Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Dyskusje o kulturze, a w szczególności o muzyce, filmie, literaturze, religii. Tutaj możesz spytać o tekst piosenki, czy np. podzielić się uwagami na temat książki.
kubanek
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 193
Rejestracja: sob 30 sie, 2014 01:01

Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Post autor: kubanek » sob 30 sie, 2014 09:01

Zaczynam ten wątek, ponieważ z uczuciem zażenowania obserwuje jak nisko upada, niegdyś, lepsze od polskiego, a dzisiaj, nieporównywalnie gorsze, rosyjskojęzyczne kino.
Nie oglądałem żadnego dobrego rosyjskiego filmu od co najmniej 3 lat, nie dlatego, że nie oglądałem w ogóle, ale dlatego, że nie da się go po prostu oglądać. Schamienie rosyjskiej kinematografii jest tak wielkie, że przestałem w ogóle czerpać rosyjskojęzyczne źródła kultury.
Czy ktoś ma podobne wrażenia? Filmy rosyjskojęzyczne to albo, w kółko macieju, kino imperialistyczno-komunistyczne, maglujące te same tematy albo żenujące, pseudo-elitarne produkcje, których nie da się oglądać, bo to samo, można było zobaczyć 15 czy 20 lat temu. Niegdyś poczciwi rosyjscy reżyserzy, 15-20 lat temu tworzący filmy wybitnie, dzisiaj zjechali do poziomu reżyserów seriali. Właściwie to cieszy mnie i wcale nie dziwi, fakt, że kanał Wojna i Pokój, który był, teraz zniknął (choć słyszałem, że gdzieś jeszcze da się go złapać). Nie dziwię się, że nikt go nie oglądał, bo wszystko co było dobrego do pokazania, pokazano na samym poczatku.
Ktoś może jednak znalazł jakiś normalny film rosyjskojęzyczny i byłby w stanie coś polecić. Ale nie takie produkcje jak "geograf przepił globus" bo to nudne jak flaki z olejem, dno, które oglądałem wiele razy, tyle, że w innym wydaniu. To samo tyczy się filmu o ukraińskim filmie o Czarnobylu, z Chyrą, film jeszcze ujdzie, ale żadna rewelacja.

Szulik
Administrator
Posty: 1883
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Post autor: Szulik » pn 01 wrz, 2014 21:14

Zacznę od truizmu, że każda uogólniająca opinia zależy od własnych preferencji etc.

W Rosji wiele osób uważa, że to polskie kino przez lata było niedoścignionym wzorem dla radzieckiego. Stąd też niesłabnąca popularność wielu polskich aktorów i reżyserów w Moskwie.

Dzisiaj w Rosji powszechnie mówi się o upadku rosyjskiego kina, co pokrywa się z twoją opinią. Ja bym jednak tak ponurych wniosków nie wyciągał. Może i filmów dobrych jest mało, a proporcjonalnie do szmiry z każdym rokiem co raz mniej to jednak jestem w stanie w ciągu ostatnich kilkunastu lat wymienić kilka wybitnych i kilkanaście dobrych filmów made in Russia.
Osobiście wolę współczesne kino rosyjskie od radzieckiego. Nie wiem z czego to wynika ale nie jestem w stanie oglądać większości radzieckich hitów. I nie chodzi tu o kwestie polityczne, lecz chyba po prostu styl kręcenia filmów w ZSRR mi nie pasował. A już szczególnie rzygam wszelkimi wojennymi filmami czy to radzieckimi, czy rosyjskimi.
I może właśnie przez kontrast do radzieckich filmów, to współczesne kino rosyjskie odbieram dość pozytywnie, choć nie ukrywam, że coraz trudniej wyłowić coś wartościowego w zalewie kiepskiego komercyjnego chłamu.

A Geografem... faktycznie trochę się rozczarowałem. Po opiniach spodziewałem się więcej.

Nie wiem jaki masz gust ale z produkcji ostatnich lat mogę polecić np. Szapito-show (bardzo specyficzne kino, na pewno nie każdemu przypadnie do gustu), w zasadzie cały Wyrypajew, w szczególności Kisłorod. Pozytywny film to Nieadekvatnyje ljudi, Rusałka. Należę tez do tych, którym 3-cia część Spalonych słońcem przypadła do gustu (druga była słaba ale bez niej 3-cia nie ma sensu)

kubanek
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 193
Rejestracja: sob 30 sie, 2014 01:01

Re: Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Post autor: kubanek » wt 02 wrz, 2014 08:14

Niestety ale ten Kisłorod i Rusałkę ogładałem. Dno. Właśnie takich filmów nie cierpię, na pewno ten cały Szapito-show to taki sam syf. Ogólnie mam awersję do całej rosyjskiej kultury od pewnego czasu, głównie dlatego, że na siłę się ją przedstawia jako coś "innego". Ostatnio obejrzałem serbski film pt. "Śmierć Człowieka na Bałkanach" i powiem szczerze, że to jeden z najlepszych filmów, jaki dane mi było obejrzeć w przeciągu dłuższego czasu. Generalnie, zawsze wolałem filmy ale i kulturę na południe od nas niż na wschód, głównie dlatego, że jest nam bliższa. Kultura ze Wschodu za bardzo chce się dystansować, o ile kiedyś to wychodziło, to teraz nie wychodzi im to już kompletnie. Po prostu tak kultura się zatraciła kompletnie nie jest w stanie znaleźć dla siebie miejsca, stąd te marne kopie filmów z Europy czy USA. Zresztą w samej Rosji, mało kto chce teraz oglądać ich własne filmy, większość woli USA, Europę, Indie.
Filmy ex-jugosłowiańskie, rumuńskie miażdżą jakościowo filmy nie tylko ze Wschodu, ale chociażby z Czech i Słowacji. To samo, co napisałem o filmach ze Wschodu, mogę powiedzieć o filmach z Czech/Słowacji. Upadek, wieczne trzepanie tych samych tematów, ten sam styl, nuda, nuda, nuda, nuda.
Polskie kino wyrosło moim zdaniem na najlepsze obok ex-jugosłowiańskiego i rumuńskiego, spośród wszystkich krajów postkomunistycznych. Może dlatego, że wcześniej miało okres kompletnej zapaści, w latach 90-ych i początku 2000-ych. Wówczas na topie było i wschodnie i południowe kino, teraz role się odwróciły.
Myślę więc, że trzeba będzie poczekać z 10-15 lat, może coś się znów odwróci.
Podobnie zresztą jest z Hollywood, upadek filmów z Hollywood jest aż nazbyt widoczny, podobnie francuskiego, którego nie jestem w stanie oglądać. Całkiem nieźle radzą sobie za to kraje azjatyckie, nie tylko Chiny, ale chociazby Filipiny, Indonezja, to takie wschodzące perełki, którymi warto się zainteresować. Wystarczy nawet 1-2 filmy na rok.

Szulik
Administrator
Posty: 1883
Rejestracja: czw 03 mar, 2005 23:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Post autor: Szulik » wt 02 wrz, 2014 20:02

kubanek pisze:Właśnie takich filmów nie cierpię, na pewno ten cały Szapito-show to taki sam syf.
Ok. Źle zrozumiałem twoje intencje. Myślałem, że faktycznie chcesz rekomendacji. Okazuje się jednak, że zadawałeś retoryczne pytania.

kubanek
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 193
Rejestracja: sob 30 sie, 2014 01:01

Re: Upadek rosyjskiego i wschodniego filmu.

Post autor: kubanek » wt 02 wrz, 2014 20:29

Chciałem rekomandacji. Normalnego, przeciętnego filmu, a nie jakiegoś tam pseudo-artystycznego dzieła, jakich mam już serdecznie dosyć. Podałem przykład doskonałego filmu z Serbii z 2012 roku, który prześmiewczo i z czarnym humorem wyszydza tamto społeczeństwo, jednocześnie wyśmiejąc ludzkie zachowania w ogóle. Śmierć człowieka na Bałkanach równie dobrze mogła być nakręcona w Polsce, bo ludzie tak samo by się i u nas zachowywali.
Normalny film, a nie jakieś pseudo-wysokie kino, którego w Rosji dawno nie ma. Podałem przykład Francji i Czech jako podobnych, odrzucających, a na siłę powielających mit "czeskigo kina" albo "francuskiego kina".
Bardzo podobał mi sie rumuński film "Za wzgórzami". Wkur...ł mnie, bo takie oszołomstwo jakie tam było pokazane, każdego by w...ło (może poza naszymi talibami), ale taka sytuacja właściwie mogłaby się zdarzyć i w Polsce.
Szukam właśnie czegoś takiego, film rosyjskojezyczny, który wygląda po prostu na normalny film, a nie "rosyjskie kino". Rzygam "rosyjskim kinem" i "rosyjską kulturą". Szukam normalnych, przeciętnych rzeczy, takich jak w każdym kraju.
PS. Zajrzałem na ten Szapito-Szoł i to są 2 filmy. Przejrzałem na stronie, gdzie są dostępne i tak średniawe, nudnawe się wydaje. Niemal 4 godziny gadaniny, śpiewania czy tańcowania czy "rosyjskiego kina" to zdecydowanie za dużo, ale może zerknę na któryś z nich, w wolnym czasie.

ODPOWIEDZ