[Styczeń 2019] Pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt Gór Momskich

Forum wyłącznie dla zamieszczania relacji z podróży
anomander
Kolegialny Sekretarz
Kolegialny Sekretarz
Posty: 72
Rejestracja: wt 16 lut, 2010 20:18
Lokalizacja: Zurych

[Styczeń 2019] Pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt Gór Momskich

Post autor: anomander » śr 06 mar, 2019 15:54

Cześć, w lutym wróciłem z samotnej wyprawy w Góry Momskie w Jakucji
(wielki łańcuch górski biegnący rówolegle do jeszcze dłuższych Gór Czerskiego).
Cel - pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt, pełny sukces :)

Narazie tylko kilka wybranych ciekawych faktów i zdjęć, pełną fotorelację
napiszę po 15 kwietnia, jak się grafik naukowy odrobinę rozluźni...

Pokrótce - jak zawsze na wyprawach wspinaczkowych bądź survivalowych
w Syberię, było wspaniale i było dużo cierpienia. Jedno jest tam zawsze
silnie skorelowane z drugim :)

Gdzie:

https://www.google.com/maps/place/66%C2 ... 44.7787677

Czas i logistyka:

Wyszło w stylu "szybko i sprawnie". Przylot do Jakucka, na drugi dzień lot do Khonuu. W Khonuu
czekałem 1 dzień, potem jazda skuterami śnieżnymi w pobliże najwyższego masywu. Dystans
z Khonuu do masywu ~110 km, jechało się 3 dni w jedną stronę - skutery (burany) psuły się
po drodze, a do tego było tylko 6-7 godzin jasno, nocą temperatura spadała do -55 C, w ciągu
dnia powiedzmy do -52 C. Przyjazd pod górę i rekonesans - 1 doba. Wejście (podejście lodowcem
i wspinaczka północno-wschodnią ścianą) - 1 doba. Powrót do Khonuu - 3 dni, powrót do Jakucka
samochodem po zimniku - ~2 dni.

Najciekawsze fakty:

- Pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt Gór Momskich, potężnego łańcucha w Jakucji.
- Wyprawa solo, poza dojazdem w pobliże góry na skuterach z eweńskimi myśliwymi.
- Wejście na szczyt było na sam koniec stycznia.
- Wysokość 2480 metrów.
- Wyprawa z nieznane, bo góra jest tak mało znana (nie ma nawet imienia) i odizolowana, że
nikt się tam nie wspina. Nie ma też żadnych zdjęć, nawet moi znajomi trekkerzy z Jakucka
nie mieli zdjęć. Okazała się technicznym szczytem, bez prostych dróg wejścia. Musiałem robić
zwiad wokół góry, żeby znaleźć miejsce najbardziej przystępne.
- Najprostsze wejście moim zdaniem okazało się najpierw po lodowcu, do wysokości około 2150
metrów, a potem około 300 metrów północno-wschodnią ścianą. Wchodziłem stromymi kuluarami,
do 55-60 stopni. Było trochę technicznie, obie dziaby poszły w ruch. Ekspozycja północna, w styczniu
w Jakucji, czyli zero słońca. Nie było natomiast silnego wiatru już (chyba) co najmniej kilka dni, więc
zaryzykowałem. Śnieg pod deskami wydawał się dość ustabilizowany, mimo że było widać, że nie
jest zmrożony na całej grubości.
- Jasno było 6-7 godzin.
- Temperatury do - 55 C. Wspinaczka przy ok. -40, może -35.
- odległość od najbliższej wioski - około 110 km (w pobliże góry dojechałem na wynajętych posowieckich
skuterach). 3 dni jazdy w jedną stronę przy -50 - -55 C.
- samotny trawers lodowca (jedyny lodowiec w Górach Momskich)

Kilka wybranych zdjęć:

Góry:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cel wyprawy, najwyższy szczyt:

Obrazek

Na szczycie:

Obrazek

Mróz:

Obrazek

Jazda skuterami:

Obrazek

Myśliwy Alek:

Obrazek

Obrazek

Zamrożona tajga:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ODPOWIEDZ