Issyk-Kul

Po przylocie do Biszkeku około godziny 5-tej rano wsiedliśmy do taksówki, która zawiozła nas (z przesiadką w samym Biszkeku) do najbardziej turystycznego miejsca w Kirgistanie - nad jezioro Issyk-kul.

Taksówki w Kirgistanie to dobry środek transportu nie tylko na niewielkie odległości ale również w komunikacji między miastami. A jeśli jedzie się w kilka osób jazda taryfą ma rozsądny stosunek ceny do komfortu i czasu przejazdu. W przeciwieństwie do Armenii, Kirgizi jeżdżą raczej na benzynie, dzięki czemu do bagażnika popularnych tam reliktów motoryzacji niemieckiej (Audi 100 i Mercedesy) mieszczą się 4 plecaki.

Wiedzieliśmy, że północne wybrzeże jeziora jest bardziej turystyczne, dlatego na pierwsze dni pobytu w Kirgistanie naturalnym krokiem wydawało się znalezienie spokojnej miejscowości położonej nad południowym brzegiem jeziorem. Wybór padł na Tamgę - rosyjską wioskę u wejścia do doliny Barskoon. Po wyjściu z taksówki dzięki pomocy miejscowych szybko udało się znaleźć przyzwoity pensjonat, w którym większość stanowili obcokrajowcy (był już wrzesień i sezon już się kończył).

Sama Tamga nie miała zbyt wiele do zaoferowania poza pamiątkami po dawnych czasach, gdy m.in. Jurij Gagarin przygotowywał się tu do lotu w kosmos, a później dekompresował. We wsi pozostało sporo rosyjskiej ludności, choć to pewnie kwestia czasu gdy Kirgizi stanowić będą tu większość - zwłaszcza biorąc pod uwagę potężny skok demograficzny notowany w tym kraju po uzyskaniu niepodległości. W Tamdze zachowało się jeszcze post radzieckie sanatorium, a na obrzeżach wybudowano eleganckie drewniane domki letniskowe. Ceny tych domków, według miejscowych przypominają raczej te europejskie, a nie centralnoazjatyckie :(

Pamiątka po Gagarinie:

Plaże są nie tylko dla ludzi:

kirgistan tamga Issyk-kul

Centrum Tamgi:

kirgistan tamga - issyk-kul

Centrum handlowe:

Próba wyciągnięcia niebieskiego antyku z plaży metodą na Ładę Nivę:

kirgistan tamga - issyk-kul


Okolice Tamgi - dolina Barskoon

Aby lepiej poznać okolice gospodarz naszego pensjonatu polecił nam Paszę, młodego lokalnego Rosjanina, który dorabiał jako przewodnik i kierowca. W drugim dniu pobytu Pasza zabrał nas na dwie kilkugodzinne wycieczki: jedną do doliny Barskoon, do wodospadów, a drugą do "Skazki", miejsca, o którym jedne źródła rozpisywały się w samych superlatywach, a inne zalecały omijać szerokim łukiem. Naszym zdaniem oba miejsca, do których zabrał nas Pasza są godne uwagi, a "Skazkę" najlepiej zobaczyć popołudniu lub pod wieczór, gdy zachodzące słońce potęguje wrażenie czerwonych skał.

Dolina Barskoon w pełnej okazałości:

kirgistan dolina Barskoon

Kurz od ciężarówek jadących w konwoju do położonej wysoko w górach kopalni złota Kumtor (odpowiada za kilkanaście procent Kirgiskiego PKB):

Pasące się wszędzie owce i kozy:

Jeden z kilku wodospadów:

Jeszcze jeden wodospad:


"Skazka"

Skazka to coś w stylu miasta skalnego. Czerwone skały przybrały w wielu miejscach ciekawe kształty, a w ślad za tym ludzie nadali im swoje nazwy. Znajdziemy tam m.in. Mur Chiński, hipopotama, męskiego członka itp. Spacer po Skazce może zająć od kilkunastu minut po kilka godzin. Nie ma tam wyznaczonych ścieżek - idzie się tam dokąd oczy poniosą, lub Pasza poprowadzi...

Hipopotam w Kirgistanie:

kirgistan relacja 081

kirgistan relacja 083

A w tle Issyk-kul:

:)

U wjazdu z głównej drogi do Skazki jest piękna plaża, a woda w jeziorze jest znacznie cieplejsza niż w innych miejscach. Spowodowane jest to tym, że w pobliżu nie wpływa żaden górski, zimny potok.

Droga wzdłuż jeziora Issyk-kul

Pomóż nam ulepszyć stronę!

  • Widzisz nieaktualne dane na stronie?
  • Możesz uzupełnić treść artykułów?
  • Chcesz opublikować własny artykuł?

Skontaktuj się z nami!

mapa rosja, ukraina

facebook log 48twitter log 48google log 48linkedin log 48
Copyright © 2001 - 2014 RosjaPL.info
Wszystkie prawa zastrzeżone!
Nie kopiuj! - uszanuj pracę innych!