony, podobnie jak dla większości tam jeżdżących - albo do Lwowa i zach. Ukrainę albo na Krym. To tak jakby Niemiec przyjeżdżał do Wrocławia i na Mazury, nigdzie indziej nie stawiając stopy, to jest śmieszne i pokazuje skrajne ograniczenie myślowe.
To taka moja drobna opinia do tego co piszesz i co ludzie piszą nt. tego kraju. Niech pojadą do Doniecka, Dniepropietrowska, Zaporoża, Chersonia, Sumów, Czernichowa, Baturina, Kijowa, Charkowa, Połtawy - tam zobaczą prawdziwy obraz kraju a nie tam gdzie za przeproszeniem największa dzicz i największy syf.
A kogo obchodzi UKRAINA? Mnie obchodzi Lwów (szczególnie po zmroku wygląda pięknie - bez tych Hunów), dalej nie bywam - parę razy jeździłem i dziękuję. Równie ciekawe są dla mnie średniej wielkości miasta tureckie, albo berliński Kreuzberg (chociaż właściciwie to Berlin staje się przedmieściem Kreuzbergu ;))

Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1323
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski » pn 15 mar, 2010 18:10

jubus83 pisze:Powiem szczerze...kogo obchodzi pseudo Ukraina ze stolicą we Lwowie. Prawdziwa Ukraina obejmuje obszar wokół Kijowa i ciut na wschód aż po Charków razem wzięty i na południe po Zaporoże/Dniepropietrowsk. Lwów aż po Zytomieierz czy Winnicę to taka pseudo-Ukraina, pseudo-Polska, takie niewiadomo co. Z całym szacunkiem ale z twoich postów wnioskuje że twoja Ukraina rozpościera się tylko do Kijowa, czyli twoja wiedza i horyzont jest skrajnie ograniczony, podobnie jak dla większości tam jeżdżących - albo do Lwowa i zach. Ukrainę albo na Krym. To tak jakby Niemiec przyjeżdżał do Wrocławia i na Mazury, nigdzie indziej nie stawiając stopy, to jest śmieszne i pokazuje skrajne ograniczenie myślowe.
To taka moja drobna opinia do tego co piszesz i co ludzie piszą nt. tego kraju. Niech pojadą do Doniecka, Dniepropietrowska, Zaporoża, Chersonia, Sumów, Czernichowa, Baturina, Kijowa, Charkowa, Połtawy - tam zobaczą prawdziwy obraz kraju a nie tam gdzie za przeproszeniem największa dzicz i największy syf.
99% urzytkowników interesuje przede wszystkim zachodnia Ukraina

a to Pan się ogranicza do klepania w kółko o tych Sumach i Charkowie

jubus83

Post autor: jubus83 » pn 15 mar, 2010 20:58

No to szkoda że ludzi nie interesuje kraj tylko jego peryferia, to tak jakby na forum o turystyce włoskiej 99% procent użytkowników interesowało podróżowanie do Tyrolu południowego który poza tym że leży w granicach Włoch z Włochami nie ma nic wspólnego, w ostateczności podróżami do Piemontu lub Lombardii.
O Sumach czy Charkowie pisze bo, jak narazie to najdalej wysunięte ukraińskiemiasta Ukrainy w których byłem.
O de facto rosyjskim Luhańsku czy Krymie który tak jak Tyrol Południowy w przypadku Włoch nie ma nic z Ukrainą wspólnego nie będę pisał bo dla mnie to nie Ukraina podobnie jak "Ukraina zachodnia".
Radziłbym wpierw poczytać historię sąsiedniego kraju a potem podpisywać "Sława .......(tu wpisać nazwę kraju)" . Charków to była stolica Ukrainy, w okresie marionetkowej USRR co prawda ale jednak, mimo że miasto jest niesamowicie zrusyfikowane i poza napisami na urzędach ukraińskiego języka się nie uświadczy to uważam że ludzie i charakter oraz historia miasta i jego okolic (gdzie zginęło najwięcej obywateli USRR podczas Wielkiego Głodu)chyba bardziej je predestynują do bycia Ukrainą niż te popłuczyny po Grodach Czerwieńskich czy Księstwie Halicko-Włodzimierskim.

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3031
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia » sob 20 mar, 2010 04:10

Cóż, nawet na zachodniej Ukrainie jest jeszcze wiele miejsc, niesłusznie pomijanych przez Polaków. Weźmy choćby Czerniowce, najdalej na wschód wysunięte miasto CK Monarchii, IMHO dużo ładniejsze i bardziej zadbane niż Lwów (tak przynajmniej było 5 czy 6 lat temu, kiedy miałem okazję w ciągu 2 dni odwiedzić oba miasta). Dodatkowo, zapewne dzięki tradycjom wielonarodowościowej Bukowiny, brak tam tego szowinizmu, który da się dczuć w Galicji Wschodniej (można mówić spokonie po rosyjsku czy ukraińsku, nikt nie będzie krzywo patrzał. Może gorzej z polskim, ale to raczej dlatego, iż tam go jednak mniej ludzi rozumie niż np. we Lwowie)
Albo weźmy Zakarapacie, historycznie i kulturowo bardziej węgierskie niż ukraińskie, ale czy przez to mniej ciekawe? A tymczasem polskich wycieczek ze świecą tam szukać. Wszyscy tylko do znudzenia ogrywają Lwów, z ewentualną przejazdżką po okolicach, już nawet na Wołyń dużo radziej zaglądają. Nie mówię oczywiście, że Lwów niewart jest zobaczenia, wręcz przeciwnie, ale absolutnie nie należy się ograniczać tylko do niego, a już absolutnie wysnuwać wniosków o całej Ukrainie na podstawie jedo czy dwudniowej wycieczki do Lwowa

bvnor
Rzeczywisty Radca Stanu
Rzeczywisty Radca Stanu
Posty: 413
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 06:45

Post autor: bvnor » sob 20 mar, 2010 06:52

Bukowina czy Podkarpacie (historyczna,poprawna nazwa) jeszcze długo nie ma co liczyc na masową turystykę, ze względu na infrastrukturę czyli jej brak. Chodzi mi głównie o drogi i rozpadające się linie kolejowe. Przynajmniej przez najbliższe 10 lat ich stan będzie się corocznie pogarszał. Lwów będzie ciągle nr 1 bo duża częśc tyrystów w tym mieście to turyści seksualni. Jest tam bliżej i o wiele taniej, niż np. w Bangkoku.

jubus83

Post autor: jubus83 » sob 20 mar, 2010 08:01

Hehe dobre z tą turystyką seksualną, tylko powinni dawać jakieś zniżki w przypadku otrzymania bonusa pod postacią HIV lub choroby wenerycznej. Osobiście wątpię w to, bo ta turystyka bardziej ogranicza się do turystyki alkoholowo-seksualnej podobnej do tej jaka jest w Krakowie w przypadku Anglików.
A co do reszty to się zgadzam, byłem w zeszłym roku na Wołyniu przejazdem i powiem szczerze że taki Łuck jest także mało popularny chociaż atrakcji ma mniej niż Lwów, ale z takiej Warszawy czy Lublina jest sporo bliżej (jak wybudują za 4 lata całą trasę S17 i część S12 z Lublina do granicy, będzie można do Dorohuska z Warszawy dojechać w 2-3 godziny, potem godzina do Łucka.). Na zakupy, czy wypad jednodniowy w sam raz.
A w sprawie tego Przykarpacia (czy to nie jest naprawdę taka nazwa, nie Zakarpacie, nie Podkarpacie tylko właśnie Przykarpacie, skoro na ukraińskich stronach tak je nazywają?)to faktycznie obok Bukowiny najciekawsza część Ukrainy zachodniej, właśnie ze względu na to że kulturowo odmienne. Kiedyś chciałem tam jechać ale póki co wstrzymam się do czasu aż miną wszystkie plagi egipskie jakie co jakiś czas te regiony nawiedzają.

pietia
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 3031
Rejestracja: sob 27 cze, 2009 10:02
Lokalizacja: PL/UA/BY

Post autor: pietia » sob 20 mar, 2010 11:00

Jeśli się nie mylę, to Przykarpacie oznacza obszar na północ-północny wschód od ukraińskiej części łańcucha Karpat, przed II w. św. należący do Polski, a wcześniej do Austrii (Galicji)przede wszystkim obwód iwanofankowski (czy jak kto woli, stanisławowski). Natomiast to, co po drugiej stronie głównego grzbietu Karpat, i co przed I wojną należało do Węgier, a w międzywojniu głównie do Czechosłowacji, to właśnie Zakarpacie. Taką też nazwę (obw. zakarpacki) nosi jednostka terytorialna ze stolicą w Użhorodzie. Natomiast Węgrzy nazywają to Przedkarpaciem, bo z ich punktu widzenia obszar ten leży właśnie "przed Karpatami."

jubus83

Post autor: jubus83 » sob 20 mar, 2010 12:35

Faktycznie masz rację, to ja się pomyliłem:
http://www.zaxid.net/newspl/2009/12/10/111519/
http://zik.com.ua/pl/news/2009/11/05/203430
Wszędzie piszą Przykarpacie czyli obwód iwano-frankowski, dawne województwo stanisławowskie, ale już wg. ukraińskiej wikipedii to zakarpacie:
http://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%97%D0% ... 1%82%D1%8F

abacil
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 537
Rejestracja: śr 18 lut, 2009 21:47

Post autor: abacil » sob 20 mar, 2010 12:44

bvnor pisze:Lwów będzie ciągle nr 1 bo duża częśc tyrystów w tym mieście to turyści seksualni. Jest tam bliżej i o wiele taniej, niż np. w Bangkoku.
To samo Anglicy mówią ponoć o Krakowie. Przeszkadza ci to jakoś czy niekoniecznie ?
Dopóki nie zacząłem korzystać z internetu, nie podejrzewałem, że na świecie żyje tylu idiotów - Stanisław Lem

abacil
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 537
Rejestracja: śr 18 lut, 2009 21:47

Post autor: abacil » sob 20 mar, 2010 12:48

pietia pisze:Jeśli się nie mylę, to Przykarpacie oznacza obszar na północ-północny wschód od ukraińskiej części łańcucha Karpat, przed II w. św. należący do Polski, a wcześniej do Austrii (Galicji)przede wszystkim obwód iwanofankowski (czy jak kto woli, stanisławowski). Natomiast to, co po drugiej stronie głównego grzbietu Karpat, i co przed I wojną należało do Węgier, a w międzywojniu głównie do Czechosłowacji, to właśnie Zakarpacie. Taką też nazwę (obw. zakarpacki) nosi jednostka terytorialna ze stolicą w Użhorodzie. Natomiast Węgrzy nazywają to Przedkarpaciem, bo z ich punktu widzenia obszar ten leży właśnie "przed Karpatami."
Ciekawi mnie przy tym, czy na UA funkcjonuje określenie "Ukrainy Zakarpackiej" ale rozumianej nie jako jednostka geograficzna i administracyjna, ale w sensie jakby etnograficznym. Bo, jak świat światem, historycznie na Zakarpaciu Ukraińców było prawie że zero - tylko Rusini, Węgrzy, Żydzi i Cyganie.
Dopóki nie zacząłem korzystać z internetu, nie podejrzewałem, że na świecie żyje tylu idiotów - Stanisław Lem

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » sob 20 mar, 2010 18:49

mi pisze: A teraz mnie zabijcie........

)
ja sie nie zgadzam!!! szkoda by bylo :)
mi pisze:Nie spotkałam na Ukrainie żadnego człowieka w wieku powyżej 40 lat, który by mi powiedzaił, że teraz jest mu lepiej. I myślę, że niejedna babuszka postawiła by sobie w ogródku pomnik Lenina tylko za gwarancję, że ze swojej emerytury będzie umiała się wyżywić, kupić sobie leki i spokojnie przeżyć resztę swoich lat. Co dla niej za różnica oglądać pełne towarów sklepy na żywo czy w telewizorze? W jednym i drugim przypadku na większość towarów jej po prostu nie stać......
coz, mi...jak zwykle sie z toba zgadzam :) w 100%

ja tez wlasnie takich ludzi w wiekszosci spotykalam.. z podkresleniem granicy wieku oczywiscie...(dokladnie 40+) bo dla wiekszosci mlodziezy w duzej czesci nie licza sie sympatie polityczne czy ustroj tylko kasa kasa kasa..
szaman pisze:Ja rozmawiałem z "prawdziwymi" ludźmi. .
zatem tych "nieprawdziwych" musi tez na ukrainie sporo mieszkac ;) i ja jakos glownie na nich trafialam ;)

szaman pisze: Całe szczęście, że na zachodniej Ukrainie jest dużo myślących ludzi i pomników "wodza" zostało niewiele. Tam bohaterem był Bandera i jego osobą i jego pomniki zachodni Ukraińcy czczą.
Historii nie można wymazywać, ale nie negujcie ludzi, którzy chcą odciąć się od wszystkiego co było związane ze złem. Bo oni nie traktują pomników turystycznie tak jak my, tylko muszą patrzyć na "wodza", który narobił im krzywdy.
.
lenin jest be i kojarzy sie wylacznie ze zlem ale bandera to przyklad wyjatkowo swietlanej postaci i jego miejsce jest na pomnikach?? :shock:

ja zadnych z tych ludzi nie neguje..kazdy ma prawo miec swoje polityczne ulubienia , szanuje jego zdanie i chetnie wdam sie w dyskusje, o ile on szanuje rowniez moje..

mnie jedynie zal pamiatek historii ktore sie niszczy.. a nie oszukujmy sie- niewiele z nich trafia do muzeum..
Ostatnio zmieniony sob 20 mar, 2010 19:36 przez buba, łącznie zmieniany 4 razy.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » sob 20 mar, 2010 19:20

jubus83 pisze:Powiem szczerze...kogo obchodzi pseudo Ukraina ze stolicą we Lwowie. Prawdziwa Ukraina obejmuje obszar wokół Kijowa i ciut na wschód aż po Charków razem wzięty i na południe po Zaporoże/Dniepropietrowsk. Lwów aż po Zytomieierz czy Winnicę to taka pseudo-Ukraina, pseudo-Polska, takie niewiadomo co. Z całym szacunkiem ale z twoich postów wnioskuje że twoja Ukraina rozpościera się tylko do Kijowa, czyli twoja wiedza i horyzont jest skrajnie ograniczony, podobnie jak dla większości tam jeżdżących - albo do Lwowa i zach. Ukrainę albo na Krym. To tak jakby Niemiec przyjeżdżał do Wrocławia i na Mazury, nigdzie indziej nie stawiając stopy, to jest śmieszne i pokazuje skrajne ograniczenie myślowe.
To taka moja drobna opinia do tego co piszesz i co ludzie piszą nt. tego kraju. Niech pojadą do Doniecka, Dniepropietrowska, Zaporoża, Chersonia, Sumów, Czernichowa, Baturina, Kijowa, Charkowa, Połtawy - tam zobaczą prawdziwy obraz kraju a nie tam gdzie za przeproszeniem największa dzicz i największy syf.
a mnie podobaja sie tak samo wioski i gory w karpatach czy na polesiu jak i nad dunajem czy w nieturystycznych kawalkach krymu..


tak samo ciagnie mnie aby poznac rozlewiska prypeci jak ujscia dniepru, tak samo ciagnie mnie do opuszczonych fabryk pod lwowem jak i do tych w donbasie...

jakos nie widze aby ktorys z tych swiatow byl "pseudo"...


jedyny plus wschodu ukrainy (oraz zakarpacia) jaki dostrzegam to taki ze latwiej mi sie tam dogadac.. a zachod ma niezaprzeczalna zalete ze jest blizej ;) ale te oceny sa totalnie subiektywne...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

Awatar użytkownika
buba
Kanclerz
Kanclerz
Posty: 2296
Rejestracja: wt 03 lip, 2007 18:41
Lokalizacja: Oława

Post autor: buba » sob 20 mar, 2010 19:31

piekna jest trasa przez przelecz uzocka :) jechalam tamtedy dwa lata temu i chetnie pojade jeszcze kiedys!
wogole uwielbiam ukrainskie koleje!
lucifersam pisze:Mnie obchodzi Lwów (szczególnie po zmroku wygląda pięknie - bez tych Hunów)
oj tak! dzienny lwow nigdy mi sie nie podobal za bardzo.. ale super sie tam chodzi nocami..pusto, wygaszone ulice (tylko na studzienki trza uwazac) a juz najwiekszy klimat ma nocne zwiedzanie cmentarzy...nawet lyczakowskiego-za dnia rozdeptanego przez wycieczki...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..

http://jabolowaballada.blogspot.com/

bvnor
Rzeczywisty Radca Stanu
Rzeczywisty Radca Stanu
Posty: 413
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 06:45

Post autor: bvnor » wt 23 mar, 2010 21:21

Będę się upierał, że jednak podkarpacka.

http://www.pudkarpatskarus.eu/

Awatar użytkownika
fijalkowski
Rzeczywisty Tajny Radca
Rzeczywisty Tajny Radca
Posty: 1323
Rejestracja: śr 08 sie, 2007 17:16
Lokalizacja: Sale, Cheshire (United Kingdom)

Post autor: fijalkowski » pn 16 maja, 2011 06:54


ODPOWIEDZ