Nowe przepisy pobytowe w Naddniestrzu

Podróże po Mołdawii i Republice Naddniestrzańskiej
Ivan Valivdenko
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: sob 24 lut, 2018 16:21

Nowe przepisy pobytowe w Naddniestrzu

Post autor: Ivan Valivdenko » wt 24 kwie, 2018 18:02

Witam,
na pewnej grupie podróżniczej spotkałem się wpisem, jakoby wjazd do Naddniestrza został znacznie ułatwiony. Cytuję:
Informacje o 10 h w przypadku tranzytu i konieczności rejestracji na milicji w ciągu 24 h w ciągu, które podajecie albo które można przeczytać na WikiTravel, są nieaktualne od mniej więcej roku. W Naddniestrzu weszły nowe przepisy, nie trzeba iść na milicję po meldunek, a pozwolenie na pobyt po podaniu dowolnego adresu dostaje się standardowo na 10 dni i nikt nie weryfikował, czy rzeczywiście tam byłem.
Autor wpisu podpiera się dodatkowo linkiem do postanowienia Prezydenta PMR w tej sprawie:
http://pravopmr.ru/View.aspx?id=n0MLLbZ ... UwYQ%3D%3D

Niestety mój rosyjski nie jest wystarczający, aby się w to wgłębić.

Nigdzie indziej nie spotkałem się z takimi informacjami - czy ktoś mógłby potwierdzić lub zerknąć na rozporządzenie z linka?

Gzagal
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 59
Rejestracja: pt 12 lut, 2016 17:29

Nowe przepisy pobytowe w Naddniestrzu

Post autor: Gzagal » śr 25 kwie, 2018 21:26

Informacje te niczym błyskawica pojawią się na innych grupach i są komentujący, którzy to dementują jak i tacy, którzy potwierdzają:
Od mniej-wiecej listopada 2017 mozna dostac pobyt na maks 45 dni jak sie poda adres, ktorego nikt nie weryfikuje. Co do wjazdu wlasnym autem - wczesniej wypelnialo sie deklaracje celna na auto i placilo stala oplate za maksymalnie 3-miesieczne przebywanie auta w Naddniestrzu - np. za Lade Nive 8 euro :) Teraz natomiast placi sie normalna winiete, proporcjonalnie do pobytu (od 7 do chyba 180 dni) i na 7 dni wychodzi znacznie taniej. Na policji nie trzeba sie juz w ogole rejestrowac. Legendarny most kolo Tiraspola, zamkniety od 27 lat, rowniez juz normalnie otwarty. Sporo poluzowali gume w majtach :) Jak ktos ma jakies szczegolowe pytania - piszcie priv
Planuje być w Naddniestrzu w lipcu tak więc dla mnie byłaby to ciekawa informacja - ale czekam na potwierdzenie innych

Ivan Valivdenko
Okręgowy Sekretarz
Okręgowy Sekretarz
Posty: 32
Rejestracja: sob 24 lut, 2018 16:21

Nowe przepisy pobytowe w Naddniestrzu

Post autor: Ivan Valivdenko » pn 07 maja, 2018 20:44

Chętnie sam sobie odpowiem na własne pytanie, bo właśnie wróciłem z Naddniestrza :) Zmiany są faktem, na granicy wystarczy podać dowolny adres, którego nikt nie sprawdza (np. adres hotelu). Nawet jak ktoś jedzie na jeden dzień, to warto podać 2 lub 3 dni, żeby nie było spiny z wyjazdem. Karta migracyjna otrzymana przy wjeździe jest jednocześnie meldunkiem i nie trzeba później nigdzie się fatygować. Na wyjeździe szybka kontrola pogranicznika o wyglądzie Gagarina, wszedł do busa, sprawdził każdemu paszport i kartę migracyjną, po czym do widzenia. Nie ma się czego bać, chociaż brak ochrony konsularnej sprawił, że mimo wszystko cały czas nie mogłem się pozbyć pewnego niepokoju.

Synk
Kolegialny Registrator
Kolegialny Registrator
Posty: 2
Rejestracja: ndz 15 lip, 2018 13:12

Nowe przepisy pobytowe w Naddniestrzu

Post autor: Synk » ndz 15 lip, 2018 13:26

Byłem w Naddniestrzu przypadkiem, niechcący...w maju. Wjazd od strony Odessy, motocyklem. Odbył się bez problemu, dostałem kartkę meldunkową na 10 godzin. Przyznam że nie wiedziałem że jestem w Naddniestrzu - przekonany byłem że wjeżdżamy z kolegą do Mołdawii. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów pustą drogą wzdłuż granicy, na Kiszyniów, nagle - posterunek (wóz pancerny, wojsko pod bronią). Strażnik zabrał nam paszporty, mnie wziął do dyżurki - i zaczyna się rozmowa przez tłumacza google: "brakuje wam w paszporcie jednego stempla, przy wyjeździe z Mołdawii grozi wam kara 300Euro". I tak kilka razy...ja mu mówie - oddaj paszporty, wrócimy na granicę i sobie brakujący stempelek załatwimy. Oczywiście stwierdził że tam też te 300 euro pokuty dostaniemy. Za 10Euro wszystko się rozwiązało. Kartkę meldunkową nam zabrał. Pojechaliśmy na posterunek Mołdawski, za mostem. Tam nic nie chcieli (tylko okiem rzucili w paszport, w zielone karty) - a o karcie meldunkowej ani słowa. Wieczorem Wyjechaliśmy z Mołdawii do Rumunii - i tam na granicy też nie było pytań o kartę meldunkową. Generalnie dziki kraj. Wygląda na to że karta meldunkowa obowiązuje tylko w Naddniestrzu.
Spotkaliśmy na granicy UA/PL innego motocyklistę. Okazało się że z grupą kolegów wjechał do Naddzniestrza zieloną granicą od strony Mołdawii (a tak sobie jechali krzakami nie patrząc na drogi, bramki, posterunki...bo ich nie było). W jakimś sklepie się dowiedzieli że są w Naddniestrzu. Konsternacja. Zdecydowali się ujawnić - zgłosili się na posterunek. Tam urzędnicy nie wiedzieli co z nimi zrobić. Wezwali szefa...ten za chwilę wezwał swojego szefa...przesłuchanie, wpłata "kary" około 10 Euro/głowę i pieczątka się znalazła. A finał był jeszcze ciekawszy - zapakowali ich (3 chłopów) do Łaza i powieźli w teren...na wycieczkę. Dowódca stwierdził, że aby nie mówili o nich źle (o republice) , w ramach rekompensaty zorganizowali im wycieczkę po okolicy.
Dziwny kraj...

ODPOWIEDZ