Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Forum to przeznaczone jest na poruszanie problemów dotyczących Rosji, Ukrainy i krajów b. ZSRR, lecz nie mieszczących się w zakresie powyzszych for.
shake90
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 15
Rejestracja: pn 03 lip, 2017 18:13

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: shake90 » sob 13 sty, 2018 16:10

Zwracam się do Państwa z pytaniem. Najpierw przedstawię swoją sytuację. 28 kwietnia zawarłem związek małżeński z obywatelką Rosji. Ślub cywilny odbył się oczywiście w Polsce. 2 dni po ślubie żonie kończyła się ważność wizy ( była to wiza na podstawie zaproszenia, które dla żony wyrobiłem i wysłałem jej do Rosji). Po ślubie i otrzymaniu odpisu aktu małżeństwa, wysłałem ten akt do Warszawy. Aby mogła żona zarejestrować ten ślub w rosyjskim urzędzie wymagał od pieczątki Apostille którą uzyskałem w Warszawie. Następnie oryginalny akt z pieczątką Apostille został wysłany do żony co pozwoliło jej zmienić nazwisko i paszporty na moje nazwisko. Następnie zaczęliśmy starać się ubiegać o wizę ponieważ żona chciała żyć ze mną w Polsce. Nie było tu problemów. Dostała wizę wielokrotnego wjazdu na rok. Przy czym jak większość pewnie już się orientuje może przebywać tylko 90 dni w okresie półrocznym. Żona przyleciała do mnie 15 grudnia 2017 roku, więc opuścić Polskę musiałaby 15 marca 2017 roku. Postanowiliśmy złożyć wniosek i dokumenty i ubiegać się o kartę tymczasowego pobytu dla żony. W tym momencie chcę podzielić się z Państwem jak wyglądało całe składanie dokumentów, załatwianie spraw i te słynne PRZESŁUCHANIE przez policjanta i 2 strażników granicznych. Z przygotowaniem dokumentów nie było problemów. Opłata w wysokości 340zł , zdjęcia, kopie i skany naszych dokumentów i wypełnienie wniosku. Wczoraj 12 stycznia pojechaliśmy do Warszawy ponieważ mieliśmy zarezerwowaną wizytę na 12:10. Czekanie na nasz numer było bardzo stresujące. Weszliśmy dopiero 13:30 po tym jak na głównym ekranie wyświetlił się nasz numer i numer stanowiska który nas obsłuży. Byliśmy nieźle przygotowani dlatego cała procedura nie zajęła nam długo. Poza drobnym błędami jak Ł a nie L we wniosku ( moje nazwisko zaczyna się na Ł) , nie mieliśmy również ksero wszystkich stron paszportu żony, tylko stronę główną i wizę ( był to nowy paszport z moim nazwiskiem w którym była ta 1 wielokrotna wiza na rok ). Pani pobrała odciski palców, wręczyła nam nasz login i hasło do obserwowania sprawy i poinformowała nas, że decyzja będzie do 15 kwietnia 2018 roku. Byłem bardzo zdziwiony, ponieważ nie zgodziła się na wbicie pieczątki do paszportu, że czekamy na decyzję. Tłumaczyłem jej, że żona będzie musiała opuścić Polskę 15 marca, jeżeli nie będziemy mieli jakiegokolwiek dowodu przy róznego typu kontrolach. Poszła się zapytać i powiedziała, że nie trzeba dawać żadnego stempla. Widzieliśmy jak rozmawiała z kimś przez telefon. Po 2 minutach weszło 2 strażników granicznych i policjant. Zabrali nas na 4 piętro do biura gdzie zaczeli nas przesłuchiwać. Zadawali różne pytania, łatwe a całe spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Zrobili ksero naszego aktu, paszportu mojej żony, wizy i mojego dowodu osobistego. Kiedy zapytałem co się stanie z moją żoną, jeden ze strażników powiedział, że w momencie kiedy jesteśmy małżeństwem, jest ona czysta i chroniona przeze mnie i nic jej się nie stanie. Podziękowali nam za spotkanie i powiedzieli, że możemy wracać do domu. W tym momencie chciałem się zapytać czy ktoś spotkał się z czymś takim? Ja czytałem, że w momencie kiedy wniosek o wydanie karty pobytu jest kompletny tj. zdjęcia, akt małżeństwa, kserokopie dokumentów, 2 kopie wniosku ) to należy się pieczątka do paszportu aby było wiadomo, że czekamy na decyzję i aby pobyt do momentu mojej żony był legalny. Oczywiście na chwilę obecną jest legalny, dostała wizę na rok, ale jeżeli decyzja będzie negatywna musi wracać do Rosji najpóźniej 15 marca. Jak myślicie, czy moja żona jest bezpieczna? przecież nie mogą nas rozdzielić, dokumenty prawdziwe, wszystko złożone wg procedur. Wróciliśmy wczoraj z Warszawy do domu i już stres mnie mocno zjadł.
Moje 2 pytanie jest takie co grozi mojej żonie, którą na śmierć zapomniałem zameldować w mieście w którym mieszkamy. Jak to jest z tym meldunkiem , żona jest miesiąc, w tym momencie czekamy na decyzję o kartę tymczasowego pobytu a nie ma żadnego meldunku :(. Dlaczego strażnicy, urzędnik nie zapytali nas nawet, czy żona jest zameldowana? Napisałem we wniosku adres mieszkania, miasto kod pocztowy i o nic więcej nie pytali. Czy brak meldunku w mieście w którym żyjemy może być powodem odmowy karty dla mojej żony? Jakie kary i sankcje nam grożą z braku meldunku tymczasowego dla żony ? czy mam czekać aż otrzymamy tą kartę i wtedy zameldować tymczasową żonę na okres jaki będzie na karcie pobytu ? ( zakładam, że 1 karta będzie na rok) . Jeżeli ktoś z Państwa będzie coś wiedział proszę napiszcie bo strasznie się martwię. Dużo drogi nas kosztowało życie w końcu razem. Tyle załatwiania papierów, z wizami , przed ślubem , zaproszenie , teraz ta karta pobytu , że zapomniałem o tym meldunku. :( . Pozdrawiam wszystkich.

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 781
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: Katowice

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: zeneczek » pt 19 sty, 2018 23:34

witaj,swoją historię przeszliśmy dobrych kilka lat temu.w międzyczasie przepisy mutowały,ale nie do tego stopnia żebyście żyli w stresie.uważam że obecnie jest nawet łatwiej o pobyt dla obcokrajowca jak jeszcze kilka lat temu.zacznę od pytania 2:-cytuję
--Obecne przepisy dotyczące czasu na dokonanie meldunku na szczęście są o wiele mniej restrykcyjne niż regulacje z 1974 r. Przepisy uchwalone w 1974 r. obligowały do zameldowania się w danej miejscowości najpóźniej przed upływem czwartej doby od dnia przybycia. Ustawa z 2010 r. daje obywatelowi 30 dni na dokonanie meldunku w miejscu stałego lub czasowego pobytu. Najpóźniej w dniu opuszczenia miejsca pobytu stałego albo czasowego obywatel powinien zgłosić wyjazd zagraniczny z zamiarem stałego pobytu lub wyjazd zagraniczny bez zamiaru stałego pobytu, ale trwający dłużej niż 6 miesięcy.
Jak widać obowiązek meldunkowy ma się dobrze,po prostu jedź z żoną,zamelduj ją(otrzyma meldunek do końca ważności wizy w paszporcie),potem meldunek na okres ważności Karty pobytu.Urząd Wojewódzki sam będzie widzieć ten meldunek online.
Pytanie 1-nie wydala się współmałżonka obcokrajowca będącego w związku z obywatelem Polski.nawet jeżeli jego pobyt jest nielegalny.jedynymi podstawami mogły by być względy bezpieczeństwa kraju lub zarzuty szpiegostwa,pewnie też sprawy kryminalne(ale nie koniecznie).
Nie przeżywaj tak,cieszcie się życiem i sobą.jak nie było to małżeństwo za kasę i paszport EU to żona dostanie Kartę Pobytu-na początek czasową-i będziecie żyć bez problemu.
Wyluzuj,szkoda nerwów.będzie dobrze.

Awatar użytkownika
pwlzeb
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 814
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008 18:12
Lokalizacja: Kraków

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: pwlzeb » czw 15 lut, 2018 19:52

Nie ma kar za brak zameldowania dla Polaków i ich rodzin.
Śmiesznie z tą pieczątką bo powinni ją. W malopolsce wbijają.

shake90
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 15
Rejestracja: pn 03 lip, 2017 18:13

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: shake90 » sob 17 lut, 2018 09:10

dokładnie tak było. Po przyjęciu przez urzędnika dokumentów i po tym jak poinformowano nas, że decyzja ma być w kwietniu zapytałem o tą pieczątkę . Pani wstała poszła do koleżanki z innego stanowiska o to zapytać, i po powrocie powiedziała, że takiej pieczątki nie uzyskamy. Nie wiem co mam o tym myśleć, tym bardziej, że bez pieczątki teoretycznie żona musi opuścić Polskę 15 marca ( bo 15 grudnia 2017 przyleciała ) . Ratuje nas tylko jedna sprawa. Taka,że wniosek został złożony i nie wierzę, że tego nie da się sprawdzić przy jakiejkolwiek kontroli mojej żony.

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 781
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: Katowice

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: zeneczek » ndz 18 lut, 2018 11:07

napiszę jeszcze raz,nikt współmałżonka obywatela PL zgodnie z przepisami nie wydala(z wyjątkiem skrajnych przypadków bezpieczeństwa państwa i innych szczególnych).Złożone w terminie dokumenty upoważniają do pobytu na terenie kraju.A brak pieczątki przy pobycie w PL nie stanowi problemu,wszystko jest w @.Ewentualny wyjazd w tym czasie może stanowić techniczny problem dla Konsula w przypadku starań o wizę,ale i tak wszystko są w stanie sprawdzić i tylko delikatnie to opóźni ewentualne wydanie paszportu z wklejką.
Nie martw się,wszystko będzie OK,pozdr

shake90
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 15
Rejestracja: pn 03 lip, 2017 18:13

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: shake90 » czw 08 mar, 2018 19:53

Cześć wszystkim jeszcze raz. Moją wiadomość kieruję w szczególności do zeneczka, który dużo mi tu wyjaśnił i starał pomóc. Dziś zalogowaliśmy się na konto żony jeżeli chodzi o śledzenie statusu przyznania tymczasowej karty pobytu. Status nam się zmienił. Otóż mamy do uzupełnienia jeden dokument. Mianowicie " aktualny odpis aktu małżeństwa". Jak to możliwe? przecież mieliśmy akt ze sobą w Warszawie i urzędnik sam ten akt powielił przy nas i przyjął. Myślicie,że chodzi im o datę sporządzenia aktu? to znaczy datę np. jutrzejszą? to jest 9.03.2018 aby urząd miał pewność, że nadal jesteśmy małżeństwem? przyznam się, że akt który zabraliśmy ze sobą 12 stycznia 2018 sporządzony został 28 kwietnia 2017 roku ( dzień naszego ślubu ). Czy może chodzić im o to, że to stary dokument? jak to możliwe? czy urząd nie ma mocy na tyle aby sam kontaktować się z naszym USC i prosi nas o to osobiście? zeneczek czy Ty składając dokumenty kiedyś z żoną słyszałeś od innych par o takich problemach? przyznam,że dla nas jest to bardzo dziwne. Siedzę i zastanawiam się dlaczego takie coś nas spotyka :). Mam nadzieje,że zaglądasz na forum i to przeczytasz. Ewentualnie prosiłbym inne osoby, które zawarły związek z obcokrajowcem nie należącego do UE o wiadomość.

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 781
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: Katowice

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: zeneczek » czw 08 mar, 2018 20:08

to już ładnych parę latek a przepisy się zmieniają.
Sam odpowiedziałeś sobie na pytanie,chcą abyście donieśli "świeży" wyciąg z USC i jednocześnie robiąc to składasz pod odpowiedzialnością z KK prawdziwość małżeństwa.Jeżeli to nie małżeńska fikcja to jeszcze raz napiszę abyście podeszli do tego spokojnie,donieśli dokumenty.Wszystko będzie OK.Prawdziwa gehenna dokumentacyjna to załatwianie przez małżeństwa mieszane dokumentów w Konsulatach(to "wschodnie" podejście do petenta) i w waszym wypadku jakichkolwiek dokumentów w kraju żony.Ale to przed wami.Póki co donieście co chcą i spokojnie czekajcie,pozdr

shake90
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 15
Rejestracja: pn 03 lip, 2017 18:13

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: shake90 » czw 08 mar, 2018 20:29

przeraża mnie bezradność polskich urzędów. Z procesie weryfikacji naszego wniosku o kartę pobytu potrafią zwrócić się do Policji, Służby Granicznej aby sprawdzili czy moja żona jest czysta, a do USC nie mogą zadzwonić i sprawdzić czy ta i ta Pani z Federacji Rosyjskiej pozostaje w związku małżeńskim z Polakiem. Oczywiście pobiorę ten odpis w poniedziałek skoro jest taka potrzeba. Oczywiście to też kosztuje. Dzięki zeneczek za odpowiedź. Na ten moment czekam na list bo Urząd chyba wysłał korespondencje do nas i tam będzie jeszcze dokładnie wszystko napisane co mamy dalej robić.

shake90
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 15
Rejestracja: pn 03 lip, 2017 18:13

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: shake90 » sob 24 mar, 2018 09:03

Cześć Wam ponownie. Wczoraj z żoną mieliśmy wizytę w Wydziale do Spraw Cudzoziemców w Warszawie. Otrzymaliśmy wezwanie do uzupełnienia brakujących dokumentów. Mieliśmy do dostarczenia nasze wspólne zdjęcia, wspólne rachunki, potwierdzenia zamieszkania w danym mieście itp. Doniosłem z żoną również dokumenty potwierdzające zameldowanie żony w mieście którym żyjemy jak i potwierdzenia nadania żonie numeru PESEL. Zeneczek czy dla urzędu to, że żona jest zameldowana w mieszkaniu brata, który mieszka w tym samym mieście co my a nie zameldowana w tym w którym obecnie żyjemy będzie stanowiło jakiś problem? nie zakładam aby to miało zdecydować o decyzji negatywnej. Taki meldunek może przedłużyć postępowanie? Kiedy żona otrzyma kartę pobytu, chciałbym jeszcze raz wszystkim napisać przez co po kolei przechodziliśmy, aby rozjaśnić Wam jak takie procedury wyglądają na rok 2017/2018.

Awatar użytkownika
nrb
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 215
Rejestracja: ndz 26 lut, 2012 20:46
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk/Lublin

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: nrb » ndz 25 mar, 2018 18:05

Witam, w tamtym roku moja żona składała w Warszawie około 15 stycznia, też mieliśmy dostarczać różne wspólne zdjęcia, itp. Kartę pobytu otrzymała w połowie maja, mimo, że termin był na kwiecień, jako wytłumaczenie urząd powiedział, że musiał czekać na informacje od służby granicznej itp. W nadchodzącym tygodniu żona idzie z wnioskiem po kolejną kartę, mam nadzieję, że będzie już dłuższa niż na rok...Mogę się tutaj podzielić, jak wygląda kolejny etap, sam jestem ciekaw, czy znów będą kazali donosić te zdjęcia itp. zobaczymy. Nie sądzę by ten meldunek miał jakiś wpływ. Pozdrowienia

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 781
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: Katowice

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: zeneczek » ndz 25 mar, 2018 19:13

shake90 pisze:
sob 24 mar, 2018 09:03
Cześć Wam ponownie. Wczoraj z żoną mieliśmy wizytę w Wydziale do Spraw Cudzoziemców w Warszawie. Otrzymaliśmy wezwanie do uzupełnienia brakujących dokumentów. Mieliśmy do dostarczenia nasze wspólne zdjęcia, wspólne rachunki, potwierdzenia zamieszkania w danym mieście itp. Doniosłem z żoną również dokumenty potwierdzające zameldowanie żony w mieście którym żyjemy jak i potwierdzenia nadania żonie numeru PESEL. Zeneczek czy dla urzędu to, że żona jest zameldowana w mieszkaniu brata, który mieszka w tym samym mieście co my a nie zameldowana w tym w którym obecnie żyjemy będzie stanowiło jakiś problem? nie zakładam aby to miało zdecydować o decyzji negatywnej. Taki meldunek może przedłużyć postępowanie? Kiedy żona otrzyma kartę pobytu, chciałbym jeszcze raz wszystkim napisać przez co po kolei przechodziliśmy, aby rozjaśnić Wam jak takie procedury wyglądają na rok 2017/2018.
musisz podać w urzędzie właściwy adres przebywania żony i siebie,mogą zażądać wyjaśnienia sprawy na piśmie.pod wskazanym adresem może was odwiedzić straż graniczna,przyjdą do brata i "zonk" będzie wtedy jak nie zastaną was.jako powód zawsze najprostsze tłumaczenie to brak swojego lokum i tylko taka prawna możliwość meldunku aby obowiązek był wypełniony.fakt że to trochę nagięte bo tam nie mieszkacie ale nie będzie to argument do robienia problemów.najważniejsze że to legalny związek tu i teraz,powodzenia

zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 781
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: Katowice

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: zeneczek » ndz 25 mar, 2018 19:19

nrb pisze:
ndz 25 mar, 2018 18:05
Witam, w tamtym roku moja żona składała w Warszawie około 15 stycznia, też mieliśmy dostarczać różne wspólne zdjęcia, itp. Kartę pobytu otrzymała w połowie maja, mimo, że termin był na kwiecień, jako wytłumaczenie urząd powiedział, że musiał czekać na informacje od służby granicznej itp. W nadchodzącym tygodniu żona idzie z wnioskiem po kolejną kartę, mam nadzieję, że będzie już dłuższa niż na rok...Mogę się tutaj podzielić, jak wygląda kolejny etap, sam jestem ciekaw, czy znów będą kazali donosić te zdjęcia itp. zobaczymy. Nie sądzę by ten meldunek miał jakiś wpływ. Pozdrowienia
chyba z wnioskiem po kolejne zezwolenia.Karta to tylko forma dokumentu noszonego i okazywanego na żądanie uprawnionym.najważniejsze jest papierowe zezwolenie i to na jego podstawie wyrabia żona Kartę.Pierwszą,czy kolejną np. po zagubieniu czy zniszczeniu.

Awatar użytkownika
nrb
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 215
Rejestracja: ndz 26 lut, 2012 20:46
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk/Lublin

Karta tymczasowego pobytu dla żony i meldunek

Post autor: nrb » ndz 25 mar, 2018 19:27

Tak, chodziło mi rzecz jasna o zezwolenie na pobyt, a w konsekwencji kartę pobytu.

ODPOWIEDZ