Matrymonium

Forum to przeznaczone jest na poruszanie problemów dotyczących Rosji, Ukrainy i krajów b. ZSRR, lecz nie mieszczących się w zakresie powyzszych for.
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

myślicie że różnica wieku ma wpływ na związek chodzi o związek młodej kobiety z ponad 20 lat starszym mężczyzną
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

myślę że nie jest wyznacznikiem. Każdy człowiek jest inny. Nie mozna generalizować że z młodszym się uda, a ze starszym nie. Po swoich doświadczeniach wolałabym starszego ale bardziej dojrzałego emocjonalnie niż młodszego. Po nieudanym związku zupełnie przewartościowałam swoje priorytety... zalezy co dla kogo jest wazne...
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

alainen chyba podobne doświadczenia mamy :)
też miałam złego męża rozwiodłam się i nie chciałam związku tak było przez dwa lata.
A obecnie pragnienia założenia swojej rodziny, miłości mężczyzny,dzieci i chęć stworzenia domu pełnego miłości jest u mnie silna :) tylko na razie dwa problemy stoją na przeszkodzie
- brak kandydatów mimo iż towarzyska jestem
- obawa że znów coś się popsuje i że znów będzie źle :( że może mnie źle traktować lub ewentualne dzieci :cry: . Niby jestem towarzyska i przebojowa ale ciężko mi wyjść ze skorupy emocjonalnej.
Głupiutka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: ndz 31 lip, 2011 16:22

Post autor: Głupiutka »

Życie składa się z prób i błędów :) najważniejsze umieć te błędy sobie wybaczać :) jesteśmy tylko ludźmi. A faceci są różni i nacja nie ma nic do tego :) Liczę że każda z nas wcześniej czy później znajdzie swoją drugą połóweczke jabłka :)
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

Po nieudanym związku zupełnie przewartościowałam swoje priorytety... zalezy co dla kogo jest wazne...
U mnie tak zły mąż rozwód + trudem wywalczone mieszkanie
potem był jeden pan krótko co niby mi słodził a potem okazało się że dla zabawy to zrobił i żeby oszukać. Teraz za cholerę nie potrafię zaufać i przestaje wierzyć w bezinteresowną miłość mężczyzny do kobiety.
Życie składa się z prób i błędów :) najważniejsze umieć te błędy sobie wybaczać :) jesteśmy tylko ludźmi. A faceci są różni i nacja nie ma nic do tego :) Liczę że każda z nas wcześniej czy później znajdzie swoją drugą połóweczke jabłka :)
Nie każda z nas ma siły na próby ja już ich nie mam
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

to jest właśnie najgorsze - brak zaufania do facetów. Ja teraz mam z tym ogromny problem. Wiem że takie myslenie że wszyscy chcą tylko oszukać jest błędne ale silne... NIestety to wina naszych ex. Z drugiej str zdaję sobie sprawę że jest wielu fajnych facetów którym zalezy na udanym związku a nie oszustwie, tyle że nie wiadomo jak ich rozpoznać...
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

A mnie się coś wydaje że przyczyna tkwi gdzieś w psychice i podświadomości :) chcemy na siłe zdobyć kogoś dobrego to przyciągamy złych.
Ja np na sobie wypróbowałam jedną rzecz: jak jestem totalnie odwalona, makijaż, strój itp to nikt nie zwraca na mnie uwagi a jak nie przywiąże do tego uwagi to mam powodzenie :lol: :lol: PARADOKS tak samo szukasz chłopa na siłe- nic z tego nie będzie.
Katiush
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 394
Rejestracja: pt 21 lis, 2008 19:18
Lokalizacja: Rosja

Post autor: Katiush »

To prawda, że strach, że ktoś oszuka siedzi w podświadomości, ale "to" złe przyciąganie toksycznych partnerów leży w wychowaniu, bo np: kobieta podświadomie szuka mężczyzny podobnego do ojca. Nawet jak nie chce tego, lub nie zdaje sobie z tego sprawy to przyciąga takich mężczyzn.
Polaczka, a nie myślałaś, żeby póść do psychologa ??? Jak uwolnisz sie od tych myśli to będziesz szczęśliwsza. Oczywiście nadal trzeba być ostrożnym.
Россия.
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

Nawet jak nie chce tego, lub nie zdaje sobie z tego sprawy to przyciąga takich mężczyzn.
u mnie co do ojca to niby ok ale nie miałam z nim łatwo na pewno nie chciałabym za męża kogoś podobnego do mego ojca
Polaczka, a nie myślałaś, żeby póść do psychologa ??? Jak uwolnisz sie od tych myśli to będziesz szczęśliwsza. Oczywiście nadal trzeba być ostrożnym.
Może i ma koleżanka racje ale psychologowie są też różni są podobno ludzie do wydali dużo kasy na terapie i nic z tego :)
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

To może ja zadam kontrowersyjne pytanie :lol: :lol: czy miłość rzeczywiście istnieje czy tylko są ludzie ze sobą bo dzieci, przezwyczajenie itp.
Przykład moi rodzice niby zgodne małżeństwo a nie było tygodnia bez kłótni
Drugi ja miałam kilku mężczyzn- żaden mnie dobrze nie traktował ( z tych co byłam w związku) koledzy to inna bajka :lol:
może gdzieś ona jest :?: a może jest tak przereklamowana jak podkład co 60 letnią skórę zrobi jędrną i młodą :?:
Katiush
Radca Stanu
Radca Stanu
Posty: 394
Rejestracja: pt 21 lis, 2008 19:18
Lokalizacja: Rosja

Post autor: Katiush »

Dlatego trzeba iść do psychologa na NFZ. Z psychologiem trzeba współpracować, bo inaczej nici z terapii.
A, czy miłość istnieje... ???
... tak
Россия.
Głupiutka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: ndz 31 lip, 2011 16:22

Post autor: Głupiutka »

Miłość oczywiście istnieje :wink:
a co do życia do nie należy powtarzać swoich błędów tylko uczyć się na nich :wink: złe doświadczenia też uczą nas różnych rzeczy.
Dlatego trzeba iść do psychologa na NFZ. Z psychologiem trzeba współpracować, bo inaczej nici z terapii.
tu zgadzam się z przedmówczynią tylko na NFZ jak się nie spodoba nie musi pani chodzić,słyszałam że są darmowe punkty pomocy psychologicznej w każdym mieście. Musi pani odpowiedzieć sobie też na pytanie: Czy rzeczywiście potrzebujemy pomocy psychologa. Psycholog nie rozwiąże życiowych problemów i psychologowie tak jak lekarze bywają kompetentni i nie :wink:
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

oczywiście że miłość istnieje! co do tego nie mam watpliwości. Ja niestety mam takiego pecha że przyciagam facetów na ktorych mi nie zależy tzn że uważam ich za fajnych kumpli a tu sie nagle okazuje że oni jakąś miętą pałają... i problem polega na tym że nie chce im zrobić przykrości ale nie bede na siłe sie pakować w związek jak mi na facecie nie zalezy bo zrobie krzywde i sobie i jemu... a co do wypindrzenia się - myślę że wtedy kobieta ma większe szanse - nie dlatego że sie wytapetowała i wygląda super ale dlatego że w takiej sytuacji staje sie pewniejsza siebie a to odzwierciedla sie na relacje z otoczeniem (w tym z facetami) :)

u mnie jest tradycyjna rodzina (dalsza) i wiecznie sie pytają czy mam kogoś a ja odpowiadam: "O mnie się faceci biją - ten mnie nie chce i ten mnie nie chce"... nie bede sie durnej rodzince tłumaczyć co sie u mnie dzieje :) i powiem że to jest niezła wymówka... nie dociekają więcej...
Awatar użytkownika
M4rcin
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 73
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 13:55

Post autor: M4rcin »

Moim zdaniem miłość nie istnieje. Jedynie pieniądze się liczą i jakieś korzyści, jednak bezinteresownej miłości nie ma, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$. Takie życie.
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

alainen pisze:a co do wypindrzenia się - myślę że wtedy kobieta ma większe szanse - nie dlatego że sie wytapetowała i wygląda super ale dlatego że w takiej sytuacji staje sie pewniejsza siebie a to odzwierciedla sie na relacje z otoczeniem (w tym z facetami) :)
ja jak właśnie się wymaluje nikt nie zwraca na mnie uwagi a jak jestem naturalna to tak i to dużą :) i jak jest lekkie obniżenie pewności siebie to wtedy najwięcej zwracają uwagę dziwne :)
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

M4rcin pisze:Moim zdaniem miłość nie istnieje. Jedynie pieniądze się liczą i jakieś korzyści, jednak bezinteresownej miłości nie ma, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$. Takie życie.
wiesz bez urazy ale o ludziach z takimi twierdzeniami mówi się że nigdy nie byli zakochani... ja byłam i szczerze mówiąc wisiało mi czy mój ukochany jest biedny jak mysz kościelna czy ma kase (powiedzmy mięlismy porównywalny status materialny)... po prostu kiedy jest w związku miłość, szacunek, zrozumienie i jeszcze kilka rzeczy to ze wszystkim mozna sobie poradzić i najwazniejsze jest to że jest koło ciebie ten ukochany człowiek...
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

[quote="polaczka" ja jak właśnie się wymaluje nikt nie zwraca na mnie uwagi a jak jestem naturalna to tak i to dużą :) i jak jest lekkie obniżenie pewności siebie to wtedy najwięcej zwracają uwagę dziwne :)[/quote]

no to mamy inaczej :)
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

M4rcin napisał/a:
Moim zdaniem miłość nie istnieje. Jedynie pieniądze się liczą i jakieś korzyści, jednak bezinteresownej miłości nie ma, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$. Takie życie.


wiesz bez urazy ale o ludziach z takimi twierdzeniami mówi się że nigdy nie byli zakochani..

I kto ma tu racje?? Marcin czy alainen Ja de facto miłości jako takiej nie zaznałam :( w domu rodzinnym nie, wyszłam za mąż za człowieka tylko po to by się wyrwać z domu. Też tylko źle mnie traktował :( potem jak był ktoś to tylko dla interesu nic więcej. Niby w miłość nie wierze, za dużo krzywd mnie spotkało a jednak z drugiej strony bardzo chciałabym poznać to uczucie: być tak mocno żeby mnie kochał mocno mężczyzna i żebym ja jego :) :)
Więc obserwując me otoczenie mogę wysnuć wniosek że miłość nie istnieje ale jednak marze o niej :) np oglądając filmy o miłości marze żeby przeżyć coś takiego. Np oglądając film Czerwiec 1941, Mała Moskwa o zakazanych miłościach to jednak zazdrościłam bohaterom że mimo że nie mogli być razem poznali uczucie miłości i mieli kilka pięknych chwil :)
I TO CAŁA JA :)
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

a ja byłam zakochana... tylko tak sobie czasem myśle czy zakochanie to to samo co miłość i mysle że to jednak dwie różne sprawy... ja to miałam pecha - we mnie sie kochali faceci na których mi nie zależało a ci na których mi zależało z kolei nie zwracali na mnie większej uwagi... poza tym z wiekiem priorytety w wyborze partnera sie zmieniają, człowiek zodbywa doświadczenie zyciowe i chyba nie jest w stanie sie juz tak zackochac jak w wieku np 19 lat (jak ja). Aktualnie pałęta mi sie taki jeden po zyciorysie, jednak bardziej to jest fascynacja.... jest po prostu takim cielęciem w kwestiach damsko męskich że szkoda słów, a z drugiej str człowiek na powaznym stanowisku... Dopytuje sie o mnie wspólnych znajomych zamiast mnie.... rece opadają...
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

ja to miałam pecha - we mnie sie kochali faceci na których mi nie zależało a ci na których mi zależało z kolei nie zwracali na mnie większej uwagi...
tak jak i ja :)
poza tym z wiekiem priorytety w wyborze partnera sie zmieniają, człowiek zodbywa doświadczenie zyciowe i chyba nie jest w stanie sie juz tak zackochac jak w wieku np 19 lat (jak ja).
zależy ja nie mam jeszcze 30 stki a doświadczenie życiowe tak jak kobieta 45 letnia więc tym bardziej nie jest mi łatwo tak się zakochać
Aktualnie pałęta mi sie taki jeden po zyciorysie, jednak bardziej to jest fascynacja.... jest po prostu takim cielęciem w kwestiach damsko męskich że szkoda słów, a z drugiej str człowiek na powaznym stanowisku... Dopytuje sie o mnie wspólnych znajomych zamiast mnie.... rece opadają...
ja też mam jednego pana kilka lat starszy poznany na necie de facto nudzi mnie bardzo i chemii żadnej nie ma. Ale piszę do mnie jak tylko zobaczy dostępne GG :lol: ale chyba nie będzie nic z tego tak czuje
zackochac jak w wieku np 19
Ja w wieku 19 lat byłam mężatką a wieku 21 rozwódką :lol: i taka moja
moja żizń :)
Głupiutka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: ndz 31 lip, 2011 16:22

Post autor: Głupiutka »

Panie ja radzę tak :wink: Najwazniejsze jest, żeby nie próbować zmieniać charakteru faceta, trzeba znaleść faceta, który odpowiada nam od początku w 100%. Nie ważne, czy to Polak, czy cudzoziemiec. I miłość oczywiście musi być obustronna :)
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

polaczka pisze: Ja w wieku 19 lat byłam mężatką a wieku 21 rozwódką :lol: i taka moja
moja żizń :)
ja w wieku 19 lat akurat przeżywałam swoją wielką miłość a za mąż wyszłam 10 lat później za faceta młodszego o 5 lat... i stałam się panną wychowującą duże dziecko :) po rozwodzie odzyskałam stan wolny!!! :D a najlepsze w tym jest to że w sumie codziennie wstaje rano i myślę sobie: "k.... w sumie to nie jest źle, w jakimś stopniu jestem szczęśliwa!"...

wiadomo że brakuje mi faceta do pełni szczęścia ale jak widze ile ludzkich tragedii jest dookoła to doszłam do wniosku że mam prace, mieszkanie czyli stabilizacje, zdrowie też w miarę ok więc nie pownnam narzekać... mnóstwo ludzi ma gorzej (no oczywiście są tacy co mają lepiej ale dla zdrowia psychicznego staram się o nich nie myśleć i tyle :) )
Głupiutka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: ndz 31 lip, 2011 16:22

Post autor: Głupiutka »

u mnie jest tradycyjna rodzina (dalsza) i wiecznie sie pytają czy mam kogoś a ja odpowiadam: "O mnie się faceci biją - ten mnie nie chce i ten mnie nie chce"... nie bede sie durnej rodzince tłumaczyć co sie u mnie dzieje :) i powiem że to jest niezła wymówka... nie dociekają więcej...
a u mnie w rodzince jest tak że nikt się nikogo nie pyta o nic :) :) takie zasady obowiązują odkąd pamiętam. A 30 stke dawno mam przekroczoną :lol:
przykład: komuś się zwierzysz z problemu to odpowie: rób jak chcesz :wink: a na spotkaniach rodzinnych rozmawiamy o wszystkim i niczym :P ale główne tematy to: choroby, ciotki o innych plotkują, czasem tem społ- pol i narzekanie. Więc co rodzina to inne zasady :)
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

na szczęście mam rodzine daleko więc i w sumie spokój :D
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

a ja mam ochotę na jakiegoś pana ze wschodu :) od wycieczki na UA :)
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

ja też :) Panowie hello!!! Apelujemy!!! Odwagi!!! :D
polaczka
Nadworny Radca
Nadworny Radca
Posty: 178
Rejestracja: ndz 22 maja, 2011 16:49

Post autor: polaczka »

marzenia kochana marzenia :)
kalafonia
Sekretarz Gubernialny
Sekretarz Gubernialny
Posty: 21
Rejestracja: pt 10 paź, 2008 11:06
Lokalizacja: Kraków/ Stalowa Wola

Post autor: kalafonia »

ja jestem ze wschodu ale Polski wiec nie wiem czy sie nadaje :D
... lubię lirycznie i lekko psychicznie, srogo lecz dobrą drogą, zawsze tematycznie i twardo fizycznie.
alainen
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 505
Rejestracja: pn 12 paź, 2009 09:41
Lokalizacja: Lubin

Post autor: alainen »

nadajesz sie!!!! nie bedziemy i na swoje podwórko narzekać :D

proszę więcej o sobie :D
Głupiutka
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 36
Rejestracja: ndz 31 lip, 2011 16:22

Post autor: Głupiutka »

najlepiej nie szukać na siłę wiem co mówię :) :)
ODPOWIEDZ