ŚLUB Z OBYWATELEM (-KĄ) UKRAINY - krok po kroku i bez nerwów

Forum to przeznaczone jest na poruszanie problemów dotyczących Rosji, Ukrainy i krajów b. ZSRR, lecz nie mieszczących się w zakresie powyzszych for.
dyzieq
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 58
Rejestracja: ndz 27 cze, 2010 16:07

Post autor: dyzieq »

mi dokumenty o zdolności prawnej wydali od ręki. i to w czasie trwania długiego weekendu...
Vitalik
Radca Kolegialny
Radca Kolegialny
Posty: 202
Rejestracja: wt 17 sty, 2012 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Vitalik »

matus77 pisze:Lol wydaje mi się (a nawet jestem przekonany), że tłumacz przysięgły ma większą wiedzę na temat pisowni niż ty, więc nie będzie pisać pod dyktando kogoś kto ma takie widzimisie. Jak już odpisujesz, bo chcesz pomóc to chociaż rozwiń myśl, a nie wzbudzasz zupełnie niepotrzebny niepokój...

Odp: Niekoniecznie mogą być problemy. Tłumacz tak właściwie poszedł sobie trochę na skróty, ponieważ przełozył transkrypcję i faktycznie byłaby ona taka jak przetłumaczył. Mój tłumacz zdobył się jeszcze o krok naprzód i nie dość, że przełożył transkrypcję na lokalną to zrobił jeszcze przypis, że taka i taka legitymująca się w oryginale dokumentu jako taka i taka. ("y" = "ij")
Dla mniej kumających/zmęczonych - tłumacz przetłumaczył oryginał z rosyjskiego na polski łącznie z imieniem i nazwiskiem. zrobił przy nich gwiazdeczkę i na dnie strony jest taka słynna kreska a pod nią formułka co do oryginalnej formy imienia i nazwiska ;)
Zrobił to sam z siebie. Oznajmił jedynie, że dopisał to tylko na wszelki wypadek, ponieważ z reguły nikt nie robi o to problemów...ale nigdy nie wiadomo, wszystko się może zdarzyć w naszych biurach. Nasz tłumacz to był akurat człowiek, którego dosłownie ze świecą szukać za inicjatywę i zaangażowanie w nasze sprawy. I faktycznie, z zapisem nikt nie robił problemów, a same urzędniczki w różnych urzędach same się plątały którą wersję mają wpisać w swoje dokumenty, świstki i inne protokoły wszelkiej biurokratycznej maści. Więc nie ma się co obawiać i się wzajemnie straszyć. Ja polecam wersję jaką zastosował tłumacz w naszym przypadku, ale jestem na 99% przekonany, że imię i tak musiało być przetłumaczone tak jak zrobił to wasz tłumacz.

Przyznam, że ja pewnym momencie dzięki polskim tłumaczom i urzędnikom dostałem imię, które miało tylko kilka pierwszych liter zgodnych z oryginałem. Ogólnie to jak nie masz łatwo tłumaczalnego imienia to potem masz komplikacje.
Cokolhuk
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: wt 31 lip, 2012 19:07
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Cokolhuk »

Witajcie nazywam się Rafał, jest to mój pierwszy post na tym forum.

Na wstępie chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy się wcześniej wpisywali na tym forum ponieważ było ono dla mnie wręcz jedynym źródłem odniesienia odnośnie wiarygodności strony wschodniej. Z waszym wsparciem udało mi się niemalże bezproblemowo zawrzeć związek małżeński z ukrainką, procedury nieznacznie się zmieniły od 2009 roku (czas pierwszych postów). Zanim opiszę swoją przygodę chciałbym się skonsultować, ponieważ jednej rzeczy nie dopilnowałęm.

Mianowicie, akt urodzenia żony. Posłużyliśmy się oryginałem, który ona dostała. Pisząc posłużyliśmy się, mam na myśli, oddaliśmy do polskiego USC. Po ślubie oni nie chcą tego oddać, a żeby cokolwiek załatwić po stronie ukraińskiej, on jest potrzebny. Jak byliśmy po ślubie ich spytać (USC) czy oddadzą, to panie zza biurka mówią że to jest odpis i taki sam można wziąć jeszcze raz na Ukrainie. (Odpis może tak ale my oddaliśmy kartonikowy) Natomiast (dosłownie dzisiaj) w USC na Ukrainie, powiedziano nam, że Polska nie może przetrzymywać Ukraińskich dokumentów. Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie, jeżeli już ktoś miał ten problem. Czy i jak odzyskać akt urodzenia żony z polskiego USC.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Pozdrawiamy
Rafał i Alina

PS. Gdzieś było na tym forum że trzeba się zrzec praw do aktu na rzecz urzędu. Jeżeli tego nie było podczas podpisywania papierów do Aktu Małżeństwa, to się żona nie zrzekała. Bo tak to po prostu poszliśmy z procedurą.
B QL
zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 876
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

trochę uważniej należy czytać posty,w ich treściach było napisane co zrobić.
W ukraińskim ZAKS (RAKS) zgłaszasz po prostu zagubienie aktu urodzenia(oczywiście robi to żona),pewnie trochę będą się "krzywić" ale nie znam przypadku odmowy wydania powtórnego dokumentu.
W PL chcąc pewnie go odzyskać musisz oddać sprawę do sądu choć szczerze,nie znam przypadku oddania takiego dokumentu właścicielowi.
Tak na przyszłość posłuż się troszkę w kontaktach z urzędami z obu stron przebiegłością,czasami szczerość -zbytnia-może przynieść więcej szkody jak korzyści,powodzenia.
binio
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 117
Rejestracja: wt 22 lut, 2011 00:55

Post autor: binio »

USC ma obowiązek przechowywania zarówno oryginału jak i tłumaczenia aktu urodzenia. Kraj pochodzenia nie ma to żadnego znaczenia. Urzędnik nie ma po prostu prawa wpisania związku małżeńskiego bez tych dokumentów. Właściwie to masz dwie opcje: 1. Ładnie prosisz lub piszesz pismo o udostępnienie aktu w celu np skopiowania. 2. Żona w ukraińskim USC bierze kilka odpisów.
Weź pod uwagę, że odpisu będziecie jeszcze potrzebować, np do rejestracji dziecka.
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

Помоги мне пожалуйста :( У меня кончилась виза 2 недели назад и я приехал домой. Следущую могу сделать через пол года... Пару дней назад моя девушка (полячька) сказала что беременна... Что мне делать? Какие документы нужно собрать чтоб вернутся в польшу и как долго нужно ждать встречи с любимой ???
Nath
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: pn 15 paź, 2012 23:35

Post autor: Nath »

Jurek87 pisze:Помоги мне пожалуйста :( У меня кончилась виза 2 недели назад и я приехал домой. Следущую могу сделать через пол года... Пару дней назад моя девушка (полячька) сказала что беременна... Что мне делать? Какие документы нужно собрать чтоб вернутся в польшу и как долго нужно ждать встречи с любимой ???
Самое лучшее, что могу посоветовать - это то, чтобы твоя девушка приехала к тебе и вы поженились на Украине. (ты из Украины, не так ли?)

Я тоже украинка и мы с моим женихом (он поляк) планируем пожениться в январе. И оказалось, что бракосочетание в Польше - это много времени, документов (через суд, консульство + переводы - это все стоит тоже недешево)... Короче - слишком много проблем. Плюс - у тебя должна быть открытая виза на то время...

А так - пойди-ка в твой местный РАГС и узнай какие документы нужно им подать для вашего бракосочетания. Ее документы нужно будет перевести украинским!!! переводчиком (польский даже присяжный им не катит) + нотариальное заверение. И через 30 дней - брак.
А в вашем случае возможно удастся еще и раньше - поскольку она беременна. Вот только не знаю подойдет ли им перевод польской справки о беременности, или же лучше пойти в укр.больницу (или же к частному гинекологу) и взять там справочку о беременности. Причем тебе лучше идти с ней - чтобы не содрали семь шкур за справочку (потому-что она полячка... ;) )

Потом, после брака, ты отправляешься в консульство и без проблем получаешь визу как муж гражданки Польши. А потом если вы с ней будете жить в Польше, то обращаешься в администрацию воеводства (Urząd Wojewódzki) и подаешь заявку на Разрешение на временное пребывание в Польше (действие до 2 лет). Через 2 года снова на такую же. А потом уже (после 4 лет пребывания в браке и постоянного!!! проживания в Польше) можна пробовать подавать заявку на Разрешение на постоянное!!! пребывание в Польше.

Удачи. Напиши, пожалуйста, что решили и как сделали. ;)
zeneczek
Tajny Radca
Tajny Radca
Posty: 876
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 22:12
Lokalizacja: PL

Post autor: zeneczek »

rzeczywiście dzisiaj trochę łatwiej wstąpić w zw. małżeński w UA jak w PL.Jednak Jurek.... nigdzie nie napisał że zamierza takowy zawrzeć,to po pierwsze.
Nath,trochę ściemniasz pisząc o łatwym uzyskaniu wizy w Konsulacie,kiedyś było łatwiej i praktycznie od ręki,dzisiaj trzeba się zarejestrować przez internet,nie zawsze będzie szybki termin,i niestety dalej nawet jako współmałżonek ob. polskiego musisz złożyć masę dokumentów,wykupić ubezpieczenie,małżonek powinien napisać zaproszenie(w niektórych Konsulatach żądają notarialne-można przed Konsulem prawnym za paręnaście euro),i jeszcze z wielką łaską dają nie zawsze satysfakcjonującą małżonka wizę.
Kolejny problem to UW w PL,do dwóch lat czasowe pozwolenie to z reguły jeden rok na początek,potem następne,a każde płatne.Żeby wystąpić na końcu ścieżki o pozwolenie beztermionowe 3lata małżeństwa i dwa lata legalnego nieprzerwanego pobytu w PL(dwa lata nie sumuje się z kilku Kart pobytowych).
Tak więc nie różowo to wygląda,droga trochę przez ciernie ale do przejścia jak związek wytrzyma,powodzenia
Nath
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: pn 15 paź, 2012 23:35

Post autor: Nath »

Tak... rzeczywiście Jurek i nie wspomniał o małżeństwie. Lecz inaczej to chyba nie mają szans, żeby już niedługo być razem, a nie za poł roku. Chyba że ona zamieszka z nim na Ukrainie.
Lecz mi się wydaję, że jak napisał "moja dziewczyna" (a nie że jakaś tam dziewczyna) no i że jest w ciąży - to chyba już najwyższy czas pomysleć o ślubie, nie? ;)

Ale to oczywiście decyzja należy do nich. I nikt ich nie osądza.
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

Спасибо вам большое :) Будем делать все на украине. Сщас Любимая делает себе паспотр и приедет ко мне :) Спасибо еще раз, я просто жыть без нее не могу...
Dziekuje bardzo, narazie zamieszkamy u mnie ;)
Nath
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: pn 15 paź, 2012 23:35

Post autor: Nath »

Jurek87 pisze:Спасибо вам большое :) Будем делать все на украине. Сщас Любимая делает себе паспотр и приедет ко мне :) Спасибо еще раз, я просто жыть без нее не могу...
Dziekuje bardzo, narazie zamieszkamy u mnie ;)

Bardzo cieszą takie ciepłe uczucia między wami ... :D

Wszystko będzie dobrze. Najważniejsze, że będziecie razem... no i żebyś miał pracę, oby móc zabiezpieczyć godne życie dla was obydwojga

Powodzenia Jurek!
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

А свадьба будет как только приедет моя Любимая :P Спасибо вам огромное :P
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

Dzieki bardzo :) prace juz zalatwilem ;)
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

Sorry, ale nas bedzie czterech :) Bedziemy miec blizniakow :P :P :P
Nath
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: pn 15 paź, 2012 23:35

Post autor: Nath »

Jurek87 pisze:Sorry, ale nas bedzie czterech :) Bedziemy miec blizniakow :P :P :P

GRATULACJE!!! :D
Jurek87
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 6
Rejestracja: sob 06 paź, 2012 00:51
Lokalizacja: ukraina

Post autor: Jurek87 »

Dziekujemy :wink:
Jurek i Natalia :wink:
iwonka1167
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: pn 19 lis, 2012 00:14

Post autor: iwonka1167 »

Czytam o waszych problemach i i jak z nich wychodzicie!! niektóre pomyslnie a nie które nie!! Mój problem związany jest z partnerem ukraińskim.nasz związek trwa 4 lata . w Polsce przebywa nie legalnie. Niechce wracać na Ukrainę . Chcemy wziąść ślub ale to co czytam to chyba nie mamy szans!! mój Wasyl złozył wniosek na podstawie abolicji, ale został odrzucony. Jestem załamana , nie wiem co robić ręce mi opadają. kochamy sie bardzo,ale nasze Państwa nam tego nie uożliwiają!! CO MAM ZROBIĆ!!
Cokolhuk
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: wt 31 lip, 2012 19:07
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Cokolhuk »

Około pół roku temu obiecałem i obietnicy tej dotrzymuję. W międzyczasie też wiele spraw się rozwinęło. Ogólnie wiele rzeczy dotyczących ślubu pomiędzy polakiem a ukrainką się nie zmieniło. Procedura wydała mi się nawet w kilku miejscach prostsza niż opisywano.

Z ukochaną się poznaliśmy i wspólnie zdecydowaliśmy na połączenie naszych dróg.

Z jej strony była potrzebna „заява” że nie pozostaje ona w związku małżeńskim z innym mężczyzną. Wydawana przez notariusza na terenie Ukrainy.
Zaświadczenie aktu urodzenia, nauczony po szkodzie wiem już, że dodatkowe zaświadczenie wydaje „загс”. Te domowe warto sobie zostawić ponieważ zostaje ono bezpowrotnie oddane do urzędu.
Ważny paszport ;)

Chcąc wziąć ślub w polsce potrzebne było tłumaczenie dokumentów. (zajawa/akt urodzenia). W przypadku paszportu sprawa jest prosta bo zawiera on angielskie nazwy. Natomiast warto sobie zrobić ksero pozostałych tłumaczeń. Do póki nie oddamy oryginałów w urzędzie miasta, zawsze posługujemy się nimi ‘do wglądu’.

Mając tłumaczenia, udajemy się do rejonowego sądu cywilnego z podaniem: Prośbą o zwolnienie z przedkładania dokumentów potrzebnych do zawarcia związku małżeńskiego z cudzoziemcem.
UWAGA! Podanie pisze obywatel(-ka) Ukrainy, lub jest ono pisane w jego(jej) imieniu!. Jako obywatel RP nie trzeba we własnym sądzie prosić o zezwolenie na ślub, to cudzoziemiec potrzebuje.
Do podania załączamy zajawę oraz akt urodzenia (ksera a oryginały do wglądu przy składaniu podania).

Z podaniem można już załączyć swoje pełnomocnictwo (raczej się kochamy :)) co jest bardzo przydatne przy korespondencji a w najgorszych przypadkach, co mnie dotyczyło, kiedy narzeczona musiała wrócić w międzyczasie na Ukrainę.

Sąd odpowie wyznaczając termin rozprawy. Jeżeli podanie zostanie źle sformułowane (doświadczone), w odpowiedzi będzie prośba o sprecyzowanie wniosku. Toteż nie ma co skakać z radości jak przyjdzie pismo, dopóki się go nie otworzy:). Do tego dochodzi informacja opłatach administracyjnych około 150 zł.

Rozprawa odbywa się w języku polskim toteż wymagana jest jego znajomość przez cudzoziemca(-kę). W moim przypadku sędzina była bardzo przychylna i formalność rozprawy sprowadzała się do pytań, na które można było odpowiadać tak/nie. Jedyne pytanie, które wymagało własnej odpowiedzi dotyczyło planów i przeszłości związanej z krajem (Polską).

W dniu rozprawy dowiadujemy się kiedy będzie decyzja (około 20 dni chyba).

Wtedy po odebraniu decyzji wraz z początkowym zestawem dokumentów (tłumaczeniami) udajemy się do urzędu miasta i aplikujemy o udzielnie ślubu. W urzędzie miasta jesteśmy zapoznawani ze szczegółami i jednocześnie żegnamy się z dokumentami oczekując na „ten” dzień. Ponieważ urząd miasta był ‘mój’ nie musiałem dawać nic poza dowodem osobistym. Jeżeli urząd nie jest ‘swój’, trzeba mieć odpis aktu urodzenia.

Na ślubie dostajemy odpisy aktu ślubu 3x. Jeden już warto dać małżonce, która udaje się na Ukrainę, i w zależności czy przyjęła nazwisko, tłumaczy akt oraz wymienia wszystkie dokumenty. Dowód, paszport, prawko. Jak poszła w swoim zaksie żeby powiedzieć że jest mężatką to ją olali (??). Tzn. wzieli chyba przetłumaczony odpis ale jakoś pamiętam to przez mgłę.

Natomiast w polsce udajemy się do urzędu wojewódzkiego, i w urzędzie ds. cudzoziemców składamy wniosek o kartę pobytu. Ponieważ wniosek jest składany po raz pierwszy potrzebny jest ponownie akt urodzenia wraz z tłumaczeniem.

Można go uzyskać jeszcze raz w urzędzie miejskim za drobną opłatą. Panie kserują nasze dokumenty, które składaliśmy przy wniosku o udzielenie ślubu i stawiają ‘ważną pieczęć’. Będąc jeszcze w urzędzie miejskim warto też zameldować małżonkę, jeżeli tego nie zrobiliśmy wcześniej, ponieważ zaświadczenie meldunku trzeba złożyć przy wniosku do karty pobytu.

Do całego kompletu dokumentów w urzędzie wojewódzkim trzeba dodać jeszcze dowody o dochodach, lub możliwościach utrzymania małżonki, jeżeli takowych nie ma. Poświadczone zaświadczenie o stanie konta bankowego daje radę.

Wypełniamy wniosek o kartę pobytu, małżonka podpisuje, można dodać pełnomocnictwo, 350 zł, oddajemy wszystkie dokumenty i czekamy na decyzję.

W międzyczasie powinniśmy dostać pocztą informację o terminie na ‘wywiad’ w urzędzie wojewódzkim. W międzyczasie w niezapowiedzianym momencie odwiedzi nas również straż graniczna. Lepiej dla nas aby na nas trafili, chociaż my dużo w domu nie siedzieliśmy tak się złożyło że się spotkaliśmy (nasze szczęście). Panowie również będą chcieli rozmawiać z sąsiadami. Pytania, jakie zadają, są rzędu jak się poznaliście, kto ile razy tu i tam był, jakie plany na przyszłość etc. Podobnie sprawa wygląda w urzędzie wojewódzkim na wywiadzie. Tutaj już jest wymagana znaczna znajomość języka polskiego aby się nim swobodnie posługiwać przy rozmowie z urzędnikiem państwowym. Słyszałem o przypadkach że, niektórzy rozmawiali po angielsku ale tak naprawdę brak na to dowodów.

W końcu pozostaje nam czekać na decyzję dot. wydania karty pobytu i zapłacić ekstra 50zł i czekać kolejny rok na nowe przygody ;)

Ponieważ całość była pisana ‘na kolanie’ może być wiele stylistycznych niejasności, proszę o wyrozumiałość i ewentualne pytania, na które odpowiem wyjaśniając to co napisałem.

Dodatkowo przed każdą wizytą w jakiejkolwiek instytucji sprawdzałem w necie jej stronę w poszukiwaniu informacji, co i jak w moim przypadku. W ostateczności wykonywałem telefon i pytałem czy jakieś ekstra dokumenty powinienem ze sobą jeszcze mieć.

Pozdsrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku!
B QL
Awatar użytkownika
pocieszny
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: ndz 31 maja, 2009 22:50
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pocieszny »

iwonka1167 pisze:Jestem załamana , nie wiem co robić ręce mi opadają. kochamy sie bardzo,ale nasze Państwa nam tego nie uożliwiają!! CO MAM ZROBIĆ!!
Proponuję zrobić dziecko. Wtedy mniejsza szansa, że ojca dziecka, które dostanie obywatelstwo polskie, deportują.
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie.
Awatar użytkownika
pocieszny
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: ndz 31 maja, 2009 22:50
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pocieszny »

Cokolhuk pisze:Około pół roku temu obiecałem i obietnicy tej dotrzymuję. W międzyczasie też wiele spraw się rozwinęło. Ogólnie wiele rzeczy dotyczących ślubu pomiędzy polakiem a ukrainką się nie zmieniło. Procedura wydała mi się nawet w kilku miejscach prostsza niż opisywano.
Bardzo udany opis. Z żoną przechodziliśmy to w 2011 i potwierdzam, że się nic od tamtej pory nie zmieniło.
Gratuluję przejścia przez te biurokratyczne przeszkody i życzę szczęścia w małżeństwie.
Pozdrawiam ze Szczecina ;-)
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie.
Pocieszaczek
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: pn 25 lut, 2013 19:15
Lokalizacja: Lublin

łšlub. Ukrainsko - Polskie ADHD czy nieporozumienie?

Post autor: Pocieszaczek »

Witam! :roll: Mam pytanie do Wszystkich kto przeszedł tą drogą . W sierpniu 2012 podaliśmy sprawę do sądu , tylko dzisiaj 25.02.2013 dostaliśmy postanowienie prawomocne. :? Mamy spólne dziecko , które chodzi do szkoły od 1 września , ale jest obywatelem Ukrainy i teraz problem : Wiza do 13.03 :? Mam zameldowanie tymczasowe , też do 13.03 . Możemy jeszcze zdążyć wziąść ślub :?: :?: :?: Co mamy robić dalej? :cry:
Pozdrawiam !
Awatar użytkownika
pocieszny
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: ndz 31 maja, 2009 22:50
Lokalizacja: Szczecin

Re: łšlub. Ukrainsko - Polskie ADHD czy nieporozumienie?

Post autor: pocieszny »

Pocieszaczek pisze:Witam! :roll: Mam pytanie do Wszystkich kto przeszedł tą drogą . W sierpniu 2012 podaliśmy sprawę do sądu , tylko dzisiaj 25.02.2013 dostaliśmy postanowienie prawomocne. :? Mamy spólne dziecko , które chodzi do szkoły od 1 września , ale jest obywatelem Ukrainy i teraz problem : Wiza do 13.03 :? Mam zameldowanie tymczasowe , też do 13.03 . Możemy jeszcze zdążyć wziąść ślub :?: :?: :?: Co mamy robić dalej? :cry:
Pozdrawiam !
Hmm, proponuję spróbować dogadać się w USC w sprawie skrócenia terminu oczekiwania na zawarcie związku małżeńskiego. A potem, jeśli się uda, po ślubie błyskawicznie do Urzędu Wojewódzkiego składać wniosek o przedłużenie wizy uzasadniając to zawarciem związku małżeńskiego i staraniem o uzyskanie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony, jak również dzieckiem w szkole (żeby mogło zostać przynajmniej do końca roku szkolnego).
Jeśli przedłużą wizę, od razu składać papiery na zamieszkanie na czas oznaczony - najpóźniej na 45 dni przed upływem ważności wizy. Dają wtedy stempel w paszport i do czasu rozpatrzenia wniosku przebywa się legalnie w Polsce.
Jeśli się nie uda, to wtedy należałoby wyjechać na Ukrainę i starać się o wizę i wtedy na spokojnie ślub i cała reszta w PL.
Moja narzeczona dostała w konsulacie we Lwowie bez problemów wizę krajową na 1 rok, jako uzasadnienie podaliśmy przygotowania do ślubu i procedury związane z udzieleniem zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony.
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie.
zdenerwowana
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: śr 27 lut, 2013 12:51

Post autor: zdenerwowana »

Jestem calkiem nowa na forum, zalogowalam sie z nerwow, sluchajcie, to co sie dzieje w przypadku slubu z obywatelem Ukrainy w Polsce przechodzi ludzkie pojecie. Kazdemu, kto ma jeszcze jakiekolwiek watpliwosci radze wszystko zalatwiac na Ukrainie!!!

Nasza historia zaczela sie w zeszlym roku, pod koniec maja, kiedy to trzeba bylo wniesc do sadu wniosek o zwolnienie z przedlozenia dokumentu potrzebnego do zawarcia malzenstwa. W sadzie w Zabrzu (czyli "moim" miescie, tam gdzie jestem zameldowana) powiedziano nam, ze tym zajmuje sie sad w Gliwicach. W Gliwicach wysylano nas z jednego sadu do drugiego, bo nikt nie wiedzial kto gdzie i jak sie ta sprawa zajmuje. W koncu znalezlismy, powiedziano nam, ze moj narzeczony musi napisac wniosek. Ok, wszystko zrobione, oddane 1 czerwca i czekamy.

Czekalismy 2 miesiace, zeby otrzymac pismo z pouczeniem, ze Gliwice oddaja sprawe Zabrzu ze wzgledu na adres zameldowania. No wkurzylam sie na maxa, ale ok, czekamy.

Wyobrazcie, ze dostalismy pismo dopiero teraz na poczatku lutego!!! A stawic sie mamy pod koniec kwietnia!!! (juz nie mowiac o tym, ze na uprawonomocnienie czeka sie kolejne 3 tyg.) Moj ukrainski narzeczony nie dostal przedluzenia wizy, bo nie mial powodow uzasadniajcych jej przedluzenie 45 dni przed koncem jej waznosci. Pismo z sadu przyszlo pozniej i urzad wojewodzki odmowil przedluzenia w czasie krotszym, niz 45 dni. zatem narzeczony najprawdopowobniej nie bedzie mogl stawic sie na przesluchaniu pod koniec kwietnia.

Gdybym to wszystko wczesniej wiedziala, od razu zaczelibysmy sie starac o slub na Ukrainie, bez calej tej zbednej Polskiej biurokracji. Ehhh.. az zyc sie odechciewa.
binio
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 117
Rejestracja: wt 22 lut, 2011 00:55

Post autor: binio »

Hehh ja juz pisalem. Najlepiej jest wziac slub w Rosji / na Ukrainie - najszybciej i najtaniej. Dostac wize na Schengen w polskim konsulacie - na podstawie aktu malzenstwa z obywatelem Polski. Wyjechac za granice i tam zrobic papiery dla malzonka - bo dzieki idiotycznej interpretacji przepisow, malzonek obywatela UE dostaje karte pobytu na 5 lat z automatu :)

Nie lam sie - bedzie dobrze :)
zdenerwowana
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: śr 27 lut, 2013 12:51

Post autor: zdenerwowana »

Dzieki binio, mnie to juz naprawde wszystko przeraza, tym bardziej, ze odkad pamietam jestem przeciwniczka malzenstw, (za to zwolenniczka wolnych zwiazkow, haha), chyba podswiadomie zawsze balam sie tej machiny biukokracji, no ale chce za maz wyjsc dla mojego Ukochanego, zeby mi Go na Ukraine nie odeslali...

Myslelismy (o naiwnosci!), ze w Polsce po slubie wszystko pieknie i ladnie zalegalizuja z ta karta pobytu itd. a wlasnie czytam, ze wcale tak rozowo nie jest, ze trzeba przynajmniej 2 lata bez przerwy mieszkac w Polsce, a my i tak po slubie chcielismy zamieszkac w Niemczech (gdzie ja koncze studia), co jeszcze wszystko bardziej komplikuje. Zastanawiam sie, czy tego wszystkiego naprawde nie rzucic w cholere i zajac sie tym slubem na Ukrainie. Tylko, ze wtedy najprawdopodobniej moi dziadkowie w ogole nie przyjada, a to glownie ze wzgledu na moja rodzine chcielismy wszystko zorganizowac w Polsce. Jutro jeszcze musimy oddac w sadzie jeszcze usprawiedliwienie z powodu niemoznosci stawienia sie w sadzie Denysa ze wzgledu na brak wizy, inaczej zaplacilby jeszcze grzywne... Kto by pomyslal, ze tak ciezko jest wyjsc za maz... Denys mnie jednak pociesza, ze lepiej, zeby malzenstwo zaczelo sie w sadzie, niz zeby tam sie skonczylo...
binio
Kolegialny Asesor
Kolegialny Asesor
Posty: 117
Rejestracja: wt 22 lut, 2011 00:55

Post autor: binio »

ale akurat z germania to jest super pomysl, jesli pojedziecie tam we dwoje i bedziesz miec prace, Twoj maz bez problemu dostanie karte pobytu na 5 lat i nikt nie bedzie was kontrolowal czy sprawdzal
ja tak zrobilem, tyle ze w Austrii i naprawde bylem bardzo zdziwiony jak szybko i gladko poszlo, bez zadnych pism, wnioskow - 2 godzinki czekania, 15min wypelniania dokumentow i po tygodniu karta byla gotowa
alliti
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 1
Rejestracja: śr 03 kwie, 2013 15:01

POMOCY!PLANUJE WESELE W WARSZAWIE

Post autor: alliti »

Witam wszystkich!
jestem ukrainką i mam narzeczonego polaka, w sierpniu planujemy wesele
właśnie zaczęłam czytać wszystkie posty odnośnie załatwiania formalności i jestem załamana i mega pogubiona........
bardzo proszę o listę co jak i gdzie mam załatwić - interesuje mnie aktualny stan rzeczy tzn co jest wymagane i akceptowane w tym roku(2013)
dodam że posiadam kartę pobytu czasowego gdyż pracuje w Polsce

pozdrawiam
Ala
Congestus
Sekretarz Senacki
Sekretarz Senacki
Posty: 13
Rejestracja: pn 11 lip, 2011 15:50

Post autor: Congestus »

Witam,

Mogę opisać jak to wygląda na Ukrainie. Otóż na początku trzeba się zdecydować w jakim mieście bierzemy ślub, gdyż każdy ZAGS ma inne procedury.

W Polsce:

- w USC bierzemy dokument " umożliwiający zawarcie małżeństwa za granicą" ( nie pamiętam dokładnie jak to się nazywa, będą wiedzieli o co chodzi w USC)



Na Ukrainie:

-Robimy ksero pierwszej strony paszportu + strony z pieczątką wjazdową, tak aby pokazać iż jesteśmy na Ukrainie legalnie

Tłumaczymy dokumenty na język ukraiński (w Kijowie koszt 300 hrn). W tym miejscu możemy wskazać tłumaczowi jak ma przetłumaczyć nasze nazwisko, gdyż później będziemy się nim posługiwać na Ukrainie.

Wszystko zanosimy do ZAGSu. Dwie osoby muszą się pojawić przed kierownikiem. Po wnikliwej weryfikacji dokumentów następuje pytanie: Czy jesteście już w związku małżeńskim ? Odpowiadamy " nie" i dostajemy pytanie jaką ceremonię chcemy a) sami b) z goścmi ( koszt 100 lub 270 hrn) Potem opłacamy wszystko w banku obok i idziemy do administratora który daje nam kolejny kwit na 270 hrn, także..... za ceremonię :):):) tyle iż trzeba go opłacić przed ślubem. Termin przeważnie dostaje się miesiąc w przód. W szczególnie uzasadnionych sytuacjach można wcześniej tylko trzeba jakieś tam bilety pokazać - udokumentować wyjazd. To tyle o Kijowie. We Lwowie natomiast procedura jest podobna z tym że przed złożeniem doumentów trzeba iść się "poradzić" ( 120 hrn) jakiegoś tam naczelnika obwodu d/s czegoś tam, który przyjmuje między 12-14 we wtorki i czwartki :) :) :). Co z tego wynika iż ciężko jest to jednego dnia załatwić.

Pozdrawiam
qamil
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: czw 23 maja, 2013 11:50

Post autor: qamil »

binio, Witam!
Wiem ze ten temt byl wiele razy poruszany ale chcialem sie dowiedziec czy z czasem sie nic nie zmienilo.29 czerwca bede brac slub z rosjanka. Narzeczona ma 30 dniowa wielokrotna wize do Polski wazna do listopada. Po slubie wiza bedzie jeszcze wazna 4 dni i w tym czasie chcielibysmy zalatwic potrzebne formalnosci w Urzedzie do Spraw cudz, by dostac karte pobytu. Podobno jak juz wezmiemy slub to zona tak czy inaczej moze przebywac na terenie Polski, jednak nie moze wracac do rodzimego kraju bo bedzie potrzebowac nowa wize. Czy mozna sie starac o karte pobytu gdy nie ma zameldowania? I czy nie bedzie to problemem jak zona bedzie czekac na karte pobytu z juz niewazna wiza na terenie Polski?
Dziekuje.
qamil
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 4
Rejestracja: czw 23 maja, 2013 11:50

Post autor: qamil »

Witam!
Wiem ze ten temt byl wiele razy poruszany ale chcialem sie dowiedziec czy z czasem sie nic nie zmienilo.29 czerwca bede brac slub z rosjanka. Narzeczona ma 30 dniowa wielokrotna wize do Polski wazna do listopada. Po slubie wiza bedzie jeszcze wazna 4 dni i w tym czasie chcielibysmy zalatwic potrzebne formalnosci w Urzedzie do Spraw cudz, by dostac karte pobytu. Podobno jak juz wezmiemy slub to zona tak czy inaczej moze przebywac na terenie Polski, jednak nie moze wracac do rodzimego kraju bo bedzie potrzebowac nowa wize. Czy mozna sie starac o karte pobytu gdy nie ma zameldowania? I czy nie bedzie to problemem jak zona bedzie czekac na karte pobytu z juz niewazna wiza na terenie Polski?
Dziekuje.
ODPOWIEDZ